fajny.mariuszn
24.02.12, 08:21
Pan Urbanek zamiast zając się pisaniem zajął się chyba medycyną niekonwencjonalną. Chce poprzez tę książkę reanimować trupa. Ale takie coś nikomu jeszcze się nie udało. Dobra poezja i pamięć o wartościowym człowieku obroni się sama. Najwyraźniej Broniewski nie łapie się ani na jedno ani na drugie, skoro trzeba posuwać się do metody nękania społeczeństwa jego osobą.
Myślę również, że Urbankowi wcale nie chodzi o Broniewskiego. Robi wszystko by z książką wyjść na czysto, by do biznesu nie dokładać, bo chyba zrozumiał, że zarobić już się nie da.
Ale taki marketing dopuszczalny jest przy beletrystyce, nie przy książkach, które mają kształtować wrażliwość i świadomość Polaków