Bicie się po głowie itp

11.03.11, 15:07
Moje dziecko w chwili stresu wali się w głowę, mówi o sobie "Jestem głupi, jestem ćwokiem, ciamajdą itp itd" a musze wam powiedzieć że bardzo jest elokwenty i ma duży zasób takich słów. Nie robi tego w domu tylko w szkole najczęściej. I teraz pytanie
- jak sprawić żeby tego nie robił?
- czy ktoś to opanował?
- co wg was powinien zrobić nauczyciel w takiej sytuacji

Dodam, że wiadomo że nikt mu tak w domu nie mówi no i taka reakcja nie musi być reakcją na niepowodzenie szkolne tylko np dziś gadał i pani go upomniała ostrzej.
    • tijgertje Re: Bicie się po głowie itp 11.03.11, 15:51
      Nie doszukiwalabym sie w tym zachowaniu winy pani. Takie slownictwo mogl uslyszec chocby w autobusie, polaczyl z pewnym zachowaniem i wytworzyl zupelnie dla otoczenia nielogiczne zwiazki. Jak to rozwiazac? W tym wypadku nie mam zlotej rady, bo sami borykamy sie z tym samym problemem. Tyle,z e u nas nie jest to zachowanie wystapujace w jednym miejscu. Mlody zawsze wali sie po glowie z lista epitetow, jesli mu cos nie wychodzi. Nie radzi sobie z frustracja, stresem i tak to odreagowuje. wielu autystow ma perfekcjonizm we krwi, niestety:/ Jedyne, co robimy, zeby zwlaczyc to zachowanie, to wyjasnianie mlodemu "na zimno", ze kazdy ma prawo popelniac bledy, nikt nie jest idealny i dla rownowagi zmuszamy do wyliczenia, co potrafi dobrze. Przypuszczam, ze w szkole dziecko nie radzi sobie z konkurencja , trudno akceptuje, ze ktos jest lepszy od niego, czuje sie niepewnie, stad takie zachowania. Mysle, ze na twoim miejscu pogadalabym z pania, zeby kategorycznie zabraniala dziecku bicia sie po glowie, jak jest wsciekly, niech odreaguje w inny, bezpieczny sposob (na mojego czasem dziala wizja uszkodzenia czaszki i mozgu i rzeczywistego zglupienia;) ), pani powinna chwalic dzieci, ale zwracac uwage na to, zeby dziecko bylo przekonane, ze pochwala, nawet za najmniejszy drobiazg jest uczciwa, a nie naciagana. Jak mlody wpada w taki autoagresywny szal, staram sie go przytrzymac, zachowujac stoicki sposob prubuje uspokoic na tyle, zeby mozna bylo se z nim dogadac, wtedy zazwyczaj udaje sie dojsc, co go zdenerwowalo (zwykle jakis wydawaloby sie nic nie znaczacy drobiazg) i pokazac mu, ze nie stala sie tragedia.
      • lidqa Re: Bicie się po głowie itp 11.03.11, 16:36
        Ale ja nie mówiłam że to jest jej wina- ja mówiłam że te reakcje są na różne sytuacje a nie tylko na niepowodzenia. Dziś było tak, że gadał i pani przesadziła jego kolegę i on tak zaczął. Akurat to było na angielskim- a z angielskiego to on jest najlepszy w klasie- więc nie jest to reakcja na niepowodzenie ale bardziej na stres. W zasadzie pytam, bo ta pani do mnie przyszła z pytaniem: co ona ma robić. I nie wiedziałam co jej poweidzieć. On potem poszedł do kąta - znaczy sam z siebie poszedł- postal tam, walił się w głowe, ale jak ona to olała to się uspokoił i wrócił na miejsce.
        • ald_ona Re: Bicie się po głowie itp 12.03.11, 09:43
          Zwykle właśnie w syt trudnych zachowań patrzy się na to, co takie zachowanie poprzedza i jakie skutki ono wywołuje. I stara się unikać wywoływania oraz zmieniać skutki (skutek uważany jest za osiągnięty cel dziecka). Nie da się chyba zanadto wyłaczyć przyczyny - czyli stresu. Szkoła jest jednym wielkim stresem. Nawet - jak widać na ulubionym angielskim. A celem chyba jest rozładowanie napięcia.
          Ale to moja wiedza teoretyczna.

          A konktertnie w tej sytuacji, to bardzo mi się spodobało, co napisałaś - jak go pani olała, to się uspokoił. Może to jest właśnie sposób? Pozwolić mu na wejście do kąta i nie zwracanie uwagi na to, że tam stoi? Może jak się go nauczy takiego schematu: zamiast bić się po głowie, podejdź do swojego miejsca na uspokojenie i wycisz się, to on zamieni zachowanie niepożądane na takie, które jemu pomaga, a innych nie drażni. Nie wyobrażam sobie, ze w klasie jest wydzielone miejsce na wyciszenie, ale może ten jego wybrany kąt wystarczy?
          • mam70 Re: Bicie się po głowie itp 15.04.11, 11:42
            Jak byłam u Pani dr Surmacz z synam (9 lat) i zasygnalizowałam ten problem, poradziła mi, żebym znalazła mu jakiś zamiennik tego. Napewno jest to efek rozładowania stresu i absolutnie nie należy tego zwalczaś metodą "nie rób tak" , " jeszcze raz tak zrobisz to będziesz miał karę" itd. Wówczas dziecko bardziej się stresuje i tym częściej będzie to robił. Zaproponowała, żeby zamiast w głowę uderzył w coś innego, ale musi być to coś co ma zawsze pod ręką. U nas sprawdza się noga. Poduszka albo worek treningowy się nie sprawdził bo tego nie ma pod ręką w szkole. Za każde uderzenie się w nogę a nie w głowę pochwała. Z czasem przychodzi kontrola nad tym odruchem. W naszym przypadku sprawdza się to na tyle, że teraz syn raz się bije w głowę , ale częściej w nogę. Absolutnie nie można reagować, gdy się uderzy w głowę (nie zwracać na to uwagi) natomiast nagradzać gdy zrobi to np.nogę.
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Bicie się po głowie itp 15.04.11, 12:11
              Ale w gruncie rzeczy czy uderzanie w noge to bardzo sie rozni od tego w glowe. Moze by tak bylo gdyby to bylo pojedyncze uderzenie. U nas jest to wielokrotne uderzanie w glowe, wiec jesli tak samo mial by sie uderzac w noge, to czy to wiele zmienia?
              U nas bicie sie po glowie pojawilo sie, jak konsekwentnie oduczylismy bic nas, zaczal to sobei rekompensowac biciem siebie po glowie.
    • 9-x-2 Re: Bicie się po głowie itp 11.03.11, 18:31
      To raczej oznaka, że jest zmęczony i wszystko Go przerasta. Nie trzeba nikogo winić, tylko dać mu odpocząć - przejdzie samo aż do następnej kumulacji wrażeń....
      • agi1008 Re: Bicie się po głowie itp 11.03.11, 19:42
        u nas bylo bicie sie po glowie lub bicie w cos ( stoly , krzesla etc) albo bicie sie w klatke piersiowa . Synus mial okolo 6/7 lat ...przestal to robic prawie z dnia na dzien gdy zaczelismy diete bezmleczna i bezglutenowa ( na niego akurat najgorzej wplywalo mleko ) . Teraz juz nie jest na diecie ale nie wrocil do bicia sie :) ma prawie 11 lat
        • klafuti Re: Bicie się po głowie itp 11.03.11, 20:24
          Lidqa, mój Wyjątkowy ( skończone 8 lat) też tak odreagowuje stres, frustracje. Pochwalenie przez wychwawczynie innego dziecka w klasie jest jednym z przykładów kiedy "uruchamia" się scenariusz pt. jestem najgorszy, idiota, nic nie umiem itp. i często autoagresja( walenie się w głowę).
          Młody jest wyprowadzany z klasy do kącika wyciszenia ( nie tylko on tam ląduje,uff ! co za szczeście inaczej miałby etykietkę szkolnego dziwadła ;(
          Odsiaduje tam ( pod okiem p.sekretarki) swoje kilka minut i jako tako wyciszony wraca do klasy, gdzie pani "obgaduje" z nim zaistniałą sytuacje. Chyba mamy wielkie szczęscie do Pani,że tak to się odbywa... Z moich obserwacji wynika,że jeśli dziecko jest zmęczone, przebodźcowane to te reakcje są silniejsze niestety.
    • marrapog Re: Bicie się po głowie itp 11.03.11, 21:56
      Mój raczej nie z powodu stresu a bardziej odpływa myślami. Bije głową w beton (chodnik albo ścianę) ewentualnie żuje kulkę z papieru. W momencie gdy zauważę i interweniuję (słownie) "wraca" i śmieje się tak jakby świetnie rozumiał absurdalność swoich gestów. Co nie przeszkadza że po jakimś czasie sytuacja się powtarza.
    • pia_2011 Re: Bicie się po głowie itp 17.04.11, 20:08
      Mój syn robił tak rok temu. Miał 7 lat i była to reakcja na stres związany ze szkołą.Znalazł się w nowym środowisku i dostrzegł różnice między sobą a innymi dziećmi. Wtedy został właśnie zdiagnozowany i od tego momentu zaczęliśmy terapię - głównie TUS i w tym roku IS i inne.Do tego oczywiście zaczęłam codziennie go chwalić i podkreślać mocne strony. Pomogła tez pewnie akceptacja przez rówieśników. W tym roku szkolnym już się nie bije po głowie i jeśli mówi , że jest głupi i nikt go nie lubi - to tylko w żartach. Co powinien robić nauczyciel? Chyba ignorować.To powinno pomóc pod warunkiem, że będzie to podejście przyjęte przez wszystkich.
Pełna wersja