myszoritka
10.04.06, 23:07
Witam
Piszę wprost: szukam najszybszego i najtańszego sposobu na przejęcie
mieszkania. Sprawa dotyczy mieszkania komunalnego. Głownym najemcą jest moja
babcia. Dodatkowo zameldowana jestem też ja od ponad 5 lat. Z tego, co mi
wiadomo, jako wnuczka mam właściwie żadne szanse na zostanie głównym najemcą w
przypadku śmierci babci. W kamienicy wszytskie mieszkania prócz babcinego i
sąsiadów są już wykupione. Dowiedziałam się, że gdybyśmy dogadali się z
sasiadami i jednoczesnie wystąpili do gminy z wykupem, wówczas za każde
mieszkanie zapłacilibyśmy ok. 4-5 tysiecy. Jednak ze względu na bałagan w
dokumentach w przypadku mieszkania sąsiadów utkneliśmy w miejscu. Oczywiście
mieszkanie można kupić samodzielnie, ale wtedy cena wzrasta do kilkunastu
tysięcy. Pytanie więc brzmi: czy da się wykupić mieszkanie za te kilka
tysięcy, ale bez sąsiadów (jak na moje oko, to oni do śmierci nie wyprostują
swoich spraw...). Druga sprawa: jesli babcia kupi mieszkanie, to jak w
najszybszy sposób przepisać je na mnie (oczywiście, babcia nadal w nim
mieszka, ale nie jest już formalnie właścicielką). Z góry dziękuję za
wszytskie odpowiedzi.