11.06.08, 12:37
Czy należy mi się spadek po nieżyjącym dziadku?
Dziadek zmarł w 1995 roku, zostawił dom i działkę, w którym
pozostała macocha taty. Mój ojciec niedawno zmarł. nigdy nie domagał
sie spadku po swoim ojcu, a ja chciałabym sie o niego ubiegać z
myslą o mamie. Czy mam prawo do spadku? Chyba mojemu ojcu należała
sie część domu i działki. Czy jako jego córka i jedyna
spadkobierczyni mam prawo do spadku po dziadku?
Obserwuj wątek
    • Gość: lena Re: spadek IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.06.08, 21:38
      tak, nalezy
      nie podalas ile rodzenstwa mial ojciec, a od tego duzo zalezy

      www.gazetapodatnika.pl/artykuly/spadek_kto_dziedziczy-a_618.htm
      prawo.money.pl/aktualnosci/okiem-eksperta/artykul/spadek;i;konsekwencje;prawne;jego;przyjecia;lub;odrzucenia,100,0,219236.html
    • Gość: Leopard Re: spadek IP: 193.243.147.* 12.06.08, 08:27
      Zasady są proste - pozostaje trochę liczenia. Zakładam oczywiście, że nie było
      żadnych testamentów. Natomiast liczą sie momenty nabycia własności. A tych nie
      podałaś.

      Podam Ci przykład wyliczenia - założenia:
      1. Dom był własnością dziadka z babcią (nabyty/wybudowany przed ślubem z macocha)
      2. dziadek miał np. 3 dzieci (dla prostszych ułamków)

      Zwróć uwagę na kilka rzeczy:
      1. Jeśli dziadek nabył działkę i dom przed ślubem z macochą - macocha nie
      odziedziczy NIC. Po śmierci babci, już wtedy Twój ojciec, jego rodzeństwo i
      dziadek dziedziczą równe części spadku lecz dziadek nie mniej niż 1/4 (a spadek
      to 1/2 tej nieruchomości). Jeśli dziadek miał np. 3 dzieci to ojciec (i
      rodzeństwo) stał się właścicielem 1/4 spadku, czyli 1/8 udziału. Dziadek miał
      1/2 + 1/8 udziału - czyli 5/8 nieruchomości.
      2. Po śmierci dziadka ojciec nabywa 1/3 z 5/8 własności - czyli 5/24 udziału.
      Ponieważ już ma 1/8, w sumie Twój ojciec ma 8/24 czyli 1/3 własności. Co się
      zgadza - gdyż każde z dzieci ma po 1/3 w sumie 1/1
      3. Ponieważ otrzymany spadek nie wchodzi do wspólności małżeńskiej - Twoja mama
      go nie dziedziczy po śmierci taty.
      4. Spadek dziedziczysz w równych częściach Ty i Twoje rodzeństwo. Jeśli nie masz
      rodzeństwa jesteś więc właścicielem 1/3 nieruchomości


      Oczywiście nic tu sie nie przedawniło - działaj.
      Co musisz zrobić?
      1. Musisz złożyć wnioski o stwierdzenie nabycia spadku po:
      - babci
      - dziadku
      - ojca

      2. Trzeba przeprowadzić dział spadku (i po to te procentowe wyliczenia...)
      • irma223 Błąd Loeparda 12.06.08, 09:29
        Gość portalu: Leopard napisał(a):

        > 1. Jeśli dziadek nabył działkę i dom przed ślubem z macochą -
        > macocha nie odziedziczy NIC.

        Nieprawda. Jeśli macocha była żoną (zostało zawarte małżeństwo), to
        należy jej się spadek po mężu w częściach równych z dziećmi
        zmarłego, ale nie mniej niż 1/4 spadku.

        Przy założeniu, że dziadek miał 3 dzieci, macocha odziedziczy z jego
        części właśnie 1/4.

        Jeśli dziadek miał tylko jedno dziecko (ojca autorki wątku), to ojcu
        autorki wątku należała się po dziadku taka sama część, jak i macosze
        ojca.

        Przy założeniu, że dom był kiedyś wspólny babci i dziadka i mieli
        oni tylko jedno dziecko:

        Babcia: 1/2 domu
        Dziadek: 1/2 domu

        Po śmierci babci:

        Dziadek: 1/2 + 1/4 = 3/4 domu
        Ojciec: 1/4 domu

        Dziadek się żeni, nie rozszerza wspólności ustawowej małżeńskiej.

        Po śmierci dziadka:

        Macocha: 1/2 z 3/4 = 3/8 domu

        Ojciec: 1/4 + 3/8 = 5/8 domu

        Teraz po śmierci ojca część po ojcu jest dzielona na jego zonę i
        wszystkie dzieci, tyle, że część żony ojca (matki autorki wątku?),
        nie może być mniejsza niż 1/4 niezależnie od ilości dzieci.

        Pytanie zatem, czy autorka wątku nie ma rodzeństwa...

        Jeśli nie ma, to:

        Macocha ojca: 3/8 domu (nadal)

        Matka: 1/2 z 5/8 = 5/16 domu

        Autorka wątku = 1/2 z 5/8 = 5/16 domu
        • Gość: Leopard Pomyśl wolniej !! IP: *.gprs.plus.pl 12.06.08, 10:00
          Nie wprowadzaj Irma ludzi w błąd !!! Majątek nabyty przez dziadka przed ślubem z
          macochą nie wchodzi do ustawowej wspólności małżeńskiej ! To podstawowa zasada.
          Inaczej mówiąc, macocha nie ma nic do tego co dziadkowie wypracowali po ślubie
          aż do śmierci babci.

          No chyba, że nieruchomość wybudował dziadek z macochą...

          • Gość: Leopard Re: Pomyśl wolniej !! IP: *.gprs.plus.pl 12.06.08, 10:06
            Art. 33 KRO.
            Do majątku osobistego każdego z małżonków należą:
            1) przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej,
            • Gość: lena ignorancja irmy w czystym składniku... IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.06.08, 10:11

              juz ze sto razy prosilismy aby sie nie wypowiadala na tematy,
              ktorych nie zna. na razie bez rezultatu
              • Gość: staraagentka Re: ignorancja irmy w czystym składniku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:49
                Oj chyba się zagolopowaliście !
                Dlaczego macocha nie dziedziczy po dziadku? Oczywiście to co
                dziadek nabył przed ślubem / zakładamy ,że byli małżeństwem/ z
                macochą nie wchodzi do ich majątku wspólnego .Ale macocha dziedziczy
                po dziadku czyli po mężu, czyli dom wybudowany przez babcię i
                dziadka po śmierci babci jest w połowie dziadka i jeszcze w
                kawałku / nie wiem ile osób dziedziczy po babci/ który
                oddziedziczył po babci , po jego śmierci tę połówkę wraz z
                kawałkiem dziedziczy macocha z jego dziećmi.
                • Gość: leopard Re: ignorancja irmy w czystym składniku... IP: *.gprs.plus.pl 12.06.08, 12:21
                  Ja podałem przykład:
                  1. Dom wybudowany przez dziadka i babcię
                  2. Dziadek bierze ślub z druga żoną już po wybudowaniu
                  3. Do majątku wspólnego nie wchodzi wiec dom
                  4. Skoro tak to nowa żona dziadka nie dziedziczy po nim domu
                  5. Mówiłem o części spadku jakim jest ta nieruchomość inne rzeczy, te które
                  należały do majątku wspólnego dziadka i drugiej żony dziadka są dziedziczone w
                  odmienny sposób - o tym nie pisałe

                  i po 7. Proszę dokładnie przeczytać - potem komentować....
                  • irma223 Błąd w punkcie czwartym 12.06.08, 12:37
                    Gość portalu: leopard napisał(a):

                    > Ja podałem przykład:
                    > 1. Dom wybudowany przez dziadka i babcię

                    OK

                    > 2. Dziadek bierze ślub z druga żoną już po wybudowaniu

                    OK

                    > 3. Do majątku wspólnego nie wchodzi wiec dom

                    OK

                    > 4. Skoro tak to nowa żona dziadka nie dziedziczy po nim domu

                    Proszę podać podstawę prawną.

                    Chyba, że się przed śmiercią Dziadka jeszcze zdażyli rozwieść - to
                    sie zgodzę.

                  • Gość: staraagentka Re: ignorancja irmy w czystym składniku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 13:43
                    Leopard z czego wywodzisz pkt. 4.?

                    Z ustawy dziedziczą ;dzieci oraz małżonek.art 931 kc. koniec i
                    kropka.

                    I nigdzie nie ma ani słowa ,że może dziedziczyć tylko majątek
                    dorobkowy, a odrębnego spadkodawcy n ie.
                    • czc Re: ignorancja irmy w czystym składniku... 12.06.08, 14:17
                      widze przywołane przystępne linki leny.

                      leopard i lena zasugerowali się pewno art. 922 par 2.
                      po 1946r ówczesne prawo spadkowe wykluczało małżonka od dziedziczenia
                      w zbiegu ze zstępnymi. ale to już historia.

                      macocha dziedziczy:
                      ogólna zasada z 933kc nie wyłącza przecież małżonka od dziedziczenia.
                      nawet majatku odrębnego spadkodawcy. stąd po drugim ożenku rodzica
                      stosowane są często zabiegi formalne przyszłych spadkobierców a i rodzica
                      aby ograniczyć dziedziczenie macochy.

                      ACTIONES HEREDI ET IN HEREDEM COMPETUNT
                      - skargi przysługują dziedzicom i przeciwko dziedzicom
                      • czc oczywiście ... 12.06.08, 14:22

                        ogólna zasada z 931kc
              • Gość: lena Re: ignorancja irmy w czystym składniku... IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.06.08, 16:31
                sorki leopard, wyglada ze nie masz racji.
                podobny przypadek, choć posluguja sie jeszcze pojeciem "majatku odrebnego", ktorego nie ma juz w znoweliz. krio :

                prawo.money.pl/porady-prawne/porady/prawo-spadkowe/artykul/dziedziczenie;mieszkania;spoldzielczo-wlasnosciowego,88,0,324952.html#
          • irma223 Oczywiście, że nie wchodzi 12.06.08, 12:00
            Gość portalu: Leopard napisał(a):

            > Nie wprowadzaj Irma ludzi w błąd !!!


            Nie wprowadzam

            > Majątek nabyty przez dziadka przed ślubem z macochą nie wchodzi do
            > ustawowej wspólności małżeńskiej !

            Ale zasada dziedziczenia z Kodeksu Cywilnego nie zakłada, że
            małżonek może dziedziczyć po współmałżonku tylko to, co nabyli
            wspólnie.

            Założyłeś - i to bardzo prawdopodobone - że dziadek nabył dom razem
            z babcią, czyli z pierwszą żoną (a w każdym razie poprzednią przed
            macochą) z tą babcią, która była matką ojca.

            I że nabyli na współwłasność ustawową małżeńską.

            Czyli:

            Babcia (matka (nie macocha) ojca): 1/2 domu
            Dziadek: 1/2 domu

            Po śmierci babci (założyłeś, że babcia zmarła, a nie, że sie
            rozwiedli - przyjmuję to założenie, jako prawdopodobne)nastąpiło
            dziedziczenie jej części (ale nie części żyjącego nadal dziadka).

            Nie ma powodu założyć, że mąż babci czyli dziadek został
            wydziedziczony przez nią lub uznany za niegodnego dziedziczenia. A
            zatem dziedziczył część po swojej zmarłej żonie (czyli Babci) w
            części równej, co dzieci Babci (zakładamy, że mieli wyłącznie
            wspólne dzieci, ale nie musiało tak być. Ja przyjęłam założenie, że
            jedynym ich dzieckiem był ojciec autorki wątku, ale może mieli
            więcej dzieci). Jednak jego część którą odziedziczył Dziadek po
            Babci nie może być mniejsza niż 1/4 części po Babci. Jeśli npp mieli
            6 dzieci, to Dziadek odziedziczył 1/4 z 1/2 (czyli 1/4 z części
            Babci), a 1/2 była od zawsze jego własna. 6 dzieci musiałby
            podzielić pomiędzy siebie postałe 3/4 z 1/2 (czyli 3/4 z tej części,
            która należała do Babci) czyli na każde z tych dzieci przypadłoby po
            1/6 z 3/8 = 3/48 = 1/16 części domu. Dziadek zachowałby swoje "od
            zawsze" 1/2 domu oraz 1/8 część domu (1/4 z 1/2) = czyli razem 5/8
            części domu.

            Sprawdźmy, czy się nam zsumuje:
            6 Dzieci x 1/16 część domu = 3/8 części domu
            Dziadek: 5/8 części domu
            3/8 + 5/8 = 8/8 czyli cały dom.

            Błędu w rachunkach nie ma.

            Ale prawdopodobnie dziadek i babcia mieli tylko jedno dziecko: ojca
            autorki wątku.

            Czyli po śmierci Babci Dziadek nie stracił swojej własności (1/2
            domu), a ponadto odziedziczył po swojej żonie (czyli Babci) 1/2 z
            1/2 czyli 1/4 części domu.

            Drugą 1/2 z 1/2 czyli 1/4 odziedziczyło ich jedyne dziecko, czyli
            ojciec auorki wątku.

            Czyli:
            Dziadek: 3/4 części domu
            Ojciec: 1/4 części domu

            Potem dziadek się żeni - z macochą tym razem.

            Zakładam, że nie rozszerza wspólności ustawowej małżeńskiej, czyli
            ta część domu, której jest właścicielem (3/4 domu) pozostaje jego
            majątkiem odrębnym i nie jest wnoszone do majątku wspólnego.
            Pozostała 1/4 część domu nadal pozostaje własnoscią Ojca.

            Macocha nie miała nic - póki Dziadek żył.

            Ale Dziadek umiera.
            Macocha jest jego żoną i zakładam, że nie została wydziedziczona ani
            uznana za niegodną dziedziczenia.

            Dziadek był właścicielem 3/4 domu, a Macocha - jako żona -
            dziedziczy w równych częściach z dziećmi Dziadka (ale nie mniej niż
            1/4 z części po Dziadku).

            Przy założeniu, że jedynym dzieckiem Dziadka był Ojciec, to
            dziedziczenie wygląda tak:

            Macocha: 1/2 z 3/4 części domu (połowa z tego, co należało do jej
            zmarłego męża, czyli Dziadka) = 3/8 część domu

            Ojciec: 1/2 z 3/4 częśći domu (połowa z tego, co należało do jego
            ojca, czyli Dziadka) = 3/8 część domu + 1/4 część domu (to, co
            wcześniej odziedziczył po swojej matce, czyli Babci) = 5/8 części
            domu.


            Sprawdźmy, czy rachunek się nam zgadza:
            Macocha: 3/8,
            Ojciec: 5/8,
            3/8 + 5/8 = 8/8 czyli cały dom.


            Umiera Ojciec.

            Ojciec był żonaty (tak zakładam, w każdym bądź razie autorka wątku
            pisze, że chodzi jej o dom "ze względu na mamę") i miał tylko jedno
            dziecko - autorkę wątku.

            Autorka wątku nigdzie nie pisze, że jej mama miałby być
            wydziedziczona lub uznana za niegodną dziedziczenia po swoim zmarłym
            legalnym mężu (czyli Ojcu).

            Czyli po Ojcu dziedziczy ona i jej Matka w częściach równych.

            Ojciec był właścicielem 5/8 domu.

            Czyli:

            Matka: 1/2 z 5/8 = 5/16

            Autorka wątku: 1/2 z 5/8 = 5/16.

            Macocha Ojca nadal pozostaje właśicielką odziedziczonej wcześniej po
            swoim zmarłym mężu (czyli Dziadku) 3/8 części domu.

            Sprawdźmy, czy się nam rachunek zgadza:

            Macocha Ojca: 3/8
            Matka: 5/16
            Autorka wątku: 5/16

            3/8 + 5/16 + 5/16 = 16/16 czyli cały dom.

            A zatem wyliczenie jest prawidłowe.

            • Gość: martinka Re: Oczywiście, że nie wchodzi IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.08, 12:45
              Leopard ma rację. Mieliśmy podobną sytuację, z tym, że chodziło o zmarłą babcię
              i jej męża. Jedyne, o co mógł się ubiegać w tej sytuacji, to zachowek. Nie
              skorzystał z tego. A przede wszystkim po śmierci babci zapytał się mojej mamy
              ile ma czasu na wyprowadzenie się z tego mieszkania. Nikt nie chciał go
              wyrzucać, dlatego zaproponowano mu, sprzedaż. Zastanowił się i powiedział, że
              chce odkupić mieszkanie od mojej mamy i cioci i tak się stało. Nie miał żadnego
              prawa do spadku po babci, bo było jej i mojego dziadka, a on "przyszedł na gotowe".
              • irma223 Postawę prawną, proszę 12.06.08, 12:53
                Gość portalu: martinka napisał(a):

                > Nie miał żadnego prawa do spadku po babci, bo było jej i mojego
                > dziadka, a on "przyszedł na gotowe".

                Takich "przychodzących na gotowe" bywa więcej.

                Ludzie to często regulują pisząc testamenty.

                Ale Ustawa (Kodeks Cywilny) nie rozróżnia przy dziedziczeniu czy
                jest to majątek do którego się rekę przyłożyło, czy nie.
              • Gość: staraagentka Re: Oczywiście, że nie wchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 15:21
                Skoro mówisz o zachowku, i że drugi mąż babci nie miał prawa do
                spadku to na 100% babcia napisała testament , który ma
                pierwszeństwo przed dziedziczeniem ustawowym , w którym nie ujęła
                swego męża.
                A cały powyższy dyskurs dotyczy dziedziczenia ustawowego.
                • Gość: martinka Re: Oczywiście, że nie wchodzi IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.08, 16:13
                  upss, rzeczywiście to dziedziczenie ustawowe, sorki. A co do testamentu, to
                  został on spisany jeszcze kiedy żył mój dziadek, nie wiem natomiast, czy babcia
                  go spisywała jeszcze raz po śmierci dziadka. Wiem tyle, że drugi mąż mojej babci
                  miał prawo do zachowku, wiedział o tym, ale wolał odkupić mieszkanie i zrzec się
                  prawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka