Dodaj do ulubionych

developer chce wejść do sprzedanej nier.bez zgody

14.11.07, 12:55
Firma developerska otrzymała pozwolenie na budowę budynku 4
klatkowego w 2 etapach. Wybudowała dwie klatki (pozwolenie było na
jedną działkę)sprzedała wszystkie lokale i podzieliła działkę na
dwie, jedna przynależy do sprzedanego budynku, na drugiej realizuja
drugi etap czyli odrebny budynek z 2 klatkami sąsiadujący w ostrej
granicy z już sprzedanym budynkiem. W aktach not. sprzedaży
pierwszego budynku zabezpieczyli służebność gruntową przejazd i
przejście do drugiego budynku.Sprzedając I budynek zapomnieli iż
wszystkie przyłącza są w I budynku(budynek w całości sprzedany
osob.fizycznym wraz z wydzieloną odrębna działką).Realizując drugi
etap budowy (na odrębnej działce) chcą wejść bez zgody wspólnoty
mieszkaniowej do budynku zrealizowanego wcześniej i wykonać z tego
budynku podłączenie mediów do drugiego budynku.Podpierają się opinią
słowną starostwa wydającego pozwolenie na budowę iż przysługuje im
prawo wejścia do prywatnej nieruchomości na mocy tej decyzji?????.
Czy jest to zgodne z prawem, czy nie narusza to elementarnego prawa
własności? Proszę o opinię.
Obserwuj wątek
    • Gość: Leopard Re: developer chce wejść do sprzedanej nier.bez z IP: 193.243.147.* 14.11.07, 13:43
      Zgodnie z art. 47 Prawa budowlanego inwestor musi uzyskać Waszą zgodę, a po
      pracach przywrócić teren do stanu pierwotnego. Jeśli nie uzyska Waszej zgody,
      wtedy starosta (prezydent) wyda w ciągu 14 dni taką "zgodę za Was " w formie
      decyzji (oczywiście na piśmie), gdzie będzie określony zakres wymaganego
      udostępnienia i czas. Możecie się od decyzji odwołać (14 dni) do wojewody ( w
      trybie KPA z zastosowaniem przepisów Prawa Budowlanego - np. zarzucając zbyt
      wydłużony czas prac itp.).

      Swoją drogą to nie słyszałem o podziale nieruchomości w trakcie budowy. Mam
      pytanie - co z pozwoleniem na budowę? W tym wypadku powinna być wydana nowa
      decyzja o pozwoleniu, dopiero po podziale. Dziwi mnie także, że gmina zgodziła
      się na podział w wyniku którego powstaje działka bez dostępu do drogi publicznej.
      • al9 ale jeszcze dziwniejszym jest 14.11.07, 13:52
        absolutny brak zyczliwości w tym poście...
        po co te pytania?
        po co te trudności?
        żeby utrudnic developerowi życie?
        i tak się podłączy i tak. może nieco później...
        Każda zła energia wraca i wali prosto w łeb wysyłającego...

        al
        • Gość: Leopard Re: ale jeszcze dziwniejszym jest IP: 193.243.147.* 14.11.07, 14:54
          Myślę, że developer trochę kombinuje - tym samym utrudnia życie przyszłym
          mieszkańcom. W przyszłości taki podział bloku spowoduje "podział ludzi". Jeśli
          kiedyś będzie potrzebny remont - nie wystarczy zgoda większości, a zgoda
          większości w dwóch częściach budynku. Jeśli trzeba będzie ogrodzić - komuś z
          drugiej części budynku się nie spodoba.
          Kompletnie dziwią mnie takie sztuczne podziały w własności, za wszelka cenę -
          tylko po to żeby zgarnąć wcześniej kasę za mieszkania - mówię tu o deweloperze,
          oczywiście..
          Developer pobuduje, sprzeda i odejdzie - zostawi mieszkańców z problemami. A tu
          już widać - potrzebne są służebności gruntów, a kiedyś powstaną być może dwie
          wspólnoty - kto będzie płacił za:
          - oświetlenie, zieleń
          - sprzątanie terenu
          - wywóz śmieci ?
          Życzę im, żeby wspólnoty sie dogadały albo powstała jedna wspólnota.

          I w ogóle na jakiej podstawie mogło do takiego podziału ??????
          Zgodnie w wyrokami SN takie podziały są możliwe przy spełnieniu podstawowych
          warunków:
          - podział pionowy
          - zabudowa jednorodzinna (tzw. bliźniaki)
          - ściana nośna w granicy.

          "Być może w świecie UCZCIWYCH prawo było by zbytnie"

          • szogun151 Re: ale jeszcze dziwniejszym jest 14.11.07, 16:44
            Warunki podstawowe zostały spełnione ściana nośna w granicy, podział
            pionowy. My nie mamy złej woli od ponad roku próbujemy aby developer
            usunął usterki (ze względu na rękojmię)odsyła że wykona ale jak
            zakończy drugą część inwestycji. Nie będę wspominał o innym braku
            dobrej woli. Usterki nie są aż tak poważne, nasza propozycja była
            usunieci róbcie przyłącze, ale developer woli zrobić przyłącze a o
            usunięcie usterek pewnie będzie trzeba wystąpić do sądu , stąd nasz
            upór. W sprawie drogi to jest jeszcze jeden kwiatek, zjazd z drogi
            wojewódzkiej do nieruchomości został wykonany bez jakichkolwiek
            uzgodnień wspólnota dowiedziała sie o tym fakcie przypadkowo
            (oczywiście jak wszystkie lokale zostały sprzedane)
            • Gość: Leopard Re: ale jeszcze dziwniejszym jest IP: *.kalisz.mm.pl 14.11.07, 17:03
              I właśnie o tym mówiłem...
              • pacjent21 Re: ale jeszcze dziwniejszym jest 15.11.07, 13:04
                Czy myslisz Leopard ze wojewoda może uchylc takie zezwolenie wydane przez
                starostwo? Mam identyczną sytuacje u siebie i nie wiemy jak z tego wybrnąc tym
                bardziej ze deweloper winny jest nam pieniądze i nie naprawia wykazanych
                usterek. wogóle nie robi nic by z nami sie dogadac...pozdrawiam i czekam na
                odpowiedz
                • Gość: Leopard Re: ale jeszcze dziwniejszym jest IP: 193.243.147.* 15.11.07, 14:35
                  > Czy myślisz Leopard ze wojewoda może uchylić takie zezwolenie

                  Jeśli istnieją ku temu powody - to tak. Ale powodem zaskarżenia decyzji
                  administracyjnej nie mogą być przesłanki wynikające z prawa cywilnego, a tym
                  bardziej dotyczące innej sprawy. Czyli organ wyższej instancji w postępowaniu
                  administracyjnym nie uchyli decyzji np. gdy developer jest nieuczciwy i nie
                  naprawia usterek...
                  Nie uchyli nawet w przypadku gdyby developer został skazany prawomocnym wyrokiem
                  z kodeksu karnego. W takim przypadku trzeba by było udowodnić związek tychże
                  spraw (administracyjnej i karnej -np. przekroczenie uprawnień, wręczenie
                  korzyści majątkowej, itp.).

                  W Waszym przypadku trzeba zacząć od tego, że powinniście po braku zgody dostać
                  decyzję starosty (prezydenta miasta) o nakazie udostępnienia terenu (o taką
                  decyzje musiałby wystąpić developer).
                  W decyzji powinno być określone:
                  - zakres prac,
                  - czas prac,
                  - sposób wykonani
                  - sposób odwołania
                  Zawsze możecie zaskarżyć taką decyzję jeśli nie zawiera powyższych elementów
                  albo stwierdzić, że są one zbyt wygórowane.
                  Decyzje możne zaskarżyć każda ze stron w terminie 14 dni od doręczenia (swoją
                  drogą niedoręczenie stronie na piśmie decyzji może być podstawą zaskarżenia
                  samego sposobu wydania decyzji i to nawet po uprawomocnieniu). Odwołanie wnosi
                  się do wojewody (wojewody - odstępstwo od KPA zdefiniowane w prawie budowlanym)
                  ale za pośrednictwem organu który je wydał (np. starosty). Czyli w odwołaniu
                  piszesz "do wojewody", a zanosisz pismo do starosty. Wniesienie odwołania
                  wstrzymuje wykonanie decyzji.
                  W odwołaniu dobrze podać podstawę prawną ale nie jest to obowiązkowe.
                  Wojewoda po otrzymaniu odwołania (w normalnych warunkach 2-3 tygodnie) wystąpi
                  do starosty o przekazanie dokumentów (powiadamiając o tym strony znów 2-3 tyg..
                  Następnie wojewoda wyda postanowienie w którym oddali odwołanie lub przekaże z
                  powrotem lub uchyli decyzje lub utrzyma decyzję w mocy. Jeśli wyda postanowienie
                  o oddaleniu odwołania - na takie postanowienie można wnieść zażalenie w terminie
                  7 dni od doręczenia.

                  Generalnie przy "szybko działających" urzędach (nie znam takich zbyt wiele)
                  możecie przeciągać sprawę z 3 miesięcy do nawet kilku lat. W trakcie
                  uzupełnijcie dowody, jako dowody zgłoście zeznania świadków np 20 świadków -
                  mieszkańców, którzy z powodów zdrowotnych często będą mieli zwolnienia
                  lekarskie. W każdej też chwili, mimo postępowania w tej sprawie, Wy jako
                  właściciele możecie jednak zezwolić developerowi na wstęp - czyli jak już "zrobi
                  sie uczciwy" :)
                  Owszem jest to "brudne" stosowanie prawa (czego też się wstydzę)- ale na
                  niektórych krętaczy nie ma innego sposobu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka