Gość: morrisey
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.07.07, 10:58
witam,
problem jest natury takiej: do końca lipca deweloper zobowiązał się oddać
mieszkania, do 7 dni zobowiązał się podpisać akt notarialny. Dziś natomiast
okazało się że jest jakiś problem z projektem- projektant się pomylił i muszą
coś tam zmieniać więc termin się przesunie o jakiś czas. Teraz pytanie-
wiadomo, że nie będę robić problemów aż do podpisania aktu bo deweloper może
mi wypowiedzieć np umowę, ale po podpisaniu aktu? czy będzie można wnieść
wtedy jakieś roszczenia dot. nieterminowego oddania budynku nie z mojej winy
przecież?Co można zyskać? Czy jest sens czy lepiej cieszyć się wtedy z
mieszkania? Nie ukrywam, że zmówiony Pan od wykończenia też się trochę
zdenerwował bo wiadomo....musi wszystko przestawiać i na nowo sobie układać
plan pracy w innych miejscach