Dodaj do ulubionych

prowizja dla agencji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 08:30
witam,moze ktos ma podobny problem i potrafi pomoc:
spzredajac mieszkanie podpisalem umowy posrednictwa z kilkoma
agencjami, szlag mnie trafial jak musialem jezdzic na spotkania z
coraz to nowymi "klientami" ktorzy sie okazywali zwyklymi "turystami"
traf jednak chcial z ejedna z agencji przyprowadzila mi klienta ktry
sie natychmiast zdecydowal na zakup - i tu nastapila przedziwna
sytuacja, mianowicie agent teelfonicznie zaczal mnie nagabywac abym
nie sprzdawal tej Pani mieszkania, bo to wariatka i tylko bede mial
z nia problemy, a na pewno w ostatecznym rozrachunku wycofa sie z
transakcji, do niej natomiast zacal telefonowac z "rewelacjami"
dotyczacymi stanu prawnego mieszkania, np gdy juz bylismy umowieni
na podpisanie umowy pzredstepnej u notariusza, zadzwonil do niej z
informacja ze akt nie moze byc podpisany, bo mieszkanie ma obciazoną
hipotekę - oczywiscie nie bylo to prawdą, ale jednak klienta prawie
sie rozmysliła...
szczęsliwie skończyliśmy transakcję - jedank wspolnie
postanowilismy, ze w tej sytuacji nie zamierzamy płacić prowizji
agencji - pośrednik wg nas działał wbrew jakimkolwiek zasadom i na
szkodę zarówno kupującego jak i spzrdającego

ponieważ sprawa prawdopodobnie będzie miała finał w sądzie chciałbym
poznać zdanie forumowiczów o tej sytuacji, czy kierując się tymi
pzresłankami możemy liczyć na pozytywne dla rozstrzygnięcie pzred
Sądem?
Obserwuj wątek
    • Gość: anamej Re: prowizja dla agencji IP: 213.227.87.* 16.04.08, 09:10
      Niestety, teraz trcohę za późno, bo umowa kupna-sprzedaży już
      podpisana jak rozumiem. Wystarczyło wcześniej pisemnie wypowiedzieć
      pośrednikowi umowę (porada od prawnika).
      To jest niestety kolejny dowód potwierdzający moje bardzo złe zdanie
      o pośrednikach, którzy oszukują, nie przychodzą na spotkania, robią
      w konia kilku klientów naraz, nie sprawdzają dokumentów, wciskają
      nieruchomości z wadami prawnymi itp. Dalej nie wymieniam, szkoda
      gadać. ALe pierwsi są w kolejce do odebrania prowizji.
    • directre Re: prowizja dla agencji 16.04.08, 09:30
      jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Zasada nr 1 - pośrednikowi zależy żeby sprzedać za jak największą kasę- ma od tego prowizję. Może namówił kogoś na większą cenę.
      Ja też miałem ciekawe dośw. z tzw. agencjami nieruchomości, jak kupowałem mieszkanie i jak chciałem sprzedać- nie sposób opisać ale tak samo jak u Pana było.
      • Gość: spadkobierca Re: prowizja dla agencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 09:38
        no wlasnie to mnie zadziwia, bo w sumie zszedlem troche z ceny i
        moze to byl jakis powod by nam "obrzydzic" zawieranie transakcji...

        niemniej jednak czy tej sytuacji rzeczywiscie jest za pozno na
        jakiekolwiek dzialanie? zapewne sprawa się otrze o sądy czy nie mamy
        szans na dowiedzenie, ze agencja dziala na nasza szkodę?
        • Gość: znawca Re: prowizja dla agencji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 10:21
          niestety, sprawa przegrana. prowizja agencji się należy. oczywiście
          plus odsetki ustawowe, bo pewnie zapłacicie prowizje za ok. rok.
          musicie się też liczyć z wpisaniem na listę dłużników, co dosyć
          skutecznie potrafi nieraz utrudnić życie.

          pozostaje jedynie wytoczyć pośrednikowi proces, pytanie tylko- o co?
          przecież do transakcji doszło, pieniądze macie, kupojący ma
          nieruchomość.
          możecie też się poskarżyć na pośrednika do jakiegoś stowarzyszenia
          czy komisji odpowiedzialności zawodowej. ale czy to coś da? wątpię.

          zgadzam się z przedmówcą, że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi
          o pieniądze. a dokładnie - jak nie zapłacić pośrednikowi i jeszcze
          mieć do niego pretensje. sprawa stara jak świat.

          i żeby nie było niejasności - jestem pośrednikiem.
    • Gość: olka Re: prowizja dla agencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 10:15

      spzredajac mieszkanie podpisalem umowy posrednictwa z kilkoma
      agencjami, szlag mnie trafial jak musialem jezdzic na spotkania z
      coraz to nowymi "klientami" ktorzy sie okazywali zwyklymi "turystami"
      -zdaża się,tak wyglada sprzedaż mieszkania.

      traf jednak chcial z ejedna z agencji przyprowadzila mi klienta ktry
      sie natychmiast zdecydowal na zakup
      -no to chcial Pan sprzedać czy nie? traf chciał?

      sytuacja, mianowicie agent teelfonicznie zaczal mnie nagabywac abym
      > nie sprzdawal tej Pani mieszkania, bo to wariatka i tylko bede
      mial
      > z nia problemy, a na pewno w ostatecznym rozrachunku wycofa sie z
      > transakcji, do niej natomiast zacal telefonowac z "rewelacjami"
      > dotyczacymi stanu prawnego mieszkania, np gdy juz bylismy umowieni
      > na podpisanie umowy pzredstepnej u notariusza, zadzwonil do niej z
      > informacja ze akt nie moze byc podpisany, bo mieszkanie ma
      obciazoną
      > hipotekę - oczywiscie nie bylo to prawdą, ale jednak klienta
      prawie
      > sie rozmysliła...
      -dziwna sprawa,według mnie agent ma niepokolei w głowie, mogł
      zarobic a zrobił wszytko żeby nie zarobić?
      To tak jakby Pan chcial w komisie kupic samochod a komis robil
      wszytko zeby Pan tego samochodu nie kupił, chociaż z tego tytułu ma
      płacone wynagrodzenie.

      -moja rada, idz do szefa tego agenta i powiedz jak sprawa wygląda,bo
      agent ewidentnie ma coś nie tak pod sklepieniem.

    • Gość: al9 sam jestem pośrednikiem IP: *.teleton.pl 16.04.08, 11:00
      i twierdzę:
      agent działał w sposób na tyle skandaliczny, że nie tylko nie
      płaciłbym wynagrodzenia, ale wręcz podał do Komisji
      Odpowiedzialności Zawodowej przy Ministrze Budownictwa RP szefa tego
      działającego na szkodę swojego klienta człowieka (nie będe go
      nazywał maklerem, bo znakomita większosc maklerów chce a nie nie
      chce zrealizować transakcję....)
      Pozdrawoam
      al
      • irma223 Zgadzam się z przedmówcami 16.04.08, 11:35
        Jeżeli ten opis jest prawdziwy, to agent działał jak zwykły wariat.

        Absurd kompletny.

        Jeżeli agent straszył klientkę kupującą hipoteką, której tak
        naprawdę nie było (i da się to potwierdzić przed sądem) to macie
        sprawę wygraną.
        • Gość: spadkobieraca Re: Zgadzam się z przedmówcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:54
          no wreszcie jakies swiatelko w tunelu...
          dziekuje za podpowiedzi


          oczywiscie ze jestesmy w stanie udowodnic pzred sadem, ze hipoteka
          nie byla obciazona!!! a podstawowym dowodem jest przeciez zakonczona
          sukcesem transakcja...

          oczywiscie wolalbym uniknac procesu, bo kazdy wie ile jest zachodu i
          nerwow w sadach, zasugerujemy na razie posrednikowi chec zlozenia
          skargi na jego postepowanie do Komisji Odpowiedzialnosci Zawodowej...

          nie wiem do konca jakimi przeslankami sie kierowal ten posrednik,
          moze rzeczywiscie liczyl ze wiecej zarobi...nie mam pojecia, faktem
          jest ze probowal dwutorowo zniechecic nas do transakcji...

          jesli ktos ma jeszcze jakies sugestie to bardzo prosze o
          podpowiedzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka