Gość: Poznaniak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.02.08, 22:09
Jestem w trakcie remontu genralnego i wysłałem niedawno pismo do
spółdzielni z prośbą o wydanie zgody na remont. Myślałem że to
czysta formalność a tu okazuje się, że oni najpierw odeślą mi pismo,
w którym określą jakie dodatkowe dokumenty potrzebuję (tj. rysunek
nowych instalacji), potem mam wystosować pismo do urzędu miasta z
prośbą o zgodę i wreszcie oni wydadzą zgodę. Paranoja! To pewnie
zajmie jakieś 3 miesiące! Jakie są Wasze doświadczenia w takich
przypadkach? Może lepiej ich olać i po prostu remontować? Czy mogą
mi coś zrobić w takim przypadku? Przecież jeżeli nie planuję
burzenia żadnych ścian, jedyną kwestią która może ich interesować
jest gaz! A na to będę miał uprawnionego gazownika