Gość: bolek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.08.05, 23:06
był sobie pracownik działu sprzedaży, pracował dzielnie, raz był szefem, a raz
nie, czasami szukał wyłacznie nowych klientów, a czasami obsługiwał starych,
wyniki z roku na rok miał coraz lepsze. Bo i doświadczenia miał coraz większe.
Upłynęło 12 lat, wyniki ciągle rosły, doświadczenie procentowało, zaprosili
pracownika na firmowe spotkanie. Takie, które odbywało się dosyć często, 3-4
razy do roku.
W nocy przyjechała żona pracownika, żeby go zawieźć do domu, w tym celu weszła
(12 lat praktyki) na salę poszukać męża.
Męża zwolnili za wpuszczenie obcej osoby na firmową imprezę.
Historia zasłyszana, ale niestety autentyczna