Dodaj do ulubionych

Broniewski oczami licealisty: To człowiek, nie ...

23.01.12, 21:38
Co do ideałów Poety Rewolucyjnego, to obrazuje je ładnie cytat: "Kłaniam się rosyjskiej rewolucji czapką do ziemi, po polsku" z wiersza: Pokłon rewolucji październikowej, z którym również Macieju warto się zapoznać, a panu redaktorowi polecam pozycję "Broniewski. Miłość, wódka, polityka" Mariusza Urbanka bodajże, wyciągnięcie z niej wniosków i nie zadawanie podstawowych pytań dzieciakowi, który, z całym szacunkiem, nie specjalnie jak czytać temat ogarnia, co nie jest żadnym wyrzutem ani ujmą, bo o Broniewskim nie uczą już w szkołach. Stąd tak niska świadomość niestety.
No i czekam na kolejny wywiad o tym jak bardzo niesprawiedliwy i ustawiony jest egzamin do Filmówki :D
Obserwuj wątek
    • Gość: poeta Re: Broniewski oczami licealisty: To człowiek, ni IP: *.180.32.80.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.01.12, 18:03
      A mnie inna rzecz zastanawia? czy to tylko zbieżność nazwisk, czy ten młody człowiek to kolejne pokolenie Wilków, narzucających innym swoje myślenie o, ich zdaniem, bohaterach Płocka. Pomnik Krzywoustego już niedługo stanie. Nawet oponenci muszą pogodzić się z tym, że z ich kieszeni wyciągnięto kilkadziesiąt zł, by spełnić kaprys pana Wilka. Za jakiś czas okaże się, że na siłę jakiś student filmówki będzie chciał zrobić film o Broniewskim, a miasto znowu sięgnie do kieszeni mieszkańców by spełnić taki kaprys.
      • Gość: prorok Re: Broniewski oczami licealisty: To człowiek, ni IP: *.182.139.38.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.01.12, 18:16
        fakt, zbieżność nazwisk zastanawia
        może faktycznie to alternatywa dla starego Wilka po zakończeniu batalii o pomnik. Pojawi się pustka i chłop musi znaleźć nowy pomysł by nie zwariować
        a, że z wymyślaniem fajnych pomysłów, służących miastu jest tragicznie , trzeba się podpiąć pod już istniejący rodem z Sycylii, a później trochę przy nim pomajstrować i ogłosić jako swój
    • citymen Re: Bogobojni, a znacie przypowieść... 24.01.12, 18:22
      ... o celniku i faryzeuszu... ?
      • Gość: obiektyw Re: Bogobojni, a znacie przypowieść... IP: *.class96.petrotel.pl 24.01.12, 20:36
        Broniewski - poeta rewolucyjny??? Bo taka mu etykietę przypisano, a że zmarł w 1962 roku i zapewne w nietrzeźwości to sie facet nie bronił. Ale po co? Przeczytajcie jego poematy Wisła, Anka. Jego cudowny Rysunek i wielel wiele innych. Za moich czasów to mówiono o nim również "Lirnik Mazowiecki" Któż mógł tak napisać jak nie On. A że przy okazji dostał w dupę od władzy i tej przedwojennej i powojennej i ruskiej to czasami coś napisał na odczepne jak ten wypominiany Pokłon Rewolucj. Ale trzeba czytać do końca. Przecież On tą nieszczęsną rewolucję to na wstępie stawia ( bo jak inaczej), a dalej to kłania się robotnikom, chłopom i wojsku. No oczywiście zapomniał o klerze i biznesmenach i stąd należy jego pomnik przetopić.
        • Gość: rem. alkoholik, dziwkarz, zdrajca IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.12, 21:04
          www.youtube.com/watch?v=fbytg_CYj1Q&feature=related
          • Gość: do sztambucha rem trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.12, 21:36
            to że że dzieciak niewiele wie to normalka, to że nie wie jak duzo nie wie to też normalka, że o tym tak szczerze mowi też nie dziwi .
            ale że pisarczyk uznał za stoswne zrobić z nim wywiad i jeszcze opublikać go to już nie jest normalne - to głupota.
            Żeby robić filmy trzeba mieć coś ciekawego i mądrego do opowiedzenia - do tego trzeba dorosnąc, to się nie zdarza szybko po zrobieniu matury, na to potrzeba jescze dobrych parę lat prawdziwego ŻYCIA. Zatem darujmy sobie wywiad po egzaminach do filmówki.

            PS. Broniewski był niebanalnym, bardzo interesującym człowiekiem, takim Go zapamiętałem- miałem okazję słuchać kilkugodzinnej rozmowy, jaką z Nim prowadziła moja matka około roku 1960.
            • Gość: ego nie zmienisz tego: zdrajca, dziwkarz, alkoholik IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.12, 22:06
              chwalca Stalina
              • Gość: do sztambucha ego Re: nie zmienisz tego: zdrajca, dziwkarz, alkohol IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.12, 22:20
                Widać wyraźnie, że nie tylko nigdy nie byłaś w Związku Sowieckim, ale też nie przeczytałas zbyt wiele na jego temat i losów Polaków w tym państwie w latach 30 i 50 . Po prostu niewiele wiesz i znasz naqszej historii - poczytaj Czapskiego, Watta i innych, którzy to przeżyli, Spróbuj porozmawiac z zyjącymi w Płocku repatriantami i Sybirakami - może czegoś się dowiesz o życiu i naturze człowieka, coś do ciebie dotrze, może coś zrozumiesz.
                Ja znam takich ludzi w Płocku.
            • Gość: Osiecki Bogusław Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.12, 22:18
              Lubię Broniewskiego.

              Za:
              (...)Urodził się 17 grudnia 1897 w Płocku, w rodzinie inteligenckiej o tradycjach patriotycznych. Już w gimnazjum deklarował poglądy socjalistyczne, zakładał półlegalną drużynę skautową i tajną sekcję "Strzelca". W 1915 opuścił szkołę i wstąpił do Legionów. Po odmowie przysięgi w 1917 był internowany w Szczypiornie. Zwolniony, zdał eksternistycznie maturę i rozpoczął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego. Po wybuchu wojny polsko-bolszewickiej zaciągnął się do wojska i wziął udział w walkach. Został odznaczony krzyżem orderu Virtuti Militari oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Do cywila wrócił w 1921, w stopniu kapitana.(..)

