8karolina6
09.04.06, 19:27
Sprawa jest trudna choc moim zdaniem nie beznadziejna-zdaniem prawnikow nie
do wygrania. Otoz moi dziadkowie odzyskali po latach staran dzialke z domem
zabrana rodzine w czasach prl. Niestety, dom podzielono na mieszkania a
lokatorzy osadzani tam niegdys przez gminę zostali "wlasnoscia"(bardzo
klopotliwa) moich dziadkow po odzyskaniu przez nich terenu. Nie dosc, ze
gmina wraz z przekazaniem prawa wlasnosci pozbyla sie problemu, nie zapewnila
lokali zastepczych to jeszcze obciazyla dziadkow obowiazkami wlascicieli
tj.naprawami, zbieraniem czynszu itd. Adwokaci nie widza mozliwosci pozbycia
sie niechcianych lokatorow a tym samym sprzedania dzialki czy w ogole
wykorzystania jej w jakikolwiek sposob czyli dowolnego korzystania z
wlasnosci...Jest na to jakas rada? Chyba nie wytrzymamy kolejnych 7 lat
procesow sadowych...