Gość: pinea
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.09.07, 08:13
Witam,
jestem na świeżo po wczorajszej sytuacji. Za dwa dni mamy umówione spotkanie z
notariuszem na podpisanie aktu. Czas do podpisania aktu mamy do 27 września
(zawarte w przedwstępnej). Przeciągnęło nam się trochę z kredytem ale
szczęśliwie w końcu się wyrobiliśmy. Wczoraj kiedy poinformowaliśmy
telefonicznie sprzedającego o dacie i godzinie podpisania aktu notarialnego
oświadczył nam że się rozmyślił i że jest świadom że musi nam oddać podwójny
zadatek (wczesniej spisalismy umowe przedwstepna, ale bez udzialu notariusza,
w której jest mowa o zadatku - 30 000). Nie wiemy co mamy teraz zrobic. Boimy
się z męzem ze jesli odwolamy spotkanie z notariuszem sprzedajace znowu sie
rozmysli i jednak bedzie chcial nam sprzedac a nie oddac zadatek. Dodatkowo,
nie mamy nic na pismie, nagranego itp.. wyslalismy jedynie wieczorem smsa ze
musimy miec pisemne odstapienie od sprzedazy i jasno napisane ze on jest
swiadom zwrotu zadatku, napisalismy tez ze jesli jutro nie otrzymamy takiego
papierzyska to czekamy u notariusza (dalej data godzina i adres biura notariusza).
Co mozemy jeszcze zrobic? On w ogole nie chce sie z nami spotykac, mowi tylko
zebysmy podali mu numer konta. A 27 minie i powie ze to my nie dotrzymalismy
warunków. Jestesmy w kropce. Bardzo prosimy o rade, jak sie zabezpieczyć przed
taka sytuacja.