Dodaj do ulubionych

Pytanie do Rzecznika

04.05.02, 19:42
Czy nieznalazłoby się miejsce w Płocku lub okolicach, gdzie spokojnie i
bezstresowo pouczyłbym małżonkę jazdy samochodem? Najlepszy byłby jakiś plac,
odcinek parusetmetrowy drogi asfaltowej. Oczywiście wszystko w granicach prawa.
Nie chodzi mi dosłownie o wskazanie takiego miejsca (pewnie jest to trudne),
ale o konsekwencje takiej jazdy bez uprawnień. Czy mógłaby korzystać
z "kosmodromu" pod stadionem, czy jakiego dużego placu np. parking pod
Auchanem? Jak to wygląda w świetle prawa? Po jakie drodze (placu, parkingu)
może uczyć się (pod moim okiem oczywiście) by nie narazić się na mandat, sprawę
karną itp.


Całkowicie poza tematem:
Często zastanawiam się nad werdyktem sędziów, którzy orzekają utratę prawa
jazdy u osoby, która była uczestnikiem wypadku, bądź sama spowodowała wypadek
(w stanie nietrzeźwym) nie prowadziła samochodu ale jechała rowerem lub szła
pieszo drogą. Choć osoba w danej chwili nie używała pojazdu, ale posiadała
uprawnienia do kierowania pojazdami to czy należało zabierać te uprawnienia?
Zakładam, że w przypadku użycia samochodu do przestępstwa zabranie prawa jazdy
byłoby niekwestionowane. Nie bardzo rozumiem sposobu myślenia sądu. Czy to ma
być dodatkowy czynnik wychowawczy???
Idąc za rozumowaniem sądu należałoby zabierać kartę wędkarską za pokaleczenie i
usmierczenie ryby przy przygotowywaniu z niej potrawy. Albo zabierać licencję
pilota za niefortunny upadek z wysokości.
Czekam na opinie, te pozytywne jak i niegatywne.
Obserwuj wątek
    • Gość: Blady Re: Pytanie do Rzecznika IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 20:24
      W zwiazku z poruszonym tematem ...
      Sytuacja z zycia wzieta.
      Kolega pojechal na rowerze na ryby. Na rybach jak to na rybach czlowiekowi czas
      wolno leci i jest roszke chlodno. Postanowil sie pokrzepic napojem %towym.
      Wracajac zostal zatrzymany przez funkcjonariusza. I dmuchnol w balonik. Okazalo
      sie ze przekroczyl dopuszczalna norme. Kolega mial pecha niestety nie posiadal
      karty rowerowej. Nie posiadal rowniez dowodu osobistego w dobrej wierze okazal
      prawojazy w celu spisanie danych personalnych. Zostalo ono zatrzymane przez
      policjanta. Czy jest to dopuszczalen ???. A raczej czy bylo to etyczne ze
      strony policjanta. Czy w tym przypadku kolega moze przeklinac jedynie swa
      glupote i chec "wspolpracy" ?
      • dobromil Re: Pytanie do Rzecznika 09.05.02, 01:11
        Dokładnie taka sytuacja była poruszana w którymś programie "dzwonie do pani
        pana..." i tam jakiś pna z policji stwierdził że nie można zabrać prawa jazdy
        rowrzyście pod żadnym pozorem ponieważ w Polsce podobno jest tak że po
        osiągnięciu pełnoletności (lub też nie) nie wymaga siedokumentu uprawniającego
        do kierowania rowerem :) Wiec kolega smialo mogl isc do kogos kto stoi nad tym
        policjantem który mu zabrał prawo jazdy za jazde rowerem po spożyciu alkoholu
        i złożyc na niego skargę ze nie zna przepisów. Tak to własnie zostało w tym
        programie wytłumaczone. POZDRAWIAM.
    • Gość: RoughBoy Re: Pytanie do Rzecznika IP: 2.4.STABLE* / *.plock.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 22:52
      ehhh... właśnie czytałem o wypadku pod Płockiem, gdzie
      jakiś dwóch cwaniaczków, nie owijając w bawełnę, zabiło
      2 młodych ludzi. Słysząc o czymś takim odechciewa mi
      się wsiadać za kółko. I to nie ze strachu, że ja coś
      zrobię ale, że jakiś pijany pacan może wylecieć zza
      zakrętu.
      W takim wypadku prawo powinno być wyjątkowo surowe.
      Konfiskata Prawa jazdy dożywotnio, przepadek auta i co
      najmniej 25 lat więzienia !!!!
      • Gość: Bienki Re: Pytanie do Rzecznika IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 09:14

        > W takim wypadku prawo powinno być wyjątkowo surowe.
        > Konfiskata Prawa jazdy dożywotnio, przepadek auta i co
        > najmniej 25 lat więzienia !!!!
        Przepadek auta najlepiej na moje podworko - moze se wyklepie - jak nie to czesci
        wymontuje i na pewno oddam reszte na zlom:-)

        • Gość: PAWI Re: Pytanie do Rzecznika IP: *.portal.plock.pl 06.05.02, 11:06
          Bienki materialisto :P
    • Gość: rzecznik Re: Pytanie do Rzecznika IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 17:56
      > Czy nieznalazłoby się miejsce w Płocku lub okolicach, gdzie spokojnie i
      > bezstresowo pouczyłbym małżonkę jazdy samochodem? Najlepszy byłby jakiś plac,
      > odcinek parusetmetrowy drogi asfaltowej. Oczywiście wszystko w granicach prawa.


      niestety tu musze Pana zmartwic. zgodnie z prawem drogowym:

      "Art. 1. 1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefach
      zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania w stosunku
      do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu oraz zasady kontroli
      ruchu drogowego.

      2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami
      publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa
      uczestników tego ruchu.
      ...............................
      Art. 38. Kierujący pojazdem jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie
      uprawnionego organu wymagane dla danego rodzaju pojazdu lub kierującego:
      1) dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem,
      2) dokument stwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu,
      3) dokument stwierdzający zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia
      odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub stwierdzający opłacenie składki
      tego ubezpieczenia,
      4) świadectwo kwalifikacji,
      5) inne dokumenty, jeżeli obowiązek taki wynika z odrębnej ustawy.
      ...............................
      Art. 87. 1. Kierującym może być osoba, która osiągnęła wymagany wiek i jest
      sprawna pod względem fizycznym i psychicznym oraz spełnia jeden z warunków
      określonych w pkt 1-3:
      1) posiada wymagane umiejętności do kierowania w sposób nie zagrażający
      bezpieczeństwu ruchu drogowego i nie narażający kogokolwiek na szkodę oraz
      wymagany dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem,
      2) odbywa, w ramach szkolenia, naukę jazdy odpowiednio przystosowanym pojazdem
      pod nadzorem instruktora,
      3) zdaje egzamin państwowy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem
      egzaminatora."

      a wiec w mysl obowiazujacych przepisow DROGA PUBLICZNA odpada. Ewentualnie moze
      wchodzic w gre - nazwijmy to - prywatne podworko np. u babci:-))).oczywiscie w
      takiej sytuacji osoba, ktora umozliwia jazde samochodem nie posiadajacemu
      uprawnien musi liczyc sie z konsekwencjami prawno cywilnymi w przypadku, gdy
      zostanie wyrzadzona szkoda lub tez spowodowane zostanie zagrozenie bezpieczenstwa
      innych osob.

      > ale o konsekwencje takiej jazdy bez uprawnień.

      na drodze publicznej:
      art 86, 94,96,ewentualnie 97 kodeksu wykroczen, art 98 dotyczy prowadzenia
      pojazdu poza droga publiczna. za wszystkie w/w wykorczenia grozi kara grzywny.

      pozdrawiam

      Jaroslaw Brach
      ps. w przypadku dodatkowcyh pytan prosze o e-mail na adres sluzbowy.
    • razdwa12 No to klops :-(( 06.05.02, 22:17
      Dzięki za wyczerpujące informacje. Już wiem którymi to paragrafami będzie sypał
      jak z rękawa funkcjonariusz na służbie w chwili kontroli.

      p.s. A w Indiach do otrzymania prawa jazdy wystarczy ustne poświadczenie
      świadka, że dany to kandydat na kierowcę potrafi prowadzić pojazd. Z tego też
      powodu zgoła inaczej wygląda ruch na tamtejszych drogach.



      • Gość: RoughBoy Re: No to klops :-(( IP: 2.4.STABLE* / *.plock.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 22:40
        Co do Indii, to też słyszałem ciekawostkę na temat
        ruchu ulicznego. A sytuacja wyglądała następująco :

        Turysta ( chyba to był Niemiec ), jechał sobie
        wypożyczonym samochodem i zgodnie z przepisami wjechał
        na skrzyżowanie na zielonym świetle. Pech chciał, że
        "tubylec" wjechał na to samo skrzyżowanie na świetle
        czerwonym, pech chciał, że było to w tej samej chwili i
        auta się "pocałowały". Nikomu nic się nie stało, ale
        przybyła policja dała mandat NIEMCOWI ! Ten odwołał się
        do ichniego sądu, który decyzję policjanta podtrzymał.
        A teraz njlepsze - argumentacja sądu : "Gdyby obywatel
        niemiecki nie znajdował się tego i tego dnia o tej i o
        tej godzinie na tym skrzyżowaniu do wypadku by nie
        doszło ".

        Więc nie ma się co dziwić indyjskiemu "egzaminowi" na
        prawo jazdy.
        • Gość: Blady Re: No to klops :-(( IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 09:32
          A ja slyszalem ze w ameryce polodniowej (nie pamietam kraju) przez krzyzowke
          pierwszy moze przejechac ten kto pierwszy zatrabi.

          A w chinach nie ma problemu tam wszyscy jezdza na rowerach ;)))
          • Gość: Strucho Re: No to klops :-(( IP: *.petrotel.bptnet.pl 07.05.02, 10:37
            Tak! - w Argentynie. A wydawało się, że cywilizowany kraj. Chociaż... obecnie
            różne rzeczy tam się dzieją.
            • Gość: PAWI Re: No to klops :-(( IP: 2.4.STABLE* / *.portal.plock.pl 07.05.02, 17:32
              Strucho i Ty w tym temacie sie udzielasz?:)
      • Gość: rzecznik Re: No to klops :-(( IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 06:04
        > Dzięki za wyczerpujące informacje.

        prosze bardzo.

        [ciach]
        >Nie chodzi mi dosłownie o wskazanie takiego miejsca (pewnie jest to trudne),
        ale o konsekwencje takiej jazdy bez uprawnień>
        [ciach]>Jak to wygląda w świetle prawa?

        to byly Pana slowa z pierwszego postu, wiec odpowiedzialem na Pana pytanie.
        pozdrawiam

        Jaroslaw Brach
        • Gość: sthl Re: No to klops :-(( IP: 198.200.181.* 08.05.02, 21:58
          Ja tam na egzamin pojechalem samochodem, choc teraz jak pomysle to pewnie bym
          tego nie zrobil jeszcze raz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka