straw-berry
17.10.08, 20:17
Prawie 2 lata temu otrzymałam w spadku mieszkanie po siostrze.
Siostra nie miała żadnych zstępnych i mieszkanie zapisała mnie.
Problem polega na tym, że w mieszkaniu tym była zameldowana
siostrzenica. Po trawiającej wiele miesięcy procrdurze udało mi się
ją wymeldować w trybie administracyjnym - musiałam udowodnć że ona
tam fizycznie nie mieszka. Myślałam że kłopoty mam już za sobą, a tu
wezwanie do sądu. Dziewczyna rości sobie prawo do mieszkania,
uzasadniając to tym że ciotka kupiła je za pieniądze ze sprzedaży
mieszkania po jej zmarłych rodzicach. Jest to dla mnie kuriozalne,
tym bardziej że siostra wychowywała ją jak córkę, a kiedy ciężko
zachorowała opiekowałm się nią ja, a tym czasem siostrzenica
mieszkała sobie w innym mieście.
Moim zdaniem siostra mogła zrobić ze swoją własnością co chciała, a
po drugie mieszkanie za opiekę to uczciwa transakcja.
Czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia? Jak to się skończyło?