Dodaj do ulubionych

Umowa warunkowa (przedwstępna)

IP: 88.220.155.* 03.04.08, 12:35
Czy ktoś z was podpisywał taką umowę? Jestem właścicielką nieruchomości a
kupujący postawił mi warunek że podpisze ze mną tylko umowę warunkowa jako
pierwszą. Na co mam zwrócić uwagę? czym one sie różnią przedwstępna od
warunkowej? W jaki sposób ona mnie zabezpieca? Czy mogę w niej zawrzeć swoje
warunki które dodatkowo mnie chronią?
Obserwuj wątek
    • Gość: al9 więcej konkretów IP: *.teleton.pl 03.04.08, 12:54
      a jaki warunek stawia kupujący?
      al
      • algaria Re: więcej konkretów 03.04.08, 13:04
        Kupujący (mój kuzyn)chciał mnie zrobić w "lolo" chciał mni pożyczyc pod zastaw
        hipoteczny 150 000 na rok a po roku miał mi dopłacic reszte ale się wydał że po
        roku nic więcej bym nie dostała a on miałby nieruchomość. To ja postawiłam
        warunek że chce podpisac umowe przedwstepną a on że on chce warunkową. Teraz
        ustaliliśmy że w warunkowej będzie zawarte że on mi daje te 150 tyś pierwszej
        wpłaty zabezpieczenie w razie czego ustalimy (kwotę odszkodowania za zerwanie
        umowy) a po 13 mieś dopłaci mi reszte a ja przeniosę własnośc na niego. Po tym
        co wczoraj mu sie wymskneło (numer z hipoteką) moge sie wszystkiego spodziewać.
        chciałabym się zabezpieczyć przed takimi niespodzankami i nie wiem na co mam
        zwrócić uwagę. Moim warunkiem byłoby tylko to aby on mi teraz wypłacił i później
        uzupełnił kwote aha i jeszcze to żeby jego matka która jest ze mna
        współwłaścicielem nie mogła by mnie wymeldowac z domu (chodzi o ulgę
        mieszkaniową)Dom sie nie bardzo nadaje do mieszkania (z 1937r) i tylko ona może
        mnie wymeldowac mówiac że tam nie mieszkam.
        Nieruchomośc jest z domem (nie rolne).
        Proszę o pomoc
        • Gość: 78k Re: więcej konkretów IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.04.08, 18:11
          poskładajmy ten bełkot do kupy
          kuzyn chce kupić twój udział w starej budzie
          za ca about 160k +
          oferuje 160k na dzień dobry + dopłata za rok
          toż naturalne, że chce zabezpieczenia w postaci hipoteki
          i naturalne, że postawi jakieś warunki(o których nie
          piszesz). to on a nie ty stawia warunki
          • algaria gościu 78k 04.04.08, 16:42
            Gościu 78k kochany ta stara buda jak ją nazwałeś jest warta 1 mil zł
            w całości a on chciał mi pożyczyć 150 tyś pod hipotekę a za rok
            oświadczyć że więcej nie ma i zabrać nieruchomość za długi chciałbys
            tak żeby koś przejął Twoja własmość wartą 500 tys za 150? Bo ja nie
            i to on jest moim lientem i wydaje mi się że to ja stawiam
            warunki.Bo to ja zgadzam sie na zapłatę w ratach gdzie 2 rata będzie
            po roku. (a był ktoś kto kładł całą gotówke na stół - niestety miłam
            jeszcze sentyment do rodziny i zrezygnowałam) Naszczęście są jeszcze
            ludzie którzy mi poradzili by się w hipoteki nie bawić. zabezpieczyć
            to się można podpisując umowę przedwstępną bo warunkowa (też umowa
            przedwstępna) dotyczy z reguły działek rolnych leśnych oraz dostępu
            do jezior.
            Mój kuzyn nie ma całęj kwoty już teraz a jak sie nie ma miedzi to
            sie na tyłku siedzi - tylko niestety pewne fakty wychodzą dopiero
            teraz i ze szkodą dla mnie.
            Pozdrawiam serdecznie
        • irma223 W żadnym wypadku!!!!! 03.04.08, 20:31
          W żadnym wypadku i pod żadnym pozorem!!!!!

          Nie warunkową, nie!!!

          Tylko i wyłącznie przedwstępną umowę sprzedaży!!!!!

          Ten Pani kuzyn jest kuty na 4 łapy, fakt, a Pani jest łatwą ofiarą.

          Umowa przedwstepna sprzedaży oznaczałaby, że jeśli Pani kuzyn nie
          dopłaci po roku tych brakującyh pieniędzy (a nie ma zamiaru, o czym
          Pani wie i by może w ogóle tych pieniędzy nie będzie miał i nie
          liczy na nie), to wpłacony zadatek (ZADATEK, w żadnym wypadku nie
          zaliczka - to ważne) przepadłby mu, bo mogłaby go Pani zachować
          nadal pozostając właścicielką domu i mogąc ten dom:
          a) używać do woli
          b) sprzedać komuś innemu
          c) podarować ulubionej synowej
          d) wziąć kredyt hipoteczny (w żadnym wypadku nie od kuzyna)
          e) itp. itd. - możliwości do woli.

          Pani kuzyn już nieźle wykombinował z tą hipoteką, więc wie Pani, do
          czego jest zdolny.
          Skoro mu się nie udało wykombinował z umową warunkową - świetne
          zagranie, kuzynować gratulować sprytu. Ale Pani na tym byłaby
          przegrana już:

          Umowa warunkowa sprzedaży jest SPRZEDAŻĄ (pod warunkiem, ale
          sprzedażą). Nie mogłaby Pani po roku, nawet jeśli kuzyn jeszcze by
          nie miał pieniędzy, sprzedać tego domu komuś innemu, bo ten dom
          byłby juz sprzedany - kuzynowi. Zawierając z kimkolwiek innym umowę
          sprzedaży domu popełniała by Pani przestępstwo, zagrożone karą
          więzienia (oświadczenie nieprawdy u notariusza i oszustwo).
          To, że umowa przenosząca własność byłaby zawarta później, po
          spełnieniu warunku, oznaczałaby, że wprawdzie wksiędze wieczystej
          byłaby Pani do tego czasu wpisana jako właścicielka, ale sprzedaż
          dokonała by Pani teraz przy warunkowej - kuzynowi.

          Byłaby Pani blokowana przez kuzyna na amen - nic by Pani z domem nie
          mogła zrobić, tylko cierpliwie czekać, czy kuzyn kiedyś łaskawie
          pieniądze zbierze czy nie.

          Przedwstępna umowa sprzedaży nie jest sprzedażą, a jedynie
          oświadczeniem, że się ma zamiar sprzedać w przyszłości nieruchomość.
          Z takiej umowy się można wycofać, rozmyśli, sprzedać komuś innemu -
          nie traci się własności. Najwyżej traci się zadatek. Lub sie wypłaca
          podwójny.

          Jeżeli za rok kuzyn nie będzie miał pieniędzy, to on traci (to co
          wpłacił) i - tyle - Pani jest wolna (i jest Pani nadal właścicielka
          domu).
          • algaria do Pani irmy 04.04.08, 16:57
            Dziękuje Pni bardzo serdecznie!!! Otworzyła mi pani oczy (choć
            podejrzewałam że mój ukochany kuzyn coś kombinuje) Mam nadzieje że
            nie postawi mi kolejnych warunków bo powiedziałam mu ze umowa
            warunkowa dotyczy gruntów rolnych itp. Bo on mi taką umowę
            pomkazywał gdyż nabył ziemię rolne i las nad rzeką. Mam nadzieje że
            się nie uprze (ale ja najwyżej ja nie podpisze) zastanawiam sie czy
            jakbym postawiła swój warunek tzn konkretna datę na zapłate reszty
            pieniędzy to czy nie miałoby to wpływu na niego i na umowę. Walka
            toczy się o dom po naszej babci i niestety ja (bo moja matka nieżyje)
            zostałam obdarowana 1/2 spadku drugą współwłaścicielem jest mój
            wujek (jego ojciec). Mam nadzije że on nie czyta tego forum ;)
            Pozdrawiam
            • irma223 Re: do Pani irmy 05.04.08, 00:24
              algaria napisała:

              > powiedziałam mu ze umowa warunkowa dotyczy gruntów rolnych itp.

              Owszem, najczęściej tak: jest bowiem ustawowe prawo pierwokupu
              gruntów rolnych przysługujące Agencji Nieruchomości Rolnych:

              "Iks sprzedaje Igrekowi działkę rolną pod warunkiem, że Agencja
              Nieruchomości Rolnych nie skorzysta z prawa pierwokupu."

              Lub dotyczyć może też dzialki niezabudowanej oddanej w użytkowanie
              wieczyste: wtedy z kolei prawo pierokupu przysługuje gminie.

              Tym niemniej prosze pamiętać o tym, że umowa warunkowa sprzedaży
              jest sprzedażą i wycofać się z niej i rozmyślić nie można:

              Jeżeli warunek się nie ziści, czyli jeśli Agencja Nieruchomości
              Rolnych wstąpi w prawa kupującego, to złoży o tym oświadczenie w
              formie aktu notarialnego i kupi od Iksa działkę po takiej cenie, po
              jakiej chciał on sprzedać Igrekowi. A że Igrek jest synem ciotki
              kuzynki żony Iksa i dla Igreka miała być cena "promocyjna", to już
              Agencji nie obchodzi. Iks nie może się rozmyślić i sprzedaży odwołać.
              Sprzeda Agencji, a Igrekowi będzie musiał oddać te pieniadze, które
              od niego wziął.

              Jeżeli warunek się ziści, czyli Agencja nie skorzysta z prawa
              pierwokupu, to jeżeli Igrek dojdzie do wniosku, że musi na razie
              jeszcze pooszczędzać trochę, zanim go będzie stać na dopłacenie
              pełnej kwoty sprzedaży, to Iks na pewno go znielubi, ale nie będzie
              mógł z tą działką nic zrobić - bo ją już Igrekowi sprzedał był.

              Sprzedaż dokonała się w momencie zawarcia umowy warunkowej sprzedaży.


              Natomiast w przypadku przedwstępnej umowy sprzedaży sprzedaż się
              jeszcze nie dokonuje: dokonuje się tylko obietnica przyszłej
              sprzedaży.

    • czc Re: Umowa warunkowa (przedwstępna) 05.04.08, 20:28
      przedwstępna z zad. 150k byłaby mało korzystna dla
      kuzyna bez dodatkowych koncesji algarii.
      po co kuzyn miałby blokować aż 30% wart. transakcji?
      zatem jednostronnie korzystna dla algarii.
      kuzyn pójdzie na to, jeśli nier. ma dla niego wart.
      także sentyment.(chce nier. zachować w rodz.)

      przedwstępna warunkowa z zad. 150k i warunkiem
      zapłaty 350k za rok ma jeszcze mniej sensu dla kuzyna
      uwagi jw.

      warunkowa z wpłatą 150k, warunkiem zapłaty reszty-350k
      za rok i karą umowną za "zerwanie" umowy ( zapewne
      kilkadziesiąt tys.). w umowie znalazłoby się zapewne
      zastrzeżenie(o czym algaria nie pisze), iż w przyp.
      niewypełn. war. po upływie owego rocznego terminu umowa
      ulega rozwiązaniu a kuzyn zobowiązuje się wypłacić
      algarii odszkodowanie( karę umowną).
      - korzystne rozw. dla obu stron.
      kuzyn zyskuje czas na zgromadz. reszty ceny zakupu.
      algaria zyskuje spory zastrzyk finans. na starcie,
      pewnego kupca z rodziny i kasuje odszkodowanie,
      jeśli kuzyn warunków umowy nie dotrzyma.
      kuzyn gwarantuje sobie nabycie udziału pod war., że do
      roku zgromadzi resztę funduszy.

      po roku,w przypadku niewypełnienia war. przez kuzyna
      należałoby po bezskutecznym wezwaniu go do wyp.
      war. umowy i zapłaty odszkodowania, pozwać do sądu
      o zapłatę j.w. i o rozwiązanie umowy.

      AEQUUM EST, UT QUIS PARTICIPAVIT LUCRUM, PARTICIPET ET DAMNUM

      • czc Re: Umowa warunkowa (przedwstępna) 05.04.08, 20:55
        w treści u. war. znalazłoby się raczej, że gdyby kuzyn
        do roku nie wyw. się z war. u., u. zostałaby rozwiązana
        a algaria wypłaciłaby kuzynowi wpłatę pomniejszoną o
        odszkodowanie.
        dalej j.w.
        • irma223 Ale po co? 05.04.08, 21:00
          czc napisał:

          > w treści u. war. znalazłoby się raczej, że gdyby kuzyn
          > do roku nie wyw. się z war. u., u. zostałaby rozwiązana
          > a algaria wypłaciłaby kuzynowi wpłatę pomniejszoną o
          > odszkodowanie.
          > dalej j.w.


          Ale po co Algaria miała by się zgodzić na niekorzystą dla siebie
          umowę, możesz mi to wyjaśnić?

          Zwłaszcza, że kuzyn cwany i jedno źle sformułowanie zdanie w takiej
          umowie (przez kuzyna przemycone) może potem Algarię drogo kosztować
          • czc Re: Ale po co? 05.04.08, 21:33
            czy niekorzystna dla algarii dlatego,
            że jeśli kuzyn się nie wywiąże z u.,
            bez żadnych konsekw. mogłaby skasować
            kilkadziesiąt tys. odszkodowania?

            dalej dysponować swoim udziałem
            (po roku pewnie więcej wartym)?

            irma, nie demonizuj u. war.
            podług tego, co pisze algaria,
            ma ona wiele sensu
            i jest korzystna dla obu stron

            Avidis, avidis natura parum est

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka