Dodaj do ulubionych

Usterka wykonawcy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 13:11
W nowym mieszkaniu w którym mieszkam od 2 lat wystąpiły w trzech
pomieszczeniach na ścianie tłuste plamy/smugi/, zgłosiłam ten fakt do
spółdzielni, która wraz z wykonawcą obejrzala usterkę. Postanowili ją usunąć,
ale pan zapytał mnie od razu czy mam jeszcze swoją farbę, abym mogła nią
pomalować ślady po naprawie/błedzie wykonawcy/.Ja nie mam już tej farby, bo
cala wykorzystałam przy pierwszym malowaniu. Stąd moje pytanie, kto ma
ponieść koszty ponownego malowania 2 pokoi i przedpokoju? Gdyby to byly
niewielkie ślady to jeszcze, ale to są aż 3 pomieszczenia!!! Dziękuję za
pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: asia Re: Usterka wykonawcy IP: *.msmplock.pl 03.11.06, 13:46
      Koszty pomalowania powinien ponieść Wykonawca, ale koszt farby na 90% lokator.
      • Gość: Monika Re: Usterka wykonawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 17:39
        Ale przecież to nie z mojej winy powstały te zacieki, nie rozumiem wiec
        dlaczego ja mam kupować te farby??? Sama nie wiem, ale mnie się wydaje ze to
        wykonawca nawalił i to on powinien ponieśc koszty farby i malowania.
        • aaaa303 Re: Usterka wykonawcy 03.11.06, 19:51
          uwielbiam odpowiedzi: "na 90%..." - ktoś ma ochotę się wymądrzyć a w efekcie
          Monika dalej nic nie wie:)
          A odpowiedź jest prosta: wykonawca nienależycie wykonał umowę (bo zrobił ci żle
          ściany) a zatem odpowiada za szkodę, jaką Ty ponosisz z tego tytułu. Twoja
          szkoda polega na tym, że musisz usunąć tą usterkę w ścianach a następnie je
          pomalować, żeby przywrócić poprzedni stan. I za to wszystko odpowiada włanie
          wykonawca. Usterke jak widze chce usunąć samodzielnie więc tą sprawę masz z
          głowy, a naprawienie szkody z tytułu powtórego malowania może nastąpić w
          dwojaki sposób: albo wykonawca na własny koszt przywraca ściany do pierwotnego
          wyglądu (czyli je maluje) albo zwraca tobie koszty z tego tytułu (czyli koszty
          farby i robocizny).

          Nie jest tak jak pisze Asia: ze koszty malowania pokrywa wykonawca, a koszty
          farby - Monika, bo niby czym mialby byc uzasadniony taki podzial, przeciez
          malowanie to głównie koszty farby (idąc tym tropem - kto pokrywa koszty pędzla
          i gazetowych osłonek na głowę?:))

          Monika - ustal z wykonawcą, w jaki sposób zamiezra Ci pokryć te koszty
          malowania, oczywiście najlepiej byłoby jakbyś miala to na piśmie, mozesz np
          poinformowac go pisemnie, że te koszty wyniosą tyle i tyle i oczekujesz zwrotu
          tej kwoty w terminie do dnia....
          Pozdrawiam
          Ania
          • Gość: znawca tematu Re: Usterka wykonawcy IP: *.plock.msk.pl 03.11.06, 19:57
            Asia ma rację.
            Wykonawcy nie musi interesowac, co położyłaś na ścianie lub jak pomalowałaś
            ścianę tylko fakt usterki, czyli np wilgoć na ścianie, którą Wykonawca usuwa na
            własny koszt. Natomiast przywrócenie ścianie jej wyglądu czyli np pomalowanie
            na dany kolor to już jest kwestia umowna. Wykonawca może, aczkolwiek nie musi -
            pomalowac ścianę, farbę natomiast kupuje właścicielka mieszkania.

            Powyższa wypowiedź jest osoby, która uważa że tak być powinno, a nie wie że tak
            nie jest.

            Świat bywa czasem niesprawiedliwy dla szarych ludzi, dlatego ktoś wymyślił
            odpowiednie przepisy.
            • aaaa303 Re: Usterka wykonawcy 03.11.06, 20:08
              to w końcu jestes znawcą tematu czy tylko uważasz, że tak powinno być?:)
              z "odpowiednich przepisów" właśnie wynika to co napisalam. Monika zainwestowała
              w swoje mieszkanie, między innymi malując ściany i ponosząc z tego tytułu
              koszty. Teraz z powodu niewłaściwie wykonanej umowy przez wykonawcę Monika
              ponosi szkodę, bo zamiast pięknie pomalowanych ścian będzie mieć szare tynki ze
              śladami po plamach. Jest oczywistym, że nikt nie będzie mieszkał w tynku więc
              Monika przez fuszerkę wykonawcy musi te ściany malować po raz drugi - i to jest
              własnie jej szkoda którą wykonawca powinien jej naprawić.

              Na marginesie - czy zakładasz, że w nowo wybudowanym mieszkaniu nie należy nic
              robić bo a nuż ujawni się usterka i wtedy po jej naprawie nikt nie będzie
              przywracal mieszkania do pierwotnego stanu? Przeciez to absurd.

              Gdyby nie błąd wykonawcy Monika nie musialaby powtórnie malować - wykonawca
              zatem ponosi te koszty, i naprawde nie rozumiem dlaczego sie upieracie, że
              wykonawca moze pomalowac, ale koszty farby pokrywa Monika. A jak Monika nie
              pokryje kosztów to czym ten wykonawca pomaluje?
              • Gość: Monika Re: Usterka wykonawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 22:31
                Logicznie rzecz biorąc uważam, że Ania ma rację, ale żeby być pewną na 100%
                muszę się podeprzeć jakimś przepisami prawa budowlanego, bo obawiam się, że jak
                wykonawca już mnie zapytał "Czy mam farby, abym JA sama sobie mogła pomalować
                te ściany" to oznacza ze moze nie chcieć zobowiązać sie do ich pomalowania. I
                co ja wtedy zrobię?? Cięzko mi samej bedzie pomalować dwa pokoje i
                przedpokoj.Pozdrawiam.
                • aaaa303 Re: Usterka wykonawcy 03.11.06, 23:47
                  nie potrzeba ci żadnego prawa budowlanego, bo te sprawy są uregulowane w
                  kodeksie cywilnym - odpowiedzialność odszkodowawcza "zwykła" art. 415 i nast,
                  odpowiedzialność odszkodowawcza kontraktowa (czyli w twoim przypadku) - art.
                  471 i nast.
                  Ty tylko informujesz wykonawce, ile wynosi Twoja szkoda i żądasz od niego
                  naprawienia tej szkody (czyli zwrotu kasy). A to ze Cie zapytał,czy masz farbę -
                  to logiczne, jezeli bys ją jeszcze miala to nie trzeba byloby kupować nowej i
                  kasa do zwrotu bylaby mniejsza, poza tym mysle, że chciałby to tak "na chłopski
                  rozum" załatwić, zebys sobie sama pomalowala i sie go nie czepiala. Chyba nie
                  zdaje sobie sprawy, że zasięgasz porad na forum:) Oczywiscie nie zmusisz go,
                  żeby ci pomalowal mieszkanie, natomiast mozesz żądać kasy. Mysle, że najlepiej
                  zacząć rozmowy w tym temacie wystosowaniem oficjalnego pisma z pytaniem jak
                  zamierzają uregulować tą sprawę w związku z tym, że Twoje koszty wyniosą {...}
                  złotych. To bedzie dla nch sygnal, że wiesz o co chodzi i nie dasz się
                  wyrolować.
                  Pozdrowienia
                  A.
      • v-rod Re: Usterka wykonawcy 06.11.06, 10:13
        no.....jestem ciekaw!
        Monika -poproś o podstawę prawną takiej decyzji (że musiałaś zwrócić za farbę).
        To bardzo ciekawa sprawa i ... idiotyczna spółdzielnia! -sami się wpuszczają w
        maliny.
        To łatwa sprawa!
        Daj znać co dalej -na pewno poradzimy...
    • v-rod Re: Usterka wykonawcy 04.11.06, 03:32
      Oj panowie prawnicy....Moniko, zacznijmy od tego, że wykonawca nie jest dla
      Ciebie partnerem, ponieważ nie Ty zawierałaś z nim umowę.
      Dla Ciebie partnerem jest Zarząd Spółdzielni który w Twoim imieniu zawierał
      umowę z wykonawcą i tam musisz egzekwować swoje prawa.
      Na pewno była gwarancja a także pewnie i rękojmia. Jeżeli to dobra
      spółdzielnia, to na pewno na jej koncie leżą i procentują pieniążki wykonawcy
      które nazywają się kaucją gwarancyjną z tytułu należytego wykonania umowy.
      Na jak długo była zawarta gwarancja i ile potrwa rękojmia nie jest tajemnicą.
      Mogą Ci nie powiedzieć w spółdzielni o wysokości kaucji, ale muszą o fakcie,
      czy w ogóle została wpłacona. Zarządy spółdzielni na ogół nie są chętne do
      uszczuplania tych pieniążków, chociaż teoretycznie nie są jej, ale tajemnicą
      poliszynela jest, że z tych pieniążków wykonawca płaci drugą transzę "wziątki"
      Jeżeli nie uzyskasz potrzebnych informacji (oczywiście oprócz
      wysokości "wziątki") powołaj się na przepisy o dostępie do informacji
      publicznej. W swojej sprawie napisz jeszcze raz pismo i załącz dokumentację
      fotograficzną -ważne! Jeżeli nie uzyskasz żadnej informacji z podaniem
      konkretnych terminów w ciągu 14 dni tylko jakieś ble ble (w czym spółdielnie są
      mistrzami zwodzenia) -napisz skargę na opieszałość w załatwieniu sprawy do Rady
      Nadzorczej spółdzielni.
      I chociaż to są kumple, to jednak gdy w grę wchodzi stołek pod własną d...ą na
      ogół taka skarga przynosi spodziewany efekt.
      życzę powodzenia!
      paweł
      • Gość: kolejny znawca Re: Usterka wykonawcy IP: *.plock.msk.pl 04.11.06, 12:40
        Wykonawca naprawia szkodę na budynku i praktycznie nie musi go obchodzić co
        lokatorka miała na ścianie i tylko jego dobrą wolą jest czy pomaluję ją na ten
        sam kolor czy nie.
        Fakt jest taki że wykonawca ma za zadanie usunąć tłuste plamy ze ścian (jak
        sądzę wilgoć - ale mniejsza z tym) i koniec.

        Powyższe z własnego doświadczenia.
        pa
        • Gość: alisee Re: Usterka wykonawcy IP: 195.214.222.* 04.11.06, 13:55
          a moze Ty po prostu nie wiedziales ze mozesz sie domagac pomalowania ścian?
          Ludzie często są naiwni, nie więdzą jakie mają prawa i na wiarę biorą to co im
          się mówi - to raczej oczywiste, że wykonawca nie będzie nikogo pouczał, że moze
          zażądać od niego kasy za zniszczoną ścianę
          • Gość: ... Re: Usterka wykonawcy IP: *.plock.msk.pl 04.11.06, 15:15
            Pomalowali, ale za farbę ja musiałem zapłacić.
            • Gość: Monika Re: Usterka wykonawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 17:41
              Dziękuje wszystkim za pomoc. Oj coś mi się wydaje, że będę mieć długa przeprawę
              z moją spółdzielnią.Pozdrawiam.
    • v-rod Re: Usterka wykonawcy 06.11.06, 10:15
      no.....jestem ciekaw!
      Monika -poproś o podstawę prawną takiej decyzji (że musiałaś zwrócić za farbę).
      To bardzo ciekawa sprawa i ... idiotyczna spółdzielnia! -sami się wpuszczają w
      maliny.
      To łatwa sprawa!
      Daj znać co dalej -na pewno poradzimy...
      • Gość: Monika Re: Usterka wykonawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 12:49
        Dzielę się z wami newsami odnośnie mojej sprawy. Dziś miałam wizytę wykonawców,
        którzy jeszcze raz przyszli pooglądać to co spartaczyli. Panowie stwierdzili ze
        trzeba ślady skuć, położyc nowy tynk akrylowy???, no .. i na moje pytanie co do
        farb i malowania,o dziwo...
        1 wersja- kupią te farby i pomalują w tym samym odcieniu, ale tylko kawalek
        ściany -tam gdzie będą widoczne ślady po tynku. Zasugerowałam ze
        będzie widać różnicę, bo koleżanka która po gwożdziach w swoim
        mieszkaniu też chciała pomalować tylko tynk, musiala pomalować caly
        pokój bo inaczej mialaby ścianę w ciapki, choć to była ta sama farba.
        Panowie oburzyli się bardzo, ze co ja sobie wymyślilam, że będą mi
        te pokoje malowac?????-Ich odp. Absolutnie!
        2 wersja- Na moje pytanie co z kaucją gwarancyjną?? Panowie nie podjęli tematu,
        ale rozpoczeli nowy wątek- usterka powstała z mojej winy, bo
        cyt."pewnie nie była ściana gruntowana przed malowaniem i to
        dlatego takie są zacieki"Powiedziałam że sciany byly gruntowane przed
        malowaniem, bo przecież w nowym mieszkaniu na tynku farba nie
        trzymalaby się ściany.Pan bąknąl coś ze rzeczoznawca musi to obejrzeć
        itd
        Na końcu panowie mocno zdenerwowani oznajmili mi że nie mogą się ze mną dogadać
        tzn. przyjąc ich warunków rozwiązania mojej sprawy.No i mówiłam że będzie z
        nimi pod górkę.Chyba trzeba się za radą v-roda zabrać za pisanie pism do
        sółdzielni. Pozdrawiam.
        • Gość: Monika Re: Usterka wykonawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 13:02
          To jeszcze ważne do wersji 1: panowie po dokladnym obejrzeniu śladów
          jednoznacznie orzekli- to są slady po przewodzie elektrycznym, ktory za płytko
          zostal osadzony,stąd slady od sufitu aż do wlącznikow światła: zle dobrany tynk
          i wysychanie z biegiem czasu spowodowały ślady, które wyglądają jak tluste.
    • Gość: v-rod Re: Usterka wykonawcy IP: *.aij.pl 06.11.06, 18:11
      No i bardzo dobrze... koniecznie zacytuj opinię fachowców o tym kablu w
      piśmie!!!
      Im więcej sprzecznych wersji Wykonawcy tym lepiej dla Ciebie!!!
      Ty tylko notuj i w odpowiednim momencie te wszystkie wersje wyeksponujesz.
      Trzeba tylko chwilkę być cierpliwym, to nawet Cię przeproszą, a na przyszłość
      będziesz mieć zagwarantowany autorytet.
      • Gość: Monika Re: Usterka wykonawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 16:54
        Witam! Ugoda ze Spółdzielnią M.nic nie dała. Już sama nie wiem, czy przyjąć
        warunki SM. Chciałam się jakoś z nią ugodzić w sprawie usunięcia tej usterki,
        ale SM. stoi przy swoim tj. usuną tłuste zacieki i chcą zapłacić za farbę tylko
        w części do pomalowania tylko 20 m2/jak twierdzą tyle, aby pokryć ściany
        otynkowane po usterce/. Tak naprawde trzeba bedzie pomalować pokoje 20m2,14m2 i
        przedpokój 7m2/, bo obstaję przy tym że będzie widać różnicę. Na moją
        propozycję, że ja na wlasny koszt kupię te farby do pomalowania tych 3
        pomieszczen, natomiast SM/Wykonawca/ powinien je w calości pomalować ,pan w
        SM.roześmiał się i odrzucił moją propozycję. Czy uda się te sprawę wygrać z
        nimi? Nie pisalam do nich jeszcze zadnych pism, bo myślalam ze się jakoś
        dogadamy. Czy ja slusznie dochodzę swoich praw?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka