lulu28
26.10.06, 08:33
Pani Doktor i Dziewczyny
Pisałam o tym na forum tydz. temu i z sugestii P.DR poszłam do pediatry co
okazało się porażką (w moim mieście nie ma dobrych specjalistów i w szerokim
znaczeniu funkcjonuje spychologia spraw)zbyła nas całkowicie i pzrepisała
elocom na odczepnego. Opiszę po krótce sytuację:
Moja prawie 11 miesięczna córeczka od 3 tyg. ma na udzie różowe krosteczki
przypominajace liszaje jednak nie szorskie, jest to skupione ok. 3 - 4 cm,
poza tym na bioderku pojawiło się tez kilka krosteczek, na zgięciu łokcia u
rączki również jednak to chyba już zeszło, któregoś dnia rano wyszło jej na
policzku i po paru godzinach zniknęło i już nie powróciło. Po kąpieli robią
się bardziej czerwone, wczoraj wykąpałam w oilatum i tak jakby troche
zbladły. Prawie że jestem pewna że to objaw na spożyte pokarmy. Mała pije
mleko Bepilon 2 po którym nie miała nigdy zadnych problemów. Jadła zupki
słoiczkowe, deserki... 1,5 m-ca temu wprowadziłam jej gluten, po tygodbiu
jajecznicę z chlebkiem z masełka, po nastepnym tygodniu surowy banan, jabłko
i gruszkę. W między czasie dostała po raz pierwszy soczki z pomarańczy ( jak
na "złość" mąż jej takie zakupił ) po których miała pupkę odparzoną i po 3
dniach natychmiast ostawiłam. Mniej więcej po tygodniu , może wcześniej od
tych soczków pojawiły się problemy skórne. Spożywała nadal pieczywo i
jajecznicę (2 x w tyg), Kolejną możliwą sprawa jest to, ze od 1,5 m-ca gotuję
jej zupki sama, co równięż mogło się przyczynić. Nie mam pojęcia co robić
dalej, nie jest tych zmian bardzo dużo jednak musze ustalić winowajcę. Nie
podaje córce już pieczywa z masłem ani glutenu pod żadną postacią, deserków
z jogurtami, nawet marchewkę ograniczyłam, żadnego seleru, groszku.
Posmarowałam wczoraj tym elocomem cieniutko, ale co dalej, moje pytania są
nastepujące:
1.Czy te zmiany znikną samoistnie, czy jednak trzeba je smarować i kiedy?
2. Czy zamiast tego elocomu uzyć fenistilu w zelu albo w kroplach ewentualnie
cutivate, jak długo?
3. Czy moze jeść tak jak jadła tylko bez silnych alergenów( banan, pomidory,
seler, por, jajecznica, gluten)
zdaje sobie sprawe że mogło ja uczulić wszystko, ale przecież nie moge ją
ograniczyć tylko do mleczka, Martusia najchetniej zjadła by wszystko i o
każdej porze, a najchętniej chlebek, jajko, a zupki i chrupki kukurydziane
wprost uwielbia
4. Może przejść z powrotem na słoiczkowe zupki
5. Po jakim czasie pojawia się alergia od spożycia danego pokarmu, po według
zasady 5 dni to teoretycznie nic nie powinno jej uczylić, a jednak?
6. Jeżeli winowajca były soczki a piła je tylko przez 3 dni a od tego czasu
minęło już ok 3 tyg to czy mozliwe jest że mimo ze nie spożywa a zmian
troszeczkę przybywa, czy musi dostawać cały czas ten alergen.
Będę wdzięczna za rady jak dalej postępowac choćby sugestie, bo na prawdę nie
wiem co dalej robić?