Dodaj do ulubionych

Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia

IP: *.agito.pl 14.09.07, 12:38
Witam
Z uwagi na przebywanie w innym mieście chcę wynająć swoje mieszkanie
na około rok. Z braku czasu skorzystałam z oferty biura obrotu
nieruchomościami. MAm jednak pewne obawy. Mieszkanie jest
praktycznie nowe, dość luksusowo wyposażone, gdyż urządzałam je dla
siebie.
Co w przypadku kiedy po roku najemca nie będzie się chciał
wyprowadzić mimo wygaśnięcia umowy lub mojego pisemnego
wypowiedzenia, ewentualnie w trakcie obowiązywania umowy przestanie
płacić?
Z lektury niektórych artykułów wiem, że teraz nawet przy wynajmie
okazjonalnym, nie możena najemcy po prostu eksmitować, trzeba mu
zapewnić inny lokal (ja albo gmina).
Jestem wkropce, bo z jednej strony się obawiam nieuczciwych
najemców, a z drugiej nie chciałabym, aby mieszkanie stało puste, bo
może na siebie zarabiać.
Bardzo prosze o sprostowanie moich obaw, ewentualnie porady jak
wybrnąć z powyżej opisanych sytuacji.
Obserwuj wątek
    • Gość: yyy Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia IP: *.infinity.net.pl 14.09.07, 12:55
      może wynajmij studentom
      • Gość: Ala Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia IP: *.agito.pl 14.09.07, 13:11
        Potencjalnego Klienta już mam, ale po prostu się boję o swoje. :)
    • Gość: al9 Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia IP: *.teleton.pl 14.09.07, 13:31
      po pierwsze okazjonalnego najemce nie chroni ustawa o ochronie
      lokatorów. Po drugie w razie gdyby okazał sie rencistką w ciąży to
      komornik zawsze moze dokonac eksmisji do hotelu (naprawdę)
      Sam wynajmuję nieruchomości i zapewniam, ze NIE każdy jest
      nieuczciwy...
      pozdr
      al
      • Gość: jml13060 Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia IP: *.ite.waw.pl 14.09.07, 14:11
        A moja rada - NIE WYNAJMUJ !

        Jest zreszta w jezyku polskim przyslowie : dobry zwyczaj nie
        pozyczaj.

        No bo oddajesz w OBCE rece swoj majatek wart kilkaset tysiecy
        zlotych za drobny czynsz.

        Wyobraz sobie, ze oto na ulicy podchodzi do Ciebie obcy czlowiek z
        oferta, zebys Ty dala mu "do potrzymania" swoj portfel wypelniony
        wlasnie taka kasa, a on w zamian za to bedzie Ci placil np. 1000
        zlotych miesiecznie.

        Dziwie sie wszystkim tym, ktorzy w warunkach polskiego prawa
        wynajmuja swoje mieszkania i domy.

        Rownoczesnie narazasz sie na wiele niebezpieczenstw, ktorych czesc
        wymienilas. Jest ich znacznie wiecej.

        Bajka o komorniku - komornik nie kiwnie palcem bez tytulu
        wykonawczego, czyli prawomocnego i z klauzula wykonalnosci wyroku.
        Nie kiwnie palcem zanim nie zaplacisz mu "na-dzien-dobry" haraczu
        liczonego od kazdej izby. Jak juz mu to wszystko dostarczysz
        (glownie chodzi oplaty za jeszcze nie wykonana eksmisje) komornik
        straci zainteresowanie i szybko dostaniesz od niego pismo z
        zawiadomieniem o niemoznosci wykonania wyroku.

        Jesli jakims cudem pozbedziesz sie lokatorow, to najpewniej
        zastaniesz lokal zruinowany, przy czym o odszkodowanie znowu
        bedziesz musiala pojsc do sadu ... i znowu bajka z komornikiem ...

        Oczywiscie mozesz trafic na uczciwych lokatorow i nie miec zadnych
        klopotow.
      • Gość: jml13060 Do al9 IP: *.ite.waw.pl 14.09.07, 14:23
        1. ... teoretycznie ustawa nie chroni, ale w praktyce, tj. przy
        zatargu wlasciciel-lokator, nie ma roznicy.

        2. ... komornik nie eksmituje do hotelu (naprawde).

        3. ... sam wynajmuje nieruchomosci (od wieeeelu lat) i nie moge
        eksmitowac lokatorow z prawomocnym wyrokiem sadu ... przeszedlem
        przez sady wszystkich szczebli, dotarlem nawet do Strasburga,
        odbilem sie od komornika, a z naleznego odszkodowania dostalem
        zaledwie 30%, obecnie tocze boje z gmina zeby zabrala sobie moich
        lokatorow. A gmina nie chce. Pewnie urzednicy nie sa glupi i wiedza
        z czym sie to wiaze.

        Jesli kiedys wreszcie odzyskam swoj dom w posiadanie, to wczesniej
        go spale, zburze, a NIE WYNAJME. Pod zadnym pozorem, nawet jesli
        ktos bedzie mi wmawial, ze to tylko "okazjonalnie". A takiego ....

        Na koniec - w Polsce sadownictwo nie funkcjonuje, szczegolnie w
        sferze wykonywania wyrokow. Moj wyrok ma wartosc kartki papieru.
        Tylko kartki papieru. To nie jest ani prawo, ani sprawiedliwosc.
        • al9 Re: Do al9 14.09.07, 14:54
          piszesz o zupełnie innej sytuacji, o czym BARDZO dobrze wiesz...
          klasyczna sytuacja kiedy masz do czynienia z zapisami ustawy o
          ochronie lokatorów.
          Okazjonalny najem rządzi się innymi regulacjami i eksmisja do hotelu
          jest w takiej sytuacji mozliwa wiem to na pewno.

          Zwracam szanownym dyskutantom różnicę na inna sytuacje prawna
          Wynajmującego w przypadku wynajęcia mieszkania na czas okreslony, a
          inna w przypadku posiadania domu z lokatorami.
          Pozdr
          al
    • yuk-ka Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia 14.09.07, 15:45
      Ja wynajmuję swoją kawalerkę w Warszawie od ponad dwóch lat.
      Pierwsza "ekipa" wyprowadziła się bez problemu, wszystko zgodnie z
      podpisaną umową. Teraz mieszka druga "ekipa". na razie wszystko jest
      OK. Wynajmuję ludziom młodym, w pierwszym przypadku było to świeżo
      upieczone małżeństwo (on w trakcie pisania doktoratu, ona pracująca
      studentka zaoczna), a teraz nie-małżeństwo. Wydają się ludźmi na
      poziomie.
      Moje mieszkanie też jest dobrze urządzone, no może nie luksusy, ale
      urządzałam je z myślą, że będę w nim mieszkać. Oczywiście szkoda mi
      go było dla obcych ludzi. Ale cóż, niezła sumka co miesiąc pozwala
      mi łatwiej żyć.
      Także moim zdaniem, nie bój się. Znajdź jakiś ludzi "na poziomie",
      podpisz umowę, weź kaucję i np. za 2-3 miesiące z góry, potem pilnuj
      terminowości płatności (za media, telefon itp.) Nie będzie źle. Po
      co zakładać czarny scenariusz?
      • Gość: jml13060 Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 10:30
        Pytasz : "Po co zakładać czarny scenariusz" ? Sa dwa powody :

        1. Tego problemu - owego czarnego scenariusza - dotyczy wiodace
        pytanie tego wątku. No bo przeciez tworczyni tego watku nie chciała
        pochwalić się przed nami posiadaniem pustego mieszkania, ew.
        wyjazdem.

        2. Ocena ryzyka transakcji jest niezwykle ważnym parametrem branym
        pod uwage przy podejmowaniu decyzji.

        Pewnym potwierdzeniem obaw zwiazanych z najmem "okazjonalnym" sa
        tzw. "castingi", szeroko opisywane w mediach. Wynajmujacy organizuja
        je masowo i powszechnie wlasnie w celu minimalizacji swojego ryzyka,
        a korzystajac z ogromnej przewagi popytu nad podażą mieszkan.
        Pojawia sie pytanie : czego ci ludzie się boją (?), skoro
        najem "okazjonalny" pozwala łatwo, szybko i przyjemnie eksmitować
        lokatora "okazjonalnego" nawet do hotelu ?

        W sferze deklaratywnej ustawa o najmie rzeczywiście różnicuje
        najem "zwykły" od "okazjonalnego". Wszystko jest w porządku, jeśli
        strony stosują się do zapisów umowy i ustawy. Znaczny odsetek umow
        najmu przebiega bezkonfliktowo. Problemy zaczynają się, gdy się nie
        stosują. Czyli praktyka.

        Proponowany scenariusz (czarny) : Przeważnie wynajmujący nie są
        prawnikami, ani nie mają w swoich rodzinach aktywnych zawodowo
        prawników i, jak to zwykli ludzie, unikają sądów, komorników itp.
        brudów. Co ma taki szary człowiek zrobić w sytuacji, kiedy wraca z
        wyjazdu. Właśnie kończy się najem "okazjonalny", a lokator odmawia
        wyprowadzki bo akurat stracił pracę, w mieszkaniu brud i gromadka
        drobiazgu, kobieta głównego lokatora w zaawansowanej ciąży, w kącie
        na zydelku siedzi 80-letnia staruszka. Wynajmujący działa z pozycji
        ulicy i z ciężkimi walizami w garści, no bo sam nie ma gdzie się
        zatrzymać. Wzywa policję ? Ta oczywiście policja odmówi intewencji.
        Sam ma się szarpać ? Krzyk, płacz, zbiegowisko, ... zapewne sam
        wyladuje w areszcie za zakłócanie porządku.

        Szanowni dyskutanci. Powiedzcie, co zrobić w takiej sytuacji ?
        Powiedzcie też, gdzie tu przewaga najmu "okazjonalnego" ? Kto złapał
        ową "okazję" ? Nieuczciwy lokator, czy naiwny wynajmujący ?

        Na koniec. Życzę Wam szcześcia w wynajmowaniu Waszych mieszkań,
        wypłacalnych, dobrych, rzetelnych i porządnych lokatorów.
        • yuk-ka Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia 17.09.07, 11:55
          Oczywiście, zawsze może wydarzyć się to najgorsze - wyjdziemy do
          kiosku po gazetę, potrąci nas samochód i wylądujemy na tamtym
          świecie albo w wersji mniej czarnej na wózku inwalidzkim. Więc
          lepiej nie wychodzić z domu.
          Do takich wniosków prowadzi mnie lektura Twojego wątku.
          Ale zapewne moje podejście jest wynikiem tego, że do tej pory nie
          miałam problemów opisywanych przez Ciebie (i dzięki Bogu).
          Zastanawia mnie jedna rzecz - wynajmuję mieszkanie np. państwu
          Kowalskim, podpisuję z nimi umowę na czas nieokreślony, spisuję ich
          z dowodów osobistych w których mają przecież jakiś meldunek, więc
          teoretycznie mają gdzie mieszkać, tak? Czyli co stoi na przeszkodzie
          (oczywiście oprócz ich złej woli), aby się wyprowadzili w momencie,
          gdy wypowiem im wynajem?
          • Gość: irma223 Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.09.07, 17:03
            Ludzie! Dlaczego nie czytanie Usatwy o ochronie praw lokatorów,
            mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego?????

            No przecież artykuł 3-ci wspomnianej Ustawy wyraźnie wspomina które
            artykuły, paragrafy, punkty i podpunkty dotyczą w przypadku wynajmu
            przez "właściciela, który przejściowo nie korzysta ze swojego
            lokalu" (bo cała reszta Ustawy - nie dotyczy). Otóż w wymienionych
            artykułach, paragrafach, punktach i podpuktach nie ma ani słowa o
            jakichkolwiek ograniczeniach w eksmisji, czy - co nie daj Panie
            Boże - mieszkania zastępczych czy socjalnych!!! Te fragmenty owszem
            są - wśród tej całej reszty Ustawy, która NIE DOTYCZY wynajmu
            przez "właściciela, który przejściowo nie korzysta ze swojego
            lokalu".
            Ja sama "przejściowo nie korzystam" (od kilku dobrych lat) z mojego
            lokalu i spokojnie sobie go wynajmuję uczciwie płacąc podatki, na
            podstawie dobrze sformułowanej umowy (sama ją sobie kiedyś
            wymyśliłam i sama wyłącznie modyfikuję, jeśli trzeba). Nie miałam
            kłopotów ze skutecznym wyrzuceniem z mojego mieszkania samotnej
            matki z dzieckiem, skoro mi "zaległa za co najmniej dwa pełne okresy
            płatności" i nie uregulowała "pomimo pisemnego wezwania i
            wyznaczenia dodatkowego miesięcznego terminu na uregulowanie".
            Komornik ściąga z jej pensji i przysyła mi - raz po 4 złote, a raz
            po 40 zł - zależy jak mu się trafi. Ale w mieszkaniu już dawno
            mieszka ktoś inny i "nie zalega".
            • Gość: jml13060 Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 22:53

              Ustawe znam. Sledze te sprawy od szeregu lat. Po prostu mieliscie
              szczescie trafic na uczciwych ludzi.

              Powtarzam jednak swoje pytania : skad te "castingi" lokatorow, skoro
              w ustawie jest art.3 ? czego ludzie (ci wynajmujacy swoje mieszkania
              okazjonalnie) sie boja, a bac sie nie powinni, no bo Waszym zdaniem
              nie ma zadnych zagrozen ? Pewnie sa po prostu glupi i
              strachliwi ......... i nie czytali "Ustawy o ochronie lokatorow i o
              zmianie Kodeksu cywilnego", nie znaja art. 3 ustawy :-)

              • irma223 Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia 18.09.07, 23:30
                Skąd castingi? To normalna licytacja: kto da więcej?
                A oprócz tego zniszczy mniej i będzie "wiarygodniejszy".
                Mieszkań do wynajmu jest mało i właściciele występują z pozycji siły
                dodatkowo starając się psychicznie zdołować i upokorzyć przyszłych
                najemców. Poza tym wygoda i oszczędność czasowa dla właściciela.
                • Gość: al9 irma same frustracje - głosujesz na pis na 100% IP: *.teleton.pl 24.09.07, 16:45
                  irma pisze:
                  Mieszkań do wynajmu jest mało i właściciele występują z pozycji siły
                  dodatkowo starając się psychicznie zdołować i upokorzyć przyszłych
                  najemców
                  -----------
                  bredzisz az smutno! co za kretyńskie uogólnienia!
                  Wynajmuję rózne nieruchomości od lat, własne i cudze i NIGDY się nie
                  spotkałem z opisywanymi przez ciebie praktykami...
                  al
                  • irma223 Re: irma same frustracje - głosujesz na pis na 10 24.09.07, 18:02
                    Nie obrażaj mnie! W życiu nie zaglosowałam ani nie zagłosowałabym na
                    PiS!
                    Co do wynajmu mieszkań, to powiedz Al, ilu studentom dziennie
                    odmawiasz obsługi wyszukania mieszkania do najmu? To jest naprawdę
                    dołujące. Nie mogę ich obsłużyć, bo naprawdę nie jestem w stanie im
                    nic znaleźć - wszystko, co jest, nawet badziewie jest "nie dla
                    studentów"
    • Gość: jml13060 Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 09:26
      Zagrozenia - przyklad. Poczytajcie tutaj :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=656&w=69182232&a=69182232
    • Gość: jml13060 Re: Wynajem okazjonalny na dłużej - zagrożenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 14:00
      Jeszcze inny przypadek :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=656&w=69275056&a=69275056

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka