Dodaj do ulubionych

Afera w płockim MDK

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 11:15
wczoraj w kurierze mazowieckim pokazali bulwersującą informację. Okazało
sie,że przy płockim mDK działa jakieś stowarzyszenie wspierania dziecięcej
twórczości, a szefostwo tego stowarzyszenia wypłaca sobie honoraria ( włądze
stowarzyszenia to podobno dyrektorka mdk i jej zastępca, zamieszany jest w to
także znany płocki reżyser)Podobno ratusz przprowadził w mdk kontolę. W
telewizji pokazali Kuberę, który stwierdził, że placówka prowadzona jest
wzorowo. Tymczasem prokuraura prowadzi śledztwo chyba dotyczące fałaszowania
jakichś dokumentów.
Z tego wszystkiego zrozumiałem , że pani Ludwicka będąc zarazem dyrektorem
mDK i szefem stowarzyszenia sama sobie nalicza i wypłaca pieniądze i choć
jest to ewidwntnie nieetyczne i niemoralne to nasze władze uważają, że tak
powinno być. Dla mnie nizrozumiałe!
Kolejna sprawa to dlaczego pozostałe płockie media milczą, dlaczego wyborcza
milczy? Wstyd!
Obserwuj wątek
    • Gość: tehanu Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 11:32
      owszem było coś takiego w telewizji, małe sprostowanie bo co nieco znam się na
      tym, stowarzyszenia dostają pieniadze na organizacje działań z roznych fundacji
      i instytucj panstwowych ja tez zajmuje się pisaniem takich projektow, osoba
      odpowidzialna za projekt nazywa sie koordynatorem i nalezy sie jej procentowe
      honorarium od kazdego z projektow - to ustala kazda fundacja we wlasnym
      zakresie np. we wnioskach unijnych jest to standart i ludzie z tego normalnie
      zyja, w tym materiale nie było słowa o tym z jakich zrodeł oni te pieniadze
      dostawali bo np projekt o ktorym mowili Janko Muzykant to projekt ministreialny
      i to w ministerstwie zatwierdzaja honorarium pamietać tez nalezy ze
      stowarzyszenia to czs prywatny ludzi ktorzy tam dzialaja i to co wczoraj
      widzilam nic mi nie mowi a jesli juz chodzi o niemoralnosc to jezeli ktos
      prowadzi w ramach projektu jakies zajecia lub warsztaty to jak mowie moze
      dostac za to honorarium, chcialabym sie blizej przyjzec temu tamatowi bo to
      wyglada na jakies prywatne porachunki
      • Gość: marek Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 12:21
        wydaje mi sie ,że głownym celem stoawzryszenia jest nie to żeby jego prezes
        zarabiał na jakiś warsztatach czy zajęciach , ale wspieranie dziecieęcej
        twórczosći.Zgadzam sie ,że stowarzyszenie może płacić wynagrodzenia , ale nie
        swoim członkom.Pani dyrektor i inni pracownicy mDK są opłącani przez budzet za
        prowazdenie zajęć i organizowanie imprez. Jezelki dyrektor potrafi zdobyć
        jakieś środki to chwałą mu za to , lecz jezle wypłaca sobie prowizję w postaci
        honorarium to jest to naganne, załaszcza w przypadku tej pani która uchodzi za
        wzór cnót.
        Moim zdaniem nie powinna wziąć ani grosza, a pieniądze przeznczyć na konkretne
        potrzeby młodych twórców.( farby, płotna , albo bilety do teatru dla wiejskich
        zdieciaków).Uwazam tez, że dyrektor msdk nie powiina byc szefem stowzrzyszenia
        wspierającego faktycznie działąlnośc mdk, bo jak już pisłem sama sobie w tym
        przypadku ustala i de facto zatwierdza dodatakowe wynagrodzenia, a jest to
        niemoralne.
        • roman_j Re: Afera w płockim MDK 08.10.04, 12:41
          Gość portalu: marek napisał(a):

          > wydaje mi sie, że głownym celem stoawzryszenia jest nie to żeby jego prezes
          > zarabiał na jakiś warsztatach czy zajęciach, ale wspieranie dziecieęcej
          > twórczosći. Zgadzam sie ,że stowarzyszenie może płacić wynagrodzenia, ale nie
          > swoim członkom.

          To jest normalna praktyka. Nie ma prawnego zakazu wynagradzania członków
          stowarzyszenia. I ja nie uważam tego nawet za niemoralne. Jeśli ktoś może i
          chce poświęcać swój czas nie biorąc za to pieniędzy, to chwała mu za to. Ale
          wynagrodzenie za wykonaną pracę jest czymś normalnym. Myślę, że masz błędny
          obraz stowarzyszeń i dlatego tak surowo oceniasz sytuację. Stowarzyszenia to
          nie są wyłącznie instytucje dobroczynne, choć takich też jest wśród nich wiele.

          > Pani dyrektor i inni pracownicy mDK są opłącani przez budzet za prowazdenie
          > zajęć i organizowanie imprez. Jezelki dyrektor potrafi zdobyć jakieś środki
          > to chwałą mu za to, lecz jezle wypłaca sobie prowizję w postaci honorarium to
          > jest to naganne, załaszcza w przypadku tej pani która uchodzi za wzór cnót.

          Czy zdajesz sobie sprawę, że każde pieniądze przekazane dla MDK trafią do
          budżetu miasta i nie ma gwarancji, że wrócą? MDK nie ma osobowości prawnej, a
          stowarzyszenie tak i czasem jest to jedyny sposób na zdobycie dodatkowych
          środków np. na rozwinięcie działalności. A ta "prowizja", jak to nazywasz, jest
          wypłacana za zgodą instytucji, która przyznała pieniądze. I to jest z góry od
          razu wiadome, jaka część jest przeznaczona na wynagrodzenie.

          > Moim zdaniem nie powinna wziąć ani grosza, a pieniądze przeznczyć na konkretne
          > potrzeby młodych twórców.( farby, płotna , albo bilety do teatru dla
          > miejskich zdieciaków).

          Na pewno nie jest tak, że przyznane stowarzyszeniu pieniądze idą tylko na
          wynagrodzenia. Co więcej, wynagrodzenie jest zwykle niewielką częścią
          przyznanych środków.

          > Uwazam tez, że dyrektor msdk nie powiina byc szefem stowzrzyszenia
          > wspierającego faktycznie działąlnośc mdk, bo jak już pisłem sama sobie w tym
          > przypadku ustala i de facto zatwierdza dodatakowe wynagrodzenia, a jest to
          > niemoralne.

          Nieprawda. Ile pieniędzy jest przeznaczonych na wynagrodzenie, to jest
          dokładnie określone w umowie między instytucją przyznającą środki, a
          stowarzyszeniem, które je dostaje. Tu nie ma miejsca na dowolność. Dopiero
          rozdział środków na wynagrodzenia jest wewnętrzną sprawą stowarzyszenia. Jeśli
          ktoś może być z tego podziału niezadowolony, to wyłacznie członkowie
          stowarzyszenia. Osobom postronnym nic do tego. Proponuję założyć własne
          stowarzyszenie, sprawdzić w praktyce, jak to działa i dopiero komuś stawiać
          zarzuty.
          I na koniec jeszcze jedna sprawa. Jesli kogoś interesują wyniki kontroli, jaką
          przeprowadziło miasto w MDK-u, to zapraszam tutaj:
          www.bip.ump.pl/index.php?show_cat=WpJZoZoZ
          Znacznie lepiej dyskutuje się mając jakąś wiedzę o poruszanym temacie. :-))
      • Gość: Krzyś Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 13:15
        Oczywiście popieram opinię, że osoby udzielajace się i przede wszystkim
        poświęcające swój cenny czas na rzecz stowarzyszeń czy fundacji działajacych,
        tak jak w wypadku MDK dla wspierania uzdolnionej młodzieży - powinny otrzymywać
        wynagrodzenie . Ale nie zapominajmy , że pani Dyrektor wykonywać to powinna w
        ramach swoich obowiązków jako etatowy pracownik tego Domu "trochę" Kultury.
        Dostaje przecież kobieta pensję.Jeżeli otrzymuje dotacje czy kasę od
        sponsorów , powinna tylko i wyłącznie przeznaczyć je na rozwijanie talentów
        młodych ludzi ZAPOMINAJĄC O NABIJANIU WŁASNEJ KASY.I to wszystko w
        DOMU "trochę" KULTURY.
      • Gość: krzyś II Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 13:46
        .....a właśnie , czymu musimy dowiadywać sie o takich sprawach dopiero z
        telewizji polskiej , u nas już nie ma żadnych mediów ?
    • Gość: marek Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 13:45
      • Gość: Hub. Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 14:02
        znany reżyser..hm,
        a tak w ogóle to powinno się przyjrzec różnym stowarzyszeniom, jakies Kuluby
        Artystyczne, dziwnie brzmiące organizacje. ktoś ostatnio przyglądał się
        działalności stowarzyszeń i słabo tam one wypadły..
        • Gość: król maciuś Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 14:40
          Dla mnie sprawa śmierdzi na odległość. Nie mówcie, że to moze być przykład dla
          młodzieży.
          Babka dostaje nagrodę z Izraela za krzewienie idei korczakowskich. he, he.
          Korczak się teraz w grobie przewraca.Niezłe : Korczak - oddał życie za
          dzieciaki , babka -bierze kasę, przeznaczoną dla dzieciaków. No a wyborcza nie
          napisze bo nie można źle pisać o laureatach żydowskich nagród.
          • Gość: Klaudiusz Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 14:49
            dlaczego mieszasz widły i powidło co tu do tego ma Izrael. Baba zawsze była
            beszczelna ale potrafiła robić wokół siebie szum medialny, i to wszystko
    • Gość: marek Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 14:00
      stowarzyszenie działające w mdk zbiera pieniądze na imprezy organizowane przze
      mDK, taką imprezą jest hECA- znany festiwal teatrów dzieciecych.Pani dyrektor
      jako szef MDK ma nienormowany czas pracy i jest opłacana z budżetu.Heca , jest
      umieszczana w planie rocznym placówki, zatwierdzanym przez urząd miasta i
      kuratorium, za którego to realizację jako dyrektor jest rozliczana. Za to
      dostaje pieniądze, za wykonanie planu.Tymczasem pani dyrektor kilka razy była
      jurorem podczas hecy. Pytanie : kim wtedy była dyrektorem MDK , czy szefem
      stowarzyszenia, Za bycie jurorem pani dyrektor pobrała wynagrodzenie , które
      sobie naliczyłą jao prezes stowarzyszenia współorganizatora HECY.Tak więc
      dostawała pieniązde dwa razy za to samo : raz za realizacje planu pracy raz
      honorarium ze stowazryszenia.
      Imprzez organizownych wspoólnie przez mDK i stowarzyszenie jest ileś tam w roku.
      Za każdym razem w ten sposób pani dyrektor potrafi" dorobić" sobie kilkast
      złotych.Jezeli to jest zgodne z prawem to prawo jest do kitu. Bo etyczne to nie
      jest , pan Kubera nie moze udawać ,że nic się w mDK nie dzieje
      • Gość: Ulma Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:07
        Masz rację. Jesli jest impreza miejska z miejskiej dotacji na którą dostaje
        pieniądze z budzetu miasta, a pani siedzi w jury i bierze za to jeszcze dla
        siebie kase - to jako dyrektor z punktu widzenia moralnego - nie powinna tego
        robić.

        O ile oczywiście to o czym piszesz jest prawdą.
    • Gość: Sanepid Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 19:10
      Romanie J. jesli uwazasz za normalne, ze czlonkowie sytowarzyszen nie pracuja
      spolecznie, to wytlumacz mi Art. 2 Ustawy "Prawo o stowarzyszeniach", ktory
      brzmi: Stowarzyszenie opiera swoja dzialalnosc na pracy spolecznej czlonkow, do
      prowadzenia swych spraw moze zatrudniac pracownikow". Czy to jest w porzadku,
      ze prezes stowarzyszenia zatrudnia siebie jako pracownika w ramach
      stowarzyszenia?
      • Gość: prawnik Re: Afera w płockim MDK IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.10.04, 12:46
        system informacji prawnej lex (omega)25/2004
        orzeczenie PSwkł 1993/11/9
        1992/04/07 Warszawa postanowienie sądu apelacyjnego I AC 130/92 z DzU 01/79/855
        artyluł 2
        "Oparcie działalności stowarzyszeń na pracy społecznej członków nie wyłącza
        możliwości poddania pewnej sfery działania regułom odpłatności. Możliwość
        łączenia członkostwa stowarzyszenia z pracą na rzecz stowarzyszenia może
        dotyczyć w ograniczonym zakresie także członków zarządu"
        5 umów Romany Ludwickiej w ciagu 4 lat w wysokości od 400 do 800 zł brutto
        spełnia te wymogi
    • Gość: xyz Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 15:54
      przecież tu chodzi o to, że dwa razy pobierała pieniędze za to samo:
      z budzetu i ze stowarzyszenia.
      Ciekawe czy inni dyrektorzy placówek oświatowych w ten sposób też sobie
      dorabiają ?
      • Gość: Sanepid Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 17:04
        Prawniku, rozumiem że wiesz więcej na temat pobranych przez p.Ludwicką
        pieniędzy niż ja. W materiale filmowym nie było mowy o ilości umów jakie ze
        sobą zawarła. Zwykli śmiertelnicy, tacy jak ja, przepisy prawa rozumiemy
        wprost. Albo coś można robić, albo nie. Z twojej wypowiedzi rozumiem, że jesteś
        po stronie takich ludzi jak pani L., bo zawsze można poszukać jakiejś wykładni
        prawa. Dla mnie społeczna praca w stowarzyszeniu oznacza pracę za darmo. Wtedy
        takich ludzi uważam za dobrych i życzliwych dzieciom. Jeżeli ktoś jest "dobry"
        tylko na wizji, to po prostu jest fałszywy. I jeszcze jedno. Ilośc pieniędzy
        nie stanowi o tym, że coś jest mniej lub bardziej moralne. Te pieniądze, które
        zarobiła pani L. w ramach stowarzyszenia sa może potrzebne dzieciom, które nie
        stać na żaden przejaw kultury, nawet na książkę, czy na bilet do teatru.
        Ponieważ z tonu twojej wypowiedzi moge wnioskować, że jesteś obrońcą prezesa
        stowarzyszenia, wyjaśnij biednym dzieciom, że p. L. bardziej potrzebowała tych
        pieniędzy od nich. Pozdrawiam wszystkich uczciwych ludzi, dla których białe
        jest białe, a czarne -czarne.
        • Gość: obserwator Re: Afera w płockim MDK IP: 193.30.160.* 11.10.04, 12:20
          Pani L. traktuje mdk jako źródło pieniędzy oraz sposób kreowania siebie. I
          tylko tyle. Wystarczy wejść na dolny korytarz i obejrzeć fotki na ścianach:
          Ludwicka i jej wnusio w roli głównej. Jestem pewien, że w mdk jest wiele dzieci
          bardziej fotogenicznych od pani L. Poza tym MDK powinien nazywać się MDKT
          (młodzieżowy dom kultury teatralnej). Oprócz teatru - konika pani L.- reszta
          kół zaintresowań jest traktowana po macoszemu. Pieniądze rozdzielane
          przez "sprawiedliwą" panią dyrektor w znakomitej części trafiają n jej teatry,
          które są zresztą wątpliwej jakości. Mam skrytą nadzieję, że żądy tyrana
          niedługo się skończą.
    • Gość: wróż Re: Afera w płockim MDK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 00:47
      Rozpisywanie społecznych pieniędzy na prywatne konta w tym samym służbowym
      czasie, i to jakich - jak z kapelusza żebraka, to wszystko staje się coraz
      powszechniejsze, jak nisko potrafią upaść ideały Orkiestry Świątecznej Pomocy,
      czy codzienność małych sum ma przeważyć nad jedniodniowym wzniosłym aktem uczuć
      wyższych,czy może na odwrót ? ten akt ma je osłonić ?
      • Gość: obserwator Re: Afera w płockim MDK IP: 193.30.160.* 20.10.04, 10:41
        Czy mógłby ktoś napisać co dalej stało się z tą sprawą? bardzo mnie to iteresuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka