Dodaj do ulubionych

Sprzedaż samochodu a diagnostyka

09.09.25, 13:05
Sprzedaję auto mojej mamy. Samochód ma swoje lata, systematycznie serwisowany, wszystkie ewentualne usterki naprawiane na bieżąco ( jest w dokumentacji). Wszystkie przeglądy robione, ostatni był w grudniu 2024. Znalazł się kupiec, poprosil, abyśmy pojechali na diagnostykę do jakiegoś zaprzyjaźnionego warsztatu. Pojechaliśmy i nagle w aucie, do którego nigdy nie było żadnych zastrzeżeń znalazło się mnóstwo wad - mechanik upierał się, ża auto było walone, klimatyzacja niewydajna ( dziwne bo w największe upały działa bez zarzutu), cieknie olej ze skrzyni biegów, układ wydechowy skorodowany, progi skorodowane, opony stare. W grudniu samochód był na diagnostyce, wjechał na kanał - nic takiego nie było. Czy to możliwe, żeby przez pół roku nagle znalazło się tyle wad? Czy to jakiś nowy myk na nabranie sprzedawcy? PS. Kupiec powiedział, że się zastanowi.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:09
      Tak bywa ze starymi autami. Ten zaprzyjaźniony warsztat to twój, czy potencjalnego kupca?
      • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:21
        alpepe napisała:

        > Tak bywa ze starymi autami. Ten zaprzyjaźniony warsztat to twój, czy potencjaln
        > ego kupca?
        >
        Nie, to jakiś kolega kupca.
        • milva24 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:23
          No to masz odpowiedź.
        • kachaa17 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 14:09
          To pewnie chce zbić cenę w taki sposób.
          • pffpffpff Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 07:32
            Niekoniecznie.
            Mogło być też tak, że naprawy wykonywane i serwis do tej pory był u takiego pana Mietka, albo w ch.wym ASO i mama była naciągana, a faktycznie auto było tylko „szpachlowane”.
            Widziałam już taki przypadek.
    • tilijka123 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:26
      Podjedź na inną stację diagnostyczną.
      • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:33
        tilijka123 napisała:

        > Podjedź na inną stację diagnostyczną.

        Kupiec powiedział, że on ufa koledze.
        • tilijka123 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:46
          Powiedz, że wolisz, żeby samochód sprawdził bezstronny diagnosta.
          • engine8t Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 21:59
            tilijka123 napisała:

            > Powiedz, że wolisz, żeby samochód sprawdził bezstronny diagnosta.

            Mozesz sobie mowic co chcesz. Nie wazne. Kupujacy ma prawo wybrac takiego jakiego chce.
            • philippa_p Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 22:02
              engine8t napisał:

              > tilijka123 napisała:
              >
              > > Powiedz, że wolisz, żeby samochód sprawdził bezstronny diagnosta.
              >
              > Mozesz sobie mowic co chcesz. Nie wazne. Kupujacy ma prawo wybrac takiego jakie
              > go chce.

              A jest jakis obowiazek sprzedawania okreslonym osobom? To dziala w obie strony.
            • tilijka123 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 12:01
              engine8t napisał:

              > tilijka123 napisała:
              >
              > > Powiedz, że wolisz, żeby samochód sprawdził bezstronny diagnosta.
              >
              > Mozesz sobie mowic co chcesz. Nie wazne. Kupujacy ma prawo wybrac takiego jakie
              > go chce.

              Nie musi jechać z kupujacym. Chodzi o to, żeby ona wiedziała jaki jest rzeczywisty stan pojazdu.
        • pffpffpff Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 07:33
          Ale ty we własnym zakresie pojedź. Na inną. Nie ta kupca ani nie ta dotychczasowa. Będziesz wiedziała na czym stoisz.
    • b.bujak Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:29
      jeśli chodzi o korozję czy wyciek to powinien wskazać miejsce wady i wtedy można ocenić, czy zmyśla, czy rzeczywiscie cos widać
      jesli chodzi o historie stłuczek czy zakupu opon - to właścicielka, jesli posiada to auto od nowości może stwierdzć zero - jedynkowo, więc po tym najłatwiej wywnioskować
      wydajnosc klimy to pojęcie względne - trzeba zmierzyc ilosc płynu i sprawdzic daty wymiany oraz czyszczenia / ozonowania
      • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:32
        b.bujak napisała:

        > jeśli chodzi o korozję czy wyciek to powinien wskazać miejsce wady i wtedy możn
        > a ocenić, czy zmyśla, czy rzeczywiscie cos widać
        > jesli chodzi o historie stłuczek czy zakupu opon - to właścicielka, jesli posia
        > da to auto od nowości może stwierdzć zero - jedynkowo, więc po tym najłatwiej w
        > ywnioskować
        > wydajnosc klimy to pojęcie względne - trzeba zmierzyc ilosc płynu i sprawdzic d
        > aty wymiany oraz czyszczenia / ozonowania
        >
        Korozja- pokazał nadkole, progi oraz powiedział, że układ wydechowy.
        Stłuczki- mama kupiła auto 8 lat temu od kogoś tam, podjechala wtedy z właścicielem do autoryzowanego salonu, stwierdzili kompletny brak jakiegokolwiek walenia czy stłuczki.
        Klima- była czyszczona w 2023 r.
        • b.bujak Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:45
          abigaile11 napisała:

          > Korozja- pokazał nadkole, progi oraz powiedział, że układ wydechowy.

          widac coś? jakieś nierówności powierzchni, odbarwienia? masz foto?

          > Stłuczki- mama kupiła auto 8 lat temu od kogoś tam, podjechala wtedy z właścic
          > ielem do autoryzowanego salonu, stwierdzili kompletny brak jakiegokolwiek walen
          > ia czy stłuczki.

          no to słowo przeciwko słowu; czy obecny mechanik wskazuje dokładnie po jakich objawach stwierdza fakt stłuczki (brak elementów? nierówności blachy i spasowania elementów? grubosc lakieru?)

          > Klima- była czyszczona w 2023 r.

          no to mozna by by było wyczyscic, a poziom płynu? kiedy byl wymieniany?
        • segregatorwpaski Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 22:16
          Klimę się serwisuje co roku.
    • aankaa Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:36
      ja bym zaproponowała warsztat, który nie jest "bliski" obu stronom. Pewnie masz dokumentację wszystkich przeglądów i dokładny opis co w nich stwierdzono/naprawiono
      • miurielamirsa Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:40
        Ufa koledze, bo wie, że ten będzie działał na jego korzyść. Jak ktoś wyżej napisał, trzeba podjechać do stacji, która nie jest bliska żadnej ze stron.
    • anajustina Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:48
      Masz tę opinię na piśmie?
      • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 13:54
        anajustina napisała:

        > Masz tę opinię na piśmie?

        Nie, bo pan to robił " po koleżeńsku" dla kumpla, a tak to by musiał wystawić zlecenie i kumpel by musiał zapłacić, bo u szefa inaczej nie przejdzie. Kumpel był tylko mechanikiem zatrudnionym u kogoś.
        • aankaa Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 14:00
          wygląda na to, że ów kumpel wrzucił do jednego garnka ile się dało, żeby zbić cenę na maxa...
          jak pisałam - albo bezstronny warsztat, albo podziękuj temu kupcowi za zainteresowanie i czekaj na kolejnego
          • majenkirr Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 22:33
            aankaa napisała:
            podziękuj temu kupcowi za zainteresowanie i czekaj na kolejnego



            Też bym tak zrobiła. Niech sobie cwaniakuje z koleżką gdzie indziej.
        • hrasier_2 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 14:01
          abigaile11 napisała:

          > anajustina napisała:
          >
          > > Masz tę opinię na piśmie?
          >
          > Nie, bo pan to robił " po koleżeńsku" dla kumpla, a tak to by musiał wystawić z
          > lecenie i kumpel by musiał zapłacić, bo u szefa inaczej nie przejdzie. Kumpel b
          > ył tylko mechanikiem zatrudnionym u kogoś.
          To jakaś totalna pomyłka. Ciekawe, że nie zaproponował żadnej ceny.
          • anajustina Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 14:10
            Pomyśli i zaproponuje.
    • 3-mamuska Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 22:06
      Jeszcze pytasz?
      Przecież to ustawka. Zeby z ceny zejsc.
    • lajtova Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 22:13
      Na auto-moto piszesz, że auto ma opony z 2008 roku.
      Mam madzieję, że to pomyłka. Bo jesli nie to nie chce wiedzieć jak wygląda twoje dbanie o auto skoro jeżdziś na niemal pelnoletnich oponach.
      • hrasier_2 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 22:45
        lajtova napisała:

        > Na auto-moto piszesz, że auto ma opony z 2008 roku.
        > Mam madzieję, że to pomyłka. Bo jesli nie to nie chce wiedzieć jak wygląda twoj
        > e dbanie o auto skoro jeżdziś na niemal pelnoletnich oponach.
        >
        Przeczytałaś ze zrozumieniem. To nie jej auto. Opony to mały problem.
        • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:16

          > >
          > Przeczytałaś ze zrozumieniem. To nie jej auto. Opony to mały problem.

          Daj spokój, to stalkerka. Miałam z nią kiedyś 20 lat temu do czynienia, skończyło się to dla niej wyrokiem skazującym za włamanie na moją pocztę. Po 20 latach hydra się ocknęła. Biedna, nieszczęśliwa 60 letnia kobieta, tropiąca każdy mój ruch gdzie się da. Zawodowo zero, niby zajmuje się uczeniem ładnego pismabig_grinDD
          Szkoda czasu na pannę Agatę.
          • lajtova Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:23
            Sama jesteś stalkerka tongue_out
            • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:27
              lajtova napisała:

              > Sama jesteś stalkerka tongue_out
              > A Ty masz prawomocny wyrok za włamanie się na pocztę mailową w 2025 r i jesteś osobą karaną sądowniebig_grin Opublikować?
              • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:27
                abigaile11 napisała:

                > lajtova napisała:
                >
                > > Sama jesteś stalkerka tongue_out
                > > A Ty masz prawomocny wyrok za włamanie się na pocztę mailową w 2025 r i
                > jesteś osobą karaną sądowniebig_grin Opublikować?

                * 2005.
              • lajtova Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:29
                Opublikuj.
      • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:13
        lajtova napisała:

        > Na auto-moto piszesz, że auto ma opony z 2008 roku.
        > Mam madzieję, że to pomyłka. Bo jesli nie to nie chce wiedzieć jak wygląda twoj
        > e dbanie o auto skoro jeżdziś na niemal pelnoletnich oponach.
        >
        Obsesje się leczy stalkerko Agatko, skazana za wlamanie na cudzą pocztę mailową. Coś czuję, że trzeba będzie skan wyroku powysyłać gdzie trzeba, skoro nie ustajesz w śledzeniu.
        • lajtova Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:20
          Nie rozumiem. Jaki stalking? Założyłaś taki sam watek na auto-moto i tam to napisałaś.
          • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:25
            lajtova napisała:

            > Nie rozumiem. Jaki stalking? Założyłaś taki sam watek na auto-moto i tam to nap
            > isałaś.
            Bo jesteś stalkerką. Prześladujesz tu ludzi, czepiasz się ich, masz jakieś dziwne obsesje. Lecz się w końcu.
            • lajtova Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:29
              A kogo stalkuje i prześladuje?
        • nick_z_desperacji2 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 09:34
          Obsesja obsesją, ale czy te opony naprawę są z 2008?
    • segregatorwpaski Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 22:15
      Diagnosta sprawdza kila podstawowych rzeczy z listy i tyle. Do niedawna miałam taki dodatkowy samochód, na tzw. dojechanie (jeden z członków rodziny jeździł od czasu do czasu na działkę), samochód pełnoletni, naprawiany na tyle na ile, by jeździł, na bieżąco naprawiane różne drobne awarie. Przegląd przechodził bez problemu tzn diagnosta informował: klocki na wykończeniu - wymienić, tylne nie działa itp. W końcu trzeba było podjąć decyzję czy zainwestować w naprawy czy wymienić na nowszy. Mechanik wymienił: wahacze, amortyzatory, sprzęgło w ciągu ok pół roku, rozrząd, i jeszcze kilka innych 'drobiażdżków' wink A przegląd przechodził miesiąc wcześniej.
      • alicia033 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 22:41
        segregatorwpaski napisała:

        > Diagnosta sprawdza kila podstawowych rzeczy z listy i tyle.

        owszem ale akurat jest w nich i szczelność układów smarowania (z samochodu nic nie ma prawa wyciekać) i stan zawieszenia i nadwozia, z którymi podobno jest problem...
        Panu należy więc zaproponować, że albo bierze auto po cenie, jaka was satysfakcjonuje albo niech szuka jelenia gdzie indziej.
        • engine8t Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 22:49
          alicia033 napisała:

          > segregatorwpaski napisała:
          >
          > > Diagnosta sprawdza kila podstawowych rzeczy z listy i tyle.
          >
          > owszem ale akurat jest w nich i szczelność układów smarowania (z samochodu nic
          > nie ma prawa wyciekać) i stan zawieszenia i nadwozia, z którymi podobno jest pr
          > oblem...
          > Panu należy więc zaproponować, że albo bierze auto po cenie, jaka was satysfakc
          > jonuje albo niech szuka jelenia gdzie indziej.
          >
          >

          Typowo damska logika smile
          A moze panu nalezy podziekowac ze pokazal ci -i to za darmo, wszystkie usterki auta i teraz mozesz o wiele lepieje ocenic ile to auto jest warte i nie ryzykowac problemow legalnych?
          Bo jakie znaczenie ma to co rok temu diagnosta zrobil ocenija auto z zupelnie innego punktu widzenia?
          Bo on jedynie ocenila czy auto nadjae sie do jazdy przez nastpeny rok a teraz kupjacy ocenia ile nalezy do tego auta dolozyc aby sluzylo przez wiele lat

          A auto moza chciec sprzedawac - wystawiajac nierelalna cene i szukac frajera co sie nie zna albo chcies sprzedac za realna.
          • alicia033 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 08:44
            Tak, dziadu, dalej jesteś idiotą.
            • engine8t Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 11.09.25, 03:22
              alicia033 napisała:

              > Tak, dziadu, dalej jesteś idiotą.
              >
              >

              Damskie myslenie.
          • tilijka123 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 11:00
            engine8t napisał:


            > Typowo damska logika smile
            > A moze panu nalezy podziekowac ze pokazal ci -i to za darmo, wszystkie usterki
            > auta i teraz mozesz o wiele lepieje ocenic ile to auto jest warte i nie ryzyko
            > wac problemow legalnych?

            Możliwości, że mechanik mógł celowo tak źle ocenić stan techniczny auta, żeby pomóc koledze zbić cenę nie bierzesz pod uwagę? Uważam, że autorka powinna sama podjechać na inną stację diagnostyczną czy do zaufanego warsztatu i poprosić o ocenę stanu auta. Wtedy będzie wiedziała w jakim stanie jest samochód i jak ustawiać cenę.

            To, że auto jest stare nie znaczy, że musi być w złym stanie technicznym. Sama mam jako dodatkowy stary ponad 20-letni samochód. Poobijany, porysowany ale pakowny i nie psujący się. Służy nam do jeżdżenia na zakupy i do wożenia różnych większych i czasem brudnych rzeczy związanych z hobby mojego męża. Ale jest regularnie serwisowany, to co trzeba naprawiamy, wymieniamy od razu i przegląd przechodzi co roku bez zastrzeżeń. W sierpniu przechodził ostatni przegląd i na moje pytanie czy trzeba coś w najbliższym czasie będzie z nim robić diagnosta odparł, że nic.


            • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 14:17
              tilijka123 napisała:


              > Możliwości, że mechanik mógł celowo tak źle ocenić stan techniczny auta, żeby p
              > omóc koledze zbić cenę nie bierzesz pod uwagę? Uważam, że autorka powinna sama
              > podjechać na inną stację diagnostyczną czy do zaufanego warsztatu i poprosić o
              > ocenę stanu auta. Wtedy będzie wiedziała w jakim stanie jest samochód i jak us
              > tawiać cenę.
              >
              > To, że auto jest stare nie znaczy, że musi być w złym stanie technicznym. Sama
              > mam jako dodatkowy stary ponad 20-letni samochód. Poobijany, porysowany ale pak
              > owny i nie psujący się. Służy nam do jeżdżenia na zakupy i do wożenia różnych
              > większych i czasem brudnych rzeczy związanych z hobby mojego męża. Ale jest re
              > gularnie serwisowany, to co trzeba naprawiamy, wymieniamy od razu i przegląd pr
              > zechodzi co roku bez zastrzeżeń. W sierpniu przechodził ostatni przegląd i na m
              > oje pytanie czy trzeba coś w najbliższym czasie będzie z nim robić diagnosta od
              > parł, że nic.

              To auto ma opony z 2008 roku.... Tyle w temacie jego sprawności (i bezpieczeństwa)
              • tilijka123 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 18:50
                bywalec.hoteli napisał:

                >
                > To auto ma opony z 2008 roku.... Tyle w temacie jego sprawności (i bezpieczeńst
                > wa)

                Tego nie było w poście startowym. Ale zauważyłam, że pokolenie moich rodziców ma trochę inne podejście do wymiany opon. Może wynika to z dużych braków opon na rynku w czasach PRL. Nie mieli wyboru i czasem jeździli aż z opony wychodziły druty.
                Mój teść kilka lat temu próbował mnie przekonać, że nie ma sensu wymieniać 13-letnich opon w samochodzie bo są świetne i nic lepszego od nich i tak nie uda się kupić. Fakt, jeździ niewiele, więc przebieg samochód miał mały, a komplety opon były dwa więc zużycie bieżnika nie było duże.
                • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 21:11
                  tilijka123 napisała:


                  > Mój teść kilka lat temu próbował mnie przekonać, że nie ma sensu wymieniać 13-l
                  > etnich opon w samochodzie bo są świetne i nic lepszego od nich i tak nie uda si
                  > ę kupić. Fakt, jeździ niewiele, więc przebieg samochód miał mały, a komplety op
                  > on były dwa więc zużycie bieżnika nie było duże.

                  Choćby były prawie nietknięte, to takie opony są do wyrzucenia
                  • engine8t Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 11.09.25, 03:33
                    bywalec.hoteli napisał:

                    > tilijka123 napisała:
                    >
                    >
                    > > Mój teść kilka lat temu próbował mnie przekonać, że nie ma sensu wymienia
                    > ć 13-l
                    > > etnich opon w samochodzie bo są świetne i nic lepszego od nich i tak nie
                    > uda si
                    > > ę kupić. Fakt, jeździ niewiele, więc przebieg samochód miał mały, a kompl
                    > ety op
                    > > on były dwa więc zużycie bieżnika nie było duże.
                    >
                    > Choćby były prawie nietknięte, to takie opony są do wyrzucenia

                    Wszystko zalezy na ile wartosciujemy swoje wlasne zycie.
                    Jak mniej niz koszt opon to jezdzimy az padna smile
                • kachaa17 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 21:52
                  Mi kiedyś pękła opona ze starości a miała 10 lat. Na szczęście samochód stał pod domem. Mi nawet do głowy nie przyszło, że jak opony nie są łyse to coś może być z nimi nie tak a stare opony po prostu parcieją.
            • engine8t Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 11.09.25, 03:17
              tilijka123 napisała:


              > Możliwości, że mechanik mógł celowo tak źle ocenić stan techniczny auta, żeby p
              > omóc koledze zbić cenę nie bierzesz pod uwagę? Uważam, że autorka powinna sama
              > podjechać na inną stację diagnostyczną czy do zaufanego warsztatu i poprosić o
              > ocenę stanu auta. Wtedy będzie wiedziała w jakim stanie jest samochód i jak us
              > tawiać cenę.
              >
              > To, że auto jest stare nie znaczy, że musi być w złym stanie technicznym. Sama
              > mam jako dodatkowy stary ponad 20-letni samochód. Poobijany, porysowany ale pak
              > owny i nie psujący się. Służy nam do jeżdżenia na zakupy i do wożenia różnych
              > większych i czasem brudnych rzeczy związanych z hobby mojego męża. Ale jest re
              > gularnie serwisowany, to co trzeba naprawiamy, wymieniamy od razu i przegląd pr
              > zechodzi co roku bez zastrzeżeń. W sierpniu przechodził ostatni przegląd i na m
              > oje pytanie czy trzeba coś w najbliższym czasie będzie z nim robić diagnosta od
              > parł, że nic.
              >
              >

              Znow damska logika.

              Oczywoscie ze najrozsadniej bylby przed sprzedaz pojechac do mechanika i dostac opinie ale to nic nie znaczy bo kupujacy wtedy powie czy pomysli ze to ci zrobil znajomy aby dobrze sprzedac..

              Mechanik jako znajomy kupujacego oczywscie staral sie znalezc wszytko co moze byc do naprzwy czy wymiany bo o to kupujacemu chyba chodzi?
              A autorka moze sobie jezdzic gdzie chce ale jak ktos mowi ze sa wycieki oleju czy ma zardzwiale progi to nie zmylsa tylko to widac golym okiem?
              A tu juz wie jaki jest stan wg kupujcego i nic wiecej nie potrzeba bo on kupui albo nie tylko na tej podstawie

              I jako kupujacy zwracam uwage tylko i wylacznie na to co moj mechanik powie - i to si eliczy ponad oceny ASO czy fabryki..

              To ze ty uwazasz z eTwoje auto jest w wystarczjaco dobrym stanie to tylko Twoja opinia..

              A jest stare i zawsze prawdziwe stwierdzenie ze sprzedajcy zawsze czuje ze oddal dobre auto za pol darmo a kupujacy ze kupil grata i za niego przeplacil.

              Diagnosta ci tylko powiedzial ze na dzisiaj nie trzeba robic nic aby auto przeszlo inspekcje potrzebna do przedluzenia rejestracji b inaczej by nie przeszlo?
              Jak pojedzesz za rok tomozesz miec kilka rzeczy do naprawy/wymiany ec i nie bedzisz chyba mowic "a rok temu pan mowil ze nic nie trzeba"?
              Ale teraz pojedz do dobrego mechanika z tym swoim idealnym autem i popros go aby ci poszukal rzeczy ktore wymagaja juz albo niedlugo naprawy czy wymiany to zobaczysz bardzo dluga liste. A tak podchodzi sie kiedy sie chce auto kupic aby mozna bylo byc pewnym ze si ebedzi ejezdzic dlugo bez kosztow albo z gory sie wie ile trzeb ebdzi dolozyc od zaraz aby ato bylo w dobrym i bezpiecznym stanie.
              • tilijka123 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 11.09.25, 08:52
                engine8t napisał:


                > Ale teraz pojedz do dobrego mechanika z tym swoim idealnym autem i popros go ab
                > y ci poszukal rzeczy ktore wymagaja juz albo niedlugo naprawy czy wymiany to zo
                > baczysz bardzo dluga liste. A tak podchodzi sie kiedy sie chce auto kupic aby m
                > ozna bylo byc pewnym ze si ebedzi ejezdzic dlugo bez kosztow albo z gory sie wi
                > e ile trzeb ebdzi dolozyc od zaraz aby ato bylo w dobrym i bezpiecznym stanie.

                Moje samochody bywają u dobrego mechanika regularnie. Minimum raz w roku (zawsze przed przeglądem) i za każdym razem gdy coś mnie zaniepokoi. Rzeczy, które są do zrobienia są robione na bieżąco. Jedyne co muszę zrobić w najbliższym czasie to wymiana oleju. Nic innego według warsztatu ani diagnosty nie wymaga naprawy (stan na sierpień 2025). Nie jest natomiast idealne bo wygląda brzydko. Ma kilka wgnieceń i zarysowań.

      • gis3lla Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 08:14
        Wiesz, to, że mechanik wymienia pół auta to jeszcze nie dowód, że było zepsute. Mógł potrzebować części z auta i wstawił gorsze zamienniki tongue_out
        • engine8t Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 11.09.25, 03:21
          gis3lla napisał(a):

          > Wiesz, to, że mechanik wymienia pół auta to jeszcze nie dowód, że było zepsute.
          > Mógł potrzebować części z auta i wstawił gorsze zamienniki tongue_out

          Damska logika i "fachowe" podejscie.
          Teraz wiesz czemu mechanicy zwykle inaczej wyceniaja naprawy dla kobiet?
      • tilijka123 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 09:29
        segregatorwpaski napisała:

        > Diagnosta sprawdza kila podstawowych rzeczy z listy i tyle.

        Ale diagnosta widzi czy są wycieki lub korozja. U mnie właśnie diagnosta zauważył korozję progu w nietypowym miejscu - akurat tam gdzie w serwisie jest łapa podnośnika. A samochód akurat był świeżo po wizycie w serwisie bo co roku przed przeglądem wstawiam go na sprawdzenie do warsztatu.

    • koronka2012 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 22:53
      Pan zrobił sobie przegląd u kumpla, który znalazł cuda na kiju i jeśli mu się wydaje że leciwy samochód będzie się prezentował jak nówka sztuka to niech spada.

      Wybrzydzanie to klasyczne zagranie, nie lubię się użerać z takimi klientami więc dałabym panu krzyżyk na drogę
      Poczekaj spokojnie na następnych kupujących.
    • lajtova Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:22
      Uwaga. Można się rozejść. Watek założony przez wielonickową dame od kapeluszy i córki z kontenera.
      • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:29
        lajtova napisała:

        > Uwaga. Można się rozejść. Watek założony przez wielonickową dame od kapeluszy i
        > córki z kontenera.
        >
        Powiedziała pani od chlania w piwnicy, kryminalistka z wyrokiem w realu.
        • lajtova Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:29
          Realu Madryt?
        • lajtova Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:33
          A propo chlania. Ty się tak odpalasz po gorzale co?
          • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:37
            lajtova napisała:

            > A propo chlania. Ty się tak odpalasz po gorzale co?

            DDDD Dobra trollico z kafarem, idę spać.
            • abigaile11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:39
              abigaile11 napisała:

              > lajtova napisała:
              >
              > > A propo chlania. Ty się tak odpalasz po gorzale co?
              >
              > DDDD Dobra trollico z kafarem, idę spać.

              I polecam jeszcze lekturę swojego własnego wątku :forum.gazeta.pl/forum/w,567,179300478,179300478,Mniej_hejtu_wiecej_zyczliwosci.html
    • lilia_tygrysia Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 09.09.25, 23:25
      Zaprzyjaźniony mechanik wyszukuje wady, żeby negocjować cenę i tyle.
      • engine8t [...] 11.09.25, 03:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bromba11 Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 09:06
      A to jest jakiś obowiązek sprzedać akurat dokładnie tej osobie? Nie podoba się, do widzenia, będzie nastęny.
      • engine8t Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 11.09.25, 03:36
        bromba11 napisała:

        > A to jest jakiś obowiązek sprzedać akurat dokładnie tej osobie? Nie podoba się,
        > do widzenia, będzie nastęny.

        Absolutnie. Bo skad wiadomo ze bedzie nastepna?
        Nalezy potencjalnego kupca przekonac na wszelkie mozliwe sposoby ze to jest jedyne i najlepsze auto na swiecie i warte kazdej zlotowki oraz to ze ma cholerne szczescie bo w sumie to kupuje auto za polowe jego wartsci.
    • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 14:20
      Myślę, że panowie z forum Auto-Moto, gdzie zadałaś to samo pytanie, odpowiedzieli Ci już kompetentnie. Tu spodziewaj się raczej jatki big_grin
      • lajtova Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 10.09.25, 14:39
        "odpowiedzieli Ci już kompetentnie"
        smile))
      • engine8t Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 11.09.25, 03:37
        bywalec.hoteli napisał:

        > Myślę, że panowie z forum Auto-Moto, gdzie zadałaś to samo pytanie, odpowiedzie
        > li Ci już kompetentnie. Tu spodziewaj się raczej jatki big_grin

        Przeciez tam sie nie znaja i robia to co co im madre zony powiedza albo nakarza.
        • anajustina Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 11.09.25, 09:02
          Na ortografii też się pewnie nie znają ...
          • engine8t Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 11.09.25, 23:04
            anajustina napisała:

            > Na ortografii też się pewnie nie znają ...

            No bo Ty jak idziesz do mechanika to go z ortografii najpierw testujesz?
            • anajustina Re: Sprzedaż samochodu a diagnostyka 12.09.25, 08:57
              Mechanika nie, forumowicza tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka