Dodaj do ulubionych

Długi a sprzedaż mieszkania

IP: 212.51.203.* 11.04.08, 10:40
Mam mieszkanie tz.jestem zameldowany jako syn w mieszkaniu
lokatorskim spóldzielczym mojego taty ,który był gł.najemcą .Chcę
pozbyć się tego mieszkania ponieważ tato zostawił po swojej śmierci
wiele długów ,które ja przejmuje razem z spadkiem.Bardzo proszę o
rady czy wykupić i sprzedać to mieszkanie czy kogoś zameldować za
pieniądze które mi pozwolą choć trochę spłacić dłużników. Mam 20 lat
i małą wiedzę na takie tematy.
Obserwuj wątek
    • Gość: agatka Re: Długi a sprzedaż mieszkania IP: 80.48.4.* 12.04.08, 18:58
      hmm, o ile ten dlug nie wisi na mieszkaniu, to oczywiście mozesz je
      wykupić i po odpowiednim czasie sprzedać. Ale to chyba ostateczność.
      Nie wiem na ile wysoki jest dług, czy pracujesz i czy masz zdolność
      kredytową, bo moze lepiej załatwić tę sprawę jakimś kredycikime i
      mieć z głowy.
      • irma223 Na spółdzielczym lokatorskim nie może być długu 12.04.08, 19:35
        Gość portalu: agatka napisał(a):

        > o ile ten dlug nie wisi na mieszkaniu,

        Na spółdzielczym lokatorskim nie może być długu. Chłopak może
        wnioskować o przyjęcie go w poczet członkow spółdzielni i zawarcie z
        nim umowy na to mieszkanie.

        Ale za długi ojca odpowiada do wysokości swojego majątku, a pewnie
        nie ma z czego spłacić.

        Mógłby też wycofać się z mieszkania zabierając wkład mieszkaniowy i
        z tego wkładu regulować długi ojca.

        Ale na pewno korzystniej dla niego byłoby taniej wykupić mieszkanie
        na własność i takie mieszkanie - pełną własność - sprzedać, a z
        kwoty uzyskanej ze sprzedaży narynku wtórnym uregulować długi oraz
        pewnie za resztę kupić tańsze mieszkanie dla siebie.

        Pytanie, czy autor watku jest jedynym spadkobiercą
        ustawowym/testamentowym.
        • Gość: agatka Re: Na spółdzielczym lokatorskim nie może być dłu IP: 80.48.4.* 12.04.08, 21:35
          irma223 napisała:

          > Gość portalu: agatka napisał(a):
          >
          > > o ile ten dlug nie wisi na mieszkaniu,
          >
          > Na spółdzielczym lokatorskim nie może być długu

          owszem może.
          Dług może być spowodowany nie płaceniem czynszu, a tu kwoty sięgają
          nie mal kilkudziesięciu tysięcy
          • irma223 A - no tak. Chyba, że czynsz. Ale wtedy nie wykupi 12.04.08, 23:27
            Gość portalu: agatka napisał(a):

            > owszem może.
            > Dług może być spowodowany nie płaceniem czynszu, a tu kwoty
            > sięgają niemal kilkudziesięciu tysięcy

            Fakt - o tym nie pomyślałam. Skojarzyłam raczej z kredytem
            hipotecznym, a tego na lokatorskim być nie może.

            Ale żeby mieszkanie z zadłużeniem czynszowym można było wykupić, to
            trzeba najpierw dług uregulować.

            Inaczej spółdzielnia chętnie takiemu lokatorowi mieszkanie odbierze -
            nawiasem mówiąc już był tu taki na forum kiedyś z takim właśnie
            problemem - teraz chciałby chętnie załacić, ale już spółdzielnia od
            niego pieniędzy nie chciała - wolała mieszkanie z powrotem.
        • Gość: lena Re: Na spółdzielczym lokatorskim nie może być dłu IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.04.08, 23:17
          irma, prosimy o kilka slow wyjasnien. my juz nikomu nie wierzymy. daj spokoj
          pouczeniom notariuszy na forum notarialnym i oswiec nas tutaj.
    • employeer Re: Długi a sprzedaż mieszkania 12.04.08, 23:50
      A czy przypadkiem Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu
      mieszkalnego jest niezbywalne, nie przechodzi na spadkobierców i nie
      podlega egzekucji ? Jeżeli tak to odrzuć spadek i masz po kłopocie.
      • irma223 Art. 15 Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych 13.04.08, 00:18
        employeer napisał:

        > A czy przypadkiem Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu
        > mieszkalnego jest niezbywalne, nie przechodzi na spadkobierców i
        > nie podlega egzekucji? Jeżeli tak to odrzuć spadek i masz po
        > kłopocie.


        Chłopak jest tam zameldowany. I - poza tym - nie ma gdzie mieszkać.

        isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20010040027&type=3&name=D20010027Lj.pdf

        "Art. 14.
        1. Z chwilą śmierci jednego z małżonków spółdzielcze lokatorskie
        prawo do lokalu mieszkalnego, które przysługiwało obojgu małżonkom,
        przypada drugiemu małżonkowi. Małżonek ten, jeżeli nie jest
        członkiem spółdzielni, powinien w terminie jednego roku od dnia
        śmierci współmałżonka złożyć deklarację członkowską. Małżonkowi
        zmarłego członka spółdzielni przysługuje roszczenie o przyjęcie w
        poczet członków spółdzielni. Przepis art. 13 ust. 2 stosuje się
        odpowiednio.

        2. Przepis ust. 1 nie narusza uprawnień spadkobierców do
        dziedziczenia wkładu.

        Art. 15.
        1. W wypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do
        lokalu mieszkalnego w następstwie niedokonania czynności, o których
        mowa w art. 13, roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie
        umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu
        mieszkalnego przysługują dzieciom i innym osobom bliskim.

        2. W wypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do
        lokalu mieszkalnego na podstawie art. 11 lub niedokonania czynności,
        o których mowa w art. 14, roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i
        zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do
        lokalu mieszkalnego przysługują małżonkowi, DZIECIOM i innym osobom
        bliskim.

        3. W wypadku ustania członkostwa w okresie oczekiwania na zawarcie
        umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu
        mieszkalnego osobom, o których mowa w ust. 2, które miały wspólnie z
        członkiem zamieszkać w tym lokalu, przysługują roszczenia o
        przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy zgodnie z postanowieniami
        umowy o budowę lokalu.

        4. Do zachowania roszczeń, o których mowa w ust. 1-3, konieczne jest
        złożenie w terminie jednego roku deklaracji członkowskiej wraz z
        pisemnym zapewnieniem o gotowości do zawarcia umowy o ustanowienie
        spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego. W wypadku
        zgłoszenia się kilku uprawnionych, rozstrzyga sąd w postępowaniu
        nieprocesowym, biorąc pod uwagę w szczególności okoliczność, czy
        osoba uprawniona na podstawie ust. 1 albo 2 zamieszkiwała
        odpowiednio razem z byłymi małżonkami lub jednym z nich albo z byłym
        członkiem. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego przez spółdzielnię
        terminu wystąpienia do sądu, wyboru dokonuje spółdzielnia.

        5. Osoba przyjęta w poczet członków spółdzielni w wypadku, o którym
        mowa w ust. 3, staje się stroną umowy o budowę lokalu wiążącej
        osobę, której członkostwo ustało.

        6. W wypadku wygaśnięcia roszczeń lub braku uprawnionych osób, o
        których mowa w ust. 3, spółdzielnia wypłaca osobie uprawnionej
        wartość rynkową tego lokalu ustaloną zgodnie z art. 11 ust. 21 i 22.

        7. W wypadku ustania członkostwa w okresie poprzedzającym zawarcie
        umowy o budowę lokalu osobom, o których mowa w ust. 3, przysługują
        roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy."


      • Gość: emloyee Re: Długi a sprzedaż mieszkania IP: *.kos.vectranet.pl 13.04.08, 20:47
        employeEr, to twoje forum całkiem puste, nie masz czego reklamować, więc daj sobie spokój z tymi twoimi Eksperckimi podpowiedziami.
        • employeer Re: Długi a sprzedaż mieszkania 14.04.08, 16:22
          Gość portalu: emloyee napisał(a):

          > employeEr, to twoje forum całkiem puste, nie masz czego
          reklamować, więc daj so
          > bie spokój z tymi twoimi Eksperckimi podpowiedziami.

          Dlatego je reklamuję. Jak będzie pełne to już nie będę musiał.
          Proste?
    • Gość: tereza Re: Długi a sprzedaż mieszkania IP: 212.51.203.* 14.04.08, 08:53
      Dowiedziałem się w Spóldzielni Mieszkaniowej że mieszkanie nie jest
      zadłużone ale jest jeszcze jedna osoba należąca do tego mieszkania
      córka z pierwszego małżeństwa ,która dziedziczy po jednym z rodziów.
      • irma223 Może współdziedziczyć wkład mieszkaniowy, ale nie 14.04.08, 11:39
        Gość portalu: tereza napisał(a):

        > Dowiedziałem się w Spóldzielni Mieszkaniowej że mieszkanie nie
        > jest zadłużone ale jest jeszcze jedna osoba należąca do tego
        > mieszkania córka z pierwszego małżeństwa ,która dziedziczy po
        > jednym z rodziów.

        Może współdziedziczyć wkład mieszkaniowy, ale nie mieszkanie.

        Przeczytaj Ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych i działaj, bo jak
        nie dotrzymasz terminów, to faktycznie wylądujesz na ulicy.
        • Gość: tereza. Re: Może współdziedziczyć wkład mieszkaniowy, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 18:27
          Ja chętnie zrzeknę się tego mieszkania na jej korzyść ,tylko za kasę która
          pozwoli mi spłacić długi ,czy jest taka szansa bo ja mieszkam i pracuję w
          Norwegii i tam zamierzam zostać.
          • Gość: xxx Re: Może współdziedziczyć wkład mieszkaniowy, ale IP: *.infinity.net.pl 14.04.08, 18:41
            ale czy ty musisz spłacać ojca długi? czy był testament ? koniecznie
            skontaktuj się z prawnikiem , poszukaj na forum porady prawne
          • irma223 To nie tak prosto 15.04.08, 00:43
            Gość portalu: tereza. napisał(a):

            > Ja chętnie zrzeknę się tego mieszkania na jej korzyść ,tylko za
            > kasę która pozwoli mi spłacić długi ,czy jest taka szansa bo ja
            > mieszkam i pracuję w Norwegii i tam zamierzam zostać.


            Tereza, nie możesz na rzecz kogoś innego zrzec się czegoś, co do
            Ciebie nie należy. Jeżeli mieszkanie jest spółdzielcze lokatorskie,
            to możesz się ubiegać o przyjęcie Ciebie przez spółdzielnię w poczet
            członków i zawarcie z Tobą umowy najmu na to mieszkanie.

            Następnie mógłbyś to mieszkanie wykupić na własność, a później
            sprzedać.

            To samo dotyczy Twojej przyrodniej siostry.

            Na razie jednak mieszkanie jest własnością spółdzielni, a to, co Wam
            się ewidentnie należy, to zwrot wkładu mieszkaniowego wpłaconego
            niegdyś przez Waszego ojca.

            Jeżeli długi pozostawione przez Waszego ojca są wyższe niż wysokość
            wkładu, jaki macie szanse odzyskać bądź wyższa niż ewentualny zysk
            ze sprzedaży mieszkania po przekształceniu go we własność, to
            rzeczywiście rozważcie może odrzucenie spadku: odrzucając go
            odrzucacie też długi. Przyjmując spadek odpowiadacie za długi
            Waszego ojca nie tylko do wysokości spadku, ale też Waszym majątkiem.
          • czc Re: Może współdziedziczyć wkład mieszkaniowy, ale 15.04.08, 09:24
            póki jesteś w kraju:
            wnioskuj do sadu o stwierdzenie nabycia praw spadkowych
            po tacie, jeśli tego dotychczas nie zrobiłeś(50,-).
            na sprawie przyjmij spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
            wnioskuj o przyjecie w poczet czł. sp. mieszk. i zawarcie
            umowy najmu. Sp. lok. pr. do lokalu może przysługiwać tylko
            jednej osobie i to nie będzie twoja przyrodnia siostra,
            bo nie mieszkała z tatą.
            siostrze przyrodniej przysługuje roszczenie o połowę
            wpłaconego wkładu, zatem zostaniesz wezwany do uzupełn.
            tegoż. Nast. wnioskuj o wykup i w końcu sprzedaj mieszkanie
            za godziwą cenę.
            to tylko wygląda skomplikowanie, jest za to najkorzystniejsze.


            COMMODUM EIUS ESSE DEBET, CUIUS PERICULUM EST
    • Gość: siostra -ta druga Re: Długi a sprzedaż mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 19:13
      ja jestem tą drugą,właśnie brat przyrodni wyjechał i już nic nie chce słyszeć o
      długach,oznajmił mi że nie wróci a długi i mieszkanie go nie
      interesują,ponieważ dług był jego ojca to on nie przejmuje spadku ani
      długu.Moja mama zmarła dużo lat temu i nie zostawiła długów ale ja nie
      utrzymywałam z nimi kontaktu.Mieszkanie jest jednak zadłużone ale w granicach
      moich zarobków ,chciała bym coś zrobić ponieważ to mieszkanie było moich
      rodziców w którym ja się urodziłam a aktualnie wynajmuję M2.Bardzo proszę o radę
      czy jest szansa na i czy warto.
      • irma223 Świetnie, ale czy notarialnie lub przed sądem? 27.04.08, 23:50
        Gość portalu: siostra -ta druga napisał(a):

        > właśnie brat przyrodni wyjechał i już nic nie chce słyszeć o
        > długach,oznajmił mi że nie wróci a długi i mieszkanie go nie
        > interesują,ponieważ dług był jego ojca to on nie przejmuje spadku
        > ani długu.

        To dla Ciebie dobra wiadomość, ale pytanie, czy Twój brat powiedział
        Ci to tylko sobie w rozmowie, czy też złożył takie oświadczenie przed
        sądem lub w formie aktu notarialnego?

        Jeżeli tylko w rozmowie, to niestety nie jest to dużo warte
        oświadczenie. Musisz mieć to oświadczenie w odpowiedniej formie.

        > Moja mama zmarła dużo lat temu i nie zostawiła długów ale ja nie
        > utrzymywałam z nimi kontaktu. Mieszkanie jest jednak zadłużone ale
        > w granicach moich zarobków ,chciała bym coś zrobić ponieważ to
        > mieszkanie było moich rodziców w którym ja się urodziłam a
        > aktualnie wynajmuję M2.

        Chwileczkę - nic nie rozumiem: Twój brat twiedzi, że sprawdził w
        spółdzielni i samo mieszkanie nie jest zadłużone (nie ma długów
        czynszowych?), Ty twierdzisz, że jest.


        > Bardzo proszę o radę czy jest szansa na i czy warto.

        Jest szansa, chyba warto, ale sama musisz sobie odpowiedzieć, jaka
        jest wysokość długów zostawionych przez Waszego ojca - powtórzę -
        przyjmując spadek przyjmujesz wszystkie długi spadkodawcy i będziesz
        je musiała regulować nawet w Twojego własnego majątku.

        Jeśli nie masz oświadczenia brata o odrzuceniu przez niego spadku na
        Twoją rzecz w formie oświadczenia przed sądem lub w fornie aktu
        notarialnego to tak, jakby takiego oświadczenia w ogóle nie składał.

        Mieszkanie (spółdzielcze lokatorskie) nie jest masą spadkową, jest
        nią natomiast wkład budowalny wpłacony niegdyś do spółdzielni przez
        Waszego ojca i ten wkład mógłby Wam zostać przez spółdzielnię
        zwrócony procentowo zgodnie z Waszym udziałem w spadku.

        Jeśli Twój brat będzie sie domagał wypłacenia mu wkladu,
        spółdzielnia zwróci mu należną jemu część (o ile nie odrzucł spadku
        w należytej formie), a Ty tę kwotę będziesz musiała spółdzielni
        dopłacić, jeśli chcesz to mieszkanie wykupywać na własność.

        Jeszcze raz zalinkuję Ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych:

        isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20010040027&type=3&name=D20010027Lj.pdf

        Zwłaszcza zwróc uwagę na art. 15 Ustawy:

        "Art. 15.
        1. W wypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do
        lokalu mieszkalnego w następstwie niedokonania czynności, o których
        mowa w art. 13, roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie
        umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu
        mieszkalnego przysługują dzieciom i innym osobom bliskim.
        2. W wypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do
        lokalu mieszkalnego na podstawie art. 11 lub niedokonania czynności,
        o których mowa w art. 14, roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i
        zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do
        lokalu mieszkalnego przysługują małżonkowi, dzieciom i innym osobom
        bliskim.
        3. W wypadku ustania członkostwa w okresie oczekiwania na zawarcie
        umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu
        mieszkalnego osobom, o których mowa w ust. 2, które miały wspólnie z
        członkiem zamieszkać w tym lokalu, przysługują roszczenia o
        przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy zgodnie z postanowieniami
        umowy o budowę lokalu.
        4. Do zachowania roszczeń, o których mowa w ust. 1-3, konieczne jest
        złożenie w terminie jednego roku deklaracji członkowskiej wraz z
        pisemnym zapewnieniem o gotowości do zawarcia umowy o ustanowienie
        spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego. W wypadku
        zgłoszenia się kilku uprawnionych, rozstrzyga sąd w postępowaniu
        nieprocesowym, biorąc pod uwagę w szczególności okoliczność, czy
        osoba uprawniona na podstawie ust. 1 albo 2 zamieszkiwała
        odpowiednio razem z byłymi małżonkami lub jednym z nich albo z byłym
        członkiem. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego przez spółdzielnię
        terminu wystąpienia do sądu, wyboru dokonuje spółdzielnia.
        5. Osoba przyjęta w poczet członków spółdzielni w wypadku, o którym
        mowa w ust. 3, staje się stroną umowy o budowę lokalu wiążącej
        osobę, której członkostwo ustało.
        6. W wypadku wygaśnięcia roszczeń lub braku uprawnionych osób, o
        których mowa w ust. 3, spółdzielnia wypłaca osobie uprawnionej
        wartość rynkową tego lokalu ustaloną zgodnie z art. 11 ust. 21 i 22.
        7. W wypadku ustania członkostwa w okresie poprzedzającym zawarcie
        umowy o budowę lokalu osobom, o których mowa w ust. 3, przysługują
        roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy."

        i pilnuj tego 1-rocznego terminu.

        I dowiedz się, jakie opłaty i dopłaty będą cię czekały przy
        wykupywaniu mieszkania na własność.

        "Art. 12.
        1. Na pisemne żądanie członka, któremu przysługuje spółdzielcze
        lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, spółdzielnia jest
        obowiązana zawrzeć z tym członkiem umowę przeniesienia własności
        lokalu po dokonaniu przez niego:
        1) spłaty przypadającej na jego lokal części kosztów budowy będących
        zobowiązaniami spółdzielni, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 1, w
        tym w szczególności odpowiedniej części zadłużenia kredytowego wraz
        z odsetkami z zastrzeżeniem pkt 2,
        2) spłaty nominalnej kwoty umorzenia kredytu lub dotacji w części
        przypadającej na jego lokal, o ile spółdzielnia skorzystała z pomocy
        podlegającej odprowadzeniu do budżetu państwa uzyskanej ze środków
        publicznych lub z innych środków,
        3) spłaty zadłużenia z tytułu opłat, o których mowa w art. 4 ust. 1.
        11. Spółdzielnia mieszkaniowa zawiera umowę, o której mowa w ust. 1,
        w terminie 3 miesięcy od dnia złożenia wniosku przez osobę
        uprawnioną, chyba że nieruchomość posiada nieuregulowany stan prawny
        w rozumieniu art. 113 ust. 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o
        gospodarce nieruchomościami lub spółdzielni nie przysługuje prawo
        własności lub użytkowania wieczystego gruntu , na którym wybudowała
        sama budynek lub wybudowali go jej poprzednicy prawni.
        2. (uchylony).
        3. (uchylony).
        4. Wynagrodzenie notariusza za ogół czynności notarialnych
        dokonanych przy zawieraniu umowy, o której mowa w ust. 1, oraz
        koszty sądowe w postępowaniu wieczystoksięgowym obciążają członka
        spółdzielni, na rzecz którego spółdzielnia dokonuje przeniesienia
        własności lokalu.
        5. Wynagrodzenie notariusza za ogół czynności notarialnych
        dokonanych przy zawieraniu umowy, o której mowa w ust. 1, wynosi 1/4
        minimalnego wynagrodzenia za pracę, o którym mowa w ustawie z dnia
        10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę."

        Życzę powodzenia
        • Gość: siostra Re: Świetnie, ale czy notarialnie lub przed sądem IP: 212.51.203.* 28.04.08, 11:32
          On tylko mówił że sprawdził a tego jest ok.2500.00, i jeszcze jedno
          pytanie czy ja przejmując to mieszkanie spłacam długi po ojcu który
          moim nie był,bo to drugi mąż mojej mamy. i z tego związku jest syn.
          Brat nie zostawił zadnego postanowienia ale mam nadzieje że w ciągu
          roku jeszcze go zobacze.
          • irma223 A robiliście w ogóle sprawę spadkową? 28.04.08, 13:41
            A robiliście w ogóle sprawę spadkową? - że tak z ciekawości
            zapytam...

            Od października 2008 będziecie też mogli ZAMIAST robić postępowanie
            spadkowe w sądzie, udać się na przykład do notariusza (ale z
            kompletem dokumentów) i uzyskać "notarialne poświadczenie
            dziedziczenia", które będzie równie ważne, jak obecnie postanowienie
            sądu o nabyciu spadku.

            Lub po dawnemu - do sądu.
            • zoskaanka Re: A robiliście w ogóle sprawę spadkową? 28.04.08, 14:09
              a czy 'siostra' w ogóle to dziedziczy, skoro, jak napisała, to nie jej ojciec?
              • irma223 Re: A robiliście w ogóle sprawę spadkową? 28.04.08, 14:34
                zoskaanka napisała:

                > a czy 'siostra' w ogóle to dziedziczy, skoro, jak napisała, to nie
                > jej ojciec?

                Pisze, że to było "mieszkanie jej rodziców, w którym się urodziła",
                jej matka zmarla wiele lat temu, a ona sama "nie utrzymywała "z
                nimi" kontaktów".

                Ja zatem tę historię zrozumiałam tak:

                Mieszkanie było wspólne jej matki i jej ojca (albo druga możliwość:
                jej matki i jej ojczyma). W każdym bądź razie spółdzielnia traktuje
                ją jako uprawnioną do spadku, bo tak nam napisał jej przyrodni brat
                (w jego drugim poście).

                Ona na pewno dziedziczy po swojej matce, a jej przyszywany brat (bo
                w tej sytuacji chyba nawet nie przyrodni brat) po swoim ojcu.

                Ona sama sie w tym mieszkaniu urodziła, ale jej matka się chyba
                (razem z nią) wyprowadziła z tego mieszkania wiele lat temu,
                zostawiając je swojemu drugiemu mężowi (ojczymowi "siostry", a
                ojcu "Terezy"), a ojczym "siostry" używał tego mieszkania wspólnie
                ze swoją nową rodziną i zameldował w tym mieszkaniu swojego syna
                (Terezę) ze swojego kolejnego związku.

                Faktycznie stopień dziedziczenia wkładu i ewentualnych praw do
                mieszkania zaczyna wyglądać skomplikowanie.

                Zalecam zatem sąd.
                • irma223 Termin pół roku na odrzucenie spadku 29.04.08, 01:01
                  Siostro Terezy - Tereza ma ledwie pół roku na złożenie oświadczenia
                  o odrzuceniu spadku. Ty zresztą też - jeśli chcesz spadek odrzucić.

                  Z Kodeksu Cywilnego:

                  "Tytuł V
                  Przyjęcie i odrzucenie spadku
                  Art. 1012.
                  Spadkobierca może bądź przyjąć spadek bez ograniczenia
                  odpowiedzialności za długi (przyjęcie proste), bądź przyjąć spadek z
                  ograniczeniem tej odpowiedzialności (przyjęcie z dobrodziejstwem
                  inwentarza), bądź też spadek odrzucić.
                  Art. 1013. (skreślony).
                  Art. 1014.
                  § 1. Przyjęcie lub odrzucenie udziału spadkowego przypadającego
                  spadkobiercy z tytułu podstawienia może nastąpić niezależnie od
                  przyjęcia lub odrzucenia udziału spadkowego, który temu spadkobiercy
                  przypada z innego tytułu.
                  § 2. Spadkobierca może odrzucić udział spadkowy przypadający mu z
                  tytułu przyrostu, a przyjąć udział przypadający mu jako spadkobiercy
                  powołanemu.
                  § 3. Poza wypadkami przewidzianymi w paragrafach poprzedzających
                  spadkobierca nie może spadku częściowo przyjąć, a częściowo odrzucić.
                  Art. 1015.
                  § 1. Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być
                  złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca
                  dowiedział się o tytule swego powołania.
                  § 2. Brak oświadczenia spadkobiercy w powyższym terminie jest
                  jednoznaczny z prostym przyjęciem spadku. Jednakże gdy spadkobiercą
                  jest osoba nie mająca pełnej zdolności do czynności prawnych albo
                  osoba, co do której istnieje podstawa do jej całkowitego
                  ubezwłasnowolnienia, albo osoba prawna, brak oświadczenia
                  spadkobiercy w terminie jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z
                  dobrodziejstwem inwentarza.
                  (...)
                  Art. 1018.
                  § 1. Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku złożone pod
                  warunkiem lub z zastrzeżeniem terminu jest nieważne.
                  § 2. Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku nie może być
                  odwołane.
                  § 3. Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku składa się
                  przed sądem lub przed notariuszem. Można je złożyć ustnie lub na
                  piśmie z podpisem urzędowo poświadczonym. Pełnomocnictwo do złożenia
                  oświadczenia o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku powinno być pisemne
                  z podpisem urzędowo poświadczonym."

                  Tereza - jak wynika z powyższego może złożyć takie oświadczenie
                  również w Szwecji przed tamtejszym notariuszem (apostille).

                  Ale złożyć je musi w terminie pół roku.
    • Gość: duplo Re: Długi a sprzedaż mieszkania IP: *.play-internet.pl 20.12.14, 13:42
      Najlepiej jest korzystać z pożyczek www.helperia.pl, nie będzie się żałowało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka