Walcem do ślubu...

08.05.06, 19:47
W bułgarskim mieście Szumen państwo młodzi pojechali do ślubu... walcem
drogowym. Nowożeńcy twierdzą, że w drodze do urzędu stanu cywilnego ważący 16
ton walec zgniótł wszelkie przeszkody na nowej drodze życia. Niecodziennym
elementem przyjęcia weselnego był tak zwany nestinarski taniec, tańczony boso
na rozżarzonych węglach z ogniska. Niektórzy twierdzą, że małżeństwo
przypomina taki taniec i młoda para, chcąc udowodnić, że nie boi się wyzwań,
śmiało włączyła się do tańca prowadzonego przez zawodowych tancerzy.
Pełna wersja