kwisniewski
12.08.10, 20:59
Kiedyś to było miasto róż, młodzieży, nie było chuligaństwa -
podkreślały panie Zofia (rocznik 1937) i Irena (1932), które
spotkaliśmy przy fotografiach w pobliżu kina. - Przed wojną w
budynku Przedwiośnia był kościół, potem Niemcy go zamknęli. Po
wojnie kino przeżywało swój najlepszy czas. Było piękne, przyciągało
ludzi. Na pl. Obrońców Warszawy odbywały się zabawy, na których
przygrywali miejscowi muzykanci albo leciały piękne piosenki z płyt.
Przy Tumskiej zaś przeważały parterowe domki, jeździły tu też
autobusy.
Można sobie zadać pytanie co się stało?
Wszystko się zmieniło Czy na lepsze?
Dziś też można spotkać muzyka na Tumskiej - Przez dwa dni zbiera na
przybory szkolne, kilkanaście dni temu ktoś inny zbierał na studia.
Muzyka jest tylko cel tej muzyki inny - Czy tak to miało być?