antywies 11.04.11, 23:14 Ostatni grzech to niesprawność "niedzielnych kierowców", o istnieniu których często zapominamy. - Teraz przed świętami będzie ich na ulicach więcej - przypomina pani Edyta. w skrócie WPL, WGS C... itd Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dajmler4 Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) główne 11.04.11, 23:39 szkoda tylko ze Panowie redaktorzy zapomnieli zapytac policji i strazy miejskiej jak jezda, ze samo czesto gesto nie wlaczaja kierunków jada 10-20km/h stwazajac zagrozenie, nieoznakowanymy radjowazami jak podjezdzaja pod tyl auta i wymuszaja szybsza jazde, podjezdzaja pod zderzak, czesto zawracaja na zakazach itp czemu o tym sie nie mówi?? oczywiscie w policji nikt z policji do tego sie nie przyzna dopuki ktos ich nie nagra i nie pokaze tasmy w tv (szkoda tylko ze taka osoba zamiast nagrosy dostanie mandat a policja upomnienie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.centertel.pl 12.04.11, 23:01 cyt: "Kiedy w latach 60. uczyłem się jeździć, instruktor powtarzał mi: "Prowadź samochód w taki sposób, by kierowca za tobą bez sygnałów wiedział, co zamierzasz zrobić"" To chyba mieliśmy tego samego instruktora... tylko ja 20lat później :) Odpowiedz Link Zgłoś
kubeuszk Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) główne 12.04.11, 00:35 Dziwi mnie opinia Pana Rzecznika Piotra Jeleniewicza, jakoby w Płocku nie było miejsc na podniesienie prędkości. Zaraz po wprowadzeniu 70-tki na Wyszogrodzkiej, panowie z Policji publicznie mówili o kilku miejscach, gdzie można to z powodzeniem zrobić, jak np. Łukasiewicza od stadionu do bramy nr 10. W naszym mieście można znaleźć szereg niezrozumiałych ograniczeń, ale jak w takich miejscach podniesiemy limity, to trudniej będzie nałapać kierowców, a przecież trzeba czymś się wykazać (łapanki na Łukasiewicza za stadionem czy na wylocie na Słupno, gdzie kiedyś przed remontem było 90km/h). Na Sienkiewicza czy 1-go Maja raczej się nie upoluje kierowców, więc po co zmianiać ograniczenia tam gdzie bez wysiłku można zrobić limity. Panowie Policjanci, może w końcu trzeba przyjąć do wiadomości, że to lasy bezmyślnych ograniczeń powodują łamanie przepisów przez coraz większą liczbę kierowców. Jeszcze z życia wzięte: W ubiegłym tygodniu jedna z porannych łapanek miała miejsce na Kobylińskiego. Dzień lub dwa dni później o tej samej porze i w tym samym miejscu śmignął obok mnie duży radiowóz. Jakbym podczas tej łapanki też tak śmigał, to pewnie uboższy byłbym o pięć stówek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 91.212.223.* 12.04.11, 08:29 W pełni popieram! Policji nawet nie warto pytac o zdanie bo zawsze maja jedna odpowiedz - predkosc, a wcale nie to jest najwiekszym problemem w miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 91.212.223.* 12.04.11, 11:23 Popieram zwiększenie prędkości na niektórych wybranych ulicach. ja postuluję o Łukasiewcza od mostu do ul. Chemików. Wlecze się czlowiek pustą drogą 40km bo ktos dostojnie jedzie sobie do pracy żeby nie daj boże nie przekroczyć prędkości, a minąc go nie można bo z naprzecika ruch samochodów spory. I na pewno kierowcy znajda jeszcze sporo takich ulic ghdzie bez szwanku można podnieść prędkość poza dozwolone 50km, gdzie nie ma żadnych zabudowań, firm, przejść dla pieszych itp. Może warto by Policja i kto tam jeszcze odpowiedzialny pomyślał i rozszerzył na inne ulice uprawnienia Piłsudskiego i wyszogrodzkiej:) Odpowiedz Link Zgłoś
pawelek2247 Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) główne 12.04.11, 06:07 Dlaczego nikt nie wspomina o samochodach ciężarowych TIR.? Na ul Piłusudzkiego samochody ciężarowe jeżdżą tak jak im się podoba, najmniej prawym pasem. a bywa tak że wszyskie trzy są zajęte, poprostu robią sobie wyścigi. A co na to nasza dzielna policja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.class101.petrotel.pl 12.04.11, 09:13 Trudno sie im dziwic skoro co chwile prawy pas nie pozwala na jazde prosto... Tak wiec jak sie czepiac to zarzadcow drog a nie kierowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.028.c67.petrotel.pl 12.04.11, 09:58 właśnie prawym pasem na Piłsudskiego jedzie się najlepiej, a stado baranów ciągnie lewym i środkiem jeden za drugim :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 91.212.223.* 12.04.11, 13:55 ciiiiiiiii!!!! im mniej osob wie tym lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
pawelek2247 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 13.04.11, 06:47 Od ul Otolińskiej do ronda można jechać prawym pasem ,tu nie ma zadnych przeszkód, a właśnie na tym odcinku jest największy ruch TIRów. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelek2247 Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) główne 12.04.11, 06:11 Cz Pani Edyta widoczna na zdjęciu jest takim idealnym kierowcą że krytykuje innych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 91.212.223.* 12.04.11, 08:31 Co jak co ale autobusy zawsze sa puszczane z zatoczek, wystarczy poczekac pare sekund i zaraz ktos wpusci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichy 525 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.cdma.centertel.pl 14.04.11, 18:38 Właśnie że jest i niejeden mógłby się od niej dużo nauczyc.Ja nie widzę tam krytyki tylko opinię co do stylu jazdy nas wszystkich.Nie oszukujmy się nikt nie jeździ idealnie,chociaż widzę po wypowiedziach że większośc to mistrzowie kierownicy i jeżdzą idealnie i nieomylnie.Tylko jak widzę tą walkę na drodze to ogarnia mnie strach,proponuje wybrac się do Helmutów i zobaczymy czy będziecie tacy kozacy,jak przypierdzielą wam po 200euro,a za przekroczenie prędkości pow. 50 km/h zabierają prawko na 3 m-ce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wieś Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 06:50 PATRZCIE JAKI ,,SUPER KIEROWCA" ................SŁOMA Z BOTÓW WYSTAJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bat Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 151.88.22.* 12.04.11, 07:36 "Wśród złych zachowań płockich kierowców Piotr Jeleniewicz zauważa też... nieodparowane lub nieoczyszczone zimą ze szronu szyby. - Kierowcy potrafią zrobić sobie taką szparę jak wizjer w czołgu i próbują z tym jechać. Taka jazda to wykroczenie - dodaje." "Jako ostatni grzech wymieniłbym jazdę lewym pasem al. Piłsudskiego z prędkością 50 km na godz." To ja teraz pytam funkcjonariusza Jeleniewicza: czemu nie zaczniecie za to karać? Kilka akcji co kilka dni szybko nauczy kapeluszników do czego służy prawy pas, z jaką prędkością można poruszać się po Piłsudskiego, jak należy przygotować samochód do jazdy, gdy szyby są zanieczyszczone, czy to parą wodną, czy też szronem, lodem lub śniegiem (tu to by książkę napisał, jakimi bałwanami jeżdżą niektórzy w zimie, bo się nie chce śniegu z CAŁEGO samochodu odgranąć!) Panowie policjanci - za robotę. Macie paragrafy, wystarczy je bardziej skrupulatnie zacząć egzekwować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menel Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.11, 08:03 ja bez czekania na opinię policji już wcześniej tak widziałem najczęstsze uchybienia płockich kierowców - kolejność w jakiej jewymieniam może być nieco inna: 1. nieużywanie kierunkowskazów z wyprzedzeniem w celu poinformowania o zamiarze skrętu, ale dopoiero po jego rozpoczęciu 2. skręcanie z dalszego pasa w ulicy kierunkowej np. w lewo z prawego pasa na ul Sienkiewicza 3.zajmowanie dwóch pasów ruchu z linią je rozdzielającą pomiezy kołami 4. niezatrzymywanie się przed przejściem dla piedszych i omijanie z dużą prędkością pojazdu przepuszczjącego pieszych 5.parkowanie na chodnikach w taki sposób że nie zostawia się wymaganego 1,5m dla pieszych 6. parkowanie na trawnikach 7. nie zwracanie uwagi na linie rozdziału miejsc parkingowych i parkowanie na 2 dwóch miejscach lub ukosem w stosunku do linii rozdziału 8. niezwracanie uwagi na znaki organizujące ruch na dużych parkingach (np Auschan, Kaufland) i wymuszanie pierwszeńswa w sytuacji skrzyżowań równorzędnych 9. jadza na pamięć bez zwracania uwagi na znaki 10. jazda pod prąd na ulicach jednokierunkowych 11. bojaźliwe, niepewne i nieprzewidywalne kierowanie pojazdem stwarzające zagrożenie dla innych uczestników ruchu 12. słaba znajomośc przepisów ruchu drogowego, brak pojęcia o zmianach w tych przepisach 13. jazda z włączonymi światłami p/mgielnymi mimo braku mgły wg kryteriów kodeksowych i widoczności grubo powyżej 50 m, co ławto sprawdzić - jeśli ja widzę daleko przed sobą, to ten za mną też tak ma. 14. czekanie na skręt w lewo (na skrzyżowaniu bez lewoskrętu) w dużej odległości od osi lub/oraz ukośnie ustawiony do tej osi - sam nie może pojechać i innym jadącym prosto też nie pozwala. 15. jazda "na zderzaku" bez zachowania bezpiecznej odległości pozwalającej na reakcję 16. NIEDOSTATECZNA reakcja policji i SM na ww naruszenia i patologie - tylko INTENSYWNE głównie PIESZE patrolowanie, wykorzystwanie zdjęć z monitoringu (o ile się do czegoś nadaje), wychwytywanie naruszeń i BEZWZGLĘDNE ich kasowanie zgodnie z cennnikiem może tu coś zmienić na lepsze hrabiapotocki napisał: > niech zaczną "pouczać" tych, którzy traktują ulicę jak własny folwark. >I może więcej prewencji a mniej karania. Czasem lepszy efekt osiąga s ię poprzez WSTYD, >niż zapłacenie mandatu. Nie ma lepszej prewencji niż solidne skrobnięcie po kieszeni i wyczyszczenie portfela oraz "podreperowanie" kolekcji punktów za wybitne osiagnięcia w kierowaniu pojazdem. Wysokie punkty i pusty portfel mają niesamowite oddziaływanie prewencyjne, wyjątkowo skutecznie uczą przepisów i ich poszanowania oraz działają nawet na najbardziej odpornych na nauki. PS. gamoń kopany po genitaliach dobrze trafiony zaczyna myśleć oraz uczy się szybciej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 213.76.179.* 12.04.11, 09:45 Długo by pisać o słuszności tego artykułu ale PUNKT 1 jest zmorą w calej Polsce i za to powinni kierować ponownie na kurs... figo fago twierdzą, że jak mają prawko ponad 5 lat to bożyszcze drogi a to są pół mózgi niepotrafiące nawet kierunkowskazu włączyć... KIERUNKOWSKAZ służy do poinformowania o zamiarze dokonania zmiany kierunku jazdy, a po co mi kierunek jak juz wykonuje manewr?? wtedy to już po ptakach, jest pisk, hamowanie, kolizja i jeszcze z mordą wyskoczy imbecyl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 213.76.179.* 12.04.11, 09:41 BRAWO !!! to mi się podoba bo ja też nie lubie nygusów co chcieliby od drzwi do drzwi podjechać, a gdzie tu odśnieżać... no komu by się chcialo przecież... masa szlachcianych samolubów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.plock.mm.pl 12.04.11, 08:15 na skrzyżowaniu włączenie kierunkowskazu np. w lewo dopiero po zapaleniu się zielonego światła... to jest zmora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drf Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 195.117.230.* 12.04.11, 08:26 fakt, ręce opadają, co taki baran chce osiągnąć :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 80.48.4.* 12.04.11, 18:51 Tak to jest racja , a najlepsze skrzyżowanie do tego to Chopina z Otolińską. Druga sprawa to parking pod Mazovią. Tam tylu kierowców jeździ pod prąd , że chyba można by było nieźle zarobić na stłuczkach hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mario Tu się mylisz kolego. IP: *.play-internet.pl 23.04.11, 17:17 Moją żonę uznali winną,bo " nie zapobiegła kolizji",a gość jadący pod prąd został ukarany za tzw "wykroczenie formalne". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 08:28 Pani Edyta ostrzega, a sama do uprzejmych nie należy. Niedawno jechałam Sienkiewicza prawym pasem z włączonym kierunkiem szukając miejsca do zaparkowania, wtedy ona jadąc "19"-tką "truknęła" na mnie i wręcz się zatrzymała. Nie wiem zupełnie po co , chciała mi "nawtykać" czy cholera wie co....Mogła sobie zmienić pas i etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość2011 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.11, 11:23 Zgadzam się w zupełności ta Pani Edytka to wulgarna baba powinni ją zwolnić, nie dość że nie umie jeżdzić to jeszcze mąż powinien zainteresować się co robi w pracy i z kim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiechu Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.139.c76.petrotel.pl 12.04.11, 15:31 Jakieś dowody ? Jak nie to zamilcz na wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość2011 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 12:52 trochę ich jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiechu Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.class99.petrotel.pl 13.04.11, 16:25 No to dawaj. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabiapotocki Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 13.04.11, 16:43 Oceniając innych może warto spojrzeć także na SIEBIE. Niech ten, kto uważa się za GENIUSZA KIEROWNICY pierwszy rzuci kamieniem (że sparafrazuję słowa z "Pisma Świętego"). Końcowe słowa z "Pół żartem ,pół serio" oddają cechy WSZYSTKICH - "(,,,) nikt nie jest idealny (...)". I niech to będzie komentarz do "jazdy po płocku". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichy 525 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.cdma.centertel.pl 14.04.11, 19:11 A ty gościu 2011 to się nie rozpędzaj wulgarny to sam jesteś,może pokażesz jak się jeździ,byś wsiadł/a za fajerę autobusu lub Tir-a to byś się posrał ze strachu bo rowerem to każdy potrafi.Wielki driver się odezwał.Pozatym nie ty zatrudniałeś i nie ty będziesz zwalniał.W pracy robi to co każdy,a po pracy...,a co cię to obchodzi a może chciałbyś(nie dla psa kiełbasa),tobie w życie nikt nie zagląda więc i ty tego nie rób GN....U.Mocny jesteś przy klawiaturze,na takich jak ty to mam pałę Milicyjną. Uniosłem się, ale o nasze Słoneczko trzeba dbac.Jest to bardzo sympatyczna i miła osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichy 525 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.cdma.centertel.pl 14.04.11, 18:56 To się ciesz bo ja bym cię rozjechał,na ulicy się jedzie a nie branzluje(wibratora używaj w domu).Właśnie tacy kierowcy jeżdzą i się dziwią bo korki są jak sami je powodują,.Na Sienkiewicza jest obustronny zakaz zatrzymywania się.Miejsca parkingowe które są,są rozciągane w nieskończonośc dzięki czemu jeden pas jest jest przeważnie zajęty,a reszta to dzikie upychanie po chodnikach.Podczas jazdy używajmy głowy,a nie du...y. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiechu Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.130.c82.petrotel.pl 14.04.11, 20:41 I masz u mnie browara i wielki szacun cichy :D A gościu2011 to po prostu kozak w necie du*a w świecie i to wszystko na ten temat : )I niech lepiej się nie ujawnia : ) Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.123 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 15.04.11, 11:07 ktos powinien udać się do okulisty bo Pani Edyta nie jezdzi na linii nr.19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xl TAXI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.11, 08:43 szkoda że pan Rutkowski nie zauważa jak jego koledzy z korporacji taksówkowych parkują gdzie popadnie, z jakim refleksem ruszają z pod świateł, a o rozwijanych żółwich prędkościach na Piłsudskiego nawet nie wspomnę. Panowie taksówkarze ogarnijcie się, praca zarobkowa nie polega na tym że im wolniej jadę z klientem tym więcej zarobię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: TAXI IP: *.028.c67.petrotel.pl 12.04.11, 10:03 Tak, tylko chodzi o to, że taksówkarze nie bardo wiedzą jak się jeździ po mieście, bo po 4 godziny przesypiają na postojach :). To kiedy on widzi jak ludzie jeżdżą, podczas trzech kursów dziennie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he Re: TAXI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.11, 10:22 "taksiarze" nie używają kierunkowskazów przy zmianie pasów - jest to nagminne, wpychają się na siłę, jeżdżą jakby byli królami szosy, i to szczególnie oni jeżdżą "na zderzaku", choć kierowcy km też lubią bardzo podnosić adrenalinę innym kierowcom najeżdżając na bagażnik komuś. Ja wiem, że z góry widzą lepiej itp. ale nie jest komfortowe poruszanie się z kilkunasto-tonowym sprzętem na centymetry za sobą :/ A narzekają, że kierowcy osobowych nie dają kierunkowskazów a oni jadą z ludźmi i mocne hamowanie odbija się na pasażerach. To po cholerę jeżdżą komuś na zderzaku jak tak... Nie maja szansy bez gwałtownego hamowania zatrzymać się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.11, 08:56 Ja nie zapomnę jednej sytuacji. Wracałem do Płocka z Kutna, było rano. Między Gostyninem a Łąckiem jechała terenówka - niecałe 80km/h. Kończyła się linia przerywana przed górką więc szybko zacząłem wyprzedzać ale ktoś w tej terenówce zaczął przyśpieszać. Dobrze, że mam w miarę mocny samochód więc zdołałem wyprzedzić, ale się bardzo zdenerwowałem i po wyprzedzeniu lekko przyhamowałem dla upomnienia. Ktoś włączył długie światła, a jako, że była jeszcze szarówka było to uciążliwe. W Górach jakby złapało mnie czerwone światło to chyba bym wysiadł i potrząsnął tym kimś. W radziwiu widzę jak jedzie radiowóz i zaraz zawrócił jak się minęliśmy - koło zoo właczyli sygnały no i zatrzymali mnie. CO SIĘ OKAZAŁO? Miałem czelność wyprzedzić komendanta płockiej policji, ten wezwał swoich podwładnych i w akcji na koniec uczestniczyły 2 radiowozy. A mogli patrolować ulice, mogli łapać kierowców rzeczywiście łamiących przepisy... Szopka ze mną trwała ponad 30 minut. Próbowali się doczepić do czegokolwiek. Wszystko sprawne, apteczka gaśnica, zapasowe żarówki, nowe opony. Wzięli dokumenty, chyba po całej Polsce dzwonili czy nie mam jakiegoś przewinienia, punktów karnych... Puścili mnie... nie mieli wyjścia. I teraz odpowiedzcie sami jak profesjonalnie do sprawy podchodzi sam komendant płockiej policji. Szanuję policję, nie łamię przepisów (choć wydawałoby się po samochodzie, że co chwila przekraczam dozwoloną prędkość) ale komendant policji z Płocka jawi mi się w mojej głowie jako stetryczały, wredny zgred. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unl Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.class101.petrotel.pl 12.04.11, 09:31 Ten obecnym komendancie czy jeszcze poprzedniku? Co do artykulu to bardzo slabo wiekszosc cytowanych w nim osob klepie najczestsze grzechy kierowcow o ktorych najczesciej sie mowi. Przyklad: ruszanie spod swiatel ja niedawno pisalem nie samo ruszanie jest problemem a sposob w jakim po nim przyspieszamy. Stojac powiedzmy na 10miejscu w korku i widzac palace sie od pewnego czasu zielone swiatlo czlowiek nabiera blednego przekonania ze tam z przodu tak powoli ruszaja - to pewno stad te opinie. Oprocz slamazarnego przyspieszania czesto zostawiamy zbyt duze odstepy miedzy samochodami, w ktorych spokojnie zmiescilby sie jeszcze jeden czy dwa auta. Ps. Niedawno byl artykul o skryzzowaniu przy Masovii. Autor apelowal aby skrecac z pasa tylko do tego przeznaczonego. Wczoraj mialem idealny przyklad jak nie nalezy tam jezdzic. Dojezdzam do skrzyzowania (jadac od centrum) na lewym pasie do jazdy prosto przedemna osobowka a jeszcze przed nia polonez. Kierwoca poloneza mimo godziny 21:30 i lekkich pustek na drogach (nikt inny nie skrecal w lewo) decyduje sie na skret w lewo z pasa przezanczonego takze do jazdy na wprost. Wyhamowuje mnie i kierowce przedemna do 20km/h (na prawy pas nie mozemy zjechac gdyz jedzie po nim tir). Oczywiscie hamowanie jest dosc zdecydowane bo plockim zwyczajem pan najpierw postanowil zahamowac a dopiero pozniej wlaczyc kierunkowskaz.... rece opadaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 91.212.223.* 12.04.11, 09:36 To juz brak wyobrazni skrecac z prawego pasa gdy lewy jest pusty i w ogole jest niewielki ruch. Samo w sobie hamowanie do minimalnej predkosci przy skrecaniu jest juz denerwujace i utrudniajace ruch. Mimo to bede utrzymywal nadal ze dwa lewoskrety sa tam potrzebne, pamietam gdy byl jeden i nie miescily sie w nim samochody skrecajace i w ten sposob blokowaly lewy do jazdy na wprost. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 91.212.223.* 12.04.11, 11:18 unl nie zapominaj się kolego, ze tan pas do jazdy prosto służy równiez do skręcania w lewo. I jak ktoś jedzie do Mazovi i skręca z pasa skrajnego to potem musi przejachać na następny pas żeby do tej galerii skręcić i tam się robi wtedy problem, bo nikt cie nie przepuści a ty nie możesz zmienić pasa i skręcać. Stwarza się wtedy bardzo niebezpieczna sytuacja. Tak więc przestańcie wieszać psy na kierowcach skręcających w lewo z pasa którym można jechac na wprost. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 91.212.223.* 12.04.11, 14:00 no tak ale nie w poznych godzinach typu 21-22 gdzie ruch jest niewielki. Odpowiedz Link Zgłoś
venerabilis Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 13.04.11, 07:26 Bzdury Waść piszesz! Skręcanie w lewo z pasa do jazdy na wprost jest jedną z przyczyn (kto wie, czy nie główną) jest przyczyną wielkich korków w godzinach 14-18. Powinno być to zlikwidowane, a ekspozycja zielonych świateł w kierunku Imielnicy powinna być wydłużona. Znikną korki, zmniejszy się kolejka skręcających w lewo. Również zniknie problem ze skręceniem do Mazowii, bo będzie jeden pas. Zresztą, jeśli nie ma pewności, jak będzie to czemu nie zrobić takiej organizacji na próbę, np. na 1 miesiąc. Wtedy zobaczymy, czy korki zmniejszą się. Sytuacje opisane wyżej, gdy płocki ślamazara skręca z pasa do jazdy na wprost wyhamowując pojazd prawie do zera, w sytuacji gdy lewoskręt jest wolny, są nagminne. Taki dureń powinien mieć na względzie, że ktoś może nie zdążyć wyhamować swojego pojazdu. Mnie na kursie uczyli, że zawsze trzeba uciekać na właściwy pas i nie utrudniać ruchu innym, bo może się to zakończyć źle. No, ale to było za głębokiej komuny. Dziś może już to nie obowiązuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: 91.212.223.* 13.04.11, 09:04 Juz bylo kiedys takie rozwiazanie jednego pasa do skretu w lewo i byly krotsze korki? nie. samochody sie nie miescily na lewym pasie. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 16.04.11, 07:45 Na kursie też uczą, że powinno się jeździc jak najbardziej skrajnym prawym pasem jezdni. Skrecając skrajnie lewym pasem w Armii Krajowej, aby skręcic potem do Mazovii, bądź nawet w Szarych Szeregów musisz od razu skręcac na prawy pas (zresztą ten lewy się zaraz kończy). Niemniej jednak sie zgodzę z faktem że przydałoby się wywalic ten pas zieleni przestawic te 2 pasy do skręcania bardziej w lewo i zrobic z trzech cztery do jazdy w kierunku Imielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubawiony Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.class97.petrotel.pl 12.04.11, 10:27 Ubaw po pachy z tym komendantem. Może ustosunkuje się do tego albo jakiś dziennikarzyna z jajami go o to zapyta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.140.c72.petrotel.pl 12.04.11, 11:35 Ten komendant o którym piszecie jest juz na emeryturze, a tak poza tym to co jeszcze ciekawe był on i chyba jest dalej egzaminatorem w WROD Płock. A co do tematu - powtórze to co pisałem wczesniej : Mnie najbardziej wkurza to tzw. cwaniactwo. Przejawia sie ono tym , że np. jedzie taki kolo prawym paserm dajmy na to ul. Piłsudskiego do centrum ( przed Otolinska) chociaż wie że będzie jechał prosto , no ale "karnie" na dwóch pasach do jazdy na wprosty w oczekiwaniu na zmianę świateł oczekuje kilka , kilkanascie samochodów . Wiec co robi taki "cwuniaczek" , jedzie tym prawym pasem , mija te czekające pojazdy aż do skrzyzowania i później wciska sie na chama na lewy pas, a jak go nie wpuszczają to blokuje tych co chca skręcić w otolińska. To samo jest na odcinku od ronda "dzwon" do skrzyzowania z JP. Chociaż tu to kilka razy widziałem jak te"cwaniaczki" ( dla mnie głąby ) z prawego pasa śmigają na wprost, i tuż przed wjazdem do Auchan wciskają sie na lewy pas. Druga sprawa to jak to ktoś tu na[pisał , nieznajomość przepsiów, Choćby przykład z zawracanie na skrzyzowaniu z sygnalizacją kierunkową, ( np. Jachowicza - Kilińskiego), tu zawracają bo łun chce wjechać do stacji paliw lub na bułę do donalda. Tak samo niektórzy wyjeżdżający z tej stacji , skręca niby w Dworcową i tu zawraca. Wśród tych są tacy co doskonale wiedza co robią ale ryzykują , ale sa też tacy ( i to bez urazy najwięcej z WPL, WGS itp.), któzy po prostu nie wiedzą że tu nie wolno zawracać. Nie dosyć , że to robią , a w tym czasie skręcający z Kilińskiego mają zielone to jeszcze właśnie na nich wymuszają pierwszeństwo , a jak na takiego "szofera" zatrąbisz to ci jeszcze fakjura pokaże I trzecia sprawa , szlag mnie trafioa jak dojeżdżam do skrzyzowania , ustawiam się z zamiarem jazdy na wprost , mam zielone a ten przede mna "szofer" w tym dopiero momencie włącza kierunkowskaz , ze zamierza jechać w lewo . Przecież gdybym o tym wiedział to bvym ustawił sie na prawym pasie , no ale taki "szofer" żałuje chyba prundu lub żaróki mu szkoda. I na koniec . Jeszcze niedawno w tych miejscach widywałem patrole drogówki , ale ostatnio to ich chyba "wymiotło" , chyba że łapią tych piratów z tego okrzyknietej akcji "zero tolerancji". Ciekawe jakież to wyniki - sukcesy panie rzeczniku są z tej własnie akcji. Bo jak nie było widac policjantów na głownych ulicach tak ich dalej nie widac , chyba że wszyscy przesiedli sie na nieoznakowane z kamerami. A do p. rzecznika : Panie jak wiecie co kierowcy robia źle to co z tym robicie , czy dalej będzie wazniejsza łapanka na tych co przekroczyli o 1km prędkości : Żero tolerancji ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menel Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.11, 13:15 A ja od baaaaaardzo dawna mam na oku dwa, trzy takie miejsca w Płocku, gdzie codzienne są notorycznie łamane przepisy ruchu drogowego. Gdyby tak GW zechciała je opisać i opatrzyć zdjęciami (ja mogę dostarczyć zdjęcia) i przypilnować weygzekwowaia zapłacenia należnych mandatów oraz przyznania punktów karnych wg cennika - z uwagi na codzienną recydywę trafionym mogłoby zabraknąć punktów . Oj mielibyśmy niezły kwik celnie trafionych w genitalia - chętnie bym go posłuchał, wiem bowiem doskonale kto zostałby trafiony. Ich kwik odpowiednoi nagłośniony byłby bardzo pouczający. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.146.73.193.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.04.11, 00:00 Nie użyłbym określenia "cwaniak" tylko raczej "bezczelny idiota". Cwaniak, czyli osoba kierująca się rozumem skręci w Otolińską a potem w drugą przecznicę w lewo w osiedle (w pierwszą jest zakaz skrętu), stamtąd jest prosta droga do nowego ronda na Mickiewicza i po drodze ZERO świateł. Trzeba zachować ostrożność i jechać wolniej bo jednak osiedle i piesi ale się jedzie a nie stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe WGSy - kto im daje prawo jazdy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 14:23 Jak widzę auto z rejestracją WGS od razu mam do niego ograniczone zaufanie. Nie jest to dyskryminacja bo widzę często auta na "obcych " rejestracja które pomykają bez problemu po Płocku. Natomiast WGS zawsze rusza powoli, ostrożnie jedzie, rozgląda się po Płocku, w ostatniej chwili wrzuca kierunkowskaz i nie rozumie jak należy zachować się przed rondem, na rondzie i za nim!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjazd do Płocka Re: WGSy - kto im daje prawo jazdy??? IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.11, 14:35 Gość portalu: joe napisał(a): >Natomiast WGS zawsze rusza powoli, ostrożnie jedzie, rozgląda się po Płocku, w ostatniej >chwili wrzuca kierunkowskaz i co niewłaściwego w tym, ze jedzie ostrożnie - a sam jak się zachowuesz w dużym mieście, którego nie znasz? > i nie rozumie jak należy zachować się przed rondem, na rondzie i za nim!!! proszę o wytłumaczenie, żebym wiedział na przyszłość jak będę w Płocku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiechu . IP: *.139.c76.petrotel.pl 12.04.11, 16:31 A już szkoda wspominać o osobówka stojących w zatokach autobusowych, które w ten sposób uniemożliwiają podjazd autobusu pod krawężnik i ułatwienie wejścia niepełnosprawnych.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe Re: WGSy - kto im daje prawo jazdy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 18:54 > i co niewłaściwego w tym, ze jedzie ostrożnie - a sam jak się zachowuesz w duży > m mieście, którego nie znasz? Płock... duuuuże miasto, szczególnie dla kierowców z rejestracjami WGS. Naprawdę jestem świątynią wyrozumiałości jeżeli na ulicy są warunki mało sprzyjające ale WGS to dla mnie poprostu Wiejsko Gminny Samochód (nie ubliżając mieszkańcom wsi którzy świetnie dają sobie radę w tym naszym DUŻYM mieście). Jeżeli chodzi o rondo... niech bedzie, zwracam honor WGS bo część płocczan też nie potrafi poprawnie tu się zachować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjazd do Płocka Re: WGSy - kto im daje prawo jazdy??? IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.11, 21:56 Gość portalu: joe napisał(a): > Jeżeli chodzi o rondo... niech bedzie, zwracam honor WGS bo część płocczan też > nie potrafi poprawnie tu się zachować. no to zrobiłes mi duży zawód - nadal nie wiem jak poprawnie zachować się na rondzie, zresztą podobnie jak część płocczan, pewnie tak duża część że i Ty się do niej zaliczasz a może przede wszystkim Ty (i dlatego nie napisałeś). a tak liczyłem na naukę. > > i co niewłaściwego w tym, ze jedzie ostrożnie - a sam jak się zachowuesz >> w dużym mieście, którego nie znasz? wyjaśnię, co miałem na myśli; chodziło mi o uchwycenie proporcji np 1: 20 jaka zachodzi pomiędzy liczbą liczbą mieszkańców np jakiejś wsi w powiecie gostynińskim (mają rejestrację WGS) i Płocka oraz np Płocka i Warszawy. Dla kogoś, kto nie zna miasta i nie jeździ codziennie w intensywniejszym ruchu, zachowanie OSTROŻNOŚCI w tych nowych, trudniejszych dla niego warunkach jest zachowaniem ROZSĄDNYM i nie bez kozery zalecanym w przepisach ruchu drogowego - wbrew pozorom nie pisali tego idioci i zramolałe bacie. > Płock... duuuuże miasto, szczególnie dla kierowców z rejestracjami WGS. całe szczęście, że w tym zdaniu wykazujesz dystans do "wielkomiejskości" Płocka, ale wyobraź sobie, że znam wielu płockich kierowców z ponad 10 letnim stażem, którzy nigdy nie odważyli się samodzielnie pojechać samochodem do Warszawy lub Łodzi (o innych dlaszych miastach nie wspominam nawet) ani w odleglejsze podróże z koniecznością przejazdu nawet przez średniej wielkości miasto. > Naprawdę jestem świątynią wyrozumiałości jeżeli na ulicy są warunki mało sprzyj > ające ale WGS to dla mnie poprostu Wiejsko Gminny Samochód (nie ubliżając miesz > kańcom wsi którzy świetnie dają sobie radę w tym naszym DUŻYM mieście). jeśli uważasz, że wpisem tym nie ubliżasz i nie obrażasz, to co dopiero trzeba byłoby napisać twoim zdaniem, napisać żeby ubliżyć i obrazić ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arbiter elegance Re: WGSy - kto im daje prawo jazdy??? IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.11, 14:05 Gość portalu: przyjazd do Płocka napisał(a): > jeśli uważasz, że wpisem tym nie ubliżasz i nie obrażasz, to co dopiero trzeba > byłoby napisać twoim zdaniem, napisać żeby ubliżyć i obrazić ? Panie przyjezdny, zamiast bawić się Wersal czasem powinien Pan posługiwać se językiem prostym w wyrazie, jednoznacznym w swej treści, nośnym w przekazie, komunikatywnym i dostosowanym do możliwosci precepcyjnych odbiorcy. Zacytowane zdanie moglby Pan ewentualnie zdanie dokończyć mnie więcej tak: "to co dopiero trzeba byłoby napisać żeby ubliżyć i obrazić twoim zdaniem Ty zakompleksiony prowincjonalny megalomanie zaściankowy, tępaku zarozumiały, , cwaniaczku z bąblem w nosie, z miodem w uszach, a paszoł ty mnie wont, ciąg się flaku bo przydepnę w te i z powrotem, chamie jeden niedomyty i niedouczony....." wtedy dopiero być może adwersarz pojąłby niestosowność swojego rozumowania i użytych słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.204.c78.petrotel.pl 12.04.11, 23:33 w skrócie WPL, WGS C... itd I Tu się z Tobą nie zgodzę. Mam rejestrację WPL jestem spoza Płocka. Poza tym jestem w płocku taksówkarzem. Mam doświadczenie w jeździe w mieście i poza miastem, a Nie tak jak Ty bardzo doświadczony kierowca z Łukasiewicza pod Orlen i z powrotem. A wiele razy na mieście widzę jak płocczanie popełniają banalne błędy na mieście, nie wiedzą kto ma pierwszeństwo, niepotrzebnie się zatrzymują kiedy nie muszą, albo wyjeżdżają. Puścić takiego WPetka do innego miasta takiego jak Płock, albo większego, to zginie, bo zobaczy rondo z pięcioma pasami i tramwajem. A ja chociaż mam rejestrację Wieś Pod Lasem jeżdżę dużo po całej Polsce i po różnych miastach z resztą jak wielu Płocczan. rejestracja nie klasyfikuje dobrych i złych kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.204.c78.petrotel.pl 12.04.11, 23:43 A co do grzechów Płockich kierowców to najbardziej mnie drażni ruszanie ze świateł. Byłem ostatnio w Warszawie, naszej kochanej stolicy, której nienawidzę, ale dwie rzeczy mi się w niej podobają: Pierwsza: Kiedy w Warszawie stałem nawet 10 do świateł ruszałem w momencie zapalenia się zielonego światła. Tam ruszają wszyscy razem. W Płocku, a zauważyłem to od razu po powrocie na światłach w Imielnicy, Stanąłem piąty do świateł, mogłem ruszyć dopiero gdy zapaliło się zielone. W Płocku rusza pierwszy, jak odjedzie ok. 2-3m to drugi włącza bieg, potem trzeci robi to samo i czwarty albo piąty nie ma po co ruszać. Osobiście jak stoję jako drugi na światłach staram się ruszać razem z pierwszym kierowcą, ale co z tego skoro za mną zwykle zostaje luka na 2 samochody Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.204.c78.petrotel.pl 12.04.11, 23:51 Pierwsza: Kiedy w Warszawie stałem nawet 10 do świateł ruszałem w momencie zapalenia się zielonego światła. Tam ruszają wszyscy razem. W Płocku, a zauważyłem to od razu po powrocie na światłach w Imielnicy, Stanąłem piąty do świateł, mogłem ruszyć dopiero gdy zapaliło się czerwone. W Płocku rusza pierwszy, jak odjedzie ok. 2-3m to drugi włącza bieg, potem trzeci robi to samo i czwarty albo piąty nie ma po co ruszać. Osobiście jak stoję jako drugi na światłach staram się ruszać razem z pierwszym kierowcą, ale co z tego skoro za mną zwykle zostaje luka na 2 samochody. Drugą rzeczą jaka mi się podoba bardziej w Warszawie to KM. Tam na autobus czeka się max 5 minut więc będąc w Warszawie nawet nie pomyślałem żeby jeździć samochodem. W Płocku chciałem przejechać z Podoli (przystanek przy stacji Orlen) do Stanisławówki o godzinie 13:50 doszedłem na przystanek pasował mi tylko jeden autobus, który mialem za 15 min. Reszta jadących tędy autobusów była za pół godziny, godzinę, albo 40 min. Dlatego większość ludzi w Płocku wybiera samochody Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234 WP 10993 IP: *.116.c64.petrotel.pl 13.04.11, 10:40 Oto przykład z dzisiejszego dnia. Godz. 10.10 , skrzyżowanie Jachowicza Dworcowa. Samochód VW WP 10993 jedzie od stacji Orlen i na skrzyżowaniu tym , które jest z tzw oznakowaniem kierunkowym zawraca w kierunku jachowicza ( stanisławówki) , bo co tam przepisy "ja moge" albo "ja nie wiem że nie wolno" . jedzie dalej , zmienia pas ruchu bez kierunków i skręca w Obrońców Płocka . Była to niestety kobieta . I teraz niech mi ktoś powie , że to tylko WPL-e , WGS-y nie umieją jeździć . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do 1234 Re: WP 10993 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 14:16 chyba pracujesz w drogówce, bo dzisiaj rano akurat na orlenie panowie tam stali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inne do 1234 Re: WP 10993 IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.11, 14:51 jeśli chesz cokolwiek uzyskać w tej i podobnych sprawach, to nie pisz o tym na forum, bo zainteresowani sprawcy mogą nawet nigdy nie przeczytać tego ani się dowiedzieć, że był taki wpis. Policja na podstawie takiego wpisu palcem w bucie nie kiwnie, bo nie może. Miusiałbys zgłosić się na 1 maja (perewncja) i zgłosić zdarzenie na protokół jako świadek i podpiać protokól zgłoszneia oraz przesłuchania świadka (10-15min całość) - wtedy ustalą właścielciela pojazdu, wezwą, ustalą sprawcę i ukarają mandatem+punkty albo kierują sprawę do sądu, jeśli sprawca/właściciel głupa rżnie i się wypiera. Sąd oprócz mandantu, grzywny i punktów obciąża kosztami postępowania ok 140-250 zł za jedno posiedzenie - nie kalkuluje się naruszać przepisy i przeciągać sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234 Re: WP 10993 IP: *.129.c83.petrotel.pl 13.04.11, 15:00 Po pierwsze : gdybym pracował w drogówce to nie udwawał bym że nie widze , jak to oni często robia ale bym zatrzymał i ukarał. Po drugie : nie chodziło mi o to aby "ciągać się po sądach" chodziło jedynie o pokazanie głupoty lub też niewiedzy naszych kierowców. Juz raz pisałem , takie cos po prostu mnie wkurza . Rozumiem gdy taki manwer ktoś wykona poza godzinami szczytu , jak ulice puste , ale tu to po prostu chamstwo lub tez niewiedza . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inne do 1234 Re: WP 10993 IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.11, 15:55 Gość portalu: 1234 napisał(a): > Juz raz pisałem , takie cos po prostu mnie wkurza ...., > ale tu to po prostu chamstwo lub tez niewiedza . nie zgłosisz na pp, nie zaciągniesz do sądu, to stale będzie Cię wkurzać a może się nawet zdarzyć, że zostaniesz przez takigo chama lub niedouczonego boleśnie trafiony i okaleczony oraz poszkodowany finansowo - myśl z wyobraźnią i perspektywą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaziulek Re: WP 10993 IP: *.plock.mm.pl 13.04.11, 17:30 Dzisiaj po południu stałem na przystanku przy CKU na Piłsudskiego. Tutaj widac całe skrzyżowanie z Otolińską. Z tego co wiem jest to "skrzyżowanie bezkolizyjne" czyli jeżeli mama zielone to nikt inny nie powinien mi wyjechać. Samochód jadący z otolińskiej na zielonym powinien nie spotkać się z tymi jadącymi od jachowicza. Czyli jeżeli jadąc od jachowicza po zatrzymaniu się przy przejściu zapala mi sie zielone to z lewej MUSI być czerwone. No i co z tego, zauważyłem że kierowcy wyjeżdżający z tej ulicy nagminnie wjeżdżają na późnym pomarańczowym czy wręcz już na czerwonym. Przy każdej zmianie świateł takich samochodów było 2-3. A najlepsze że jednym z jadących od jachowicza już na zielonym był radiowóz drogówki ( czapka za szybą - biała) i co ? No i nic , "nie zauważyli". Przecież właśnie tu można "wyłapać" tych nieprzestrzegających przepisów , wystarczy stanąć w zatoce obok bloku , przed przystankiem. Wszystko widać jak na dłoni. No ale tak to musi się chcieć , lepiej stanąć z tyłu za Nowatorem i tam łapać tych "przestępców" w ramach tej głośniej (haha) akcji "Zero tolerancji". Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: WP 10993 14.04.11, 13:57 Kolego, czy tam koleżanko, a gdzie tam widzisz znak "zakaz zawracania"? Można zawracac, jeśli znaki tego nie zabraniają. Kiedys tam zawracałem, jechała za mną drogówka i nic mi nie powiedzieli. Ważne tylko, by nie zajechac drogi tym skręcającym w prawo z Dworcowej. Nie każdy ma tyle czasu, żeby jechac i zawracac przy Art Domie. Jeździc mozna sprawnie i dynamicznie po mieście, wcale nie przekraczając prędkości.W Płocku, to coniektórzy nawet dobrze ze świateł nie potrafią ruszac.I to niekoniecznie Ci z WPL, albo WP. To moja prywatna dygresja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234 Re: WP 10993 IP: *.class96.petrotel.pl 14.04.11, 16:18 Szanowny kolego demoncik, proponuje ( bez zgryźliwości) dokładną lekturę kodeksu drogowego, zgodnie z którym na takim skrzyzowaniu nie wolno zawracać, dozwolona jest wyłącznie jazda w nakazanym na sygnalizatorze kierunku. A to że panowie z drogówki nie zatreagowali jest potwierdzeniem tego co juz tu pisano , często i chyba zbyt często im sie nie che, albo tez kłania się szkolenie . Wolą stanąć za Nowatorem albo z radarem , albo juz limit mieli wykonany. Na koniec , zwróć uwagę jak tam ( na tym skrzyzowaniu) poprowadzone sa znaki na jezdni (linie) , nie ma mozliwości skrętu w lewo aby nie wjechac na obszar wyłączony z ruchu ( taka siatka ) i przekroczyć linii ciągłej , taki manewr kosztuje kilkaset złotych jak trafisz na tych policjantów którym sie chce pracowac , ale jak widze to u nas jest ich coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234 do demoncik Re: WP 10993 IP: *.class96.petrotel.pl 14.04.11, 16:28 dla ułatwienia, abyś nie myslał że to "mój wymysł" motoryzacja.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/s-3-czyli-przypomnijmy-sobie-przepisy,584508 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichy 525 Re: WP 10993 IP: *.cdma.centertel.pl 14.04.11, 18:27 A oznakowanie poziome to co????Dla jaj pewnie pomalowali sobie te strzałeczki i kreseczki.Spójrz na drogę a nie w niebo i dopiero się wypowiadaj.Jeżdzą właśnie tacy ślepcy jak ty a potem dziwne że są kolizje i jeszcze pretensje mają Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: WP 10993 15.04.11, 01:24 Oznakowanie na jezdni można ominąc robiąc większy łuk i skręcając na prawy pas. W swoim poprzednim poście zaznaczyłem, że najważniejsze to nie zajeżdżac drogi tym którym ma się tu z prawej strony, czyli skręcającym w prawo z Dworcowej. A policja to mogłaby się zając motocyklistami w pierwszej kolejności, bo oni jeżdżą najszybciej (podobno prędkośc ma byc najbardziej napiętnowana). Myślę, że robicie z igły widły.Nie stworzyłem zagrożenia dla ruchu, ani go nie zblokowałem, tak więc nie czuję zbytnich wyrzutów sumienia z tego powodu. A wspomniana drogówka, zakręciła wtedy za mną tylko skręcili w Kilińskiego potem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234 Re: WP 10993 IP: *.062.c80.petrotel.pl 15.04.11, 10:55 Jadąc zgodnie z oznakowaniem nie można jak to napisałeś "ominąć" tych linii , chyba ze rowerem albo wysiądziesz i przestawisz samochód ręcznie o 90 stopni. Na prawy pas nie wjedziesz bo tam tez oznakowanie linia ciągłą . I nie chodzi tu o zagrożenie , bo moze było i nie za duze , ale o zasadę, a zasadą powinno byc przestrzeganie przepsiów. A to ze panowie z drogówki nie zareagowali to tylko świadczy o nich , ze tak jak pisałem - albo olali ( prędzej) albo nie wiedzieli . Proponował bym jednak nie ryzykowac , bo takie cus może kosztowac nawet 250 PLN i kilka pkt karnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: WP 10993 IP: *.146.122.241.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.04.11, 00:17 no tak, bez wątpienia robimy z igły widły - przecież Tobie wolno łamać przepisy ruchu drogowego - w imię np. własnego czystego sumienia - co komu do tego. To tylko tych niedobrych motocyklistów należałoby wyłapać i pozamykać - oni na pewno nie mogą spać z wyrzutów że jechali o 10kmh szybciej niż przepisy pozwalają. A drogówka zakręciła za tobą żeby Cię zatrzymać, a że potem zbystrzałeś i jechałeś grzecznie to "przymknęli oko" i należą się Im z Twojej strony podziękowania a nie samorozgrzeszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: WP 10993 IP: *.146.1.255.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.04.11, 00:10 tak, tak... znajomość aktualnych przepisów ruchu drogowego się kłania. Jeśli sygnalizator pokazuje zielone światło w postaci strzałki dozwolona jest jazda TYLKO w tym kierunku który pokazuje strzałka - a strzałka w lewo różni się znacznie od strzałki symbolizującej zawracanie. Do tego zadufanie i przekonanie o swoich umiejętnościach (przecież tam nie ma znaku zakazu zawracania!!!) i sianie nienawiści względem kierowców motocyki przez propozycje strzelania z broni palnej w opony w trakcie jazdy - imho: Jesteś modelowym reprezentantem opisanej w artykule grupy kierujących. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: WP 10993 16.04.11, 08:40 Jaka tam nienawiśc... Policjant ma prawo użyc nawet broni palnej, jeśli sie nie zatrzymasz i powodujesz zagrożenie dla życia innych użytkowników drogi. Motocykliści (mówię o gościach w białych skarpetach i adidasach na ścigaczach - Ci np. w chopperach są spoko) zazwyczaj przekraczają dużo znaczniej prędkośc jak kierowcy samochodów - nawet 3 krotnie. Autem takiego nie dogonisz a zanim sie ustawi blokadę to On może np. wjechac w grupę osób czekających na przystanku, co jest znacznie bardziej mozliwe, jak ta sama sytuacja samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: WP 10993 IP: *.205.98.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.04.11, 21:55 Ot wypowiedź znawcy, zakładam że czyta to forum także kilku funkcjonariuszy z Drogówki - poproszę o komentaż bo mnie już szkoda słów. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: WP 10993 18.04.11, 10:52 Czytają, czytają - widziałem przedwczoraj "kijankę" na Orlenie na Piłsudskiego obserwującą skrzyżowanie z Dworcową. A pamiętasz jak policjanci walczyli z nielegalnymi wyścigami ścigaczy (bodajże na ulicy Zglenickiego kilka lat temu)? Odpowiedz Link Zgłoś
realist_plock Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) główne 15.04.11, 14:22 Z tego co przeczytałem odniosłem wrażenie, że bardzo dużo osób karało by innych i jest za karaniem... Zastanówcie się proszę chwilę nad tym... Po Płocku jeździ się źle z powodu nieodpowiedniego zorganizowania ruchu drogowego. Nie do końca doskonała geometria dróg i skrzyżowań powoduje tylko i wyłącznie frustracje u kierujących pojazdami i agresywne zachowania w stosunku do innych użytkowników ruchu... Jak ktoś już napisał wcześniej jak w Płocku można jechać prawym pasem skoro co chwila ktoś hamuje bo chce skręcić (zresztą dziury na tym pasie są największe) albo jak można szybko ruszyć na zielonym ze skrzyżowania skoro tak jak wcześniej ktoś przed nami będzie hamować bo skręca w lewo lub w prawo... PRAWDZIWY KOSZMAR!!!! Każdy ma instynkt samozachowawczy i nie będzie ruszał z dużym przyspieszeniem, aby za chwilę ostro hamować ryzykując przy okazji uderzenie w tył poprzedzającego samochodu ani nie będzie jechał po największych dziurach w celu częstych wizyt w warsztacie samochodowym. Osobiście żyję WIELKĄ nadzieją, że w tej kadencji władz gminnych w końcu zajdą w tym obszarze życia mieszkańców zmiany na LEPSZE, bardziej przyjazne dla uczestników ruchu... Zamiast budowania rzeczy czasami ładnych ale zbędnych na co dzień (np. molo) dla mieszkańców miasta może w końcu będą rozwiązywane problemy dnia codziennego ku zadowoleniu Płocczan! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.168.c82.petrotel.pl 15.04.11, 14:37 A ja myslę szanowny kolego , ze nawet najlepsze zorganizowanie ruchu nic nie da , jeżeli będa nagminnie łamane przepisy i niestosowanie sie do oznakowania. Wyobraźmy sobie , że mamy takie rozwiązania i co z tego ? przy obecnym poszanowaniu przepisów jakie mają nasi kierowcy one i tak nic nie dadzą. Zwróc uwagę np. na jazdę prawym pasem oznakowanym jako przeznaczony wyłącznie do jazdy w prawo . Zobacz ilu cwaniaczków tym pasem jedzie i omija tych stojacych karnie na innych pasach i póxniej próbuje wciskac sie na lewy pas , nikt go nie wpuszcza i on hamuje tych którzy mogliby spokojnie pojechać i skręcic własnie w prawo. Albo popatrz na wyjazd z parkingu przy Carfurze , mamy nakaz skrętu w prawo , a taki kolo stanie i chce skręcic w lewo , i stoi, stoi i co ? i tamuje tych z tyłu nieraz jest tych samochodów kilka i co ? i musza stać , i czekac az tamtego ktos puści . A przeciez oznakowanie jest jasne , jest nakaz jazdy w prawo , ale on ma to w d bo on chce skręcic w lewo. Tak więc uważam , że nawet najlepsze rozwiązania , najlepsze oznakowania nie pomoga jeżeli nie zmieni sie mentalnośc naszych kierowców, łatwośc z jaką łamią ustalone , obowiązujące przepisy utrudnijąc innym zycie. Stara zasada mówi , że nie surowośc kary ale jej nieuchronności jest lekarstwem na łamanie prawa. No ale jak czytam wpisy , że policjanci jada za gościem który ewidentnie łamie te przepsiy i oni też maja to w d to o czym tu mówić. Albo jak czytam ze policjant - komendant jeździ narąbany samochodem , to tylko ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichy 525 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.cdma.centertel.pl 15.04.11, 18:31 Bo ci co jechali to pewnie była prewencja a nie drogówka,a prewencja jest od kłótni i pęłnią rolę taxi do hotelu na Medycznej:-). Przy okazji chciałem pozdrowic dwie Panie policjantki z "drogówki",które na wezwanie przyjechały w niedzielę na ul. Dw......,jedną z nich jest pani Ewa M... doskonale znana z programu "Uwaga Pirat".Na żywo jest jeszcze bardziej fajna (buziaczki).A praca jak praca,jednak dobrze że istnieje taka firma,bo byśmy się wzajemnie pozabijali na ulicach i byłby armagedon.Jeszcze raz pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 15.04.11, 21:10 Przy Carrefourze to nie trzeba łamac przepisów a wywalic ten znak, tak samo jak połowę skrzyżowań świetlnych od Winiar do Imielnicy (za to na stałe wstawic na te drogę Kię Ceed albo granatowego Passata - którego notabene dawno nie widziałem; przyda się że to 70 było przestrzegane) Jak na przykład chcę jechac z Carrefoura do Gwardii Ludowej, to co? Mam skręcic w prawo, a potem jechac tam przez Łukasiewicza albo na Bielską wjechac przez kawałek Tysiąclecia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaziulek Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.plock.mm.pl 15.04.11, 21:40 nie , wystarczy skręcić w prawo, później znów w prawo i jeszcze raz i dojeżdżasz do przemysłowej od Rembielińskiego, albo w lewo do bielskiej i znów w lewo w gwardii. No tak ale ty byś chciał najkrócej , więc najlepiej przez sklep, przez targowisko i już jesteś na gwardii Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 16.04.11, 00:11 Jakby nie było, to conajmniej kilkaset metrów dalej jest i kilka skrzyżowań, co podejrzewam zajmuje ze 2 x tyle czasu.A nie każdy ma czas. Mam kolegę, który pracuje jako przedstawiciel handlowy w jednej z firm w Łodzi.Do niego należy teren południa woj. łódzkiego. Mówi, że czasem musi objechac 25 sklepów dziennie. Także nie każdy ma nieograniczoną ilośc czasu, bo szef się nie będzie pytał dlaczego się nie wyrobiło normy. Taki jest polski kapitalizm. Czasem trzeba iśc na kompromisy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.146.125.115.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.04.11, 00:44 Przeskoczenie na pozornie zbieżny temat i użycie jako argumentu sytuacji kolegi który nie jest związany z powyższą dyskusją jest manipulację. Przedmiotem dyskusji nie jest czas pracy kolegi ani ilość sklepów które musi objechać ani kapitalizm w Polsce tylko znak przy Carrefourze. Myślę że spokojnie można przyjąć że każdemu się gdzieś śpieszy, zwłaszcza jak siedzi w aucie - to po pierwsze. Po drugie: w swoim postulacie o usunięcie znaku zakładasz błędnie że będziesz zawsze tym pierwszym który właśnie będzie skręcał w lewo a tak nie będzie, jeśli znak zostanie usunięty. Wystarczy kilku takich chętnych do skręcenia w lewo i jako któryś z kolei, np: piąty poczekasz np godzinę na wyjazd z tego parkingu bo nikt z jadących przemysłową się nie zlituje i nie przepuści. A razem z tobą i wszystkimi zawzięcie chcącymi wyjachać w lewo będzie stało na parkingu kiludziesięciu myślących kierowców którzy chcą sprawnie skręcić w prawo i nawet nadkładając trochę drogi dojechać szybko do celu. Piszesz że czas zmusza do kompromisów ale sam nie szanujesz cudzego czasu bo Ty chcesz skręcić w lewo - koniec kropka - reszta ma stać i grzecznie czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.146.89.120.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.04.11, 00:32 popieram, pod znakiem pownna być tabliczka "demonicka7 nie dotyczy" bo brakuje mu wyobraźni żeby zaparkować z drugiej strony Carrefoura by uniknąć nakazu skrętu w prawo przy wyjeździe z parkingu. Do tego zamiast przejść dla pieszych ze światłąmi tabliczki z tekstem "uważaj - wkraczasz na włąsną odpowiedzialność - może cię rozjechać demonic7". Szanowny Panie, każdym kolejnym wpisem pokazuje Pan swój poziom znajomości przepisów ruchu drogowego, arogancję i przeświadczenie o włąsnej nieomylności na drodze oraz brak wyobraźni. Gdybym miał bodaj cień nadzei że głos zabiera rozsądny człowiek napisałbym: "weź się człowieku zastanów nad sobą, pomyśl co sam napisałeś, co napisali inni, poradź się psychologa albo osoby duchownej". Niestety powyższa rada włączy w Pańskim przypadku mechanizm obronny - jak ktoś śmie pouczać czy zwracać uwagę. Smutne, stereotypowe ale jak możemy przeczytać na forum prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) 16.04.11, 08:26 Gość portalu: raper napisał(a): > popieram, pod znakiem pownna być tabliczka "demonicka7 nie dotyczy" bo brakuje > mu wyobraźni żeby zaparkować z drugiej strony Carrefoura by uniknąć nakazu skrę > tu w prawo przy wyjeździe z parkingu. > Do tego zamiast przejść dla pieszych ze światłąmi tabliczki z tekstem "uważaj - > wkraczasz na włąsną odpowiedzialność - może cię rozjechać demonic7". > > Szanowny Panie, każdym kolejnym wpisem pokazuje Pan swój poziom znajomości prze > pisów ruchu drogowego, arogancję i przeświadczenie o włąsnej nieomylności na dr > odze oraz brak wyobraźni. Gdybym miał bodaj cień nadzei że głos zabiera rozsądn > y człowiek napisałbym: "weź się człowieku zastanów nad sobą, pomyśl co sam napi > sałeś, co napisali inni, poradź się psychologa albo osoby duchownej". Niestety > powyższa rada włączy w Pańskim przypadku mechanizm obronny - jak ktoś śmie pouc > zać czy zwracać uwagę. > > Smutne, stereotypowe ale jak możemy przeczytać na forum prawdziwe. Tak myslałem, że to wkroczy na taki tor... Każdy próbuje udowodnic jakim to wspaniałym kierowcą jest, i ogromny raban się robi jak mu się pokazuje sytuację z życia. Powiedzmy sobie szczerze - nie ma takiej osoby, która w stu procentach przestrzega przepisów. Zastanawia mnie gdzie ja pokazałem ich nieznajomośc. Może jeszcze bym się zgodził na sytuację z sygnalizacją kierunkową, ale czy wyrażenie swojej krytyki co do znaku, jest nieznajomością przepisów? Oprócz mozliwości skrętu w lewo, wystarczy poszerzyc ten wyjazd do 2 pasów i będzie wilk syty i owca cała.Od strony targowisk to praktycznie nikt, kto kupuje w Carrefourze nie parkuje bo i nie ma tam miejsca. Co do tematu z sygnalizacją swietlną na pasach, wkroczenie na nie na czerwonym świetle powinno byc traktowane tak samo jak wkroczenie na jezdnię w miejscu niedozwolonym - ja tego nie robię, ponieważ wiem jakie frustracje budzi to we mnie jako kierowcy; dla mnie to jest paradoks - skoro rozjadę pieszego, który wchodzi na czerwonym świetle i to ja jestem winien, to po co te światła? Odpowiedz Link Zgłoś
realist_plock Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) 16.04.11, 12:20 Co do wyjazdu w lewo przy Carrefoura wystarczy poszerzyć wyjazd tak aby skręcający w lewo nie blokowali wyjazdu chcącym skręcić w prawo... Jeśli by to kolidowało z zbyt dużym ruchem można podać godziny zakazu skrętu w lewo w czasie gdyby skręcanie w lewo utrudniało dodatkowo ruch w tym obszarze. Podsumowując: 1. poszerzenie wyjazdu o 3 metry, dołożenie do znaku tabliczki o godzinach kiedy ten znak obowiązuje (gdyby była taka potrzeba). Więcej osób będzie zadowolonych i poprawi się wyjazd z sklepowego parkingu. Takie to proste, że aż śmieszne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaziulek Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) IP: *.plock.mm.pl 16.04.11, 13:11 Szanowny kolega , masz w nicku coś z realizmu , dlatego dziwię się że nie patrzysz realnie na sprawę. Otóż , jeżeli uważasz że postawienie znaku z oznaczeniem godzinowym jego obowiązywania będzie rozwiązaniem to powiem szczerze że w mojej ocenie nie ma to nic wspólnego z realizmem. Nie wierzę , że ktokolwiek ( no oprócz mnie :)) będzie się stosował do tego ograniczenia , już widzę jak patrzą ( udając) zdziwieni na zegarek tłumacząc , że albo im źle chodzi ale spojrzeli. jedynym więc rozwiązaniem jest poszerzenie tego wyjazdu, ale dopóki tego nie będzie trzeba stosować się do obowiązującego oznakowania. szanowny kolega demoncik raczył napisać tak : Co do tematu z sygnalizacją świetlną na pasach, wkroczenie na nie na czerwonym świetle powinno byc traktowane tak samo jak wkroczenie na jezdnię w miejscu niedozwolonym - ja tego nie robię, ponieważ wiem jakie frustracje budzi to we mnie jako kierowcy; dla mnie to jest paradoks - skoro rozjadę pieszego, który wchodzi na czerwonym świetle i to ja jestem winien, to po co te światła? Otóż kolego , przykro mi ponownie zwracać uwagę na twoją nieznajomość przepisów. W sytuacji , którą opisujesz czyli wejście na czerwonym pieszego mogę cię zapewnić że to nie ty będziesz winny, lecz właśnie ten pieszy. Istnieje bowiem w przepisach takie pojęcie jak "nie stosowanie się do sygnalizacji" które obowiązuję również pieszych jak i " wtargnięcie na jezdnię" . Z dobrego serca polecam ci dokładniejsza lekturę przepisów ruchu drogowego bo to może niestety się dla ciebie nieprzyjemnie skończyć ( mandat , pkt karne itp.) poza tym nie będziesz pisał ( delikatnie mówiąc) bzdur na temat w którym jak widzę do "znawców" nie należysz. A tak poza tym to zyczę szerokiej drogi i myslenia w czasie jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) 16.04.11, 21:28 Nie zgadzam się. Wiem o tym przepisie o którym piszesz, ale spotykałem się juz z takimi sytuacjami (na szczescie nie znam ich z autopsji) i summa summarum w praktyce to kierowca jest poszkodowany. A co do mandatów na 10 lat posiadania prawa jazdy dostałem ich może z 6-7 (prawie wszystkie za przekroczenie prędkości - zapewne jak większośc kierowców), z czego przez ostatnie 3 lata (i ok. 120 tys.km) nie dostałem żadnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) IP: *.205.60.42.