Dodaj do ulubionych

Prowizja pośrednika ???

IP: *.chomiczowka.waw.pl 17.03.07, 23:05
Interesuję się kupnem działki budowlanej. Wybrałem pewną i jak się okazało
oprócz ceny działki powinienem zapłacić prowizję pośrednikowi. ok 3% wartości.
Zastanawiam się tylko czy właściciel działki nie zapłacił już również
prowizji..??
Mam pytanie. Jak to jest i jak powinno być? Kto płaci prowizję, kupujący czy
sprzedający?
Jak było w waszym przypadku?
Obserwuj wątek
    • kajak75 Re: Prowizja pośrednika ??? 19.03.07, 00:14
      Za swoje uslugi agencja pobiera prowizje. Nie jest nigdzie zapisane, ze tylko
      kupujacy lub tylko sprzedajacy placi. Jezeli i ty i kupujacy korzystacie z jej
      uslug to placicie obaj.(w praktyce to ty placisz obie:-))
      Przed podpisaniem umowy mozesz tez negocjowac z agencja. Ja sprzedawalam
      atrakcyjne mieszkanie i umowilam sie z agencja, ze jesli chca miec je w swojej
      ofercie, to prowizje placi wylacznie kupujacy.
    • Gość: Dorota Re: Prowizja pośrednika ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 21:54
      Świetny temat poruszyliści...
      Jakim prawem oceniacie i dyskutujecie na temat pobieranie WYNAGRODZENIA przez
      pośrednika od jednej i drugiej strony (tej samej) transakcji?
      Uzasadnienie:
      1. W umowie pośrednictwa powienien być katalog czynności pośrednika.
      2. Czy pośrednik OCENIA i KOMENTUJE pochodzenie WASZYCH środków finansowych na
      zakup nieruchomości?
      3. Czy pośrednik stwierdza, że zgromadzone przez WAS środki na zakup
      nieruchomości pochodzą z dziwnych źródeł?
      4. Dlaczego nie komentujecie i krytykujecie, że KUPUJĄCY nieruchomość
      (zwyczajowo) PŁACI 2% podatku od czynności cywiloprawnych na rzecz skarbu
      państwa - łatwy i prosty dochód państwa.
      5. Dlaczego nie komentujecie i krytykujecie, że SPRZEDAJĄCY nieruchomość płaci
      odpowiednio 10 i 19 % podatku od sprzedanej nieruchomości?
      6. Dlaczego nie komentujecie faktu, że wymienione w pkt. 4 i 5 pieniądze
      przeznaczone przez WAS na zakup nieruchomości i sprzedaż BYŁY już objęte
      podatkiem?
      Bardzo uprzejmie proszę się zastanowić na ww punktami, aby merytorycznie i
      praktycznie oceniać kwestię WYNAGRODZENIA pośrednika.
      Pozdrawiam,
      Dorota, pośrednik
              • Gość: Dorota Re: do Doroty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 00:11
                Słuszna uwaga, ale mi chodzi o makro podejście do sprawy WYNAGRODZENIA
                pośrednika.
                Miałam klienta, znanego lekarza, zdecydowanego na zakup nieruchomości
                reklamowanej przez moje biuro.
                Relacja z rozmowy (zapisanej na taśmie telefonicznej):
                B: - biuro
                K: klient
                (przytoczone cytaty - oryginalne)

                B: Dzień dobry, biuro....., nazywam się...., w czym mogę służyć?
                K: Dzień dobry, jestem zainteresowany waszą ofertą mieszkania w .....
                B: Chętnie udzielę Panu dodatkowych informacji, ponadto co zamieściliśmy w
                Internecie, na naszych stronach i prasie codziennej...
                K: Wasza informacja w Internecie jest zaje...., chciałbym się umówić na
                oglądanie tego gó....
                B: Z miłą chęcią zaprezentuję Panu to mieszkanie, ale wcześniej zapraszam do
                naszego biura
                w celu podpisania umowy pośrednictwa, zaprezentowaniu tzw. tour of the flat
                tzw. multimedialnej prezentacji mieszkania.
                K: Pani chyba bredzi, Ja chę kupić to mieszkanie i mam w d...waszą umowę
                pośrednictwa, bierzecie siano od sprzedających...
                B: Wyobrażam sobie Pana zniecierpliwienie, jednak sugeruję aby Pan jednak
                znalazł czasu na wizytę w naszym biurze, jestem do Pana dyspozycji...
                K: Hm...ile bierzecie od transakcji?
                B: 3 PCT oraz 22% podatku VAT...
                K: Za co! Za to,że oprowadzicie mnie po tych zagrzybiałych ścianach...?
                B: Za to, że zdecyduje się Pan na zakup naszej (ofertowej) nieruchomości ze
                100% bezpieczeństwem...
                K: Bezpieczeństwo transakcji gwarantuje notariusz...
                B: Notariusz, w świetle obowiązujących przepisów, poświadcza wolę sprzedających
                i kupujących, nie wnika w inne kwestie.
                K: Pani zawsze w tych nieruchomościach działa?
                B: Tak, gwaratuję klientom bezpieczeństo transakcji, a czym Pan zajmuje się na
                codzień?
                K: Jestem lekarzem, urologiem
                K: Ma Pani problem z mężem...ha...ha...zapraszam...
                B: Dziękuję za zaproszenie, mój mąż jest już pod stała opieką lekarza onkologa.
                K: No tak, to jak z tą prowizją dla Państwa, płacę czy nie?
                B: Rozumiem, że do Pan gabinetu stoją osoby, które za Pana usługę medyczną nie
                płaca? Przyjmuje je Pan za darmo?
                K: Czy Pani robi także w izbie skarbowej...? szczyt wszystkiego
                B: wróćmy do meritum sprawy, mam organizować spotkanie stron?
                K: tak, ale ja wam nic nie zapłacę...
                B: miło się z Panem romawiało, pozdrawiam...
                K: chwileczkę, to znaczy, że nie mogę kupić tego mieszkania? i tak dotrzę do
                właścicieli!
                B: miłego dnia, do widzenia...

                Komentarz:
                Po dwóch dniach, Pan lekarz zjawił się w biurze, podpisał umowę pośrednictwa,
                obejrzał mieszkanie i zdecydował się na jego nabycie.
                Po wyjściu od notariusza, schylił "czoło".
                Mieszkanie należało do 5 braci, sprawa spadkowa plus totalnie skonfliktowana
                rodzina plus znalezienie mieszkania dla dwójki braci opuszczający sprzedane
                mieszkanie.
                Prosta transakcja - polecam!
                Dorota

                • Gość: keimak Re: do Doroty IP: *.bonair.com.pl 22.03.07, 09:44
                  Można dyskutować na temat wysokości prowizji - jedna strona uzna że jest za
                  wysoka, druga ze za niska - no ale w gospodarce wolnorynkowej trudno mieć za to
                  pretensje.

                  Ja właśnie jestem po transakcji zakupu działki gdzie obsługa przez pośrednika
                  była na żenujacym poziomie. Pośrednik nie wiedział czym sie różni działka
                  budowlana od rolnej, dopiero od notariusza dowiedzieliśmy się że działka jest
                  rolna i musi zgłosić to do ANR i że umowa będzie warunkowa a ostateczna dopiero
                  za miesiąc. Z mojej strony finansowo jestem stratny tylko na dodatkowym aneksie
                  przedłużającym wypłate kredytu ale sprzedający był w gorszej sytuacji - bo
                  czekał na pieniądze które chciał zainwestować w coś innego. Co mozna zrobić z
                  taką agencją - gdzie się na nia poskarżyć? Czy są jakies procedury to regulujace?
                  • zegmarek Re: do Doroty 23.03.07, 12:49
                    Gość portalu: Hhelle2 napisał(a):

                    > jaka wzruszajaca historia,doprawdy prawie wzruszyla mnie do lez.Szkoda,ze
                    > nieprawdziwa.Zapomniala Pani Doroto napisac,zepobieracie podwojnie opla

                    Szkoda ,że nie szanujesz kultury języka polskiego i nie używasz polskich liter.
                    A na marginesie to może ktoś pochwaliłby się swoimi dochodami i napisał czy na
                    pewno na nie zasługuje. Bo o dochodach inny rozmawiamy bardzo chętnie. Jak nie
                    Guzowatego to na forum. Rożnica jest tylko taka ,że tak ględził z frustrowany
                    pseudo polityk a tu inni frustracji.


                    www.doradca.gratka.pl
      • kajak75 Re: Prowizja pośrednika ??? 25.03.07, 00:25
        takim prawem droga Doroto, ze to my placimy posrednikowi wynagrodzenie. NIe
        kazdy kupujacy/sprzedajacy nieruchomosc zna przepisy regulujace posrednictwo w
        obrocie nieruchomosciami i dlatego ma prawo zapytac sie czy placenie prowizji
        zarowno przez sprzedajacego i kupujacego jest zgodne z prawem, zwlaszcza ze obie
        strony "reprezentuje" ten sam posrednik.

        ad 1. To chyba oczywiste, ze w umowie wpisany jest przedmiot tej umowy i
        obowiazki stron. Jednak kupujacy podpisuje inna umowe niz sprzedajacy. NIe
        wymieniaja sie tymi umowami, wiec dalej kupujacy/sprzedajacy moze nie wiedziec o
        prowizji (prowizjach) placonych posrednikowi.

        ad 2. Zapewne posrednikow obowiazuje kodeks etyczny, ktory, tak jak w przypadku
        wielu innych zawodow, zobowiazuje do zachowania poufnosci szczegolow transakcji
        w rozmowach z osobami trzecimi. Od kultury osobistej i profesjonalizmu
        posrednika zas bedzie zalezalo czy uwaga nt. funduszy, ktorymi dysponuje
        kupujacy bedzie sluzyla rozwiazaniu ewentualnego problemu. Niestety moje
        kontakty z kilkunastoma posrednikami sklaniaja mnie do zachowania dla siebie
        informacji o szczegolach finansowych, zwlaszcza, ze w umowach posrednictwa,
        ktore czytalam, posrednicy nawet nie proponowali, ze skontaktuja mnie z doradca
        kredytowym. Dlaczego zatem mialabym im opowiadac skad mam pieniadze na mieszkanie?
        BTW pytalam kilku Twoich kolegow po fachu, co zrobia, gdy po podpisaniu przeze
        mnie aktu notarialnego, gdy przestane byc wlascicielka mieszkania, kupujacy nie
        wplaci pieniedzy, a egzekucja z 777 bedzie nieskuteczna, bo nie bedzie z czego,
        czy moge dochodzic odszkodowania z ich polisy? I wiesz, zaden nie potrafil mi
        wyczerpujaco odpowidziec:-)

        ad 4, 5 i 6 Na te kwestie droga posredniczko Doroto masz taki sam wplyw jak na
        dlugosc autostrad w Polsce i srednice dziur na ksiezycu, sposob naliczania taksy
        notarialnej oraz oplaty w sadzie wiezystoksiegowym, wiec maja one zerowy wplyw
        na "merytoryczna i praktyczna" ocene kwestii wynagrodzenia posrednika.

        Tak wiec nie obruszaj sie, ze ktos chce dyskutowac o prowizjach, ktore
        pobierasz. NIe jest to dyskusja o tym jakim samochodem jezdziz czy ile wydajesz
        na torebki. W Twoim interesie i innych posrednikow jest by kupujacy/sprzedajacy
        mieli swiadomosc, ze nie placa jedynie za podanie adresu, a zaplata
        odzwierciedla ilosc pracy, ktora posrednik powinien wlozyc w transakcje.
        • al9 kajak75 - ja Ci odpowiem 26.03.07, 14:09
          pytalam kilku Twoich kolegow po fachu, co zrobia, gdy po podpisaniu przeze
          mnie aktu notarialnego, gdy przestane byc wlascicielka mieszkania, kupujacy nie
          wplaci pieniedzy, a egzekucja z 777 bedzie nieskuteczna, bo nie bedzie z czego,
          czy moge dochodzic odszkodowania z ich polisy? I wiesz, zaden nie potrafil mi
          wyczerpujaco odpowidziec:-)
          --------------
          Nie wiem czemu nie umieli...?
          odpowiedz jest absolutnie jasna: NIE. Nie bedziesz mogła. Dlaczego? Dlatego że
          umowa sprzedaży jest umową dwustronną, roszczenie ma Sprzedający do Kupującego.
          I pośrednik, podobnie jak notariusz nie może gwarantować że Kupujący NA PEWNO
          zapłaci. Rolą notariusza, uważam że również pośrednika - jest natomiast
          bezpieczna konstrukcja umowy sprzedaży (na przykłąd z zastosowaniem prawa do
          odstąpienia), sprawdzenie czy Kupujący ma środki (np z kredytu) - dokładna
          analiza warunków uruchomienia kredytu itp itd..
          Dobry pośrednik wszystkie te czynności - dla komfortu sprzedającego robi. Ale
          NIE gwarantuje zapłaty ceny,a Ty NIE masz wobec niego roszczeń.
          Właśnie dlatego wybór dobrego pośrednika jest tak ważny..
          A nasze polisy od odpowiedzialności mają zastosowanie na wypadek gdybysmy
          poełnili błąd - na przykład nie sprawdzili księgi, planów zagospodarowania, czy
          wymeldowania z lokalu...
          Pozdrawiam
          al (pośrednik w obrocie nieruchomościami)
          • kajak75 Re: kajak75 - ja Ci odpowiem 29.03.07, 09:39
            Dziekuje za odpowiedz co do polisy.
            Odnoszac sie do zadan posrednika przy sprzedazy mieszkania, posrednik moze
            zaproponowac wpisanie prawa do ostapienia, ale jak sam piszesz to zadanie
            notariusza. POza tym w polskim prawie istnieja rozbieznosci co do skutkow
            zastosowania prawa do odstapienia - czy powoduje ono automatyczny powrot czy
            trzeba odrebnym aktem przeniesc spowrotem wlasnosc na sprzedajacego.
            Sprawdzenie czy kupujacy ma srodki tez moze byc, moim zdaniem, trudnym do
            wykonania zadaniem. Jako kupujaca podpisuje np. w umowie przedwstepnej
            oswiadczenie,ze mam srodki na zakup. NIe widze natopmiast powodu, zeby
            przekazywac agentowi, ktory reprezentuje wylacznie sprzedajacego kopii decyzji
            czy umowy kredytowej. Tak wiec "dokladna analiza warunkow uruchomienia kredytu"
            zaklada dobra wole kupujacego, chyba, ze licencjonowany posrednik moze takie
            informacje uzyskac bezposrednio w banku - w co szczerze watpie.
            • al9 Re: kajak75 - ja Ci odpowiem 30.03.07, 11:42
              jesli Sprzedający nie okaże Kupującemu (a jeśli to mój KLiet) to i mnie - umowy
              kredytowej - nie jestesmy pewni czy dojdzie do zapłaty ceny nie stajemy do
              aktu. Oczywiscie obowiązek okazanie umowy kredytowej nwraz zwlaciwym
              zalaczniekim dotyczacym warunkow uruchomienia - wpisujemy do umowy
              przedwstepnej...
              Co do prawa odstąpienia - w kilku miastach pośrednicy i notariusze znależli
              satysfakcjonujące i broniące sie przed sądami rozwiązania.
              Pozdr
              al
    • al9 zadowolona aldix.... brawo :-(( 22.03.07, 17:26
      Re: Prowizja pośrednika ???
      aldix 18.03.07, 17:22 + odpowiedz


      Kupuje nieruchomosc. Znalazlam przez agencje, ale dotarlam do wlascicieli
      bezposrednio i jak sie okazalo, nie tylko ja, ale i oni musieliby placic za
      posrednictwo... Z mojej strony to ponad 5 tys., wole zaoszczedzic te pieniadze,
      a zeby trafic, wystarczy mi gps...
      -------------------------------------------
      skoro postanowiłaś sama dotrzec do Klientów, to po co Ci była agencja?
      masz gps, trzeba byo samemu sobie pojezdzić..
      Szanuję decyzje ludzi, którzy mają czas, wiedzę i energię, żeby samemu kupić
      czy sprzedać nieruchomość. Żyjemy w wolnym kraju i korzystanie z usług
      pośredników nie jest konieczne. Wszystkich pośredników. Mozan nie kupowac w
      sklepie, jezdzic do sadu czy piekarni.. Mozna samemu się strzyc, samemu uczyć
      języków.. Wolna droga.
      Ale jeśli sie wynajmuje specjalistę - trezba zapłacić wynagrodzenie..
      Ukradłaś komus informację..
      Gratuluje dobrego samopoczucia, pamiętaj jednak że negatywna energia wróci do
      Ciebie.
      al (pośrednik w obrocie nieruchomościami)
    • sony75 Re: Prowizja pośrednika ??? 25.03.07, 20:11
      Wszędzie w cywilizowanych krajach istnieją agencje nieruchomości. Rozumiem że
      tak się bronisz przed zapłaceniem prowizji ponieważ działkę będziesz sprzedawać
      za tę samą cenę za jaką ją nabyłeś.
      No to czemu nie pójdziesz nakopać sobie kartofli do sąsiada na pole tylko
      idziesz do sklepu/czytaj pośrednika /.
      • Gość: staraagentka Re: Prowizja pośrednika ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 15:11
        Najwięcej niezadowolenia powoduje fakt, iż pośrednik pobiera wynagrodzenie od
        obu stron transakcji.
        Sprawa jest bardzo prosta:otóż pośrednik świadczy usługę każdej ze
        stron .Strony transkacji spotykają się nie wiedząc ,że zanim doszło do ich
        spotkania i decyzji o sprzedaży/zakupie np. działki wcześniej posrednik
        świadcząc usługę pośrednictwa sprzedaży reklamował ofertę działki, udzielał
        informacji,przygotowywał dokumenty, woził klientów na prezentację itd a na
        rzecz kupującego wykonywał podobne czynności: szukał odpowiedniej
        oferty/telefony, e-maile, itd/, sprawdzał dokumenty, woził kupującego po
        mieście i okolicy. I właśnie za takie czynności należy się pośrednikowi
        wynagrodzenie. Umowa pośrednictwa jest umową starannego działania i bez względu
        na efekt należy się wynagrodzenie.
          • Gość: racja Re: zdublowałaś niektóre czynności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 13:34
            zgadzam się z jednym:
            1. jeżeli klient przychodzi do biura i mówi że chce kupić taką a taką
            nieruchomość, wtedy podpisujesz umowe na pośrednictwo-bo faktycznie wykonujesz
            jakieś czynności dla niego
            ale jeżeli masz ogłoszeni nieruchomości, ktoś chce obejrzeć tylko tą jedną
            nieruchomośc to jest grupą przesadą kasowanie 2-3% prowizji
            wtedy owszem 1%, ale nie tyle
            pozdrawiam
            • Gość: mariusz Re: zdublowałaś niektóre czynności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 20:05
              Nie stać Cię, nie korzystasz. To takie proste. Przecież każdy może sam
              sprzedawać i kupować. Samodzielnie gromadzić dokumenty i szukać nabywcę. Nie
              rozumiem głupich pretensji, jeśli skorzysta się z usługi a później nie chce się
              zapłacić. Ta praca naprawdę nie jest łatwa. Wynagrodzenia notariusza nikt nie
              kwestionuje, a robi on duuużo więcej aktów niż pośrednik transakcji. Jeśli sami
              wykonamy tą pracę, to przynajmniej mamy satysfakcję zaoszczędzonych pieniędzy,
              ale jeśli korzystamy z usługi i nie płacimy, to jestesmy ZŁODZIEJAMI! Okradamy
              kogoś z wynagrodzenia za pracę. W tym czasie zamiast pracować dla ZŁODZIEJA
              można poświęcić ten czas dla uczciwego KLIENTA. W niektórych krajach normą jest
              że prowizja 5,8 pobierana jest od strony sprzedającej i nikt tego nie
              kwestionuje. Przy sprzedaży notariusz pobiera wynagrodzenie i rozdziela je dla
              siebie, dla pośrednika i pozostale opłaty. Niestety w Polsce tego się nie
              praktykuje i jedną opłatę rozdziela się na 2 części. Mimo rozdzielenia i tak za
              wszystko płaci nabywca. Dziki kraj, dzikie obyczaje. Polacy przyzwyczajeni są
              do złodziejstwa i oszustwa. Smutne....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka