Dodaj do ulubionych

Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany?

23.09.09, 22:20
Smutno mi się zrobiło po tym artykule. Pisałem to samo wielokrotnie ,
za co otrzymywałem cięgi.
Aż przyjechał człowiek z zewnątrz i powiedział to samo..
To miasto jest dla mieszkańców, nie odwrotnie. Opisywałem tu sytuację
dwóch kobiet ze St.Rynku. Skończyły przed wojną Sorbonę i były okrutnie
sponiewierane na Forum , jako stare baby z marginesu..
Nagle Nowi zapomnieli, że w mieście Zawsze żyli ludzie.

Dobrze się stało, że wypowiedział się Mentor z zewnątrz. Miał przecież
inne spojrzenie na obecny stan na Rynku. Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: menel Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.09, 23:16
      I potrzeba było aż obcego proroka, żeby objawił to, co widzi każde
      dziecko - jak w bajce "Nowe szaty króla" - że król jest nagi.
      Mnóstwo rozumnych ludzi na tym forum pisze to od bardzo dawna.

      A to dopiero teraz niesczęście, red. Woźniakowi świat przewrócił się
      do góry nogami po takim objawieniu. I rura też zmiękła.
      Szacunek za to, że ten tekst popełnił.
      • Gość: Fix Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: 62.2.182.* 23.09.09, 23:24
        O, kolega menel. Cieszę się, że zabrałeś głos w dyskusji. Też się
        zdziwiłem, że red. Woźniak zauwazył błskotliwie, że mieszkańcy
        Starówki nie chcą wywalić koncertów w kosmos, a raczej coraz
        usilniej domagają się respektowania obowiązującego prawa.

        Koncerty mogą się odbywać, ale łomotowi i dyskotece na Rynku mówimy
        nie i teraz bierzemy się za to na poważnie. Mieszkańcy Starówki
        bowiem w znakomitej większości byli na niej znacznie wcześniej,
        zanim łomot się rozpoczął. Wiec jak ktoś się wyniesie, to będzie
        to "to nowe, dudniące i hałasujące". Poprosimy o koncerty kameralne
        i więcej przytulnych knajpek.
        • Gość: menel Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 10:05
          Gość portalu: Fix napisał(a):

          > O, kolega menel. Cieszę się, że zabrałeś głos w dyskusji.

          Napisane tak, jakbym do tej pory milczał w tej sprawie.
          Ostatni mój wpis w tej sprawie był ok godz.22.00 na innym wątku jej
          poświęconym, i nie był to jedyny mój głos w tej sprawie. Nie chcę tu
          powtrzać tego samego, jak masz ochotę możesz przeczytać co tam
          napisałem.

          PS.Nie zabrałem tu głosu jako pierwszy bo nie mogę założyć wątku,
          gdyż nie jestem i nie chcę być zalogowany.
    • Gość: G Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 23:36
      "Większość płocczan, których zapytaliśmy o zdanie, uważa, że imprezy na Starym
      Rynku powinny zostać."

      Po pierwsze pytanie powinno brzmieć "czy imprezy są za głośne?" droga gazeto
      manipulatorów, po drugie ile osób zapytaliście, a po trzecie jaki procent
      stanowiły w tym gronie osoby najbardziej zainteresowane czyli zagrożone hałasem?
    • Gość: forumowy cieć Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 23:40
      A ty teraz tu?Też sie na tym znasz?Z tymi paniami z sorbony to w
      jakim języku żeś rozmawiał?I czy jestes pewien,że jako osoby
      wykształcone nie są z kraju wokól góry piachu?
      • Gość: płocczanin Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.plock.mm.pl 23.09.09, 23:55
        sobotni czy uważasz, że przed wojną Polki nie mogły studiować za
        granicą, bo były za głupie?

        Oczywiście, rozmawiałem z nimi w suahili. Źle postępujesz. Jakoś
        znajomość zygzaków nie służy ci.
      • Gość: menel Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 10:14
        Gość portalu: forumowy cieć napisał(a):

        > Z tymi paniami z sorbony to w jakim języku żeś rozmawiał?

        Można było też po polsku. Ja je znałem, podobnie jak inne dwie panie
        mówiące po francusku a mieszkające na uliczkach w bezpośrednim
        sąsiedztwie St.Rynku.
      • Gość: only metal Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 11:40
        A co się koncert rockowy nie podobał? A jakby był disco polo to
        zapewne juz by było ok.
    • Gość: Miki Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.065.c72.petrotel.pl 23.09.09, 23:41
      Z tego artykułu jasno wynika, że na większości starówek dzieje się
      to co u nas. Czyli tęnią życiem, coś się na nich dzieje. Władze
      starają się tam o zrównoważony rozwój. Starówka to nie miejsce do
      mieszkania więc w wyniku tego rozwoju ludzie ze starówek się
      powyprowadzali. Zostali do tego przez wiele lat zachęcani albo
      delikatnie zmuszani. Problem w ten sposób się rozwiązał i takie
      sytuacje zostały tam zażegnane. W Płocku taki proces został
      zapoczątkowany stosunkowo niedawno. Ludzie powowli zaczeli się ze
      starówki wyprowadzać. Nowi mieszkańcy wprowadzają się tam ze
      świadomością zalet i wad mieszkania w centrum. Dla tych którzy nie
      chcą się stąd ruszać a przeszkadza im nowe przeznaczenie tego
      miejsca pojawia się problem. Nieważne jak skończy się obecna
      awantura o stary rynek, funkcja tego miejsca zmieni się z
      mieszkalnej na gastronomiczno - rozrywkową, z drogimi biurami. Jak
      nie dzisiaj to jutro. Ten proces jest nieunikniony. W innych
      miastach europejskich ten proces trwał kilkadziesiąt lat. W tej
      chwili jak to określił pan Billert doszło do niekorzystnego
      skoncentrowania w jednym miejscu zbyt wielu funkcji. Która funkcja
      jest w tym miejscu zbędna? Cytując Billerta "Na starych miastach w
      Polsce funkcje mieszkalne są wypierane" Więc chyba jest
      nieuniknione, że kiedyś funkcja mieszkalna zostanie stąd naturalnie
      wyparta. Stoi na przegranej z góry pozycji.

      Myślę, że 70 procent chce imprez na starówce, 10 procent ich nie
      chce a reszcie jest to obojętne. Ciekawi mnie również zdanie
      że "Mieszkańcy Starego Rynku podkreślają, że nie chcą zabierać stąd
      koncertów, ale chcą, by były one cichsze" Pani Sołtys nie
      przeszkadzają "Dzieci Płocka", Płocka Kapela Podwórkowa czy koncerty
      Płockiej Orkiestry Symfonicznej. Ale one też są przecież głośne i
      przekraczają normy. Dyrektor orkiestry stwierdził że musi być tak
      głośno bo inaczej nie będzie dobrego odbioru. Każdy nagłośniony
      koncert, czyli jedyne jakie mogą odbyć się na starym rynku
      przekracza normy. Jednak dla protestujących niektóre są dobre a
      niektóre złe. Jak repertuar pasuje to jest ok......

      Jeszcze jeden wątek:
      "Oni [lokatorzy socjalni] mają prawo tam mieszkać, chodzi o
      sprawiedliwość, to jedna z kardynalnych zasad Unii Europejskiej"

      Andreas Billert chyba jednak słabo zna polskie realia. Co to za
      sprawiedliwość, że ktoś ma darmowe mieszkanie socjalne, za moje
      podatki. Czemu mi takie mieszkanie od miasta się nie należy. Muszę
      zejść na margines społeczny żeby takie dostać? Gdzie tu
      sprawiedliwość? Dotego, jak pokazuje życie, ta grupa społeczna ma
      największe roszczenia....
      • Gość: Irek Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 00:49
        No cóż,każdy zwraca uwagę na inny aspekt wywiadu. Rozmówca nie dodał,że
        wyprowadzenie się mieszkańców z centrów dużych miast skończyło się dla wielu
        tym, że centra te stały się skupiskami najogólniej mówiąc menelstwa i teraz
        wydaje się olbrzymie pieniądze, żeby ten proces odwrócić. W Płocku też już to
        widać- wystarczy popatrzeć na uczestników większości imprez oferowanych przez
        miasto. Ludzie na poziomie niezbyt często odwiedzają Starówkę.
        Skupienie zbyt wielu funkcji dotyczy też ciasnej zabudowy nie mającej na uwadze
        dobra mieszkańców, tradycji historycznych. Nowy budynek przy pomniku 13
        straconych prawie go zakryje i utrudni kontynuację tradycji tego miejsca. No i
        jaka to rewitalizacja - to zwykła działalność developerska nastawiona na
        kasę!Starówka płocka jest bez zieleni, bez zabytków, które zburzono lub schowano
        w ziemi, nieprzyjazna dla odwiedzających, bo nie ma gdzie zaparkować. Tymczasem
        mamy takie piękne tereny np.nad Wisłą. Marzy mi się nasza Starówka z
        podświetlonymi odkrywkami przykrytymi przezroczysta tafla, z restauracjami i
        cichą muzyką tworzącą klimat, a póki co wolę pojechać gdzie indziej,tam gdzie
        władza dba o ludzi....
      • Gość: Uwaga Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: 213.76.179.* 24.09.09, 08:37
        Święta racja Miki. Niektóre występy im pasują inne nie. Zależnie
        od gustu. Tylko, że guścik to nie jest obiektywne kryterium. Poziom
        hałasu niestety tak i jeśli się je podnosi, w konsekwencji wyklucza
        się organizację czegokolwiek. Na to moim zdaniem żadne mądre miasto
        nie może sobie dziś pozwolić. Chyba, że chce się stać Chłodnicą
        Górską.
      • Gość: do Mikiego Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.c152.petrotel.pl 24.09.09, 08:51
        Zachłystujesz się tym - ponoć - tętniącym życiem na starówkach.
        Jesteś zwolennikiem wyprowadzenia stąd ludzi. I co dalej? Czy
        zastanowiłeś sie, - i wszyscy inni zwolennicy - co "tętni" na
        starówce gdy np. deszcz pada? Co "tętni" na starówkach przed
        południem, gdy ludzie są w pracy? a co od września do maja oraz gdy
        jest zimno wieczorami?
        Otóż te miejsca SĄ MARTWE!!!! Bo właśnie wyprowadzono z nich ludzi.
        Czasem przemkną 2-3 osoby i to wszysko. Wiedz "super-znawco"
        tętniących starówek że tak jest na Starym Rynku - i myśl o czym
        piszesz. Wszędzie jest niestety tendencja do ich ponownego
        zaludniania, bo poza sezonem albo nawet przy gorszej pogodzie po
        16.00, gdy firmy się zamykają jest tu monstrualna pustka. Widać i
        ciebie tu nie ma, bo nic na ten temat nie wiesz. I to jest ta twoja
        teza: wyprowadzić ludzi, potem przez sezon (czasem b. krótki) niech
        potętni, a potem martwota. Super to wymyśliłeś. Zero wyobraźni. A
        tak na marginesie - zapraszam cię do " zaludnienia" i do przyczynku
        w kierunku "tętniącej starówki" - bo widac coś chcesz, ale sam
        stoisz z dala... Jakoś wymigujesz się od tego "tętentu" biedaku...
    • Gość: UWAGA Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: 213.76.179.* 24.09.09, 08:28
      Ten artykuł to bzdura skandaliczna. Gość wciąż powtarza o
      zrównowarzonym rozwoju miasta. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie
      to, że te teksty nijak sie maja do Płockiego problemu. U nas nie
      jest problemem to, żeby imprezy rozłożyły sie w różnych
      lokalizacjach, tylko to, że garstka wapniaków nie chce hałasu nawet
      raz w roku. Nie da się nie przekraczać norm ograniczając ilość
      imprez, bo może się zdarzyc tylko jedna w roku, która normatywny
      poziom przekroczy. To jest dyskusja o tym, czy w ogóle takie imprezy
      organizować. Jeśli w tym względzie urząd ma nie wykraczać poza
      przepisy to bedzie musiał to zastosować bezwzględnie do wszystkich
      imprez. To z kolei wykluczy organizację czegokolwiek, bo nie da się
      zorganizować imprezy nie nagłaśniając jej. Podsumowując: nie jest
      problemem to, gdzie te imprezy się odbywają tylko to że odbywają się
      w ogóle. Ja jestem za imprezami, bo inaczej będziemy mieś Bangladesz
      • Gość: do UWAGI! Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.c152.petrotel.pl 24.09.09, 08:38
        Jesteś zwykłym kłamcą i manipulatorem. Pani Sołtys wielokrotnie
        podkreślała, że mieszkańcy nie są przeciwni imprezom, lecz chce ich
        ściszenia, a tych najgłośniejszych - przeniesienia na większe
        obszary niezabudowane. Czy ci to tak trudno zrozumieć?Ale pan
        Woźniak i twoi zleceniodawcy nie mając argumentów zakrzykują
        kłamstwem. A na dowód: skoro festiwal na plaży w odległości ponad
        100m miał przekroczenie decybeli - jak to sam mówisz - o 20
        jednostek, to odpowiedz: nie można go ściszyć o te 20 jednostek? No
        odpowiedz mądralo.
        • Gość: And Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 20:20
          *skoro festiwal na plaży w odległości ponad 100m miał przekroczenie decybeli.

          Parkujac samochod pod pubem Czarny Kot nie slyszalem muzyki.
          Dopiero stojac na tumach z tylu kosciola lekkie echo.
          Glosniki sceny byly skierowane w strone przystani jachtowej.
          Po zejsciu na plaze przy barierkach poziom naglosnienia pozwalajacy na normalna
          rozmowe. Dopiero pare metrow od samej sceny obok namiotu akustyka zeby sie
          porozumiec z inna osoba trzeba bylo bardzo glosno mowic.

          Jak moglo nastapic przekroczenie decybeli dajmy na to 500 metrow dalej i 50
          metrow w gore skarpy?
          • Gość: gość Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.023.c68.petrotel.pl 24.09.09, 20:59
            > Parkujac samochod pod pubem Czarny Kot nie slyszalem muzyki.

            Odpuśćmy sobie wszelkie promocje miasta poprzez wątpliwej jakości i
            pochodzenia imprezy. Proszę Państwa, mamy coś, co o wiele
            skuteczniej przyciągnie zarówno gawiedź, jak i elitę tego świata.
            Staliśmy się oto bowiem świadkami niezwykłego odkrycia na skalę
            kosmiczną. I to tu, w tym małym mieście nad Wisłą, gdzie diabeł dość
            często mówi dobranoc. Otóż parkując przy Czarnym Kocie możemy
            natknąć się na czarną dziurę, z której – w tym przypadku – nie mogą
            się przebić na rynek żadne dźwięki. Kolega And, jako odkrywca tego
            astronomicznego obiektu, może nazwać tę dziurę swoim imieniem.
            Pozazdrościć. U mnie na Tysiąclecia dziur takowych nie ma, więc
            całkiem dobrze było słychać odgłosy plażowego koncertu. Przykro mi,
            And. Może mam po prostu prawidłowo ukształtowany zmysł słuchu, bo
            nie katuję się łomotem?
            • Gość: And Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 21:48
              Pisałem o wrześniowym zakończeniu lata i koncercie Blind Guardian
              na który tak bardzo wściekali się mieszkańcy starówki.

              Przy Czarnym Kocie nie słyszałem żadnego "porażającego hałasu".
              Również wyjeżdzając z ul.Łukasiewicza już w czasie trwania koncertu nie
              słyszałem hałasu, przy którym "nie można normalnie funkcjonować".

              Na górze za kościołem trochę było słychać, ale nie na tyle żeby nie móc
              spokojnie spokojnie zasnąć po zamknięciu okna.
              I to w godzinach 18-23. Pani Sołtys kładzie się spać o 18?

              Na dowód, że na starówce, w mieszkaniu Pani Sołtys nie mogła wytrzymać z powodu
              hałasu ktoś napisał wcześniej:

              "...skoro festiwal na plaży w odległości ponad
              100m miał przekroczenie decybeli o 20 jednostek..."

              Na starówce nie dało się wytrzymać z powodu hałasu, ponieważ na festiwalu 500m
              dalej i 50 metrów w dół nastąpiło przekroczenie decybeli. Trochę nielogiczne.

              Natomiast my stojąc na końcu terenu festiwalu przy tylnych barierkach
              mogliśmy normalnie rozmawiać nie podnosząc głosu.

              Więc zapytałem wyraźnie.
              300metrów od sceny można było normalnie rozmawiać, jak mogło być przerażająco
              głośno dajmy na to jeszcze 200 metrów dalej i 50 metrów w górę?

              To jest dopiero czarna dziura zwana GOŚĆ.
              Jak wiadomo z fizyki natężenie dźwięku rośnie wraz z odległością.
              Opatentuj to własnym imieniem.

              300metrów od sceny da się normalnie rozmawiać, a 200m dalej i 50 w górę jest już
              taki hałas, że układ nerwowy siada.



              Ps.
              Słuch mam dobry, moja dziewczyna też.
              Dla twojej informacji nie 'katuję' się 'łomotem'.
              Tak z ciekawości... który rodzaj muzyki nazywasz łomotem?
        • Gość: UWAGA Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: 213.76.179.* 25.09.09, 15:01
          A no nie można. Takie są fakty. Nagłośniona impreza zawsze bedzie za
          głośna. Jeśli muzyka na koncercie ma być sugestywna (a właśnie to
          odróżnia koncerty od słuchania w domu) to ma być porządnie
          nagłośniona. Poza tym żeby nie wiem jak ściszać koncerty na Starym
          Rynku to zawsze normę sie przekroczy. I jeszcze jedno: nie wiem
          gdzie użyłem słowa "jednostki" Czytaj uważniej i myśl przy tym.
          Warto.
      • Gość: do UWAGI Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 09:24
        Napisałeś: "garstka wapniaków nie chce hałasu". Wpis ten nie najlepiej świadczy
        o tobie. Ty też będziesz wapniakiem i będziesz musiał żyć wśród jeszcze bardziej
        rozwydrzonej młodzieży. Wybacz, ale jeśli tradycyjnie starszych nazywasz
        "wapniakami", to ja również tradycyjnie nazwę ciebie "gó...arzem".
        • Gość: UWAGA [...] IP: 213.76.179.* 25.09.09, 15:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • agorowiczka Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? 24.09.09, 09:12
      Obwiniam tu bardzo pana red. Woźniaka, że we wczorajszym artykule
      ani słowem nie wspomniał, że p. Sołtys kilkakrotnie wspominała, że
      mieszkańcy NIE SĄ PRZECIWNI OŻYWIENIU STARÓWKI I KONCERTOM!!! Oni
      tylko proszą o ściszenie, a najgłośniejsze koncerty proponują
      przenieść na bardziej otwarte place. TENDENCYJNE NIE UJAWNIENIE
      TAKIEGO STANOWISKA SPOWODOWAŁO LAWINĘ EPITETÓW POD ADRESEM TEJ PANI.
      Na szczęście etatowi obrońcy tez pana Burego, pana Woźniaka i innych
      ratuszowych notabli pokazali swój poziom dyskusji i niezwykle
      wysublimowaną kulturę osobistą, co nieomieszkamy uwzględnić przy
      najwyższych wyborach. Ale zwracając sie do tych autentycznie
      kulturalnych uczestników forum - należy się cieszyć, ze problem
      hałasu widzą od dawna ludzie postronni , obiektywni, nie uwikłani w
      kamaryle urzędowo-miastowe. Właśnie taki głos, jak dziś
      zaprezentował pan Billert podnosimy od lat. I od lat nas nikt nie
      słucha, a wręcz opluwa. To przeładowanie Starego Rynku jest
      straszne. Czy mieszkańcy Podolszyc, Imielnicy, Miedzytorza i in. nie
      chcieliby mieć od czasu do czasu koncertu blisko siebie? Jak mają
      przyjechać na Starówkę, jak koncerty kończą się w porze, gdzie nie
      ma czym wrócić? Jak mają korzystać z koncertów, gdy trwają one wiele
      godzin i trzeba przez ten czas stać.
      Jestem pewna, że ci największy krzykacze i przeciwnicy nie
      korzystają z tych "ożywień" Starówki, lub bardzo rzadko ograniczając
      się do piwska w ogródku. A zapewniam, że wystarczy chłodniejszy
      wieczór i napewno ich nie ma, bo na starówce są wtedy pustki. Więc
      przychodźcie - oponenci- i udowodnijcie, że autentycznie ożywiacie
      starówkę, a nie opluwacie innych i upieracie się
      przy "ożywieniu"Starego Rynku siedząc w ciepłych kapciach w domach -
      często w ciszy wsi.
      • Gość: x Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 10:11
        Polak nigdy nie miał swojego rozumu lecz szedł do rabina.
        W kampamni wyborczej wszystko sie wykorzysta. Głąby jak widać kupują.
    • malko1974 Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? 24.09.09, 10:10
      To zapytajcie tych mieszkańców, którzy mieszkaja w centrum, a nie na
      obrzeżach miasta! Co to za sondaż bez podstaw elementarnej wiedzy o
      statystyce! A co z hałasami z knajpy POD KOMINEM oraz MOSIR?Tam bez
      przerwy coś się dzieje, ONI PRZEKRACZAJĄ WSZELKIE NORMY! NIc się nie
      dzieje! To miasto bezprawia!
    • cwiczenia Płock to wioska 24.09.09, 10:14
      Własnie wrócilem z Krakowa. W poniedziałek byłem na piwku z
      kumplem,poszlismy na Plac Nowy na Kazimierzu. Po pierwsze - to tez
      jest mieszkalna dzielnica, po drugie knajp i knajpek tam od groma.
      nikomu to nie przeszkadza. Po wtóre wracaliśmy do domu ok. 1 w nocy
      i mijalismy wiecej ludzi niz w Płocku mozna spotkac na Tumskiej w
      czasie niedzielnych spacerów. We Wtorek wieczorem byłem w Rynku
      Głownym - za sukiennicami stoi ogromna scena, znowu bedzie jakis
      koncert. a w Rynku tez mieszkaja ludzie.


      napisałem we wstepie- Płock to wioska, asortyment kulturalny,
      knajpkowy, sporotwy dostosowany jest do człowieka kótrego zyciowym
      hobby jest spedzanie czasu na kanapie, z piwem w reku i właczonym
      Polsatem. gdyby była na olimipadzie była konkurencja nazwana "jak
      przespac swoje zycie" to Płock miałby mnóstwo reprezentatów. ba
      byłby zagłębiem w tej dysyplinie.

      Ostanie 7 spedziłem w dwóch rewalcyjnych miastach (m.in. Kraków) i
      jak patrze na Płock to mnie boli ze u nas tak nie mozna. ze u nas
      wszytko musi byc tandentne, zrobione zle, bez klimatu, ze nie ma
      pomysłu na to miasto. rzygac mi sie chce jak widze kolejne tandente
      festiwale, jak obok łądenj kaminicy straszy jakis budynkowy trup,
      jak na urlikowej grodzkiej straszy jakas Zabka czy biedronka.


      To miasto to kara smierci dla osoby srednio-ciekawej swiata.

      ale co tam jestesmy wioską bo sami tak chcemy.

      Tym Paniom co halas dokucza- a moze mogłby sie po porstu
      wyprowadzic? tak zwycajnie?

      • Gość: płocczanin Re: Płock to nasze Miasto. IP: *.plock.mm.pl 24.09.09, 11:20
        ćwiku, to już było . Do dzielnicy podjeżdżały ciężarówki. Ludzi za fraki
        i wywozili. A przyszli nowi panowie.... to już było. Chcesz powtórki z
        historii aby móc wrzeszczeć.

        Nowa rasa wydzierających się. , kto nie słucha za mordę i i wynocha.

        Niestety tak nie można. Ludzie mają prawo nadal żyć tam, gdzie
        mieszkali całe życie. To ty musisz się dostosować do nich. Istnieją
        jeszcze kanony kultury .
      • babalooz Re: Płock to wioska 24.09.09, 11:58
        Nikomu na Kazimierzu hałas nie przeszkadza? :)
        Oto link do dzisiejszego artykułu na ten temat: polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/malopolska-boj-o-krakowski-kazimierz,1371286
      • Gość: do cwiczenia Re: Płock to wioska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 12:19
        Napisałeś:"asortyment kulturalny, knajpowy, sportowy dostosowany jest...". Co
        robiłeś w Krakowie? "Byłem na piwku z kumplem". Co zwiedziłeś? O co wzbogaciłeś
        swój stan wiedzy, kultury itp.? " ... za sukiennicami stoi ogromna scena" - i z
        tego słynie Kraków? Masz jakieś hobby, pasję, studiujesz prywatnie historię,
        filozofię ...? "...u nas wszystko musi być tandetne". Czy ty osobiście, swoją
        działalnością, tworzysz rzeczy dobre, które podziwiają inni, czy tworzysz też
        tandetę?
      • Gość: menel Re: Płock to wioska IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 12:31
        cwiczenia napisał:

        > Własnie wrócilem z Krakowa.

        Ja czasem bywam w Krakowie i świetnie się tam czuję, również na na
        Rynku Głownym i okolicznych miejscach oraz Kazimierzu, ale tylko
        wtedy gdy nie ma tam tandetnych imprez masowych ściągajacych hołotę
        w nadmmiarze przekraczającym normalną zdorność absorpcyjną (takiego
        elementu) tych miejsc.
    • Gość: rycho Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 10:30
      żłopałes tylko piwo w dzielnicy żydowskiej w Kraku, pewnie nawet o
      tym nie wiesz i co ty mozesz powiedziec o Płocku jak raz ci sie
      udało ze swojej wiochy wyrwać,nie pamietasz Płocka sprzed 20 lat
      • Gość: menel Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 14:00
        redaktor H.Woźniak stawia pytania i dostaje oczywiste odpowiedzi.
        Problem w tym, że tych pytań już dawno temu nie postawił UMP a ni
        nikt z GW kibicujacej i wspierającej UMP w organizacji tych
        hałaśliwych przedsięwzięć. A pisać kompetentnie i z sensem na
        dowolny temat to trzeba mieć wiedzę o temacie. Ta się bierze z
        dobrego wykształcenia i doświadczenia. Na poprawę wykształcenia za
        późno, ale wiedzę i doświadczenie można uzupełnić lekturą oraz
        podrózami - proponowałem wysyłanie redaktorów GW do dobrze
        zarządzanych miast w Polsce oraz Europie.
        Co do UMP to jasne jest, że do rządzenia nie wolno wybierać miernot
        ale światłych i doświadczonych a oni zapewnią właściwe zarządzanie
        miastem w tym również HR (human resources czyli zasoby ludzkie).I
        wtedy może nie będziemy mieli wesołego miasteczka oraz cyrku na St.
        Rynku
        .
        Pytania H.Woźniaka i odpowiedzi faceta, który wie co mówi.

        Czyli skarżący się na hałas mieszkańcy starówki mają rację?

        - Tak, jeśli Stary Rynek rzeczywiście został przeładowany różnymi
        przedsięwzięciami. Takie rzeczy trzeba robić umiarkowanie, miasto
        jest do mieszkania. Musi mieć mieszkańców.

        A jeśli na starówkach część mieszkańców stanowią wciąż ludzie,
        którym przez lata udało się skutecznie zdegenerować te miejsca?

        - Mieszkańcy nie są po to, by ich przesuwać.

        Także lokatorzy "socjalni"?

        - Program rewitalizacji służy wzmocnieniu mieszkańców. Oni mają
        prawo tam mieszkać, chodzi o sprawiedliwość, to jedna z kardynalnych
        zasad Unii Europejskiej.

        A jak jest w innych krajach europejskich? Nie ma tam konfliktów
        wokół hałasu na starówkach?

        - Tam sektor publiczny zadbał, by rozwój miast był zrównoważony.

        U nas MM ma pełną gębę i strategię nawet tego ZRÓWNOWAŻONEGO
        rozwoju, ale ciągle nie ma pojęcia co to znaczy.

      • Gość: towwieslaw Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 14:05
        tak wiec herr kollege billert objawil ex cathedra to co juz to ja , menel, buras
        i inni pisali od dawna , jak widac elektoratowi mm&co sie to czka strasznie a
        nawet dochodzi do tego ze groza nam iz bez imprez to "bedzie bangladesz" ,
        chcialbym poinformowac zatem ze grupka chamow chcacych naruszac porzadek
        publiczny w bangladeszu dostalaby lomot od policji ze hej , nie udalo sie
        zamienic starowki w pustynie biurowo restauracyjna wiec robi sie z niej scene ,
        jakis nawiedzony nawet probowal na przeciwko ratusza pobudowac hotel , juz widze
        jak goscie sie tam wyspia, moze to ratuszowy sposob na inwestora, jak przyjedzie
        i sie nie wyspi to moze latwiej mu bedzie jakis kit wcisnac, z punktu widzenia
        mm&co w zasadzie oplacaloby sie sceny przed ratuszem nie demontowac , w auli z
        tylu odbywalby sie kabaret pt rada miasta a przed budynkiem jakies inne jaselka
        , dodajac do tego ze w samym ratuszu tez raczej mamy do czynienia z kabaretem
        specjalizujacym sie w cmentarnym poczuciem humoru w efekcie otrzymujemy tzw.
        "jaja nie do wytrzymania" co powinno znakomicie poprawic samopoczucie elektoratu
        .Mam dla mm& co zwazywszy na potrzeby jego elektoratu pomysl na impreze nie z
        tej ziemi , na pewno bedzie kolejny sukces . Rynek zamykamy ze wszystkich stron
        , barierki ochrona , na rynek wjezdza cysterna spirytusu ( 30000 litrow )
        wpuszczamy elektorat , kazdy moze wypic ile chce ale na miejscu , nie mozna nic
        wyniesc, calosc jest z gory filmowana w jakosci hd , zeby sie pieknie popijalo w
        kulturalnej atmosferze nalezy doladowac odp glosnej muzyki oraz silnych swiatel
        stroboskopowych , rano odpowiednie sluzby sprzataja, czesc na myjke , czesc do
        frydrysiaka( tu osobny PR - miasto wspiera lokalnego przedsiebiorce ) , film
        idzie w prime timie we wszystkich telewizjach wiec bury oszczedza na reklamie
        miasta , elektorat jest happy i jak przezyje i wytrzezwieje to ekipie mm&co tego
        nie zapomni i bedzie glosowal , malkontenci , wyksztalciuchy i inna swołocz jak
        bedzie protestowac zostanie sprana po pysku przez elektorat albo straz miejska
        za zaklocanie spokoju konsumpcji , miejsca dla vip,ow w domu darmstadt i na
        balkonie ratusza ,
        Nazwa imprezy : THE SPIRIT OF PLOCK FESTIVAL
        • Gość: And Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 17:37
          Ty chyba powinienes sie leczyc
          • Gość: towwieslaw Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 19:12
            nie zamierzam , wystarczy ze obserwuje wokol wielu uleczonych ,
            uleczonych z krytycyzmu , ze zdolnosci odrozniania chłamu od prawdziwej
            twórczości, z uczciwości, ze zdolności odróżniania opery od operetki oraz
            zwykłego buraka od polityka, burasa od menedzera kultury,kretyna od normalnego
            człowieka ,
            jakoś też nie przeszkadza mi że nie odróżniam prostytucji politycznej czy
            biznesowej od zwykłej a nawet uwazam iz ta ostatnia jest wobec dwu poprzednich
            par excellence uczciwa
            nie chce byc tak "normalny " jak ekipa mm&co i ich adwokaci
            • Gość: do towwiesława II Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.c152.petrotel.pl 24.09.09, 19:23
              Towwiesław - jest Pan moim bohaterem. Pięknie Pan ripostuje. Nie
              dajmy się tym ujadaczom. Podpisuję się obiema rękami pod Pana
              poglądami. Oby więcej takich mądrych i super inteligentnych - przy
              tym odważnych ludzi. Na pohybel urzędasom! Toż to przecież tylko
              marni rezydenci urzędu z naszego przyzwolenia. A oni wciąż myślą,
              że są najważniejsi. A za dwa lata o wielu z nich nawet nikt nie
              wspomni, a jak wspomni to z ulgą, że odpłynęli w siną dal.
              Dzięki za głos.
            • Gość: And Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 20:07
              *ze zdolnosci odrozniania chłamu od prawdziwej twórczości.

              Wiec repertuar Panu nie odpowiada?
              Prosze napisac, ktore zespoly, wystepujace tego i poprzedniego lata Panu nie
              odpowiadaja i dlaczego.
              Prosze podac, ktore zespoly widzialby Pan w przyszlym roku i
              uzasadnic. Prosze sprobowac postawic na rozne gatunki muzyki.
              Zamknijmy sie w gatunkach blues, rock, jazz, opera, klasyka i kabarety.

        • Gość: do towwiesława Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.c152.petrotel.pl 24.09.09, 19:14
          I mamy prosty sposób na tak upragnioną ( udawaną) przez urzędasów
          promocję Płocka. Założę się, że zrobić taką trzydniówę ,a cała
          Polska tu zleci. I nie trzeba bedzie wydawać na firmę udającą
          szukanie spsobów na promocję. Bardzo dobry pomysł.
          A tak poważnie, to bardzo dziękuję za Pana głos w sprawie. Bardzo
          celne uwagi i subtelna ironia oraz niezwykle inteligentne pióro.
          Takie coś czyta się z zachwytem i radością, że jescze są mądrzy
          ludzie i pomagają przezwyciężyć tę tępotę urzędasów. Jeszcze raz
          dziękuję.
          • Gość: menel Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 20:41
            Mam zgryz jak to napisać tak, żeby uświadomić reguły gry i pozyskać
            graczy po naszej stronie a jednocześnie nikogo nie naciskać i nie
            zrazić. Tenn głos nie jest wymierzony przeciwko młodym, jest jest
            skierowany do rozumnych, również młodzych. Intencje mam dobre.
            Proszę państwa, nie ma się co łudzić, ludzi bardzo młodych chociaż
            już nominalnie dorosłych, ale jeszcze nie wykształconych lub słabo
            wykształconych, nie wyrobionych kulturalnie, bez znajomości świata i
            doświadczenia życiowego staystycznie biorąc jest stosunkowo dużo.
            Ci młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy z własnych niedostatków
            wiedzy, kultury, doświadczenia a jednocześnie są przekonani, że już
            są dorośli i wiedzą lepiej. Z młodości się wyrasta, sam taki byłem
            jeszcze całkiem niedawno, niestety.
            Ci ludzi są hałaśliwi w mieście ale i na forum też. Rozkład głosów
            na forum tworzy pewien fałszywy obraz. Bo przecież czterech
            ćwierćgłówków nie równa się jednemu łebskiemu facetowi, tak samo jak
            tysiące matołków nie mogą mieć racji tylko z tej racji, że jest ich
            tysiące.
            Demokracja jednak każdemu przyznaje jeden równy głos. Nie jest to
            syetem doskonały ani sparwiedliwy, ale lepszego nien ma, niestety.
            Nie wystarczy, że na forum mądrze głos zabiera towwiesław a państwo
            zapewniacie o swojej z nim solidarności. Wtóruje mu kilka-
            kilkanaście osób, ale tylko kilka-kilokanaście i mimo, że
            argumentują celnie, przekonująco, silnie, dobitnie i to nadal jest
            to tylko kilka-kilkanaście głosów. Chodzi o to, żeby to musi być
            głos masowy, taki słychać mocniej i co NAJWAŻNIEJSZE taki trafia,
            przekonuje i przyciąga innych. W demokracji to się liczy, bo na
            koniec wszystko rozegra się w demokratycznej procedurze, gdzie
            wygrywa większość. Chodzi o to, aby znów nie wygrali mniej
            wyrobieni, frustraci a władza w mieście nie poszła w ręce
            niedoucznych tłumoków.
            Więc zamiast ograniczać się do zapewnień o solidarności i poparciu
            wrzucajcie tutaj argumenty za swoimi racjami, krytykujcie racje, z
            którymi się nie zgadzacie. To ma sens, to się nazywa praca
            organiczna, pozytwizm i ma w Polsce taradycję.
            Tak, kampania wyborcza do samorządu już się zaczęła, już trwa
            ogłupianie płocczan za pomocą kaszanki wyborczej w postaci tzw
            konsulatacji na temat tzw. Strategi rozwoju miasta, miejmy to na
            uwadze.
            • Gość: foli Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.221.c93.petrotel.pl 24.09.09, 21:30
              ul.Medyczna - pozim decybeli przekaczany kilka razy dziennie przez
              lądujący helikopter,
              ul.Gw.Ludowej - pozim decybeli przekaczany kilka razy dziennie przez
              karetki pogotowia i strąż pożarną,
              oś. Międzytorze - pozim decybeli przekaczany kilka razy dziennie
              przez pociągi,itd.
              Płock to piękne miasto!
              • Gość: And Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 22:32
                ul.Wyszogrodzka - hałas głównej ulicy.
                ul.Lachmana - hałas przejeżdzających pociągów.
                ul.Piaska - j.w.
                ul.Jana Pawła - hałas dzieci na boisku szkolnym.
                ul.Medyczna - karetki pogotowia
                ul.Lotników - hałas samolotów
                ul.Łukasiewicza - hałas i smród orlenu
                ul.Czwartaków - hałas aut jadących do galerii handlowych
                ul.Przemysłowa - hałas autobusów, które tam tankują.

                lub

                ul.Miodowa - przychodnia zdrowia psychicznego, w którym podają leki na odbiór
                otaczającego nas świata na mniej pesymistyczny ;)

                • Gość: towwieslaw Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 08:22
                  z grubsza rzecz biorac stuke dzieli sie na wysoka i popularna, to nieszczesliwa
                  klasyfikacja bo powinno byc na dobra i zla , zla to taka ktora trzeba ludiom
                  wciskac na chama, z pomoca reklamy , wielkich nakladow , glosno i calymi
                  wagonami , pozostawia po sobie kupe smieci i kaca,sprawia ze jej odbiorcy staja
                  sie bardziej tepi niz byli ta druga -dobra to taka sztuka ktorej ludzie sami
                  szukaja i nigdy jej nie jest za wiele a i znalezc nielatwo , ta sztuka podnosi i
                  ubogaca , sprawia ze jej odbiorcy staja sie lepsi, podnosi ich niejako w
                  "menelowskim" pozytywistycznym sensie
                  mysle ze mlodych ludzi z racji tylko wieku przeciez sposrod grona kosumentow
                  dobrej kultury nie mozna wykluczyc a priori , ta opozycja wiekowa na forum jest
                  w gruncie rzeczy sztuczna bo to nie sami mlodzi sie wypowiadaja ale jacys
                  adwokaci mm&co , ci ktorym nadpsuta kielbasa wyborcza wciskana innym moze
                  zapewnic koryto.
                  roztropny konsument (kultury) rowniez wie ze jak mu cos wciskaja w duzej ilosci
                  to tez nie moze byc wiele warte i jeszcze jedno rowniez w tej dziedzinie moi
                  panstwo nie ma nic za darmo, nie istnieja darmowe koncerty ani darmowe obiady
                  moze wiec rozwiazaniem jest ze dla dobrej sztuki rynek tak
                  dla zlej nie ?
                  moze nawet te pierwsza nalezaloby dozowac w dawkach kameralnych
                  • Gość: menel Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.09, 08:58
                    Gość portalu: towwieslaw napisał(a):

                    > ta sztuka podnosi i ubogaca , sprawia ze jej odbiorcy staja sie
                    > lepsi, podnosi ich niejako w "menelowskim" pozytywistycznym sensie

                    zatrzymałem się tylko na tym zdaniu z uwagi na właściwe użycie słowa
                    UBOGACA, który to problem stanął w tym tygodniu publicznie - były
                    korpetycje, Ktoś miał bardzo zwięzły wykład na temat jego znaczenia.
                    • Gość: towwieslaw Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 12:57
                      mam propozycje dla GW - sciagnac specjaliste od zarzadzania miastami i po
                      konsultacjach napisac artykuł pt " Może Płock jest żle zarządzany ?"
                      specjaliste od budowy drog - artykuł " Może drogi dojazdowe są schrzanione?"
                      od obwodnic - " Może koncepcja obwodnicy jest do kitu?"
                      od rozwoju -" Może władze plocka nie mają koncepcji rozwoju ?"

                      etc itp

                      materialu starczy na dlugi czas , poza tym odkryjemy powtornie co juz wielu na
                      tym forum odkrylo dawno , ale ponoc nikt nie jest prorokiem we wlasnym miescie,
                      zebrane opinie specjalistow i ich samych mozemy zebrac i stworzyc nowy
                      wunderteam oraz think tank do zarzadzania miastem przez outsourcing,
                      proponowałbym od razu outsourcing przez outplacement obecnej ekipy
                      • Gość: menel Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.09, 13:18
                        it seems outpalecemnt is unavoidalble this time, I deeply belive
                        • Gość: towwieslaw Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 13:46
                          without us it won't happen however I'm afraid
                          • Gość: do menela i tow. Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 12:56
                            wiecie co chłopaki ... po wielu latach doszedłem do wniosku, że nie ma rzeczy
                            dobrych i złych ... są natomiast takie, które nam odpowiadają, są nam potrzebne
                            - to te dla nas dobre - oraz takie, które nam szkodzą, są nieprzyjemne - to te
                            niby ogólnie złe ... dlatego też nie ma dobrej i złej muzyki, dobrej antylopy i
                            złego lwa ... wszystko jest takie, jakie jest ... osobniki tego samego gatunku
                            rywalizują o ograniczony zasób dóbr (darwin) ... toczy się więc walka o dobra
                            (przeżycie i dopaminę)... i cały problem polega na tym, aby być blisko koryta
                            ... jeśli jesteś daleko, to wszyscy przy korycie są źli ...a że koryto
                            niewielkie, to ciągle większość jest niezadowolona i część mądrzejszych i
                            silniejszych niewolników podejmuje walkę o koryto ... tak było na początku,
                            teraz i na wieki wieków ... jack
                            • Gość: towwieslaw Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 09:27
                              wylozyles kolego krotka definicje relatywizmu i to jeszcze na dodatek w duchu
                              darwinizmu , widze tam tez jakis redukcjonizm organiczny ( dopamina etc) ,
                              wydawalo mi sie ze takie koncepcje juz "nie chodza"
                              zgadzam sie iz w swiecie zwierzat kategorie moralne sa redundatne
                              ale sprowadzanie do tego poziomu swiata ludzkiego to dla mnie błąd , fakt ze jak
                              sie patrzy na co poniektorych to wielkiej roznicy nie widac ,
                              na szczescie jest dobra i zla muzyka , dobry oznacza wiecej niz subiektywnie hic
                              et nunc przyjemny ,
                              poza tym dobra i dobro w sensie moralnym to dwie rozne sprawy ,
                              jezeli natomiast twoj darwinistyczny opis tyczy pewnych osob ktore sam mam na
                              mysli to wydaje mi sie wyjatkowo trafny ,
                              gdyby jednak jak powiadasz nie bylo jakichkolwiek kryteriow obiektywnych to
                              wszelka dyskusja racjonalna bylaby niemozliwa ani ustalenie kto zly kto dobry ,
                              kto glupi a kto nie ,
                              nawet ustalenie czy masz racje nie byloby mozliwe , pisanie o czymkolwiek
                              mialoby ten sam status co siusianie ...
                              • Gość: do towwieslawa Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 14:03
                                jak mogłeś przekonać się, takie koncepcje "chodzą" i ponoć mają się dobrze...
                                oczekiwałem, że jeszcze wspomnisz o behawioryźmie ...nie wystarczy stwierdzić
                                bez dowodu, że coś jest "błędne", gdyż wartość tego stwierdzenia jest mniejsza
                                niż efekt "siusiania"... tzw. kryteria obiektywne w skali kosmosu są poza
                                zasięgiem naszego umysłu ... natomiast "nasze" wolne (bez przymusu zewnętrznego)
                                kryteria oceny są zależne od stanu naszego umysłu, a ściślej możliwości
                                analitycznych i zasobu doświadczeń, i naszych potrzeb (przymus wewnętrzny)...są
                                one mocno względne ... dlatego w skali kosmosu nie ma dobra ani zła, natomiast w
                                skali ludzkiego życia za dobre uznajemy rzeczy i zjawiska, które zaspakajają
                                nasze potrzeby, np. twoją potrzebę pisania na forum, a za złe takie, które nam
                                szkodzą, np. według ciebie działalność pana MM ... "ustalenie kto zły kto dobry"
                                jest niczym innym jak ustaleniem kto sprzyja twojej wizji świata, a kto może
                                stanowić dla ciebie zagrożenie ... pozdrawiam ...jack
                            • Gość: menel Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.09, 10:39
                              Gość portalu: do menela i tow. napisał(a):

                              > wiecie co chłopaki ... po wielu latach doszedłem do wniosku, że
                              > nie ma rzeczy dobrych i złych

                              a ja po wielu latach nadal utrzymuję, że są rzeczy dobre i rzeczy złe
                              a po krótkiej chwili wiem, że nie masz racji, ale uzasadniał tego
                              nie będę, za długo by to zajęło.
                              • Gość: do menela Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 14:46
                                napisałeś: " nadal utrzymuję, że są dobre i rzeczy złe" ... dodam ... dla
                                ciebie, dla twojej rodziny, grupy ... pytanie ... czy te dla ciebie dobre są
                                takze dobre dla maćka z długiej, franka z mediolanu ... napisałeś "nie masz
                                racji" ... dodam ... może mamy inne racje ... ale to niczego nie zmienia ...
                                świat ma w czarnej dziurze nasze racje ... nasze dobro i nasze zło ... musisz
                                przeżyć, a bez rozróżniania co sprzyja twojemu życiu (dobre), a co może ciebie
                                zniszczyć (złe) długo nie pociągniesz ... "są dobre i rzeczy złe" dla ciebie ...
                                i tyle na temat względności ludzkich ocen... pozdrawiam ...jack
                • Gość: do anda Re: Billert: Może Stary Rynek jest przeładowany? IP: *.c158.petrotel.pl 27.09.09, 12:20
                  jeśli uczyłeś się historii/nauczycielki życia/ to zapewne wiesz,że
                  istniał kiedyś system w którym myślących inaczej wysyłano
                  do "psychuszki".Jesteś człowiekiem nieświadomym tego że popierasz
                  ten system.Wymyślono nawet chorobę o nazwie paranoja bezobjawowa czy
                  coś w tym stylu.W Płocku istnieję paranoja o nazwie promocja miasta
                  za wszelką cenę przez hałas i inne tego typu imprezki.Wręcz widać,że
                  powstała nowa partia.Partia bardzo aktywna.Ta partia to partia
                  Hałaśliwa.Jak na razie ma się dobrze.Jej pozycja w ratuszu jest
                  mocna.Tylko ciekawe co na to koalicja/14 tka/ i czy czuje się
                  zagrożona.Ciekawe jak będzie głosowała ta 14 tka nad skargą pani ze
                  Starego Rynku.Pewnie tak samo jak partia Hałaśliwa.Czyli wniosek ,że
                  to ta sama partia tylko pod innym dla zmyłki szyldem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka