danielai
03.07.05, 13:49
Mój synek (12 miesięcy)w ub. niedzielę dostał biegunkę. Podałam mu Lakcidofil
(chyba tak to się pisze) ale to nic nie pomogło. We wtorek poszłam do
lekarza - w środę mieliśmy iść na szczepienie. Pani doktor powiedziała że
mały musiał się zarazić jakimiś bakteriami i przepisła mu do podawania
zawiesinę. Rozwolnienie zaczęło się uspokajać w czwartek. Ale nadal po każdym
jedzeniu mały robi kupki. Boję się aby się nie odwodnił. Pije ok. 0.5-0,7 l
soków (głównie z owoców leśnych).
Jak długo może trwać taka biegunka u dziecka. Stolec jest coraz bardziej
twardawy, ale nie dokońca. Kupiłam mu wczoraj i podałam SMECTĘ i LAKCID.
Przed biegunką robił od 2-4 kupek dziennie. Jest karmiony butelką. Je
wszystko. Najgorsze jest to że co napotka na podłodze to odrazu wkłada sobie
do buzi. Proszę o udzielenie mi porady. Teraz w środę wypada szczepienie
(przełożone z ub. tygodnia)
Pozdrawiam