Gość: nikitka78
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.09.06, 09:48
Rok temu odebraliśmy nasze pierwsze mieszkanie (spółdzielcze własnosciowe),
stan surowy, smai je wykańczaliśm,już wtedy zauważyliśmy pęknięcią ścian,
zaklejaliśmy je a przy przeglądzie zgłaszaliśmy wady (podobno są w całym
bloku). Inspektor zapewniał nas, że nie będą nas uszczęśliwiać na siłę i
zamiast zaklejać ściany i malować je na wybrany przez nas kolor zwróca nam
poniesione koszty (nie chcemy znowu przechodzić przez remont i nie chcemy
obcych ludzi w naszym mieszkaniu). Dziś o 6,30 przyszedł jakiś facet"żeby
umówić się na malowanie, bo jak weźmiemy kasę to tracimy gwarancję". Czy to
prawda, że w takim wypadku traci się gwarancję?