mooniek1
17.09.10, 22:36
Ta pani bardzo często wychodzi na ulicę nie patrząc czy jadą samochody czy nie.
Osoba, która wtargnie na jezdnię przed nadjeżdżający samochód jest sobie sama winna.
W przypadku pani stop z Bielskiej jest to normą. Ona stoi tam dla dzieciaków a nie dla dorosłych wracających z zakupów na rynku.