Dodaj do ulubionych

umowa wstepna sprzedazy dzialki

09.12.08, 14:53
Witam!!!
Zwracam si o pomoc do osob znajacych sie na rzeczy.
zawarlam umowe wstepnej sprzedarzy dzialki pod warunkem u
notariusza. zostala wplacony zadatek przez kupujacego.
Z umowy wynikalo ze nalezy dokonac ostatecznej umowy kupna do konca
roku pod warunkiem ze sprzedakacy czyli ja i jeszce jedna osoba
(dzialka jest wspolwlasnoscia) dokona podzialu i przedstawi
dokument uprawniajacy do dokonania wpisu podzialu dzialki do ksiag
wieczystych. W umowie notarialnej napisano ze kupujacy pokryje
koszty geodety.

Czas podpisania umowy mija pod koniec roku a podzial jest jesczsze
nie dokonany - dokument tkwi w urzedzie - i potrwa to jescze
miesiac.

CZY KTOS WIE JAK PRAWNIE WYGLADA SPRAWA JEZELI STANDARTOWA UMOWA
NOTARIALNA WYZNACZYLA OKRES PODPISANIA UMOWY OSTATECZNEJ DO KONCA
TEGO ROKU I NALEZY DOSTARCZAC DOKUMENTY PODZIALU???

dodam ze umowe na podzial dzialki z geodetom ma podpisany kupujacy i
nie moglem w zaden sposob przyspierszyt toku zalatwienia dokumentow
przez Geodete.

PODOBNO MOZNA PODPISAC ANEKS do umowy? Co z zadatkiem ?Czy kupujacy
moze sie niezgodzic na przedluzenie terminu.
Dodam ze nie z mojej winy geodeta nie dikonal i przeciagnal podzial
dzialki- mowi ze ma umowe z kupujacym a nie ze mna.

CZ KOTs WIE????
Obserwuj wątek
    • irma223 Zróbcie aneks w formie aktu notarialnego 09.12.08, 16:17
      A tak poza tym: co to - jeden geodeta na świecie?

      Trzeba było załatwić geodetę, a rachunek przedstawić kupującemu do
      zapłaty.

      Gdby kupujący się teraz przy ankesie stawial, możnaby próbować go
      postraszyć brakiem zwrotu zadatku, bo to on nie zapłacił geodecie i
      to z jego winy nie ma podziału.

      Wprawdzie to guzik prawda, bo sprawy organizacyjne należały do
      Ciebie, ale może kupujący zmięknie.

      Jeżeli nie będzie się stawiał ani protestował: proszę zrobic
      wszystko, by zachować miłą atmosferę: grzecznie i delkatnie z nim
      jak z jajkiem.

      A geodecie powiedzieć, że jak będzie przedłużał, to - broniąc swoich
      interesow i starając się dochować terminów - znajdzie Pan innego
      geodetę, może bardziej skutecznego i terminowego, a kupujący mu
      wówczas nie zapłaci, bo nie będzie miał wtedy za co. Może się wtedy
      ruszy...
    • red.szwed1 Re: umowa wstepna sprzedazy dzialki 09.12.08, 16:33
      dzieki za porade.

      Czy kupujacy moze zadac odemnie podwujnego zwrotu zadatku?
      czy moze zadac zmiany ceny sprzedazy dzialki? - a jezeli sie na to
      niezgodze?
      Czy tylko zwroce zadatek i koniec?
      Oczywiscie chce sprzedac dzialke po wczeniej okreslonej cenie ale
      jak kupujay bedzie kombinowal? oczywiscie on jest deweloperem to sie
      na tym zna lepiej niz ja
      JAK TO WYGLADA??

      dzieki za pomoc.
      • irma223 Re: umowa wstepna sprzedazy dzialki 09.12.08, 17:02
        red.szwed1 napisał:

        > dzieki za porade.
        >
        > Czy kupujacy moze zadac odemnie podwujnego zwrotu zadatku?

        W zasadzie tak, bo ty Ty nie dotrzymałeś swojego zobowiązania.
        Dlatego raczej go nie prowokuj za bardzo i staraj się polubownie
        załatwić sprawę.

        A w razie czego - próbuj mu wmówić jego winę (miał ponieść koszty
        geodety i "uniemożliwił" Ci w ten sposób dotrzymanie zobowiązania),
        ale może to być próba nieskuteczna.

        > czy moze zadac zmiany ceny sprzedazy dzialki? - a jezeli sie na to
        > niezgodze?

        Tego nie. Chyba, że wstrzymacie sprawę podziału i on kupi udział w
        większej nie podzielonej całości a sprawy formalne weźmie na siebie.
        Ale wtedy wypadałoby uprzedzić drugiego współwłaściciela, że takie
        coś planujecie.

        > Czy tylko zwroce zadatek i koniec?

        Nie: albo Ty nie dotrzymałeś swojego zobowiązanai (zwracasz w
        podwójnej wysokości) albo on (zadatek zatrzymujesz.

        Chyba, że podpiszecie w formie aktu notarialnego rozwiązanie
        przedwstępnej umowy sprzedaży (za porozumieniem stron) - wtey
        faktycznie - umowa jest rozwiązana (a nie zerwana czy nie
        dotrzymana), oddajesz dokładnie tyle co wpłacił i nkt nie ma wobec
        nikgo żadnych zobowiązań- Ty nie musisz dzielić ani sprzedawać, on
        nie musi kupować, a geodeta - a co Cię to obchodzi...

        > Oczywiscie chce sprzedac dzialke po wczeniej okreslonej cenie ale
        > jak kupujay bedzie kombinowal? oczywiscie on jest deweloperem to
        > sie na tym zna lepiej niz ja
        > JAK TO WYGLADA??
        >
        > dzieki za pomoc.

        Pół roku temu bym powiedziała, że skoro jest deweloperem to raczej
        będzie chciał doprowadzić sprawę do końca, ale w dzisiejszych
        czasach nic Ci konkretnego nie powiem...

        Deweloperzy - bywa wstrzymują budowy lub plany budów, a jak
        wstrzymują to po co im działka? A pieniądze się przydadzą...

        Spróbuj polubownie... I wykaż, że starałeś się dotrzymać terminu,
        popędzałeś geodetę jak tylko mogłeś i już właściwie sprawa jest w
        urzędzie, to tylko kwestia miesiąca itp...

        Gdyby się nie dało polubownie, walcz o swoje jak możesz - wtedy
        wskazuj na ustalenia geodety z deweloperem poza twoimi plecami nawet
        sugerując, że to właśnie ze względu na dyspozycje dewelopera geodeta
        przedłużał termin.
    • red.szwed1 Re: umowa wstepna sprzedazy dzialki 09.12.08, 18:59
      Dzieki za pomoc irma 223.
      Duzo sie dzieki tobie dowiedzialem , nie warto byc w zyciu naiwnym
      jak ja.
      jeszcze tylko sprawa powiadomienia o dacie spotkania przed koncem
      roku jak to jest w umowie notarialnej. Zamowilem date u notariusza i
      i powiadomilem wspolwlasciciela dzialki mailem jak i kupujacego.
      Zdzdzwonilem tej do kupujacego i ustnie dostalem potwierdzenie tej
      daty. ale prosilem tez o potwierdzenie maila i do tej pory nie
      otrzymalem potwierdzenia.
      A jak nie stawia sie na wskazana date w kancelari??? mam tylko maile
      potwierdzajace zawiadomienie, czy to wystarczy?
      • decort Re: umowa wstepna sprzedazy dzialki 09.12.08, 20:46
        Kodeks Cywilny nie precyzuje w jakiej formie ma być złożone powiadomienie o
        terminie zawarcia umowy przyrzeczonej. Ale proszę się nie martwić - jeśli
        kupujący się nie stawi, zyskuje Pan na czasie. Notariusz zrobi protokół, a Pan
        będzie mógł wezwać kupującego do podpisania umowy /notariusz wszystko wyjaśni/ -
        wyznaczając mu termin, np. za 6 m-cy (maksymalnie rok, czyli do 31.12.2009).
        Co ewentualnego zwracania przez Pana zadatku próbowałbym się powołać na artykuł
        Kodeksu Cywilnego mówiący o zadatku, konkretnie na 2 zdaniu § 3 tego artykułu:
        "ART. 394 KC
        § 3. W razie rozwiązania umowy zadatek powinien być zwrócony, a obowiązek
        zapłaty sumy dwukrotnie wyższej odpada. TO SAMO DOTYCZY WYPADKU, gdy
        niewykonanie umowy nastąpiło wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie
        ponosi odpowiedzialności albo za które ponoszą odpowiedzialność obie strony."
        Ale, jak pisze irma - najlepiej dążyć do ugody i po prostu podpisania aneksu do
        umowy.
    • Gość: aaa Re: umowa wstepna sprzedazy dzialki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.08, 19:51
      Podział to sprawa długotrwała, jeśli ktoś trafi na geodetę
      kombinatora, to i w 1 miesiąc się uwinie, jeśli ma iść to normalną
      drogą, to trwa to nawet pół roku.

      Wątpię żeby jakikolwiek sąd uznał roszczenia kupującego do
      podwójnego zadatku, to nie wina właściciela że sprawy urzędowe
      trwają.
      • irma223 Re: umowa wstepna sprzedazy dzialki 10.12.08, 22:27
        Gość portalu: aaa napisał(a):

        > Podział to sprawa długotrwała, jeśli ktoś trafi na geodetę
        > kombinatora, to i w 1 miesiąc się uwinie, jeśli ma iść to normalną
        > drogą, to trwa to nawet pół roku.

        Fakt

        > Wątpię żeby jakikolwiek sąd uznał roszczenia kupującego do
        > podwójnego zadatku, to nie wina właściciela że sprawy urzędowe
        > trwają.

        W drugą stronę (jeśli np. kupujący nie wystara się na czas o kredyt)
        wyglądałoby takie twierdzenie następujaco:

        "Wątpię żeby jakikolwiek sąd uznał prawo sprzedającego do
        zatrzymania zadatku, to nie wina kupującego że banki wstrzymały
        wydawanie decyzji kredytowych".

        Bzdura? Ano właśnie...

        Kupujący ma znaleźć pieniądze na zapłatę i wyznacza sobie termin do
        kiedy je znajdzie. Nie dotrzyma terminu? Traci.

        Sprzedający miał zrobić podział i wyznaczył sobie termin do kiedy
        ten podział zrobi. Nie dotrzymał terminu? Traci.

        Mógł ustalić termin dłuższy z zapasem czasowym? Mógł...


        • al9 irma z przykrościa stwierdzam 11.12.08, 09:59
          Sprzedający miał zrobić podział i wyznaczył sobie termin do kiedy
          ten podział zrobi. Nie dotrzymał terminu? Traci.
          ----------
          że sie mylisz...
          Orzeczenia są jednoznaczne. Kupujący może odstapic od umowy i
          zażądac zwrotu zadatku - ale nie w podwójnej wysokosci...
          Oczywiście - jesli spraw administracyjnych nie zaniedbała i w
          stosownych terminach złozył odpowiednie kwity...
          Polecam szkolenia Zbyszka Kubińskiego :-))
          Pozdrawiam
          al

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka