dyrektor.krzakoski
25.06.10, 22:34
Poniżej zamieszczam fragment artykułu charakteryzujący wyborcę PO:
"W roku 2007 PO zwyciężyła w wyborach parlamentarnych z wynikiem 41,51%.
Wczorajszy wynik Komorowskiego – ok.41% potwierdza, że partia rządząca
zachowała swój „twardy” elektorat i pomimo 3 lat rządów utrzymuje poparcie na
tym samym poziomie. Trudno oczywiście stwierdzić, czy elektorat PO z roku 2007
i obecny elektorat Komorowskiego stanowią te same osoby, choć niemal
identyczny wynik zdaje się to wyraźnie sugerować.
To zaś oznacza, że dla. wyborcy Platformy/Komorowskiego trzyletni okres
nieudolnych, aferalnych rządów, z finałem tragedii smoleńskiej i kompromitacją
w czasie powodzi nie ma najmniejszego znaczenia dla oceny kandydata tej
partii. Może to również oznaczać, że choćby Bronisław Komorowski był agentem
rosyjskim lub mordercą – nie będzie to miało wpływu na preferencje wyborców PO.
Do świadomości tak sformatowanego wyborcy, nigdy nie zdoła dotrzeć żadna z
konsekwencji związanych z wyborem tego kandydata. Groźba dominacji rosyjskiej
i wystąpienia Polski z NATO, totalitaryzacja życia publicznego: rządy
wojskowej bezpieki, wprowadzenie utajnionej cenzury, inwigilacja i represje
wobec obywateli, gospodarcza zapaść czy uzależnienie od Rosji – wydają się dla
wyborcy Komorowskiego kwestiami moralnie obcymi i nierozpoznanymi intelektualnie.
Podobnie – wszelkie rzeczowe i wsparte na faktach przekazy dotyczące tej
ponurej postaci, nie mają szans dotrzeć do świadomości 40% wyborców. W tym
samym obszarze niewiedzy znajduje się informacja o braku jakichkolwiek
osiągnięć w 20 letniej karierze politycznej Komorowskiego, fatalnym dla wojska
okresie jego ministrowania, czy braku kompetencji dla zajmowania
poszczególnych stanowisk, niskim stanie wiedzy ogólnej kandydata i
niedostatkach w zakresie elementarnej kultury.
Poważna, intelektualna schizofrenia dotycząca tej grupy Polaków byłaby
doskonale widoczna gdyby zapytać wyborców Komorowskiego: czy chcą Polski
politycznie i gospodarczo uzależnionej od putinowskiej Rosji, lub: czy są
stronnikami sowieckiej ekspozytury wojskowej bezpieki, prześladującej przez
dziesięciolecia ich rodaków i żerującej na gospodarce III RP? Można być
pewnym, że te same osoby odpowiadając przecząco na takie pytania –
jednocześnie, bez żadnych oporów popierają kandydata, który we wszystkich
wypowiedziach reprezentuje interes Rosji, jest wspierany przez prasę rosyjską
i funkcjonariuszy wojskowej bezpieki, a od wielu lat pozostaje politycznym
patronem ludzi, wywodzących się ze zbrodniczej Informacji Wojskowej.
Takie zachowanie potwierdza obawy, że stan umysłu, jaki trzeba osiągnąć, by
świadomie poprzeć kandydaturę Bronisława Komorowskiego nie pozwala już nigdy
na powrót do normalności."
Całość tu:
Tekst linka