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.04.11, 22:14 Twoje prawo by się nie zgadzać, też Twoje prawo by nie widzieć wielkiego parkingu za Carfourem na ponad 100samochodów. (W tym miejscu ja wypowiedzią dokonuję świadomej manipulacji bo łącze sprawy pozornie zbieżne aczkolwiek faktycznie nie pozostające ze sobą w związaku, ale mam nadzieję że Czytelnicy to wybaczą. Z praktyki: latem rok lub dwa lata temu na przejściu dla pieszych przy Kobylińskiego (światłą na przycisk) na czerwonym świetle wyjechał starszy pan na rowerze wprost pod koła nadjeżdżającego motocykla marki Suzuki GSX-R - a jakże ścigacz jak się patrzy. I oczywiście rozpętała się burza krytyki i nawoływania pod adresem Policji że trzeba ukrócić bezkarne łamanie przepisów przez motocyklistów. Ciekawe że nawołującym chodziło tak na prawdę o ukrócenie możliwości poruszania się motocyklem w ogóle skutkiem czego w porozumieniu z ówczesnym panującym pojawiła się na stronach Policji stosowna ankieta. A jak się to skończyło: starszy Pan został uznany za winnego wtargnięcia na jezdnię a kierowca motocykla który w wyniku wypadku doznał poważnych urazów miał otwartą drogę by dochodzić sądownie odszkodowań za utracone zdrowie i skasowany pojazd - niestety piesi i rowerzyści nie płącą obowiązkowej skłądki OC więc egzekucja roszczeń jest kłopotliwa. Podsumowując - przepisy to przepisy, trzeba tylko udowodnić faktyczny przebieg zdarzenia a potem jak trzeba pozostają sądy. A wracając do tematu - jeśli światłą na Jachowicza nie pasują - poszukaj innej trasy gdzie jest mniej świateł albo jak nie ma korkó dopasuj prędkość żeby na światłach nie stać - zawsze jest jakieś rozwiązanie - trzeba tylko ruszyć mózgiem Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) 18.04.11, 10:46 Z dostosowaniem prędkości nie mam problemów - nie wiadomo kto Ci wskoczy pod koła w mieście; moze to będzie dziecko, którego tego nikt nie nauczył, a może to będzie pijany żul. Głupotę motocyklistów znam akurat z autopsji - kiedyś stałem sobie w korku na ulicy Połczyńskiej w Warszawie i nagle "łup" - w tyłek mojego auta wjechał jakiś dzieciak na Suzuki. Między autami pędził (z kolegą, ale kolega taki chojrak, że uciekł jak zobaczył co się stało). Myślał może że się przeciśnie, ale przyblokowała go Pani w Twingo (jak na ironię z tyłu miała naklejkę, "patrz w lusterka, motocykle są wszędzie") która zawracała. Zawadził ją, jeszcze Fusiona i centralnie mi wjechał w d..pę. Nie wiem o co zawadził, ale z kolana mu wystawała kośc. Tu widac jeszcze jedną głupotę - jaK się kupuje taki motor, to się kupuje też ochraniacze, a nie jeździ w jeansach i zwykłej kurtce. Morał z tej bajki jest taki, że do tej pory (przez niemal 2 lata) nie dostałem żadnego odszkodowania z polisy OC, bo sprawa się ciągnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) IP: *.146.34.76.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.11, 22:20 > Myślał może że się przeciśnie, ale przyblokowała go Pani w Twingo która zawracała. Powinieneś chyba napisać: "zajechał mu drogę Renault Twingo który zamierzał zawrócić na ul Połczyńskiej (wielopasowa ulica o dwóch oddzielonych pasem zieleni jezdniach, w niektórych miejscach zamiast pasa zieleni jest podwójna linia ciągła - zawracanie jest dozwolone tylko na skrzyżowaniach z lewoskrętami). Z Twojego opisu wynika że motocyklista odbił się od boku Twingo i uderzył w tył Twojego auta - ewidentne zajechanie drogi i wymuszenie pierwszeństwa przez kierującego Twingo (gdyby manewr był odpowiednio sygnalizowany i rozpoczęty o parę sekund wcześniej - motocyklista musiałby hamować lub wpiłby się w tył Twingo wtedy byłby On winny niezachowania bezpiecznej odległości od pojazdu poprzedzającego - uderzenie w bok samochodu wina tego kto zajechał drogę) Zastanawia tylko dlaczego masz za złe motocykliście jeśli ewidentnie przepisy naruszył kierujący samochodu - solidarność puszkarzy??? A gdyby zamiast motocykla jechało auto - zajechanie drogi, boczne uderzenie otrzymane od Twingo i miałbyś w bagażniku auto a nie lekki motocykl. > Nie wiem o co zawadził, ale z kolana mu wystawała kośc. > Tu widac jeszcze jedną głupotę - jaK się kupuje taki motor, to się kupuje też o > chraniacze, a nie jeździ w jeansach i zwykłej kurtce. Może głupotę a może nadmiar zaufania do innych użytkowników drogi. Na szczęście większość motocyklistów wie czego może się po artystach za kółkiem spodziewać - tylko pztrzeć jak będą w sprzedaży tytanowe średniowieczne zbroje :) Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) 20.04.11, 22:39 Z tego co widziałem babka mogła tam zawracac. Jeżeli sprawa się ciągnie do tej pory to znaczy, że nie jest taka jasna. Ja tylko mówię, jakie byly pierwotne ustalenia Policji. Moim zdaniem gośc musiał jechac slalomem między samochodami, (które w sumie stały bo był korek) ze setkę skoro zawadził 2 auta i dopiero się zatrzymał na moim. I to dośc mocno przywalił... Nie kieruje mną "solidarnośc puszkarzy", co sugerowała częśc mojego postu dotycząca tego iż nie lubię akurat ścigaczy. Irytuje mnie to po prostu, że ktoś jedzie 2 albo 3 razy tyle, na ile mu przepisy pozwalają. Jedno to prędkośc, a drugie to jaką drogę hamowania ma taki motor w porównaniu z samochodem i ile mu potrzeba do poślizgu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) IP: *.180.31.94.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.04.11, 00:42 > Moim zdaniem gośc musiał jechac slalomem między samochodami, (które w sumie sta > ły bo był korek) ze setkę skoro zawadził 2 auta i dopiero się zatrzymał na moim > . I to dośc mocno przywalił... A masz chociaż kategorię A w prawie jazdy? To może spróbuj przejechać szybko rowerem pomiędzy samochodami - myśle że nie przekroczysz 30kmh a jak Ci jakiś uprzejmy nieuważny kierowca drogę zajedzie "bo chce zawrócić albo zmienić pas" to efekt będzie podobny - proponuję uzbroić się porzędne ochraniacze do tego eksperymentu. > Z tego co widziałem babka mogła tam zawracac. Jeżeli sprawa się ciągnie do tej > pory to znaczy, że nie jest taka jasna. Skoro sprawa się ciągnie po sądach od roku to chyba te ustalenia Policji nie za bardzo były obiektywne. > Jedno to prędkośc, a drugie to jaką drogę hamowania ma taki motor w porównaniu > z samochodem i ile mu potrzeba do poślizgu... No to poproszę o konkrety, ile wynosi droga hamowania ścigacza ze 100 kmh, a ile Twojego auta? > Irytuje mnie to po prostu, że ktoś jedzie 2 albo 3 razy tyle, na ile mu przepis > y pozwalają. I to pisze człowiek który w innym poście przyznaje że czasem "nie przestrzega ograniczeń prędkości" ... komentaż pozostawiam czytelnikom. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) 21.04.11, 23:17 Po mieście raczej przestrzegam ograniczeń prędkości; po Płocku jechanie Wyszogrodzką nawet powyżej tych 70 km/h jest niepewne. Wszystkie mandaty dostawałem za jazdę poza miastem. Wiadomo, że od 100 km/h (ciekawe kto jeździ ściagaczem 100 km/h - tyle to ja widuję jak jeżdżą po Płocku) ścigacz będzie miał krótszą drogę hamowania, ale po suchej nawierzchni . Podejrzewam że na mokrej wykorzystanie całkowitych mozliwości hamulcy będzie kosztowac motocyklistę wywrotkę. Nie, nie mam prawa jazdy kat. A - w sumie nie wiem co to ma wspólnego w tym przypadku. Tamta sprawa ciagnie sie nie rok a prawie dwa i z tego co mi wiadomo ta babka z Twingo nie godzi się na swoją winę i ciągle się odwołuje - w sumie ma rację bo wina była nie tylko jej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) IP: *.205.55.88.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.04.11, 00:21 > Tamta sprawa ciagnie sie nie rok a prawie dwa i z tego co mi wiadomo ta babka z > Twingo nie godzi się na swoją winę i ciągle się odwołuje - w sumie ma rację bo > wina była nie tylko jej. Tu się mylisz - wina była tylko jej bo kodeks nie zabrania wyprzedznia motocyklem pojazdów stojących w korku - chyba że jest linia ciągła - wtedy nie wolno jej nawet najechać (znów brak wiedzy w zakresie przepisów) > Nie, nie mam prawa jazdy kat. A - w sumie nie wiem co to ma wspólnego w tym prz > ypadku. Ano ma - wypowiadasz się w formie autorytatywnej czyli powinieneś być udokumentowanym ekspertem w dziedzinie którą opiniujesz - a wiedzy nie masz więc poproszę o wypowiedzi w innym tonie. > Wiadomo, że od 100 km/h (ciekawe kto jeździ ściagaczem 100 km/h - tyle to ja wi > duję jak jeżdżą po Płocku) ścigacz będzie miał krótszą drogę hamowania, ale po > suchej nawierzchni . Zakładam że posiadasz fotoradar lub inny certyfikowany środek służący do pomiaru prędkości skoro stwierdzasz że z prędkością 100kmh motocykliści jeżdżą po Płocku. Co do drogi hamowania - no właśnie - w swoich zarzutach nie napisałeś że widujesz motocyklistów zapylających z ogromnymi prędkościami w stugach deszczu i to pod adresem tych motorowodniaków stawiasz zarzuty - wybacz, z wypowiedzi wynikało że masz obiekcję do każdego posiadacza ścigacza :) No i unikasz odpowiedzi na pytanie o drogę hamowania twojego auta za 100kmh (zapewne z ABS, a może RDS lub innym SMS). Skoro poruszasz sprawę hamowania na mokrej nawierzchni to zechciej łąskawie sprawdzić także jak auto hamuje na mokrym z powiedzmy przepisowych 50kmh - wynik testu powinien dać Ci do myślenia, nie wiem tylko czy starczy Ci odwagi by go podać publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) 25.04.11, 10:12 > Tu się mylisz - wina była tylko jej bo kodeks nie zabrania wyprzedznia motocykl > em pojazdów stojących w korku - chyba że jest linia ciągła - wtedy nie wolno je > j nawet najechać (znów brak wiedzy w zakresie przepisów) A znaczne przekroczenie prędkości, to co? Gdyby jechał zgodnie z przepisami, to zapewne zdążyłby zahamowac juz przed pierwszym pojazdem (zakładając że gloryfikujesz tak mozliwości hamulcy motocykla). > Ano ma - wypowiadasz się w formie autorytatywnej czyli powinieneś być udokument > owanym ekspertem w dziedzinie którą opiniujesz - a wiedzy nie masz więc poprosz > ę o wypowiedzi w innym tonie. > Zakładam że posiadasz fotoradar lub inny certyfikowany środek służący do pomiar > u prędkości skoro stwierdzasz że z prędkością 100kmh motocykliści jeżdżą po Pło > cku. > Co do drogi hamowania - no właśnie - w swoich zarzutach nie napisałeś że widuje > sz motocyklistów zapylających z ogromnymi prędkościami w stugach deszczu i to p > od adresem tych motorowodniaków stawiasz zarzuty - wybacz, z wypowiedzi wynikał > o że masz obiekcję do każdego posiadacza ścigacza :) > No i unikasz odpowiedzi na pytanie o drogę hamowania twojego auta za 100kmh (za > pewne z ABS, a może RDS lub innym SMS). Skoro poruszasz sprawę hamowania na mok > rej nawierzchni to zechciej łąskawie sprawdzić także jak auto hamuje na mokrym > z powiedzmy przepisowych 50kmh - wynik testu powinien dać Ci do myślenia, nie w > iem tylko czy starczy Ci odwagi by go podać publicznie. Skoro Ty możesz ze mnie szydzic (BTW ciekawy artykuł w tamtym tygodniu we "Wprost" był na ten temat...) to czemu ja nie miałbym wypowiadac się w takiej a nie innej formie? W innej niestety nie będę - bo "ja" nie jestem "ty", ani "my", ani "oni". Nie mierzyłem drogi hamowania swojego auta - ale zapewne się mieści w granicach między 40 a 50 m od 100 km/h. Z tego co czytałem na necie ścigacze mają poniżej 30 m. ABS i tak wydłuża droge hamowania, bo zapobiega blokowaniu się kół. W motorze musi dzialac jeszcze sprawniej bo siły są proporcjonalnie większe dzięki stosunkowo małej masie, a co za tym idzie małej przyczepności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) IP: *.146.184.169.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.04.11, 00:22 > A znaczne przekroczenie prędkości, to co? Gdyby jechał zgodnie z przepisami, to > zapewne zdążyłby zahamowac juz przed pierwszym pojazdem (zakładając że gloryfi > kujesz tak mozliwości hamulcy motocykla). No właśnie - co? Rozumiem że są dowody potwierdzające że motocyklista jechał powyżej dozwolonej prędkości 50kmh. Byśmy mogli zorientować się w sytuacji to uzupełnij, proszę, obraz o informację o prędkości z jaką poruszały się auta w korku w którym zdarzyło Ci się to nieszczęście. > Skoro Ty możesz ze mnie szydzic (BTW ciekawy artykuł w tamtym tygodniu we "Wpro > st" był na ten temat...) to czemu ja nie miałbym wypowiadac się w takiej a nie > innej formie? Po pierwsze: nikt z Ciebie nie szydzi - punktowane są jedynie niespójności w Twoich wypowiedziach i braki w znajomości aktualnych przepisów. Po drugie by wypowiadać się jako autorytet trzeba tym autorytetem być - jeśli się nie jest pozostają jedynie przypuszczenia lub podejrzenia co do możliwości wystąpienia tego o czym chcemy napisać - powinna zostać więc zachowana przypuszczająca forma zadania a nie kategoryczne stwierdzenie np: zamiast "A znaczne przekroczenie prędkości, to co?" powinieneś napisać - "nie mam pewności czy motocykl jechał z dozwoloną przepisami prędkością" bo domyślam się że nie jesteś w posiadaniu dowodów że było inaczej, pomimo to w sądzie zapewne zeznasz lub już zeznałeś: "oczywiśćie, zapie...ł ze 100 labo 200kmh między samochodami w korku" - jeśli już takie zeznania złożyłeś dobrze się zastanów czy nie zeznałeś fałszywie - na podstwie powstałych uszkodzeń eksperci z wydziału drogowego Stołecznej Komendy potrafią z dużo dokładnością określić z jaką prędkością poruszał się pojazd w momencie zdarzenia. A kara za skłądanie fałszywych zeznań wg przepisów jest bardzo uciążliwa, pomijając konsekwencje wynikające ze złąmania przykazania: "nie mów fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu" > Nie mierzyłem drogi hamowania swojego auta - ale zapewne się mieści w granicach > między 40 a 50 m od 100 km/h. Szkoda by to nie jest ani trudne ani bardzo pracochłonne - z grubsza można ją oszacować wyjeżdżając za miasto i ostro hamując gdy mijamy słupek hektometru - dla Astry II z ABS przy dobrych warunkach zmierzona w ten sposób droga hamowania za 100kmh wynosi około 60m. Motocyklista który jest z maszyną obyty przez częste latanie po torze lub stunt potrafi zatrzymać swojego rumaka ze 100kmh na 25metrze, motocyklista który potrafi zachować zimną krew przy hamowaniu zatrzyma się w okolicy 35m a ten który sprzęta nie ogarnia zablokuje przednie koło, położy maszynę i przywali w przeszkodę - tyle o realiach. Proszę zwrócić uwagę że przy hamowaniu obowiązuje prawo zachowania energi oraz prawo zachowania pędu (masa*prędkość) - energia którą muszą pochłonąć ukłay hamulcowe ścigacza z kierowcą o łącznej masie około 250kg jest 5x mniejsza niż dla przeciętnej osobówki (około 1300kg). Ponieważ wydajność hamulców ścigaczy jest większa niż osobówek (2tarcza o średnicy około 300mm i zaciski cztero, sześcio lub nawet ośmiotłoczkowe vs 2 podwójne tarcze o średnicy około 300mm i zaciski dwutłoczkowe) przytoczone powyżej różnice spokojnie niwelują niekorzystny stosunek powierzchni tarcia przy hamowaniu który to stosunek wynosi około 2,5:1 na korzyść samochodu - powierzchnia styku opony z nawierzchnią przy hamowaniu motocykla przy prawidłowym hamowaniu progresyjnym zwiększa się na skutek odkształcenia przedniej opony i w kulminacyjnym momencie osiąga wartość około 100-120cm2 w zależności od geometrii opony. Tyle o mechanice hamowania. Jeśli starczy Ci odwagi poproszę o info z testu hamowania Twojego auta na suchym i mokrym; a swoją drogą dziwę się bardzo że tego nie sptrawdziłeś - jest to kluczowa sprawa przy decydowaniu z jaką prędkością można bezpiecznie podróżować, zwłaszcza jeśli przekracza się prędkości ustalone przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) 28.04.11, 02:43 Rozumiem że są dowody potwierdzające że motocyklista jechał po > wyżej dozwolonej prędkości 50kmh. Byśmy mogli zorientować się w sytuacji to uzu > pełnij, proszę, obraz o informację o prędkości z jaką poruszały się auta w kork > u w którym zdarzyło Ci się to nieszczęście. Gdyby nie było dowodów na to, z pewnością wyrok na tej pani by sie uprawomocnił. > Po pierwsze: nikt z Ciebie nie szydzi - punktowane są jedynie niespójności w Tw > oich wypowiedziach i braki w znajomości aktualnych przepisów. Punktowac to może pani nauczycielka w szkole uczniów; ja swoje wypowiedzi opieram na własnym doświadczeniu i własnym zdaniu. > Po drugie by wypowiadać się jako autorytet trzeba tym autorytetem być - jeśli s > ię nie jest pozostają jedynie przypuszczenia lub podejrzenia co do możliwości w > ystąpienia tego o czym chcemy napisać - powinna zostać więc zachowana przypuszc > zająca forma zadania a nie kategoryczne stwierdzenie np: zamiast "A znaczne prz > ekroczenie prędkości, to co?" powinieneś napisać - "nie mam pewności czy motocy > kl jechał z dozwoloną przepisami prędkością" bo domyślam się że nie jesteś w po > siadaniu dowodów że było inaczej, pomimo to w sądzie zapewne zeznasz lub już ze > znałeś: "oczywiśćie, zapie...ł ze 100 labo 200kmh między samochodami w korku" - > jeśli już takie zeznania złożyłeś dobrze się zastanów czy nie zeznałeś fałszyw > ie - na podstwie powstałych uszkodzeń eksperci z wydziału drogowego Stołecznej > Komendy potrafią z dużo dokładnością określić z jaką prędkością poruszał się po > jazd w momencie zdarzenia. A kara za skłądanie fałszywych zeznań wg przepisów j > est bardzo uciążliwa, pomijając konsekwencje wynikające ze złąmania przykazania > : "nie mów fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu" Nigdy nie twierdziłem że jestem autorytetem - za dużo sobie dopowiadasz. Gdybym tak twierdził, to bym tak powiedział. I to zdaniem oznajmującym. Pozwol, że sam postanowię co powinienem napisac, a co nie w swoim wywodzie. Co do zeznania, to nie powiedziałem niczego, co byłoby nieprawdą. Swoją drogą potrafię ocenic (jak i każdy kierowca - przynamniej każdy powinien) mniej więcej z jaką prędkością jedzie pojazd, który np. mnie wyprzedza. Uprawnienia do kierowania pojazdami dostaje się m.in. posiadając umiejętnośc takiej oceny, bez tego jazda po mieście byłaby delikatnie mówiąc trudna. > Szkoda by to nie jest ani trudne ani bardzo pracochłonne - z grubsza można ją o > szacować wyjeżdżając za miasto i ostro hamując gdy mijamy słupek hektometru - d > la Astry II z ABS przy dobrych warunkach zmierzona w ten sposób droga hamowania > za 100kmh wynosi około 60m. Wydaje mi się że 60m to jest sporo; w tej chwili sportowe samochody zatrzymują się w granicach 35m, ale niczym nadzwyczajnym nie jest, gdy auto klasy C stanie po 39-40m. > Motocyklista który jest z maszyną obyty przez częste latanie po torze lub stunt > potrafi zatrzymać swojego rumaka ze 100kmh na 25metrze, motocyklista który pot > rafi zachować zimną krew przy hamowaniu zatrzyma się w okolicy 35m a ten który > sprzęta nie ogarnia zablokuje przednie koło, położy maszynę i przywali w przesz > kodę - tyle o realiach. Wierzyc mi się nie chce, że taki gosc zatrzyma motor po 25 m od 100km/h (zakładając że motor ma taką możliwośc). Siła ciążenia go wywali do przodu po prostu. > Jeśli starczy Ci odwagi poproszę o info z testu hamowania Twojego auta na suchy > m i mokrym; a swoją drogą dziwę się bardzo że tego nie sptrawdziłeś - jest to k > luczowa sprawa przy decydowaniu z jaką prędkością można bezpiecznie podróżować, > zwłaszcza jeśli przekracza się prędkości ustalone przepisami. Takie mierzenie nie jest mi do niczego potrzebne - jeśli hamulce są sprawne, to jedyny wpływ na ich skutecznośc ma jakośc części wymiennych, które są do nich stosowane. Dalsze elementy układu nie są aż tak często wymieniane, więc nie biorę ich pod uwagę w tym momencie. > Proszę zwrócić uwagę że przy hamowaniu obowiązuje prawo zachowania energi oraz > prawo zachowania pędu (masa*prędkość) - energia którą muszą pochłonąć ukłay ham > ulcowe ścigacza z kierowcą o łącznej masie około 250kg jest 5x mniejsza niż dla > przeciętnej osobówki (około 1300kg). Ponieważ wydajność hamulców ścigaczy jest > większa niż osobówek (2tarcza o średnicy około 300mm i zaciski cztero, sześcio > lub nawet ośmiotłoczkowe vs 2 podwójne tarcze o średnicy około 300mm i zaciski > dwutłoczkowe) przytoczone powyżej różnice spokojnie niwelują niekorzystny stos > unek powierzchni tarcia przy hamowaniu który to stosunek wynosi około 2,5:1 na > korzyść samochodu - powierzchnia styku opony z nawierzchnią przy hamowaniu moto > cykla przy prawidłowym hamowaniu progresyjnym zwiększa się na skutek odkształce > nia przedniej opony i w kulminacyjnym momencie osiąga wartość około 100-120cm2 > w zależności od geometrii opony. Wydajnośc hamulcy to może jest i większa, ale najpierw takie siły to trzeba opanowac. Zazwyczaj opanowywują je ludzie, którzy są młodzi i nie mają wyobraźni (ani doświadczenia) za bardzo. Dlatego wolę gości na cięższych motocyklach, bo oni są zazwyczaj starsi i jakieś doświadczenie i wyobraźnię juz mają. Z tym Twoim teoretyzowaniem, to jest jak z polską średnią krajową. Niby wynosi ok. 3500zł brutto, ale znaczna większośc społeczeństwa na oczy jej nie widziała (niestety nawet ludzie po studiach); ogólnie rzecz biorąc ma się tak do rzeczywistości, jak Ojciec Dyrektor do katolicyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) IP: *.250.c67.petrotel.pl 30.04.11, 18:29 > Gdyby nie było dowodów na to, z pewnością wyrok na tej pani by sie uprawomocnił Gdyby były Sąd nie orzekł by jej winy - odwoływać się w nieskończoność może każdy winny s...syn. > Punktowac to może pani nauczycielka w szkole uczniów; ja swoje wypowiedzi opier > am na własnym doświadczeniu i własnym zdaniu. Nie pytałem na czym opierasz wypowiedzi, zarzut dotyczył braku kompetencji do wypowiedzi autorytatywnych - Twoja odpowiedź, zresztą nie pierwsza w tym temacie, jest nie na temat. > Swoją drogą potrafię ocenic (jak i każdy kierowca - przynamniej każdy powinien) > mniej więcej z jaką prędkością jedzie pojazd, który np. mnie wyprzedza. Na szczęście Policja nie wystawia mandatów w oparciu o to jak ocenia kierwcę auta bo musiałbyś kilka razy powtarzać egzamin na prawo jazdy. > Wydaje mi się że 60m to jest sporo; w tej chwili sportowe samochody zatrzymują > się w granicach 35m, ale niczym nadzwyczajnym nie jest, gdy auto klasy C stanie > po 39-40m. Odpowiedź nie zawiera konkretów, znów coś Ci się wydaje - zmierz, podaj wartości to podyskutujemy. > Takie mierzenie nie jest mi do niczego potrzebne - jeśli hamulce są sprawne, to > jedyny wpływ na ich skutecznośc ma jakośc części wymiennych, które są do nich > stosowane. Znowu odpowiedź nie na temat, sprawność hamulców jest sprawą bezdyskusyjną - muszą być sprawne kropka, niezależnie od stopnia zurzycia tarcz i okładzin ciernych. Natomiast długość drogi hamowania jest elementem charakterystyki samochodu - ktoś kto nie sprawdził jak w praktyce hamuje jego auto nie powinien przekraczać dozwolonych przepisami prędkości jazdy. Ja auto którym jeżdżę na co dzień sprawdziłem i to nie tylko przy 100kmh ale przy kilku innych prędkościach też, i w różnych warunkach - TY NIE. > Wierzyc mi się nie chce, że taki gosc zatrzyma motor po 25 m od 100km/h (zakład > ając że motor ma taką możliwośc). Siła ciążenia go wywali do przodu po prostu. To nie jest kwestia wiary tylko fizyki. > Dlatego wolę gości na cięższych motocyklach, bo oni są zazwyczaj starsi i jakie > ś doświadczenie i wyobraźnię juz mają. Paradokasalnie większość tych ciężkich motocykli zamiast pożądnych hebli ma spowalniacze - kierowca musi jeździć bardzo ostrożnie by nie zginąć. Co do opanowania: jesienią ubiegłego roku starszy Pan z Płocka na Harleyu złapał gumę w tylnym kole. Szkoda że nie opanował sprzęta :(( > Z tym Twoim teoretyzowaniem, to jest jak z polską średnią krajową. > Niby wynosi ok. 3500zł brutto, ale znaczna większośc społeczeństwa na oczy jej > nie widziała (niestety nawet ludzie po studiach); ogólnie rzecz biorąc ma się t > ak do rzeczywistości, jak Ojciec Dyrektor do katolicyzmu. Ta wypowiedź jest bezczelną manipulacją, jeśli uważasz że napisałem nieprawdę to udowodnij to w rzeczowy sposób. Podsumowując Twoje wypowiedzi: 1. nie przestrzegasz przepisów ruchu drogowego. 2. nie znasz aktualnych przepisów ruchu drogowego. 3. jesteś uprzedzony do motocyklistów. 4. nie wiesz jak hamuje auto którym jeździsz. 5. za jedyną podstawę swoich wypowiedzi masz własne doświadczenie, które jak z tych wypowiedzi wynika jest znikome. 6. byłeś cienki z fizyki w szkole i na starość się to nie zmieniło. Tyle ,o konkretach w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) IP: *.250.c67.petrotel.pl 01.05.11, 15:17 > Pozwol, że sam postanowię co powinienem napisac, a co nie w swoim wywodzie. > Co do zeznania, to nie powiedziałem niczego, co byłoby nieprawdą. > Swoją drogą potrafię ocenic (jak i każdy kierowca - przynamniej każdy powinien) > mniej więcej z jaką prędkością jedzie pojazd, który np. mnie wyprzedza. > Uprawnienia do kierowania pojazdami dostaje się m.in. posiadając umiejętnośc ta > kiej oceny, bez tego jazda po mieście byłaby delikatnie mówiąc trudna. BAZWSTYDNIE KŁAMIESZ Z opisu który przedstawiłeś: motocykista jechał pomiędzy samochodzmi w korku , zajechał mu drogę samochód którego kierowca chciał zawrócić - motocykista nie dał rady ominąć przeszkody, odbił się od innego auta i uderzył w TYŁ TWOJEGHO SAMOCHODU. To wyjaśnij wszystkim w jaki sposób poytrafisdz określić prędkość z jaką jechał motocykista!!! Cały czas patrzyłeś w lusterko wsteczne, kłamco? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) IP: *.205.111.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.04.11, 22:38 > Każdy próbuje udowodnic jakim to wspaniałym kierowcą jest, i ogromny raban się > robi jak mu się pokazuje sytuację z życia. Nie zamierzam nawet próbować, pomimo pół miliona km nadal zdarza mi się popełniać błędy. > Powiedzmy sobie szczerze - nie ma takiej osoby, która w stu procentach przestrz > ega przepisów. W ogóle ich nie przestrzegam - przestregam własnych zasad zdrowego rozsądku - akurat w bardzo znacznej mierze pokrywają się z przepisami ale to zapewne przypadek. Natomiast znać aktualne przepisy trzeba - NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA SZKODZI - choćby po to by obronić się przed niesłusznymi zarzutami. > Zastanawia mnie gdzie ja pokazałem ich nieznajomośc. Wpisem że przecież na Jachowicza nie ma znaku zawracania - pokazałeś że nie znasz ostatniej wersji przepisó które wprowadziły strzałki kierunkowe. Oszczędzę Ci 100pln informując że przed każdym czerwonym światłem obowiązkowo TRZEBA SIĘ ZATRZYMAĆ - nawet jak jest zielona strzałka - to także z ostaniej nowelizacji. > Oprócz mozliwości skrętu w lewo, wystarczy poszerzyc ten wyjazd do 2 pasów i bę > dzie wilk syty i owca cała.Od strony targowisk to praktycznie nikt, kto kupuje > w Carrefourze nie parkuje bo i nie ma tam miejsca. Może tak, może nie - poszeżenie wyjazdu z parkingu niec nie zmieni bo do tego poszeżenia trzeba by jeszcze zapewnić przynajmniej 20m pasa o dwóch jezdniach a to zważywszy że na parkingu zaraz za wjazdem jest rozjazd wydaje się praktycznie niewykonalne. O dstrony targowiska jest parking na ponad 100aut, do tego dochodzą parkingi wzdłóż ul. Rembielińskiego, można też zaparkować na parkingu piętrowym w Mostach - możliwości jest sporo, ale trzeba mieć umysł otwarty na nowe rozwiązania. > Oprócz mozliwości skrętu w lewo, wystarczy poszerzyc ten wyjazd do 2 pasów i bę > dzie wilk syty i owca cała.Od strony targowisk to praktycznie nikt, kto kupuje > w Carrefourze nie parkuje bo i nie ma tam miejsca. Ta wypowiedź jest manipulacją - zarzuciłeś we wcześniejszym wpisie że jest za dużo świateł na Jachowicza i tego się trzymajmy. PS Proszę nie traktować moich wypowiedzi jako personalnych ataków - komentuję to co czytam bo takie moje prawo jako czytelnika. Proponuję przed odpowiedzą spokojnie się zastanowić i nie kierować emocjami - najmądrzej odpowiada się na posty na drugi dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) IP: *.205.61.68.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.04.11, 22:45 Do powyższego wpisu zakradł się błąd merytoryczny, wypowiedź: >"Ta wypowiedź jest manipulacją - zarzuciłeś we wcześniejszym wpisie że jest za dużo świateł na Jachowicza i tego się trzymajmy." dotyczyła fragmentu wpisanego przez Demonic7 o treści: >>"Co do tematu z sygnalizacją swietlną na pasach, wkroczenie na nie na czerwonym świetle powinno byc traktowane tak samo jak wkroczenie na jezdnię w miejscu niedozwolonym - ja tego nie robię, ponieważ wiem jakie frustracje budzi to we mnie jako kierowcy; dla mnie to jest paradoks - skoro rozjadę pieszego, który wchodzi na czerwonym świetle i to ja jestem winien, to po co te światła?" Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 16.04.11, 14:08 demonick7 napisał: > Jak na przykład chcę jechac z Carrefoura do Gwardii Ludowej, to co? Mam skręcic w prawo, > a potem jechac tam przez Łukasiewicza albo na Bielską wjechac przez kawałek Tysiąclecia? Ja skręcam w prawo przy Carrefourze i zawracam na skrzyżowaniu Przemysłowej z Tysiąclecia. No, ale moje prawo jazdy jeszcze dosć młode, więc co ja ci będę sugerować... :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RABIN Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.205.27.204.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.04.11, 21:56 > demonick7 napisał: >Jak na przykład chcę jechac z Carrefoura do Gwardii Ludowej, to co? Mam skręcic w prawo, >a potem jechac tam przez Łukasiewicza albo na Bielską wjechac przez kawałek Tysiąclecia? głupszego wpisu na temat interpretacji przepisów ruchu nie spotkałem jeszcze. Stosując twoją logikę to powinno być wolno jechać nawet kawałek pod prąd ulicą jednokierunkową, jeśli taka droga jest krótsza niz zgodnie z obowiązującym kierunkiem ruchu. Mam propozycję: następnym razem, gdy będziesz miał wyjeżdżać spod Carefoura w lewo zgłoś to na Policję i poczekaj na nich a potem wytłumacz, że przecież tak będziesz miał bliżej. Spróbuj w ten sposób pojeździć w RFN czy gdzieś na Zachodzie Eurpoy - zapomnij wtedy o 120 tys km w 3 lata bez mandatu (nie wliczając tych za przekroczenie prędkości) - juz przy 10 tys zabrakłoby na mandaty i nie miałbyś prawa jazdy - jestem pewien ze zmadrzałbyś dużo wcześniej, czego oprócz odrobiny refleksji i pokory życzę Ci zamiast wesołych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.204.c78.petrotel.pl 16.04.11, 22:25 Ja zauważyłem też, że Płock ma swój specyficzny, niepisany kodeks drogowy. Wiele przepisów ruchu drogowego zapisanych w kodeksie jest ignorowanych przez płocczan i przyjeżdżających z okolic po prostu tu się tak jeździ. Często przejeżdżam przez rondo w Górach, za każdym razem kiedy widzę tam kierowcę, który przed rondem zjeżdża na lewy pas bo będzie jechał na rondzie w lewo, od razu patrzę na rejestrację. 100% kierowców którzy tak robią nie jest z Płocka ani okolic. Większość przypadków ignorowania przepisów pochodzi właśnie ze złej organizacji ruchu. A teraz taki drobiazg. Pamiętam jeszcze z nauki jazdy jak mi tłumaczyli, że pomarańczowe światło jest do przygotowania samochodu do jazdy (wcisnąć sprzęgło, włączyć bieg), na wielu sygnalizatorach w Płocku ciężko jest nawet wyłapać kiedy dosłownie mignie czerwone. Już dawno nie stosuję się do końca do tego czego mnie uczyli na kursie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.205.52.192.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.04.11, 22:21 Zaraz, zaraz bo nie do końca zrozumiałem. Zgodnie z przepisami: na rądzie o dwóch pasach ruchu jeśli kierujący zamierza zjeżdżać z ronda pierwszym lub drugim zjazdem powinien zająć prawy pas ruchu. Natomiast jeśli zamierza zjechać z ronda trzecim zjazdem obowiązany jest zająć lewy pas ruchu - tak się dzieje gdy zamierzamy skręcać w lewo. Więc skąd zarzut że osoby zamierzające skręcić w lewo zajmują lewy pas ruchu??? Jest to zachowanie zgodne z przepisami, zdrowym rozsądkiem i zasadami zwykłej ludzkiej uprzejmości bo nie blokuje się wjazdu na rondo osobom które z następnego zjazdu zamierzają skręcić w prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 18.04.11, 10:28 A w jaki sposób zamierzasz skręcic z ronda w lewo? <szok> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiechu Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.class98.petrotel.pl 18.04.11, 15:45 Brak mi słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.180.82.181.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.11, 22:22 Ano szok - widać jak uważnie Pan czyta posty na które odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 20.04.11, 22:22 Przeczytałem dobrze. Na rondzie nie ma mozliwości skrętu w lewo, chyba że jest się w UK, bądź chodziło tu o zmianę pasa ruchu, ale Pana wypowiedź tego nie oznaczała. BTW, chyba Policja czyta forum; widziałem patrole drogówki na Przemysłowej (pilnowali żeby ktoś w lewo nie skręcił z parkingu Carrefoura), na wspomnianym Orlenie, koło wjazdu na Dworcową i na Łukasiewicza za wspomnianym mostkiem. Niech sobie chłopaki zarobią - w końcu to ich praca. Chyba, że ktoś się wykazał "postawą obywatelską"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.180.22.75.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.04.11, 01:04 Skoro masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem będzie wersja dla mniej rozgarniętych: napisałem " Natomiast jeśli zamierza zjechać z ronda trzecim zjazdem obowiązany jest zająć lewy pas ruchu - tak się dzieje gdy zamierzamy skręcać w lewo. " Kojarzysz co oznacza "zamiar zjechania trzecim zjazdem? Oznacza nie mniej ni więcej tylko zamiar skręcenia w lewo na skrzyżowaniu uformowanym w rondo. Wjeżdżając na rondo od strony Łącka jeśli zamierzemy skręcić w lewo na tym skrzyżowaniu, czyli pojechać w kierunku starej przeprawy mostowej powinniśmy zająć na rondzie lewy pas ruchu, jeśli jedziemy na obwodnicę powinniśmy zająć prawy pas ruchu. Powyższe nie dotyczy dużych samochodów ciężkiego transportu drogowego tzw. TIRów - ze względu na promień łuku na rondzie są zmuszone zajmować w czasie zakręcania w lewo dwa pasy ruchu na rondzie. > Chyba, że ktoś się wykazał "postawą obywatelską"... To zdanie sugerujące że ktoś Ci robi na złość dopełnia obraz który pojawił się w mojej wyobraźni na podstawie poprzednich wypowiedzi: osoba zapatrzona w siebie, święcie przekonana o swojej jedynej racji w każdej sprawie, skłonna naginać przepisy jeśli to dla niej wygodne, ale potrafi siebie z tych wykroczeń łątwo rozgrzeszyć, nie dostrzega innych ludzi, nawet nie rozumie tego co mówią, a jak coś idzie nie po myśłi to na pewno ktoś na złość robi. Obrazu dopełnia zazdrość w stosunku do kierujących jednośladami, prawdopodobnie wywołana irytacją z powodu stania w korkach i w związku z tym gotowość do strzelania w ich opony by wyłądować frustracje. Wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
demonick7 Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł 22.04.11, 09:32 Skoro ja jastem przekonany o swojej racji, to czemu udowadniasz mi na siłę swoją? Nie znasz mnie osobiście i nie możesz stwierdzic jaki jestem na podstawie kilkuset słów, które napisałem. Ponoszą Cie nerwy Kolego; niepotrzebna ta psychoanaliza z Twojej strony, bo niewiele z rzeczywistością ma wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raper Re: Jazda po płocku. Grzechy nasze (kierowców) gł IP: *.205.60.230.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.04.11, 00:34 > Skoro ja jastem przekonany o swojej racji, to czemu udowadniasz mi na siłę swoją? To zdanie jest kwintesencją tej polemiki - zrozum, ja nie staram Ci się udowodnić swojej racji bo nie jestem stroną w jakimś sporze z Tobą. Moja argumentacja zmierza do tego by zwrócić Ci uwagę że TY JESTEŚ PRZEKONANY DO SWOICH RACJI (chciałbym podkreślić z Twojej wypowiedzi zwroty: "JA JESTEM" i "SWOICH RACJI") i nie dopuszczasz w swojej argancji do głosu ani przepisów, ani głosu rozsądku, ani zdania innych ludzi którzy wykazuję się większą wiedzą w zakresie znajomości przepisów, tudzież doświadczeniem za kółkiem (co też staram się przekazać w swojej argumentacji). > Nie znasz mnie osobiście i nie możesz stwierdzic jaki jestem na podstawie kilku > set słów, które napisałem. Myślę że nie miałbym ochoty na poznanie kogoś tak zapatrzonego w siebie, no bo o czym mozna porozmawiać na zasadach partnerskich prowadząc dialog z osobą która jest przekonana że jego racja jest najmojsza - szkoda słów Odpowiedz Link Zgłoś