popik9
26.10.11, 20:18
Ja tez mailem śmieszną i zaskakującą przygodę z policja
Latem wracałem z Warszawy trasa przez Zakroczym.
Po drodze napotkała mnie burza - lalo strasznie
Wszyscy jechali spokojnie i równo bo bo widoczność była ograniczona przez padający deszcz.
W pewnym monecie na poboczu katem oka zauważyłem coś leżącego, przelotne spojrzenie i okazało się że to był człowiek w gumowcach leżący na poboczu.
Wykręciłem numer 997 i w słuchawce odezwał się dyżurny z Płońska.
Tłumaczę że na słupku ... na drodze ... lezy człowiek - a tu odpowiedź.
acha to nie zatrzymał się pan . no nie bo jadę w kolumnie i nie chciałem spowodować wypadku. poza tym mijałem stojący radiowóz 5 kilometrów temu, ale dyżurny dalej - nie zatrzymał się pan i nie udzielił pierwszej pomocy - mamy pana numer telefonu.
i wtedy postanowiłem że nie wiem co by się działo to nie zadzwonię, bo pomoc komuś może skończyć się że to ja będę miał problemy - chory kraj !!!