              (...)W kwietniu 1939 Broniewski napisał głośny wiersz apel Bagnet na broń. We wrześniu 1939 jako ochotnik dostał przydział do piechoty w Zbarażu, nie brał jednak udziału w walkach. Po klęsce wrześniowej przebywał we Lwowie, tam w 1940 został aresztowany (pod pretekstem oskarżenia o pijaństwo i wszczynanie bójki) i osadzony w więzieniu na Zamarstynowie, a potem w Moskwie, na Łubiance. Zwolniony, wstąpił do armii Andersa (kwiecień 1942), z którą dostał się na Bliski Wschód. W Jerozolimie pracował jako redaktor techniczny pisma "W drodze" (1943), gdzie również publikował. Z tego okresu pochodzą jego antysowieckie wiersze, m.in. Homo sapiens, podejmujący temat zbrodni katyńskiej - były one obłożone zakazem druku w Polsce aż do 1989.(..)

              i za
              (...)Choć jego nazwisko jest słynne, Broniewski to w gruncie rzeczy jeden z najmniej znanych poetów XX w. Był cenzurowany i za II Rzeczypospolitej, i w Polsce powojennej. Komuniści, chcąc w nim widzieć piewcę ustroju, marginalizowali osobisty nurt twórczości i pomijali krytykę Związku Radzieckiego. Usuwali też z biografii poety fakt służby w Legionach i w armii Andersa.

              Po 1989 wiersze Broniewskiego zniknęły stopniowo z list lektur szkolnych i podręczników. Dziś poeta jest na nowo odkrywany przez twórców i krytyków młodego i średniego pokolenia, a ceniony przede wszystkim za umiejętność przekazywania emocji; również jego barwna i nietypowa biografia wzbudza zainteresowanie. Uznanie budzi Broniewski przede wszystkim jako autor erotyków. Był piewcą miłości niespełnionej, w której kochankowie są oddaleni od siebie czy to z powodu barier psychicznych, czy historycznych wydarzeń (List do Marii z Bejrutu, Opowiadania oświęcimskie), czy przez śmierć (Do umarłej).(...)

              Więcej
              www.culture.pl/baza-literatura-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/eAN5/content/wladyslaw-broniewski
              • Gość: Osiecki Bogusław Wiersz ostatni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.12, 23:18
                Wiersz ostatni
                Władysław Broniewski

                --------------------------------------------------------------------------------

                Tyś mnie kochała, ale nie tak,
                jak kochać trzeba,
                i szliśmy razem, ale nie w takt -
                przebacz.

                Ja jeszcze długo... Rok albo dwa.
                Potem zapomnę.
                Teraz, gdy boli, teraz, gdy trwa,
                dzwonię podzwonne.

                A tobie, miła, na co ten dzwon
                brzmiący z oddali?
                Miłość niewielka, błahy jej zgon,
                i idziesz dalej.

                Cóż mam od życia? - troskę i pieśń
                (ciebie już nie ma).
                Muszę im ufać, muszę je nieść,
                pisać poemat.

                Cóż mam od życia? - chyba już wiesz,
                czujna i płocha? -
                tylko ten smutek, tylko ten wiersz,
                który mnie kocha.

              • Gość: fan poety Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.plock.mm.pl 25.01.12, 11:09
                To bardzo dobrze, że ten młody człowiek, przecież jeszcze uczeń tak mądrze wypowiada się o Broniewskim.
                Ale bardziej mnie zastanawia i wpędza w szok ujadanie tych zaciekle atakujących , zresztą bez sensu "prawdziwych" Polaków. Przy okazji mam do nich pytanie. Jaki macie stosunek do swoich rodziców,może braci i sióstr, do wszystkich swoich krewnych, którzy byli członkami PZPR, a ci wcześniejsi członkami PPS, KPP itd. Czy i im tez tak wyrzucacie czasy w których żyli?
                Z tych psich zapisów jednoznacznie widać braki w wykształceniu, gdyż są porażająco głupie. Przedstawione obelgi-fakty są poniżej poziomu.
                I niech tak zostanie gdyż karawana idzie dalej.
                Broniewskiemu jucz nie zaszkodzicie - sam się bronił w życiu i obroni się teraz.
                • Gość: terma postawia się młodzierzy fałszywe autorytety IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.12, 11:39
                  kolejny raz, by wyrastali na bandytów
                  • Gość: fan poety Re: postawia się młodzierzy fałszywe autorytety IP: *.plock.mm.pl 25.01.12, 11:50
                    Wracaj do szkoły i naucz się ortografii, a nie wymądrzaj się tutaj.
                • Gość: Osiecki Bogusław Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 19:47
                  do "fana poety

                  O moim stosunku do Broniewskiego napisałem wyżej.

                  Jak do poezji Broniewskiego mają się takie wyrażenia:
                  Ale bardziej mnie zastanawia i wpędza w szok ujadanie tych zaciekle atakujących , zresztą bez sensu "prawdziwych" Polaków.
                  Bardzo proszę o wyjaśnienie?

                  Jak "pięknie" sformułowane pytania:
                  Jaki macie stosunek do swoich rodziców,może braci i sióstr, do wszystkich swoich krewnych, którzy byli członkami PZPR, a ci wcześniejsi członkami PPS, KPP itd. Czy i im tez tak wyrzucacie czasy w których żyli?

                  Nie bardzo się wczytywałem w wypowiedzi tych atakujących ale tam zawarte są raczej konretne zarzuty. Nikt nie wyrzuca nikomu czasów w jakich żył lecz ocenia postępowanie Poety w tamtych czasach, a to jest różnica. Jest zarzut, proszę odpowiadać na zarzut.

                  Z tych psich zapisów jednoznacznie widać braki w wykształceniu, gdyż są porażająco głupie.

                  Do kogo mam to odnieść?

                  Zgadzam się ze sformułowaniem, że Broniewskiemu już nikt nie zaszkodzi, nawet "fan poety".
                  • Gość: fan do Osieckiego Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.plock.mm.pl 26.01.12, 10:29
                    Tak! Jestem fanem poety. Poety Broniewskiego bo innego tu nie ma. Nie użyłem cudzysłowu przy słowie poety co powinno wyraźnie określać moją orientację.
                    Idąc dalej to określam na co najmniej naganne wyzywanie Broniewskiego od komunisty co "nie brzmi dumnie"! Podam jeden, może dwa powody.
                    Pierwszy bo jest on, Broniewski, kilkakrotnym bohaterem narodowym o czym świadczy wyróżnienie go Krzyżami Walecznych przez Prezydenta RP czyli przez naród.
                    Innym powodem mojego protestu jest fakt udziału poety (bez cudzysłowu) w przeciwko bolszewikom w wojnie lat dwudziestych ubiegłego wieku.
                    Kolejnymi okolicznościami jest to, że pochodzi on z pokolenia mojego ojca więc znam i rozumiem jego losy oraz czas w jakim ci ludzie żyli. To że chwalił Stalina? Szybko wyjaśniam, że śmierć tegoż opłakiwała cała Polska rzewnymi łzami na rożnych wiecach i pokątnie w chałupach też. Jestem pewny , że krewni tu piszących nie byli wyjątkami... Stalina chwalili także i inni nobliści, a jeden z nich wręcz był wrogo nastawiony do II RP czym dal wyraz w swoich wierszach. Nie wyzywa się go od komunisty ( więc od zbrodniarza w dzisiejszym pojęciu), a znakomitym poetą. Skąd taka selekcja stawiając naszego ziomka przecież w tak złym świetle?
                    Dzisiaj opętani inkryminacja błędnych haseł chcemy nie tylko zapomnieć ale zniszczyć dorobek ludzi żyjących w okresie z przed 1989 roku. To jest złe.
                    Wpisy na tym forum przy okazji rocznicy Broniewskiej czy jego pomnika, poezji urągają polskości. Podobnie chce się zeszmacić ideę budowy pomnika Krzywoustego. Dlaczego tak się czyni - nie mam pojęcia. Można to dowolnie tłumaczyć.
                    Twórczość Władysława Broniewskiego obroni się sama - ma tę siłę i nie ma co jest przeciwstawiać z jakimiś wierszykami znalezionymi w zapomnianej szufladzie...
                    Tu Broniewskiemu jako jego fan (powtarzam j e g o fan) nie szkodzę i nie musi się on przede mną bronić.
                    Tyle tytułem wyjaśnień.
                    Pozdrawiam jak Radziwiak Radziwiaka!
                • Gość: poeta Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.146.49.16.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.01.12, 19:54
                  Wiedzę na temat układów partyjnych minionej epoki masz niezłą. Ale problem jest zupełnie inny tylko odwracasz kota ogonem. Dlaczego robić krok do tyłu a nie rozwijać się, szukać talentów dzisiaj, wśród młodych. W latach 2004-2008 w sklepach PSS Zgoda można było znaleźć przy kasach kserówki wierszy podziemnych poetów płockich z grupy o nazwie Kwitnąca Magnolia. Szkoda , że wszystkie były anonimowe. Mnie udało się zebrać około 100 wierszy. Przy niejednym z nich wysiada Broniewski. Społecznicy Płoccy woleli w tych czasach wydawać sobie wiersze i organizować swoje wieczorki poetyckie, zakrzyczeli tych, którzy w tamtych czasach mogli rozsławić Płock
                • Gość: poeta do fana Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.146.49.16.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.01.12, 20:02
                  Memento...

                  Smutek - to uschnięta róża
                  To ptak który nie odleci
                  To spłakana dusza
                  Którą uśmiechem pocieszysz

                  Tęsknota - to ogród bez kwiatów
                  To las bez szumu drzew
                  To serce bez uśmiechu
                  Zalane falą łez

                  Cierpienie -to ogród spalony
                  Bolesna pustynia zamiast róż
                  To czas odejściem zraniony
                  To słowa: - Nie wrócę do ciebie już


                  to nie Broniewski, ale z Płocka poeta, nawet nie wiesz czyje to, a takich wierszy są w szufladach tysiące
                  • Gość: Osiecki Bogusław Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 22:15
                    Bardzo ładny wiersz.

                    Kto dziś czyta wiersze?

                    Dziś można wiersze rozpowszechniać w inny sposób niż w sklepach PSS, nie negując tej drogi.
                    wiersze.co/
              • Gość: poeta Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.180.36.197.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.01.12, 18:17
                Jedna uwaga - Broniewski nie jest odkrywany na nowo przez twórców i krytyków młodego pokolenia tylko przez starych lokalnych społeczników, którzy w ten sposób chcą sobie budować pomniki. I niestety zamiast stworzyć coś samemu marnują czas na usilne poszukiwanie wątpliwej jakości autorytetów z przeszłości. Ma to jeden cel - zablokować młodych przed publikowaniem swoich dzieł, bo może się okazać, że jakiś młody pozbawi sensu istnienia takich instytucji jak płockie stowarzyszenia.
                A o ileż łątwiej było by przekonać młodego człowieka gdyby taki Wilk, Osiecki etc etc zajęli się twórczą pracą a nie jedynie odtwórczą, gadaniem i ciągłym podpisywaniem się pod różnego rodzaju bzdurnymi akcjami
                • Gość: Osiecki Bogusław Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 20:01
                  do "poety"

                  Zacytuję jeszcze raz z życiorysu Władysława Broniewskiego:
                  Po wybuchu wojny polsko-bolszewickiej zaciągnął się do wojska i wziął udział w walkach. Został odznaczony krzyżem orderu Virtuti Militari oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Do cywila wrócił w 1921, w stopniu kapitana.(..)

                  Jest to autorytet czy nie? Jeśli nie to dlaczego?

                  Pisanie mojego nazwiska obok pana Mariana Wilka mi nie przeszkadza, wprost przeciwnie. Dziękuję.

                  (...)gdyby taki Wilk, Osiecki etc etc zajęli się twórczą pracą a nie jedynie odtwórczą, gadaniem i ciągłym podpisywaniem się pod różnego rodzaju bzdurnymi akcjami

                  Tu poproszę o przykłady moich działań
                  odtwórczych
                  gadania
                  ciagłego podpisywania się pod różnego rodzaju bzdurnymi akcjami

                  bynajmniej nie w celu ciągania "poety" po sądach ale w celu samodoskonalenia.
                  • Gość: do Osieckiego Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.146.49.16.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.01.12, 20:11
                    Odpowiem pytaniem:
                    A proszę mi pokazać jedno pańskie dzieło artystyczne, które rowinęło płocką kulturę?
                    Miasto, żeby się rozwijać powinno mieć przede wszystkim żyjący potencjał twórczy, a nie nałogowych pomysłodawców na zaistnienie i robienie czegoś na chwilę
                    Postawiłem pana na równi z Wilkiem, bo pan był największym fanem Krzywoustego na forum
                    Zgadzam się, że dyskusje kształcą, pod warunkiem, że również wyciąga się wnioski z dyskusji a nie tylko poucza i mędrkuje
                    Od sądu lepsza jest filiżanka kawy
                    Pozdrawiam pierwszego Radziwiaka
                    • Gość: Osiecki Bogusław Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 22:43
                      Do... i właśnie tu jest pierwszy problem z kulturą. Ja piszę pod własnym nazwiskiem

                      A proszę mi pokazać jedno pańskie dzieło artystyczne,

                      Nie jestem artystą.

                      (...)które rowinęło płocką kulturę?

                      Robię co mogę, społecznie, nie zastanawiam się nad oceną tego co robię.

                      - To był mój pomysł aby uratować stary mlyn w Radziwiu. Na razie ostał się.

                      - Przyczyniłem się do powstania Towarzystwa Miłośników Radziwia
                      - Przyczyniłem się do opracowania i wydania książeczki "Kościół św. Benedykta w Radziwiu"
                      - Przyczyniłem się do powstania spektaklu teatralnego "Po drugiej stronie Wisły" - historii Radziwia na płycie DVD.
                      - Przyczyniłem się do zakupu w Polskiej Akademii Nauk oryginalnych pieśni ludowych z Radziwia z roku 1957 i ich aranżacji przez płockie chóry. To są jedyne pieśni ludowe z Płocka.
                      - Przyczyniłem się do remontu Grobu Żołnierskiego z 1939 roku na cmentarzu w Radziwiu.
                      - Przyczyniłem się do organizacji kilku wystaw.
                      - Przyczyniłem się do wydania tomiku poezji Wandy Gołębiewskiej (ręczna robota).
                      - Przyczyniłem się do ożywienia jedynej oryginalnej płockiej (radziwskiej) potrawy - POTRZOS.
                      - Przyczyniłem się do wybudowania Parku Rekreacji i Sportu przy ulicy Teligi w Radziwiu, społecznie przez mieszkańców
                      - Przyczyniłem się do powstania dzielnicowego forum internetowego (jedyne w Płocku).
                      busola.plo.pl/forum/
                      To te ważniejsze tematy.

                      Oraz
                      - Ożywiam to forum
                      - Jestem za postawieniem pomnika Krzywoustemu

                      Do zrobienia jest jeszcze więcej. Zapraszam.
                      • Gość: poeta Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.204.76.175.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.01.12, 23:27
                        a teraz proszę raz jeszcze przeczytać to co pan napisał i odpowiedzieć sobie czy to nie jest tylko autoreklama i przechwalanie się.
                        Wyjątkowo podpiszę się pod słowami forumowicza alkoholika
                        • Gość: Osiecki Bogusław Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 00:22
                          do "poety"

                          Nie robić nic, niedobrze.
                          Zrobić coś, niedobrze.
                          Panie "poeto" Bobrze.

                          Rymem nawiązałem do Władysława Broniewskiego, bo o Nim to wątek.
                          W życiu robił co mógł. Dla innych. Szacunek mu się należy. I ładne wiersze pisał.

                          Życzę nocnego wypoczynku.
                          • Gość: poeta Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.204.21.81.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.01.12, 09:20
                            Nie mieć swojego zdania jest o wiele gorsze...
                            Takich działaczy władza lubi. Wiadomym było, że każda inicjatywa urzędu miasta spotka się z przychylnymi pańskimi komentarzami
                            I chyba dlatego broni pan Broniewskiego, on jak mało kto przylizywał się władzy, a mam wrażenie, że i panu zależy na podobnym zdobywaniu rozgłosu i prestiżu
                            Na koniec wiersz płockiego poety, który nie podlizywał się władzy, dlatego nie wzbudzi pana zachwytu, nie wierzę również by takiego poetę pan znał.

                            Filozofia filozofii

                            Zbłąkany świat
                            Bez czasu czas
                            Ja sobie sam
                            W bezkresie trwam

                            Nie, jednak - NIE!
                            A może - TAK!
                            Już nie wiem sam
                            Co myśleć mam
                            • Gość: Osiecki Bogusław Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 13:01
                              do "poety" i nie tylko

                              Nie mieć swojego zdania jest o wiele gorsze...

                              Czyżby? Jeśli brak mi wiedzy w jakimś temacie to nie mam zdania.

                              Takich działaczy władza lubi. Wiadomym było, że każda inicjatywa urzędu miasta spotka się z przychylnymi pańskimi komentarzami

                              Jaką to i czyją inicjatywę ja poparłem?

                              I chyba dlatego broni pan Broniewskiego, on jak mało kto przylizywał się władzy, a mam wrażenie, że i panu zależy na podobnym zdobywaniu rozgłosu i prestiżu

                              To władza się wtedy podlizywała do poetów. Inna sprawa, że nie wszyscy dali się podlizywać. Do mnie żadna władza się nie podlizuje, a szkoda. Rozgłos i prestiż. Na prestiżu pewnie mi zależy.

                              Na koniec wiersz płockiego poety, który nie podlizywał się władzy, dlatego nie wzbudzi pana zachwytu, nie wierzę również by takiego poetę pan znał.

                              Przyznaję, nie znam. Wiersz, ma coś w sobie. Wolę Broniewskiego.
                              • Gość: poeta do Osieckieg Re: trzeba chcięć wiedzieć i trzeba dorosnąć IP: *.204.2.20.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.01.12, 18:56
                                "Wolę Broniewskiego, bo lubi go obecna władza. " - dopowiem za pana
                                I zapytam się jednocześnie, dlaczego taki społecznik jak pan kichał przez ostatnie 50 lat na Broniewskiego i dopiero przypomniał sobie o nim jak ważniejsi od pana zaczęli o nim mówić dobrze
                                Łudząco przypomina mi pan chorągiewkę na wietrze
                                I nawiążę do sica. W antologii "Męskie sprawy" z podziemnego wydania z 1982 r. pod kierunkiem Starowiejskiego są bardziej obsceniczne dwuwiersze Broniewskiego. Niby fraszki, ale nie będę ich cytował, bo są wyjątkowo niesmaczne

                                Kolejny wierszyk poety nieskażonego komunizmem, którego pan nie zna, a wstyd panie Osiecki. Pan powinien jako wybitny znawca Płocka znać lokalnych poetów również tych podziemnych, nie pijących ALKOHOLU, NIE ZMIENIAJĄCYCH ŻON JAK RĘKAWICZKI, NIE CZOPKUJĄCYCH WŁADZY TOTALITARNEJ I OBECNEJ

                                Żebrak

                                Odarty ze wspomnień
                                Bajecznych jak sen
                                Z sercem rozbitym
                                Mokrym od łez

                                Bez domu i szczęścia
                                Bez marzeń o niebie
                                Bez słońca na codzień
                                Bez Ciebie, bez Ciebie...

                                Stoję na rogu ulicy
                                I nie wiem dokąd iść
                                Z ręką błagalnie wysuniętą
                                Żebrzę o lepsze sny
    • Gość: alkoholik br. p.Osiecki,co za argumenty,poważnie ludzi traktować IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.12, 22:20
      siebie może pan ośmieszać , pana sprawa
      • jederman2478 Re: p.Osiecki,co za argumenty,poważnie ludzi trak 26.01.12, 00:03
        To dziwny człowiek. Trochę jak Kmicic tylko że on nawrócił się na złą stronę. Przecież to bohater walk z bolszewikami.
        • Gość: Osiecki Bogusław Re: p.Osiecki,co za argumenty,poważnie ludzi trak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 00:27
          do "jedermana2478"

          To był taki prawdziwy socjalista i prawdziwy Polak.

          Z czego miał żyć poeta po 1945 roku?
          • Gość: plockier żenada, miliony żyły i cierpiały a żul musiał pić IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.12, 00:32
            i miał za co, a inni na życie nie mieli, ale cóż, komuchy tam sie zbierają i będą go wybielać zawsze
            • Gość: Osiecki Bogusław Re: żenada, miliony żyły i cierpiały a żul musiał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 06:39
              do "plockiera" i nie tylko

              Jak się nie ma argumentów to się rzuca inwektywami.

              W czasie wojny (1939-1945) nasi okupanci Niemcy przyzwalali na picie, za to nie ścigali. Za PRL spożycie alkoholu na głowę było rekordowe. PRL miał mnóstwo wad ale bieda była wyrównana. Różnica w pensji między robotnikiem a dyrektorem nie była duża. Wszyscy mieli pracę.
              Na życie (jedzenie) mieli wszyscy. Tylko w kolejce trzeba bylo postać.
              A jak jest dzisiaj? Dzisiaj pewnie nie miałby za co, bo kto czyta poezję, władza patriotyzmu nie lubi. Broniewski z takim życiorysem, z takimi poglądami dzisiaj byłby bez szans.
              • Gość: andrzej Re: żenada, miliony żyły i cierpiały a żul musiał IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.12, 09:24
                znam cie tyle lat ale nie wiedzialem ześ komuch, wielbicielu zdrajcy, dziwkarza, alkoholika
                zapoznaj sie z zyciorysem bo zal mi cie
              • Gość: hip hop Re: żenada, miliony żyły i cierpiały a żul musiał IP: *.204.33.113.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.01.12, 12:12
                Broniewski u np Osieckiego nie miał szans przez ostatnie 50 lat, ale jak inni krzyczą, to pokrzyczy z nimi, może coś na tym ugra. W końcu Broniewski to tylko przykrywka do reklamowania swojego ego
                • Gość: Osiecki Boguslaw żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.12, 21:53
                  do "hip hop"

                  Bardzo odkrywczy tekst, przenikliwego umysłu. Tak trzymać.
                  Niech żyje poezja!
          • Gość: poeta do Osieckieg Re: p.Osiecki,co za argumenty,poważnie ludzi trak IP: *.204.21.81.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.01.12, 09:36
            Nie był socjalistą, tylko komunistą, miał obywatelstwo polskie, ale zachwycony był ZSRR
            Tak samo jak w czasie wojny mordowali Niemcy, a nie naziści, czy hitlerowcy, co niedawno pan próbował przeworsować na forum
            Trochę odwagi w wypowiadaniu poglądów, mniej wazeliniarstwa
            • Gość: Osiecki Bogusław Re: p.Osiecki,co za argumenty,poważnie ludzi trak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 13:08
              W kwietniu 1939 Broniewski napisał głośny wiersz apel Bagnet na broń. We wrześniu 1939 jako ochotnik dostał przydział do piechoty w Zbarażu, nie brał jednak udziału w walkach. Po klęsce wrześniowej przebywał we Lwowie, tam w 1940 został aresztowany (pod pretekstem oskarżenia o pijaństwo i wszczynanie bójki) i osadzony w więzieniu na Zamarstynowie, a potem w Moskwie, na Łubiance. Zwolniony, wstąpił do armii Andersa (kwiecień 1942), z którą dostał się na Bliski Wschód. W Jerozolimie pracował jako redaktor techniczny pisma "W drodze" (1943), gdzie również publikował. Z tego okresu pochodzą jego antysowieckie wiersze, m.in. Homo sapiens, podejmujący temat zbrodni katyńskiej - były one obłożone zakazem druku w Polsce aż do 1989.

              Więcej:
              www.culture.pl/baza-literatura-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/eAN5/content/wladyslaw-broniewski

              Trochę odwagi w wypowiadaniu poglądów, mniej wazeliniarstwa

              To proszę dać samemu dobry przykład i pisać pod swoim nazwiskiem.
              • Gość: poeta Re: p.Osiecki,co za argumenty,poważnie ludzi trak IP: *.204.127.200.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.01.12, 14:50
                jak widzę rolą płockiego społecznika jest chwalenie wszystkiego co wymyśli władza, czyli niewiele różnią się od komunistów. Co gorsza zazwyczaj społecznicy nie mają własnych pomysłów, tylko przypinają się pod innych. W przypadku Broniewskiego podpięli się pod turystkę z Sycylii , w przypadku pomnika Krzywoustego podpinał się pan pod Wilka. W akcję obrony Broniewskiego i nowe pokolenie Wilków zaczyna się angażować. Trzeba się podlizywać władzy, bo może się to opłacić
                Idąc tym tropem i dedukując, że swoje społecznikarstwo rozpoczął pan za starej władzy, ukochanej przez Broniewskiego, może warto opisać jak wtedy rozmawiał pan z władzą, bo mnie się nie udało, za swoją książkę na pół roku wsadzili mnie do Rawicza
                A wiersze dostanie pan i na tym forum. Będą to strofy skromnych płockich poetów, których wstyd, że pan nie zna. Nie publikowali, bo nie mogli przedrzeć się przez rzesze społeczników otaczających władzę
                • Gość: R. Panowie, Panowie... IP: *.plock.mm.pl 26.01.12, 17:29
                  Dajcie spokój Panowie. Maciek Wilk, który od urodzenia mieszka w Gąbinie, tak samo jak cała jego rodzina, nie ma żadnych konotacji z Waszym "Panem Wilkiem", więc proszę, darujcie sobie niektóre powiązania.
                  • Gość: poeta Re: Panowie, Panowie... IP: *.204.2.20.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.01.12, 18:12
                    skoro jest z Gąbina niech u siebie na wsi zrobi porządki, bo Gąbin jeszcze dzisiaj wygląda jak z minionej epoki
                    • Gość: sic o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.12, 18:17
                      Dobrze się czasem
                      bawić kutasem:
                      mając pięć palców
                      na swe usługi,
                      wspominasz dupy
                      jedną po drugiej...
                      To bardzo odświeża
                      polskiego żołnierza!
                      • Gość: Osiecki Bogusław Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.plo.pl 26.01.12, 18:32
                        do "sica"

                        Podaj mi źródło (link) do tego wiersza co zacytowałeś sugerując, że napisał go Władysław Broniewski.
                        Jeśli nie podasz, spokojnie będę cię mógł nazwać zwyczajnym ŁAJDAKIEM.

                        Poniżej dla przypomnienia słynny wiersz Władysława Broniewskiego

                        Żołnierz polski

                        Ze spuszczoną głową powoli
                        idzie żołnierz z niemieckiej niewoli.

                        Dudnią drogi, ciągną obce wojska,
                        a nad nimi złota jesień polska.

                        Usiadł żołnierz pod brzozą u drogi,
                        opatruje obolałe nogi.

                        Jego pułk rozbili pod Rawą,
                        a on bił się, a on bił się krwawo,

                        szedł z bagnetem na czołgi żelazne,
                        ale przeszły, zdeptały na miazgę.

                        Pod Warszawą dał ostatni wystrzał,
                        potem szedł. Przez ruiny. Przez zgliszcza.

                        Jego dom podpalili Niemcy
                        A on nie ma broni, on się nie mści...

                        Hej! ty, brzozo, hej ty brzozo-płaczko,
                        smutno szumisz nad jego tułaczką,

                        opłakujesz i armię rozbitą
                        i złe losy, i Rzeczpospolitą...

                        Siedzi żołnierz ze spuszczoną głową,
                        zasłuchany w tę skargę brzozową,

                        bez broni, bez orła na czapce,
                        bezdomny na ziemi - matce.

                        Władysław Broniewski
                        • Gość: poeta Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.204.2.20.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.01.12, 19:01
                          Broniewski ma zostać w Płocku patronem zakochanych, nie żołnierzy, dlatego sugeruję, by pan cytował wiersze o miłości, jeżeli wogóle takie pisał Broniewski. Może jakiś sonecik. Ja ze swej strony odkopię w swoich materiałach podziemny sonet płockiego poety, który nie wzbudził zainteresowania żadnej władzy, a tym samym i pana
                          A może kiedyś mile mnie pan zaskoczy i poda nazwisko autora...
                        • Gość: zizi Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.204.2.20.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.01.12, 19:17
                          Polscy żołnierze nie wracali z niewoli niemieckiej. Od razu była kula w łeb. Wiersz propagandowy usprawiedliwiający Niemców z NRD od zbrodni wojennych. Lepiej go spalić, albo wrzucić do sedesu
                          • Gość: Osiecki Bogusław Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.plo.pl 26.01.12, 20:50
                            do "zizi" i nie tylko

                            Polscy żołnierze nie wracali z niewoli niemieckiej. Od razu była kula w łeb.

                            Do niewoli niemieckiej w 1939 roko trafiło ponad 420tysięcy polskich żołnierzy. Trafili do obozów jenieckich (IPN).
                            W czasie walk we wrześniu, szacuje się, że ok. 3.000 polskich żołnierzy Niemcy rozstrzelali PO wzięciu do niewoli.
                            Wystarczy poczytać lub pogooglać, póki można. Choćby:
                            pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnie_niemieckie_w_Polsce_(1939-1945)#Zbrodnie_w_czasie_kampanii_wrze.C5.9Bniowej
                            Jeśli ja uzyskałem złe informacje to proszę poprawić.

                            Wiersz propagandowy usprawiedliwiający Niemców z NRD od zbrodni wojennych.

                            Trudno mi to ocenić. Nie byłem nigdy tak blisko służb bezpieczeństwa i propagandy PRL. Proszę o szczegóły.

                            Lepiej go spalić, albo wrzucić do sedesu

                            Jeśli to rękopis lub starodruk to chętnie odkupię
                            • Gość: poeta Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.204.26.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.01.12, 22:10
                              niewygodne odpowiedzi woli pan pomijać, brakuje podręczników do cytowania?
                              Głupoty pan pisze.
                              Nie różni się pan wiele od Broniewskiego panie Osiecki, również władzę stawia pan ponad wszystko, ciekawe jak było w pana przypadku za komuny. Przecież i wtedy pan działał?
                            • Gość: zizi Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.204.83.106.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.01.12, 10:15
                              Sory gościu, ale gadasz jak potłuczony. W wierszu mowa jest o powracających, a nie o wziętych do niewoli. Niewola była biletem w jedną stronę. Chcesz googlować, to najpierw zastanów się co szukać, a nie wymądrzać się niesprawdzonymi włąściwie informacjami
                              Dla wziętych do niewoli była stacja przesiadkowa w jakimś obozie koncentracyjnym, ale co ciebie to może interesować ignorancie historii
                              • Gość: Osiecki Bogusław Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.plo.pl 27.01.12, 10:55
                                do "zizi" i nie tylko

                                O ile sobie przypominam to nie jesteśmy po imieniu.

                                Do rzeczy.

                                Przeczytałem tekst:

                                Polscy żołnierze nie wracali z niewoli niemieckiej. Od razu była kula w łeb. Wiersz propagandowy usprawiedliwiający Niemców z NRD od zbrodni wojennych. Lepiej go spalić, albo wrzucić do sedesu
                                bez odniesienia do kogo jest adresowany i ktorego wiersza dotyczy. Ot takie sobie napisanie. Na takie, ot sobie napisanie, ja serio, bo do czasu wszystkich traktuję serio, odpowiadam.
                                forum.gazeta.pl/forum/w,66,132659577,132761021,Re_o_zolnierzu_polskim_broniewski.html

                                Wyjątkowo, w tym temacie będę bronił Niemców. Oficerów polskich przetrzymywali w obozach (oflagach) do końca wojny. W zasadzie nie pracowali. Bardzo dużo z nich wróciło. Odwotnie niż z niewoli sowieckiej.
                                Żołnierzy sporo od razu wypuścili, bo potrzebna im była siła robocza. Tych co wzięli zmuszali do pracy. Przyznaję, tu mam słabą wiedzę. Spotkałem głosy o braku zainteresowania się, przez nas, grobami polskich jeńców w Niemczech. Czy zostali rozstrzelani, czy zmarli z wycieńczenia w pracy, nie wiem.

                                Temat tragiczny.
                                • Gość: zizi Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.204.33.113.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.01.12, 12:15
                                  Widzę, że w Radziwiu myślenie zatrzymało się na minionej epoce.
                                  Być może dlatego bardziej przypomina skansen komunistyczny niż miasteczko świadomych obywateli
                                  • Gość: Osiecki Bogusław Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.12, 21:46
                                    do "zizi" i nie tylko

                                    Widzę, że w Radziwiu myślenie zatrzymało się na minionej epoce

                                    Jeśli się zatrzymało to na Oświeceniu. Czy coś bardziej interesujacego było w międzyczasie?

                                    Być może dlatego bardziej przypomina skansen komunistyczny niż miasteczko świadomych obywateli

                                    Proszę nam podpowiedzieć, świadomych czego, abyśmy mogli nadrobić.

                                    Z niecierpliwością, bo czas ucieka, czekam na porady.
                      • Gość: Osiecki Bogusław Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.12, 07:10
                        do "sic" i nie tylko

                        Zwracam honor w części.

                        Jak widzę, dziennikarka GW, Anna Lewandowska zacytowała ten sam wiersz, pisząc artykuł o Władysławie Broniewskim w formie wymyślonego wywiadu.
                        Sprawdzę to jeszcze sam ale GW zazwyczaj sięga do źródeł, więc pewnie to prawda.
                        Natomiast często posługują się mamipulacją, co uczynił też "sic".
                        "sic" podał nieprawidłowo tytuł wiersza - i to jest manipulacja. Stąd zwracam honor w części.

                        Za GW:

                        Dobrze się czasem
                        bawić kutasem
                        mając pięć palców
                        na swe usługi,
                        wspominasz dupy
                        jedną po drugiej...
                        To bardzo odświeża
                        polskiego żołnierza!


                        (Hymn polskiego żołnierza na pustyni)
                        plock.gazeta.pl/plock/1,35710,11040613,Moj_wywiad_z_Broniewskim__Tylko_dla_doroslych_.html?as=2&startsz=x
                        Tu Broniewski przypomina mi Tuwima.
                        • Gość: lolita Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.204.83.106.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.01.12, 10:18
                          A broniłeś Broniewskiego że nie dziwkarz, a on dodatkowo jakiś parafilik, bo chwali się, że sobie druta obciąga, na realu! Ale jaja
                        • Gość: obscenik Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.204.83.106.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.01.12, 10:29
                          To Tuwim też sobie robił to i owo na sportowo!!!
                          To może zaczniesz propagować takie praktyki?
                          • Gość: Osiecki Bogusław Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.plo.pl 27.01.12, 11:02
                            do "obscenika" i nie tylko

                            Że też się niektorym wszystko z jednym kojarzy.

                            Tuwima skojarzyłem z Broniewskim bo Tuwima uważam za arcymistrza słowa. Moja wiedza o Broniewskim, dzięki temu obscenicznemu wierszykowi, jest coraz większa.
                          • Gość: @ obscenik Re: o żołnierzu polskim - broniewski IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.12, 11:15
                            koniecznie musisz nadrobić luki w wykształceniu ogólnym i znajomości polskiej literatury pięknej, nie mówiąc o zagranicznej - poczytaj sobie również np twórczośc Aleksandra hrabiego Fredry
                  • Gość: Osiecki Bogusław Re: Panowie, Panowie... IP: *.plo.pl 26.01.12, 18:36
                    do "R"

                    Może niepotrzebnie odbieram to jako skierowane i do mnie.
                    Przepraszam bardzo, gdzie ja się dowiązywałem do Maćka Wilka, z należnym szacunkiem?
                    • Gość: R. Re: Panowie, Panowie... IP: *.plock.mm.pl 26.01.12, 22:07
                      Wypowiedź nie była skierowana do nikogo, chciałem tylko rozwiać niektóre wątpliwości :)
                      Nie chciałem nikogo urazić.

                      pozdrawiam.
                      • Gość: n,o i co z tego komuszku IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.12, 22:13
                        nie wiesz co piszesz
                      • Gość: Osiecki Bogusław Re: Panowie, Panowie... IP: *.plo.pl 26.01.12, 22:59
                        do "R."

                        OK
                        Nic się nie stało. To "poecie" wszyscy społecznicy kojarzą się z Wilkiem (Marianem) a teraz i ze mną.

                        Też pozdrawiam
                    • Gość: staram się pojąć Re: Panowie, Panowie... IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.12, 22:37
                      Przyznaję ze skruchą, że nie udalo mi się trafić na żaden wieczór autorski współczesnych płockich poetów podziemnych, że na natknąłem się na ich twórczosć, ani na ulicy, ani w żadnym sklepie - może chodziłem do niewłaściwych sklepów albo i do właściwych, ale w złym czasie.
                      Przyznaję też, że nie czytałem ich nieopublikownej twórczości i dlatego jej nie znam.
                      Przyznaję - też ze skruchą - ze nie rozumiem natury poety i powodów jego frustracji.
                      Wiem tylko, że trudno być artysytą w ogóle a poetą w szczególności. Być poetą nie jest lekko, nie jest lekko byc sumieniem narodu i cierpieć za miliony a taki los niesczęśliwych poetów podziemnych, w Płocku również - ja tak nie potrafię i dlatego nie dyskutuję z poetami.
                      Ja nadaję i odbieram na zupełnie innych długościach fal, mam inną wrażliwość, posługuje się raczej ścisłą logiką i nie nadążam za poetami, zwłaszcza podziemnymi.
                      Ale jak mam nadążąć, skoro nie mogę ich czytać ????
                      Po prostu nie dają mi szans.

                      mimo to pozdrawiam poetę poidziemnego i jego Interlokutora

                      BTW: słuchając Broniewskiego nadążałem i rozumialem wszytko, chociaż to było ponad 50 lat temu.
                      • Gość: Osiecki Bogusław Re: Panowie, Panowie... IP: *.plo.pl 26.01.12, 23:07
                        do "staram się pojąć" i nie tylko

                        Piękny tekst.
                        Można rzec poetycki.
                        Jednocześnie mądry i zachęcający do działania, jak u Broniewskiego.

                        Dziękuję Panu
                        • Gość: poeta Re: Panowie, Panowie... IP: *.204.83.106.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.01.12, 10:08
                          Uprawia pan wazeliniarstwo aż żygać się chce
                          Jednocześnie daje pan niezłą lekcję obłudy
                          Jeszcze niedawno nie krył pan oburzenia z wpisu Sica, oddałby pan życie za fakt, że takich obleśności Broniewski nie napisał, a dzisiaj rozkoszuje się pan wierszem o onanizowaniu i nawet go pan cytuje. Miał pan jakiś sonecik Broniewskiego umieścić na forum a umieścił pan wiersz o masturbującym się pijaku. OCHYDA!!!!!!!!!!!!!!

                          Ja dotrzymam obietnicy i pomimo zmiany pana gustów artystycznych i estetycznych zamieszczę sonet podziemnego płockiego poety, który nie oblizuje się jak pan na samą myśl o onanizowaniu

                          Sonet kolejny

                          Bo kim byś była bez tego uśmiechu
                          Co serce żarem miłości rozpala
                          Co me wspomnienia oczyszcza od grzechu
                          I moje myśli niemocą zniewala

                          I kim byś była bez oczu tak słodkich
                          Co duszę moją kołyszą pokojem
                          Co rozświetlają największe ciemności
                          I powstrzymują ambicje zmęczone

                          Jak oszalały biegałem, szukałem
                          Na miłość sidła zastawiłem swoje
                          A mimo tego jak okręt zostałem

                          I łeż tęsknoty wylewałem zdroje
                          ...A przyszłaś do mnie bez pukania
                          I teraz sobą świat cały zasłaniasz


                          Wolę wiosną oglądać zakochane młode pary spacerujące po mieście w miłosnym uścisku niż być trendy i zachwycać się onanizującymi się, pijanymi facetami w podeszłym wieku
                          • Gość: an. szkoda słów by mówić o kimś takim, są autorytety IP: *.ptrhosting.com 27.01.12, 10:29
                            zdolności honorowych ty raczej nie posiadasz bo nie znając "twórczości" zdrajcy ubliżasz innym,
                            nie odróżniasz nawet tytułu wpisu od tytułu wiersza który nie był w ogóle podany, eeech
                            • Gość: Osiecki Bogusław Apel do instytucji imiena Władysława Broniewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.12, 22:01
                              Szanowni pracownicy i sympatycy Książnicy Płockiej imienia Władysława Broniewskiego!
                              Szanowni pracownicy, pedagodzy, uczniowie i absolwenci Szkoły Podstawowej im. Władysława Broniewskiego w Płocku!

                              Jako inteligencja płocka czytacie, przeglądacie Gazetę Wyborczą i zaglądacie tu na forum.

                              BROŃCIE DOBREGO IMIENIA WASZEGO PATRONA!
                              • Gość: stary koleś on nie ma dobrego imienia a ty też go tracisz IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.12, 22:13
                                co się z tobą dzieje, staczasz się coraz bardziej
                              • Gość: poeta Re: Apel do instytucji imiena Władysława Broniews IP: *.204.112.126.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.01.12, 22:26
                                w taki sposób wyrobi pan sobie prestiż
                                tylko myślę że i sam Broniewski o ile poezja leżała mu na sercu nie byłby zachwycony z faktu, że ogranicza się wyłącznie do stawiania mu pomników
                                ważny jest również rozwój
                                Czy nie wstyd panu i innym pretendującym do grona kreatorów umysłów Płocczan, że od śmierci Broniewskiego nie odkrywa się nowych talentów, że Płock nie ma wieszczy na miarę chociaż krajową, tylko stoi w miejscu, że zamiast stwarzać warunki do rozwoju artystycznego cały czas grzebie się w przeszłości
                                Nikogo nie można zmuszać do czytania czegoś, co mu nie odpowiada, nikogo nie można zmuszać do mówienia, że ktoś jest autorytetem tylko dlatego, że urodził się w danym miejscu. Nie można również zmuszać kogoś do chwalenia poety, chociaż nie jest do tego przekonany.
                                Wiersz o onanizowaniu na początku pana oburzył, potem pana zachwycił. Czyż tak nie było? czy Przypadkiem nie dopadła pana starcza demencja? Dla mnie białe jest białe, czarne jest czarne. A życie nauczyło mnie, że należy zawsze mówić to co się myśli, a nie tak by przypodobać się innym

                                Poezji będę bronił, bo jest taka jak w poniższym wierszu:

                                Poezja jest jak moja mama
                                tuląca dziecko na kolanach
                                szepcząca słowa tak gorące
                                tak ciepłe jak lipcowe słońce

                                A pan poezji nie rozumie, panu potrzebne jest wyłącznie zdobywanie poklasku u słuchaczy dla dobrego samopoczucia
                                Nigdy nie przekona mnie pan do piękna wiersza o zabawie kutasem, bo mam wrażliwość, a nie wyłącznie urojone ambicje


                                Czekałem na sonecik ukochanego pana poety, ale najwyraźniej przerastało to jego możliwości
                              • Gość: poeta Re: do Osieckiego IP: *.204.59.194.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.01.12, 09:22
                                Nie smutno panu, że forumowicze nie zablokowali forum licznymi wpisami w obronie dobrego imienia Broniewskiego. Czekałem na to dwa dni a tu cicho. Najwyraźniej nie broni się czegoś czego nie ma. Smutne...
                                Dla pokrzepienia pana serca przesyłam wiersz podziemnego poety płockiego pisany w więzieniu, za który został ukarany dwoma miesiącami twardego łoża

                                Szymon

                                Dlaczego Panie? Dlaczego?
                                Nie mogę mówić, nie chcę...
                                Jak odległe jest dziś niebo
                                A jak bliskie myśli złe

                                Tak Panie, tak to ja
                                W kałuży leżę z twarzą w łzach
                                I nie myślałem nigdy , że...
                                Tak słaby wiatr powali mnie

                                Wtem na dnie duszy słyszę szept:
                                "Bracie mój nie lękaj się
                                Szymonem dla mnie miałeś być
                                A niosę teraz i ciebie i krzyż"


                                Nadal czekam na sonecik Broniewskiego, może przekona mnie pan, że z tych kilku napisanych przez niego wierszy uda się zebrać te, które zrobią z niego patrona zakochanych
                                • Gość: Osiecki Bogusław Re: do Osieckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 20:15
                                  do "poety"

                                  Specjalnie dla ciebie poszukałem i znalazłem

                                  Po co żyjemy - Władysław Broniewski

                                  Życie jest diabła warte
                                  poza Szopenem, Mozartem;
                                  poza Słowackim i Mickiewiczem
                                  jest w ogóle niczem.

                                  Ja nie, żeby pisać Sonety,
                                  nie żeby Króla Ducha
                                  sercem poety
                                  pragnę posłuchać...

                                  Czego? no, Wisły, no, oczywiście,
                                  kiedy brzozowe liście,
                                  jeszcze nie bardzo zielone,
                                  jeszcze onieśmielone,
                                  a już kładą się na ziemię, na wodę,
                                  w białodrzewiu hodując urodę,
                                  i wiem, że przyjdę, zobaczę
                                  i że się na nowo rozpłaczę,
                                  że takie zielone i młode.

                                  No, na przykład sosny
                                  albo klony, przyjacielskie, klony!
                                  Jestem radosny,
                                  bo klon jest zielony.

                                  Życie jest diabła warte,
                                  jeżeli nie jest uparte,
                                  no bo trzeba, przyjaciele wrócić,
                                  wszystko tam zmienić, odwrócić
                                  żeby sosny szumiały nad Wisłą
                                  i żeby słońce zabłysło
                                  w złocie zboża, w broni hartowanej,
                                  w oczach bliskich, we krwi przelanej,
                                  nad Mazowsza równiną otwartą
                                  i żeby żyć było warto.

                                  Bardzo ładny wiersz.

                                  Teraz widzisz "poeto" dlaczego nie ma sonetów Broniewskiego.
                                  • Gość: poeta Re: do Osieckiego IP: *.180.61.69.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 19:19
                                    Ja to od początku wiedziałem, że nie ma sonetów Broniewskiego, bo czytałęm jego wiersze
                                    Takim fortelikiem zmusiłem i pana do sięgnięcia po jego utwory. Bo po co wygłupiać się i wymądrzać na temat, skoro nic się na ten temat nie wie? Proszę sobie samemu odpowiedzieć!
                                    A sonetów nie pisał bo do tego trzeba mieć trzeźwą głowę, a on ciągle był napruty, stąd powstawały wyłącznie weselne rymowanki
                                • Gość: noramlny Re: do poety IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 20:28
                                  stary wybacz, ale ludzie naprawdę mają ciekawsza zajęcia jak zablokowywanie forum z powodu jakiego monotematycznej jednostki chorobowej o nicku "poeta"
                                  • Gość: nb Re: do poety od kutasa IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.12, 20:44
                                    IP: *.opera-mini.net synu, nie podskakuj
                                    • Gość: normalny Re: do poety z kutasa IP: *.opera-mini.net 13.02.12, 19:24
                                      poeta jednak zmień leki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka