Dodaj do ulubionych

Sprzedaż auta a diagnostyka

09.09.25, 13:22
Sprzedaję auto mojej mamy. Samochód ma swoje lata, systematycznie serwisowany, wszystkie ewentualne usterki naprawiane na bieżąco ( jest w dokumentacji). Wszystkie przeglądy robione, ostatni był w grudniu 2024. Znalazł się kupiec, poprosil, abyśmy pojechali na diagnostykę do jakiegoś zaprzyjaźnionego warsztatu. Pojechaliśmy i nagle w aucie, do którego nigdy nie było żadnych zastrzeżeń znalazło się mnóstwo wad - mechanik upierał się, ża auto było walone, klimatyzacja niewydajna ( dziwne bo w największe upały działa bez zarzutu), cieknie olej ze skrzyni biegów, układ wydechowy skorodowany, progi skorodowane, opony stare. W grudniu samochód był na diagnostyce, wjechał na kanał - nic takiego nie było. Czy to możliwe, żeby przez pół roku nagle znalazło się tyle wad? Czy to jakiś nowy myk na nabranie sprzedawcy? PS. Kupiec powiedział, że się zastanowi.
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 14:07
      Albo jeden albo drugi diagnosta jest nieuczciwy.
    • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 14:12
      a jak stare są opony? Na oponach masz coś takiego wyrzeźbione w gumie: DOT i cztery cyfry: numer tygodnia i numer roku
      • abigaile11 Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 15:57
        bywalec.hoteli napisał:

        > a jak stare są opony? Na oponach masz coś takiego wyrzeźbione w gumie: DOT i cz
        > tery cyfry: numer tygodnia i numer roku

        Opony 2008 rok.
        • trypel Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 15:57
          Czyli do śmieci niezależnie od bieżnika
          • vogon.jeltz Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 15:59
            > Czyli do śmieci niezależnie od bieżnika

            Ale przegląd z tymi oponami przejdzie, jeśli bieżnik ma zgodny z przepisami. Wieku opon nie sprawdzają. Czyli tak jak pisałem niżej.
            • trypel Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 16:06
              Przegląd przejdzie ale na drogę strach wyjechać. Zwłaszcza po deszczu
        • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 10:50
          abigaile11 napisała:

          > Opony 2008 rok.

          Opony są bardzo stare i nawet jeśli mają bieżnik gruby, to są już do wyrzucenia. Tym bardziej, jeśli nie były wymieniane co sezon na zimowe. Jeśli auto mało jeździło i głównie stało na dworze, to jeszcze gorzej - słońce potrafi naprawdę gumie zaszkodzić.
          Opona z wiekiem parcieje, pęka, traci właściwości, twardnieje. Opony można używać do max 10 lat od daty wyprodukowania.

          Podejrzewam, że jest tak jak napisał Vogon, auto rzeczywiście ma te usterki do zrobienia, przeglądy przechodzi, ale te rzeczy trzeba zrobić.

          Zresztą mechanik mógł pokazać Wam rzeczy zapraszając do wejścia kanałem pod auto - wycieki oleju czy nieszczelność rury wydechowej.

          Jak masz wątpliwości co do uczciwości mechanika, który sprawdzał auto a nie masz wiedzy technicznej, to przejedź się do innego warsztatu na sprawdzenie - wydasz 200 zł, ale sprawdzisz auto rzetelnie.

          Przeglądy rejestracyjne diagnostyczne w naszym kraju bywają czasem mało wiarygodne
    • nousecomplaining Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 15:03
      > abyśmy pojechali na diagnostykę do jakiegoś zaprzyjaźnionego warsztatu
      Kluczowe pytanie: czyim przyjacielem jest ten warsztat, kupującego czy Twoim? To kupujący go wybrał?
      • abigaile11 Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 15:57
        nousecomplaining napisał(a):

        > > abyśmy pojechali na diagnostykę do jakiegoś zaprzyjaźnionego warsztatu
        > Kluczowe pytanie: czyim przyjacielem jest ten warsztat, kupującego czy Twoim? T
        > o kupujący go wybrał?

        Kupujący go wybrał, to jego kumpel.
        • nousecomplaining Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 16:10
          > Kupujący go wybrał, to jego kumpel.
          No to chyba zagadka wyjaśniona?
          • trypel Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 16:15
            Zagadka wyjaśniona ze opony za rok dostaną czynne prawa wyborcze:)
          • vogon.jeltz Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 16:19
            > No to chyba zagadka wyjaśniona?

            Póki co, to wygląda raczej, że kumpel-mechanik po prostu sprawdził auto solidnie jak należy - w odróżnieniu od diagnosty na przegladzie, który nie znalazłszy żadnych totalnych fakapów machnął ręką, żeby jechać.
            • hrasier_2 Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 16:37
              Większości tak przechodzi. Ale na serwisie nie. Jak był serwisowany.
            • nousecomplaining Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 17:04
              > Póki co, to wygląda raczej, że kumpel-mechanik po prostu sprawdził auto solidnie jak należy
              Może, ale może być i tak, że z definicji miał dokonać kontroli czepiającej się wszystkiego, byle obniżyć cenę. Mój kolega nazywa takich "antypicownikami".
              • vogon.jeltz Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 17:45
                > Może, ale może być i tak, że z definicji miał dokonać kontroli czepiającej się wszystkiego,
                > byle obniżyć cenę. Mój kolega nazywa takich "antypicownikami".

                Jak opony miały 17 lat (czyżby od nowości?) i reszta była adekwatna, to nawet niespecjalnie musiał się z tym "antypicowaniem" wysilać.
    • only_the_godfather Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 15:09
      To, że klimatyzacja działa, nie oznacza, że jej wydajność jest na 100%, opony pomimo, że mają gruby bieżnik mogą już być stare, wycieki oleju widać. Byłaś przy tym i mechanik ci pokazywał wszystkie te wady, czy to tylko jego słowa?
    • vogon.jeltz Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 15:38
      To jest dość ciekawy zbieg okoliczności, że praktycznie żadna z wad znalezionych (rzekomo) przez mechanika nie jest usterką wykluczającą przejście przeglądu technicznego

      Słaba klima czy powypadkowa przeszłość - na przegladzie bez znaczenia.
      Skorodowane progi - zależy od stopnia korozji, jak ruda dopiero zaczyna chrupać, to auto przegląd przejdzie.
      Wyciek oleju ze skrzyni - podobnie, jeśli jest lekko zapocona skrzynia, to na przeglądzie zwykle nie ma problemu.
      Korozja wydechu - problem z przegladem jest tylko jeśli skutkuje nieszczelnością.
      Stare opony - mogą być stare wiekowo i w niedługim czasie do wymiany, ale to nie znaczy, że są nie spełniają normy głębokości bieżnika i uniemożliwiają tym samym przejście przeglądu.

      Opcje są dwie:
      - albo auto jest w gorszym stanie, niż ci się wydaje, ale nie na tyle, żeby nie przeszło przeglądu
      - albo jest to faktycznie jakiś wałek ze strony kupującego obliczony na maksymalne zbicie ceny, ale dosyć inteligentnie zrobiony
      • nousecomplaining Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 19:25
        A tak wogle to jako że jestem z tych niewierzących w zbiegi okoliczności, to zauważam dziwną zbieżność tematu z nowym wątkiem forum.gazeta.pl/forum/w,20,179334706,179334706,kupowalem_Bentleya.html.
      • engine8t Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 20:56
        vogon.jeltz napisał:


        > Opcje są dwie:
        > - albo auto jest w gorszym stanie, niż ci się wydaje, ale nie na tyle, żeby nie
        > przeszło przeglądu
        > - albo jest to faktycznie jakiś wałek ze strony kupującego obliczony na maksyma
        > lne zbicie ceny, ale dosyć inteligentnie zrobiony

        I najprawdopodobniej obie opcje maja miejsce
        - Auto ma mase rzeczy o ktorych kupiec powinien wiedziec i zdecydowac czy dl aniego bedzie to ok czy nie.
        - Inspektor kupujacego wlasnie tak powinie podchodzic aby znalezc wszystkie nawet najmniejsze usterki i wtedy kupujacy i sprzedjacy wiedza z czym maja do czynienia i nikt potem nie ma pretensji.
        • vogon.jeltz Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 11:44
          > I najprawdopodobniej obie opcje maja miejsce

          Słusznie, jedno drugiego nie wyklucza.
    • hrasier_2 Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 09.09.25, 15:58
      Wszystko fajnie. A co z konserwacją podwozia. Też było robione:)
      • tesla3 Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 09:29
        Dziś kuujący sami nie wiedzą czego chcą. Czepiają się w 18 letnim aucie , że tłumik zardzewiały mimo, że dziury w nim nie ma. W 18 letnim aucie ma prawo taki być. To nie 3 latek.
        • vogon.jeltz Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 11:46
          18-letnie Polo? Nie gadaj, że w ogóle są jacyś zainteresowani poza stacjami rozbiórki samochodów.
          • tesla3 Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 12:29
            vogon.jeltz napisał:

            > 18-letnie Polo? Nie gadaj, że w ogóle są jacyś zainteresowani poza stacjami roz
            > biórki samochodów.

            Nie wypowiadaj się bo nie masz pojęcia o czym mówisz
            • vogon.jeltz Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 13:33
              > Nie wypowiadaj się bo nie masz pojęcia o czym mówisz

              Ja się nie wypowiadam, tylko pytam, misiu.
        • engine8t Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 18:08
          tesla3 napisał(a):

          > Dziś kuujący sami nie wiedzą czego chcą. Czepiają się w 18 letnim aucie , że tł
          > umik zardzewiały mimo, że dziury w nim nie ma. W 18 letnim aucie ma prawo taki
          > być. To nie 3 latek.

          Ale doskonale wiedza czego chca.
          Pytanie tylko czy te oczekiwania sa zawsze realne?
          • tesla3 Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 18:23
            Brak korozji w 18 letnim aucie?
            Nierealne
            • loyezoo Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 11.09.25, 14:17
              28 letnie Volvo, zapraszam do szukania jakiejkolwiek korozji.
    • lukasz.mroza91 Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 15:44
      Bardzo smutny przypadek. Ale zazwyczaj dzieje się tak z powodu nieprawidłowo przeprowadzonej diagnostyki. Po prostu przeoczono błędy i usterki samochodu.
      Sieć warsztatów Tak Serwis
      • engine8t Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 18:13
        lukasz.mroza91 napisał(a):

        > Bardzo smutny przypadek. Ale zazwyczaj dzieje się tak z powodu nieprawidłowo pr
        > zeprowadzonej diagnostyki. Po prostu przeoczono błędy i usterki samochodu.
        > Sieć warsztatów Tak Serwis

        Co w nim smutnego? Smutna sprzedajaca ze jej auto nie jest idealne i nie sprzeda za tyle ile sobie wyimagonowala?
        To sie nazywa "reality check"
        Diagnostyka byla robiona w grudniu ubieglego roku i od tego czasu wszystko moglo sie zmienic.
        Poza tym - diagnostyka wymagana do przedluzenia rejestracji a inspekacje techniczna przed kupnem to dwie rozne sprawy i dwa rozne podejscia.
    • bolo2002 Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 10.09.25, 18:35
      Przerabiałem to i powiem wprost-nigdy nie zgadzaj sie na kontrolę sprzedawanego samochodu w stacji diagnostycznej. Mazdą 3 z dobrym dieslem jeżdziłem 5 lat i 150 tys km. Zawsze sprawny i zawsze serwis. Raz jeden sie zgodziłem-bo kobitka chciała kupic. Pojechalismy do Mazdy- znależli tyle wad- że włosy ostatnie mi wyszły. Powiedziałem sobie-nigdy wiecej- za tydzień przyjechał człowiek i bez zadnego sprawdzania, wypił kawe , dał kasę i powiedział: znam ten model, co tu sprawdzać-biorę dla żony. Ale są tez i niespodzianki: kupiłem Mitsu. Outlandera nowego z rabatem 20 tys zł-ale przyjechał z Hiszpanii-w czasie sprzedaży -kupiec sprawdził miernikiem tylny błotnik i mówi- walony. A ja , ze absolutnie nie był walony-no to skąd to malowanie? Ano nowiutki wózek miał prawdopodobnie jakąś transportowa przycierkę, albo już w fabryce -był poprawiany-i wyszło, ze walony. Więc kupujesz nówkę- a ona juz ma wady fabryczne na lakierze-nie wiesz o tym dopuki nie sprawdzisz. Wniosek- każdy nowy wózek sprawdzam miernikiem przed zakupem i jest spokój. Trzeba to robić.
      • only_the_godfather Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 11.09.25, 07:28
        Boluś jak zwykle pierdoli głupoty. Sprzedawałem samochód, przyjechał kupiec z rzeczoznawcą, trzepali auto z 3 godziny, byłem z nimi na stacji diagnostycznej i u mechanika i jedyne do czego się doczepili to tarcze i klocki z tyłu do wymiany o których wiedziałem i informowałem. Tak więc jak auto jest faktycznie zadbane i serwisowane na bieżąco to nie ma się do czego doczepić.
        • trypel Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 11.09.25, 07:48
          To raczej pokazuje jak naprawdę zadbane i w idealnym s(r)tanie sa auta Bolą:)
          • loyezoo Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 11.09.25, 14:19
            W punkt, a jeszcze się cieszy, że komuś wcisnął gruza
            • nousecomplaining Re: Sprzedaż auta a diagnostyka 11.09.25, 14:43
              > a jeszcze się cieszy, że komuś wcisnął gruza
              Oj tam, nie odmawiaj mu takich satysfakcji życiowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka