Dodaj do ulubionych

jak prawnie to rozstrzygnąć??

05.04.08, 19:36
Witam
Mam sytuację która wymaga wyjaśnienia proszę o poradę przed wizytą u radcy prawnego, sprawa dotyczy budowy budynku na placu mojego ojca i pytanie jest następujące: jak w sposób prawny załatwić sprawę żeby budynek był zapisany na mnie i moją małżonkę ponieważ z tego co mi wiadomo to właścicielem nieruchomości jest właściciel działki tak mówi stare prawo rzymskie, dodam że podział działki na dwie osobne nie wchodzi w grę ze względu na istniejące warunki zabudowy do nowo powstającego budynku..
Dodam jedynie że jestem przyszłym jedynym spatkobiercą całej działki (brak rodzeństwa), może to jakoś ułatwia sprawę
Jednym z moich pomysłów jest udanie sie do notariusza i sporządzenia jakiegoś rodzaju umowy w której mój ojciec przyznaje dożywocie mi i mojej małżonce w budynku o który sprawa sie rozchodzi jak uważacie i co radzicie??
pozdrawiam i z góry dziękuję za podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: jak prawnie to rozstrzygnąć?? IP: *.infinity.net.pl 05.04.08, 19:55
      to ojciec buduje ten dom
      • krzysiek147 Re: jak prawnie to rozstrzygnąć?? 05.04.08, 19:58
        a zapomnialem napisac ale dom jest budowany przezemnie wraz z małżonką na działce mego ojca, a wszystkie rachunki za materiały są na mnie...
        dziękuję za zainteresowanie tematem
        • czc Re: jak prawnie to rozstrzygnąć?? 05.04.08, 20:44
          przysługuje wam w stos. do ojca roszczenie z art 231 kc
          o przeniesienie własn. gruntu zaj. pod bud.

          CONSENSUS FACIT LEGEM
          • irma223 "Samoistny posiadacz gruntu w dobrej wierze"? 05.04.08, 20:56
            czc napisał:

            > przysługuje wam w stos. do ojca roszczenie z art 231 kc
            > o przeniesienie własn. gruntu zaj. pod bud.
            >

            "Art. 231.
            § 1. Samoistny posiadacz gruntu w dobrej wierze, który wzniósł na
            powierzchni lub pod powierzchnią gruntu budynek lub inne urządzenie
            o wartości przenoszącej znacznie wartość zajętej na ten cel działki,
            może żądać, aby właściciel przeniósł na niego własność zajętej
            działki za odpowiednim wynagrodzeniem."

            Przecież syn dobrze wie, że działka nie jest jego, tylko jego ojca,
            nie jest zatem "samoistnym posiadaczem gruntu w dobrej wierze".

            To się raczej stosuje do nieprawidłowo kiedyś wytyczonych granic
            działek, gdzie ludzie użytkują je latami i naprawdę sądzą, że
            zajmowany grunt jest ich prawnie im przysługującym gruntem.
            • czc Re: "Samoistny posiadacz gruntu w dobrej wierze"? 05.04.08, 21:17
              w orzecznictwie znalazło wyraz liberalizujące stanowisko,
              zgodnie z którym w syt. gdy przem. za tym zas. wsp. społ,
              zabudowującego pos. sam., który zdaje sobie spr. z tego,
              że nie jest wł. gruntu, należy trakt. tak jak pos. w d.w.
              SN z 29.11.57, I CR 950/57 i wiele in.

              SN uznał w wielu orz., że korzystna dla pos. wykładnia
              art. 231 par 1 kc. ma swoje żr. w zas. wsp. społ. i należy ją
              stosować gdy post. pos. jest zgodne z tymi zas.

              oczywiście roszczenie przysługuje o ODPLATNE przeniesienie
              własn. gruntu

              ACTIONES HEREDI ET IN HEREDEM COMPETUNT
              • irma223 Re: "Samoistny posiadacz gruntu w dobrej wierze"? 05.04.08, 21:53
                czc napisał:

                Czyli, jak się sąsiadowi albo mojej szwagierce zechce zabudować moją
                działkę (a ja np. mieszkam w Kanadzie i nic o tym nie wiem), to może
                ją sobie zabudować, po czym ŻĄDAĆ ode mnie, bym przeniosła na
                (sąsiada czy na szwagierkę) własność mojej dzialkie niezależnie od
                tego, czy miałam jakies inne plany wobec tej działki czy nie?

                I to nie czekając lat 30-tu? Dobrze rozumiem?
                • czc ABSIT ! 05.04.08, 22:01
                  oczywiście, nie
                  nie doczytałaś o tych zasadach współżycia społ.,
                  które do dziś są w doktrynie obecne
                  • czc Re: ABSIT ! 05.04.08, 22:04
                    BENIGNIUS LEGES INTERRPRETANDE SUNT, QUO VOLUNTAS EARUM CONSERVETUR
                    • czc Re: ABSIT ! 05.04.08, 22:18
                      oczywiście, zgodnie z art. 95 ust. 2) u.o g.n.

                      Art. 95
                      Niezależnie od ustaleń planu miejscowego, a w przypadku braku planu niezależnie od decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, podział nieruchomości może nastąpić w celu:


                      2) wydzielenia działki budowlanej, jeżeli budynek został wzniesiony na tej działce przez samoistnego posiadacza w dobrej wierze,
    • irma223 Re: jak prawnie to rozstrzygnąć?? 05.04.08, 20:48


      Chodzi o uspokojenie małżonki i zapewnienie sobie miru domowego, czy
      obawa, by się ojcu kiedyś nie odwidziało?

      Bo jeżeli jest Pan jedynym prawnym spadkobiercą, to nie ma obaw (ale
      obawy może mieć małżonka - bo to Pan będzie dziedziczył, jako Pański
      majątek odrębny (osobisty), chyba, żeby Panki ojciec zapisał
      nieruchomość w testamencie na oboje Państwa), albo ewentualnie
      problem mógłby się poajwić, jeśli Pański ojciec miałby nagle kiedyś
      ochotę swoją nieruchomość sprzedać lub podarować lub zapisać w
      testamencie komuś innemu.

      Może darowizna zatem? Na oboje Państwa (bo tak można)?

      krzysiek147 napisał:

      > sporządzenia jakiegoś rodzaju umowy w której mój ojciec przyznaje
      > dożywocie mi i mojej małżonce w budynku o który sprawa sie
      > rozchodzi

      A to akurat zły pomysł: dożywocie jest służebnością osobistą
      mieszkania, niezbywalną (nie można sprzedać, darować),
      niedziedziczoną (spadkobiercy na ulicę), nie daje praw własności
      żadnych (nawet na przyszłość).

      Osoba, której przysługuje służebność osobista mieszzkania nie może
      też mieszkania wynająć lokatorom, może tylko sama mieszkać (a także
      z małżonkiem i nieletnimi dziećmi - pełnoletnimi już nie. Oraz z
      osobami, które są jej niezbędne do prowadzenia gospodarstwa (np.
      starsza pani, której przysługuje służebność osobista mieszkania może
      przyjąć na mieszkanie opiekunkę, która będzie się nią zajmowała)).
      • czc Re: jak prawnie to rozstrzygnąć?? 05.04.08, 22:36
        darowizna nie wchodzi w grę, bo:

        "dodam że podział działki na dwie osobne nie wchodzi w grę ze względu na istniejące warunki zabudowy do nowo powstającego budynku.."

        CONSENSUS FACIT LEGEM

        • irma223 Darowizna całości, mądralo... Albo części udziału 06.04.08, 07:39
          czc napisał:

          > darowizna nie wchodzi w grę, bo:
          >
          > "dodam że podział działki na dwie osobne nie wchodzi w grę ze
          > względu na istniejące warunki zabudowy do nowo powstającego
          > budynku.."

          Darowizna całości, mądralo...

          Albo darowizna części udziału w całości nieruchomości bez
          wydzielania jej - wtedy i ojciec będzie spokojny, że młodzi nie
          sprzedadzą nieruchomości bez jego zgody i udziału, a i oni będą
          mieli podstawy bezpieczeństwa prawno-materialnego w odniesieniu do
          działki i budynku.

          • czc Re: Darowizna całości, mądralo... Albo części udz 06.04.08, 09:39
            co do darowizny całości, gdyby to miał zrobić,
            zrobiłby wcześniej.
            darowizna udziału: uwagi j.w., nadto tata(satrapa?)
            może nie mieć ochoty, aby młodzi mieli udział w jego domu.

            irma pisze:

            > Albo darowizna części udziału w całości nieruchomości bez
            > wydzielania jej - wtedy i ojciec będzie spokojny, że młodzi nie
            > sprzedadzą nieruchomości bez jego zgody i udziału, a i oni będą
            > mieli podstawy bezpieczeństwa prawno-materialnego w odniesieniu do
            > działki i budynku.

            jeżeli zabierasz się do doradzania winnaś wiedzieć,
            że właściciel udziału może swobodnie dysponować swoim
            udziałem, zgodnie z art. 198 kc., zatem to co oferujesz
            tacie, czyli, że "nie sprzedadzą..." to gruszki na wierzbie,
            bez dodatkowych zobowiązań, o których nie piszesz.

            btw. część udziału też jest udziałem

            ACCESSIO CEDIT PRINCIPALI
            • irma223 A kto kupi część udziału w całości niepodzielnej? 06.04.08, 12:02
              czc napisał:

              > jeżeli zabierasz się do doradzania winnaś wiedzieć,
              > że właściciel udziału może swobodnie dysponować swoim
              > udziałem, zgodnie z art. 198 kc., zatem to co oferujesz
              > tacie, czyli, że "nie sprzedadzą..." to gruszki na wierzbie,
              > bez dodatkowych zobowiązań, o których nie piszesz.
              >
              > btw. część udziału też jest udziałem


              Sprzedać to może pod warunkiem, że znajdzie kupca...
              • czc każdy udział ma swojego kupca 06.04.08, 12:39
                tata może obawiać się takiego psikusa, nie chce obudzić
                się któregoś dnia z obcym współwłaścicielem, który mu
                będzie zaglądał do garnków i dlatego
                ma obawy przed darowaniem udziału.
                procedura podług art. 231 par 1 kc w zw. z art. 95 pkt 2
                u.o g.n., którą opisałem wcześniej, stanowi bardziej
                racjonalny sposób uwłaszczenia

                Adhibe rationem difficultatibus
      • krzysiek147 Re: jak prawnie to rozstrzygnąć?? 06.04.08, 16:05
        Na początku dziękuje za tak liczne odpowiedzi i zainteresowanie tematem... jutro ide na spotkanie z radca prawnym i dzieki wam bede juz cos wiedzial za co wam bardzo dziekuje...
        irma223 strzal w dziesiatke
        > Chodzi o uspokojenie małżonki i zapewnienie sobie miru domowego, czy
        > obawa, by się ojcu kiedyś nie odwidziało?
        przezorny dmucha na zimne jak to mowia niewiadomo jak to w zyciu bedzie takze wole byc zabezpieczony...
        czy sa jeszcze jakies opcje oprocz 231?
        pozdrawiam
        • aga-ka jak sprawa została rozwiązana?? 08.04.08, 11:01
          Gdybyś mógł skrobnąć ze 2 zdania na temat spotkania z radcą i jego propozycji...
          Mam bardzo podobną sytuację :)
          Dzięki.

          Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka