Dodaj do ulubionych

Boniecki znów na afiszu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:28
Pożegna się pewnie tak samo. Obrażając wszystkich i wszystko.
Miejmy nadzieję że tym razem już po raz ostatni.
Obserwuj wątek
    • Gość: uf Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.class145.petrotel.pl 12.01.05, 21:43
      co do dziennikarzy to sie chyba nie pomylil :)
    • Gość: ja Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 22:22
      a za kraty łobuza!
      • Gość: iti Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.class145.petrotel.pl 12.01.05, 22:37
        malwersant od dyrygowania operą, żenada
        • Gość: różowe okulary Re: Pomroczność jasna ? IP: *.class145.petrotel.pl 12.01.05, 22:47
          ,,* Katarzyna Lewandowska: Spodziewał się Pan, że władze wojewódzkie zdecydują
          się na odwołanie Pana ze stanowiska dyrektora?
          Jacek Boniecki: Absolutnie. Rzeczywiście wyniki kontroli potwierdziły, że w
          TM doszło do pewnych uchybień. Jednak nie można nimi obciążać tylko
          dyrektora, który jest artystą i nie zna się na wszystkich kwestiach
          związanych z finansami i zarządzaniem. (...)

          * Ale sprawuje Pan jednocześnie stanowisko dyrektora artystycznego i
          naczelnego. Czuje się Pan całkowicie niewinny?
          Oczywiście. Nie mam sobie nic do zarzucenia, bo niczego złego nie zrobiłem
          świadomie.(..)"
          • Gość: komrad Re: Pomroczność jasna ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 09:46
            ,,- Sprawa nie dotyczy rzetelnej oceny funkcjonowania teatru. To próba
            odwołania mnie ze stanowiska ze względów politycznych lub osobistych.(..)
            - broni się w wywiadach Boniecki."

            Żeby nie było wątpliwości:
            Prezydent Płocka jest z PIS, wicemarszałek Lublina jest z SLD.
            Zmowa ????
    • Gość: baranek Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.ustronie.pw.edu.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:58
      a ja mam nadzieje że nie. być może w płocku i w lublinie Kultura przez duże K nie jest w cenie i osobiste ambicje i nieżyczliwość władz mają przewagę nad uznaniem dla sztuki i muzyki tworzonej przez p.Bonieckiego. miałem okazję pracować z nim i uważam, że nie jest człowiekiem małostkowym i to muzyka jest dla niego najważniejsza.to że może nie jest dobrym organizatorem nie umniejsza jego wartości jako dyrygenta.
      • Gość: loov Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 08:25
        z Koszalina,Plocka, Lublina tego dyrygenta pogonili ;jak widac baranku dla tego
        Pana nie tylko muzyka,ale i kasa na boku tez sie liczy. jak sie Bonickiemu
        finansowanie kultury w naszym kraju nie podoba to sobie moze dyrygowac operami
        nawet na Grenlandii.
      • Gość: mm Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.c151.petrotel.pl 15.01.05, 19:40
        pozwolisz ,,baranku" ze posłuże się cytatem...

        ,,(..)sztuka wymaga pokory a nie bufonady, dobry dyrygent potrafi wspolpracowac
        z ludzmi i swoje koncepcje przekazywac w sposob cywilizowany. samo dyrygowanie
        ( czyt. wymachiwanie) nie stanowi o poziomie artyzmu , lecz osobowość i
        umiejetnosc zrealizowania celow. tej umiejetnosci ten Pan nie posiadł i dlatego
        nie jest i nie bedzie nigdy dobrym dyrygentem ( bo ze nie umie zarzadzac
        instytucja to juz chyba dowiódł ). szacunek, zaufanie i autorytet u muzyków to
        cechy dobrego dyrygenta. tych cech chyba temu Panu zabrakło.(..)
    • Gość: dyrygent Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.c153.petrotel.pl 14.01.05, 19:25
      Ten gość jest gość.
      • Gość: Lewy Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.c151.petrotel.pl 15.01.05, 03:31
        w koncu to artysta, artystom to wolno wszystko
      • Gość: cala-fonia Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.resetnet.pl 15.01.05, 10:05
        A nawet rzekłabym gościówa!
        ...jak wynika z ustaleń kontrolerów UM, dyr. Boniecki pobrał bez zgody władz
        samorządowych honoraria za m.in. dyrygowanie podczas spektakli "Kot w butach"
        i "Carmen". Łącznie na około 60 tysięcy złotych za lata 2003 i 2004…
        … bez zgody władz samorządowych dyr. Boniecki korzystał z prywatnego auta w
        celach służbowych. Za te wyjazdy pobrał za dwa lata ponad 6 tys. zł
        (przejechał ponad 6300 km). ..
        …zatrudnił we wrześniu tego roku - na dwa tygodnie, na umowę-zlecenie - swoją
        matkę do prowadzenia marketingu bezpośredniego, za co wypłacił jej 1050 zł.
        Tymczasem podobne zadania wykonywała Anna Rękas, żona byłego przewodniczącego
        sejmiku, zatrudniona w TM na początku tego roku jako specjalista ds.marketingu.
        Dyr. Boniecki wyjątkowo ceni kwalifikacje rodziny byłego przewodniczącego.
        Z początkiem października zatrudnił brata Anny Rękas na stanowisku portier -
        konserwator z wynagrodzeniem 45 złotych za dyżur. Umowa o pracę obowiązuje do
        końca czerwca przyszłego roku.
        Kontrolerzy porównali stawki, jakie otrzymali za grę w przedstawieniach artyści
        TM i przyjezdni. Okazuje się, że lubelscy byli kilkakrotnie gorzej
        wynagradzani. Np. za występ w "Baronie Cygańskim" artyści TM otrzymali od 120
        do 216 złotych, gdy tymczasem artyści zewnętrzni - od 550 do 1000 zł…
        Teatr Muzyczny, który utrzymuje się przede wszystkim z dotacji z budżetu
        województwa lubelskiego (w 2003 r. wyniosły one ponad 80 proc.), jest na
        minusie. Strata za ubiegły rok wyniosła blisko 350 tys. zł.
        Za 10 miesięcy 2004 r. sięga ok. 200 tys. zł.
    • Gość: kantata Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 12:49
      To rzeczywiście wielki artysta, jeśli ktoś tego nie zauważa po prostu jest
      głuchy. Wtedy faktycznie widzi tylko"wymachiwanie". Byłem na wielu jego
      koncertach, oczywiście zdarzały się też słabsze, ale było wiele takich które
      powinien usłyszeć świat. My Polacy, nie dbamy o swoje talenty (także w
      dziedzinie nauki), marnujemy je, ale nic dziwnego, przecież to kraj zacofany.
      Ten człowiek ma problemy, ale niestety talent w naszym kraju nie gwarantuje
      sukcesu. Popełnia dziecinne błędy, bo nie jest rasowym szulerem. Przecież
      wiadomo jak ciężkie pieniądze są defraudowane w kraju, nie takie zasrane
      grosze, i co ? I nic! A dlaczego nic? Bo tego nie robią artyści...
      Boniecki to także osobowość i człowiek absolutnie owładnięty muzyką.
      Nie miejcie tyle jadu w sobie....
      Pozdrawiam Wszystkich z forum bardzo serdecznie. Kantata.
      • Gość: plock Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.c151.petrotel.pl 22.01.05, 10:33
        ,,NAJWIĘKSZE GAFY, WPADKI, ŚMIESZNOŚCI I NONSENSY MIJAJĄCEGO ROKU WEDŁUG
        DZIENNIKARZY KURIERA LUBELSKIEGO

        Przed nami kolejna edycja Łoskarów. To doroczna nagroda Kuriera Lubelskiego, do
        której zespołowo typujemy ludzi z naszego podwórka, którzy w mijającym roku
        wsławili się największymi gafami, wpadkami, nonsensami, niepokorną postawą
        wobec rzeczywistości, uporem, żądzą władzy, śmiesznością.

        Łoskary co roku są tylko trzy. Kto powinien je otrzymać — poddajemy pod osąd
        naszych Czytelników. (...)Pod Państwa osąd poddajemy kandydatów, którzy
        występują w 19 kategoriach(..).
        Tegoroczni laureaci, podobnie jak w latach poprzednich, otrzymają od nas
        statuetki Łoskara, których – jak znamy życie – nie postawią jednak na
        honorowych miejscach w swoich gabinetach. Wręcz przeciwnie, schowają głęboko w
        szufladach lub szafach. Mamy tylko prośbę, aby zanim to zrobią, poświęcili
        chwilę refleksji temu, co leży u przyczyn ich wielkiej popularności wśród
        głosujących(... )
        (...)
        Biznesmen Roku II
        18(..) Dyrektor Teatru Muzycznego w Lublinie Jacek Boniecki — za to, jak
        poważne uchybienia finansowe na ponad 60 tys. zł w prowadzonej przez siebie
        placówce uczynił głośniejszymi od spektakli, które tam ostatnio powstały.
        Zresztą sam dyrektor budzi kontrowersje wszędzie tam, gdzie się pojawi(...)"

        www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=14104

        (...)

        ,,WYNIKI

        W nocy z czwartku na piątek zakończyliśmy głosowanie, w którym nasi Czytelnicy
        wskazywali swoje typy wybierając spośród dwadziestu osób nominowanych przez
        naszą redakcję do dorocznej Nagrody Łoskara. I choć za naszą statuetką nie idą
        ani zaszczyty, ani pieniądze, rywalizacja była bardzo zacięta.(...)
        Ostatecznie rywalizację kuponową wygrał dyrektor Teatru Muzycznego Jacek
        Boniecki, za nim uplasował się prezydent miasta Andrzej Pruszkowski, a w
        dalszej kolejności, w pierwszej piątce byli: marszałek województwa Henryk
        Makarewicz, właściciel likwidowanej Odlewni Ursus Piotr Baduchowski, były poseł
        i prezes LPEC Marian Juśko.
        Z naszego punktu widzenia bardzo ważne są motywacje, które kierowały osobami
        głosującymi w łoskarowej rywalizacji. Na podstawie wpisów pod tekstem
        umieszczonym w Internecie, rozmów telefonicznych i listów skierowanych do
        redacji widać, że u osób na tzw. świeczniku najbardziej rażą nas: celebrowanie
        władzy, pogoń za zaszczytami i pieniędzmi zamiast dbałości o interes wspólny
        oraz agresywne atakowanie adwersaży politycznych. Takie niech też będzie
        przesłanie tegorocznych Łoskarów, które kierujemy nie tylko do ich tegorocznych
        bohaterów, ale szerzej do wszystkich uczestników życia społecznego"

        www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=14454


        Zwycięzcy plebiscytu gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

        • Gość: cala-fonia Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.resetnet.pl 23.01.05, 15:46
          Kaczyński mówił niegdyś: o Bonieckim jescze nie raz usłyszycie.
          I to się potwierdza.
    • Gość: JACEK Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:40
      - Uwarzam że dobry złodziej też jest artystą.
      • Gość: JACEK 2 Re: Boniecki znów na afiszu IP: *.c151.petrotel.pl 13.02.05, 12:57
        WIADOMOŚCI: Książę błazna jest wart


        Młody, niezwykle utalentowany, obdarzony ognistym temperamentem – tak o
        dyrektorze Teatru Muzycznego Jacku Bonieckim mówią świadkowie jego błyskotliwej
        kariery. Jednak w tej zgodnej orkiestrze pojawił się dysonans, nazwijmy go
        dysonansem płockim. Miasto, w którym Boniecki do niedawna był dyrektorem
        orkiestry symfonicznej, zastanawia się, czy swoich pretensji wobec muzyka nie
        skierować do prokuratury.

        Jacek Boniecki od 2002 roku jest dyrektorem Teatru Muzycznego w Lublinie.
        Równolegle z tą funkcją piastował stanowisko dyrektora naczelnego i
        artystycznego Płockiej Orkiestry Symfonicznej w Płocku. Od 1 marca już w Płocku
        nie pracuje. Umowę rozwiązano za porozumieniem stron, ale niewiele brakowało,
        by dyrektor wyleciał z orkiestry dyscyplinarnie. Za niefrasobliwość i
        niegospodarność oraz za nieusprawiedliwioną, miesięczną nieobecność w pracy.

        – Prezydent Płocka miał ogromną pokusę, by zwolnić pana Bonieckiego w trybie
        dyscyplinarnym, ale nie chciał mu łamać kariery. Ze względu na młody wiek
        dyrygenta i jego zasługi artystyczne, kontrakt został rozwiązany za
        porozumieniem stron – mówi Magdalena Grodecka, rzeczniczka prasowa prezydenta
        Płocka. – Płockim melomanom przykro było rozstawać się z Jackiem Bonieckim, ale
        władze miasta uważają, że artysta nie potrafił skorzystać z szansy, jaką dawało
        mu szefowanie orkiestrze w tak młodym wieku. Nasi radcy prawni zastanawiają
        się, czy sprawy pana Bonieckiego nie skierować do prokuratury – informuje
        Grodecka.

        Chodzi o prawie 100 tys. złotych, z których 88 tys. zł dyrekcja Płockiej
        Orkiestry Symfonicznej wydała na nieuzasadnione koszty zakwaterowania muzyków
        oraz osób, które nie miały jakiejkolwiek umowy potwierdzającej, że świadczyły
        usługi na rzecz POS. Kontrowersje budzą też umowy płockiej orkiestry z Teatrem
        Muzycznym w Lublinie.
        „Biorąc pod uwagę, że w Płockiej Orkiestrze Symfonicznej i w Teatrze Muzycznym
        dyrygentem jest jedna i ta sama osoba, ustalenia umowy powinny zawierać
        precyzyjne sformułowania co do obowiązków stron..’’ czytamy w liczącym 71 stron
        protokole, zawierającym wyniki zespołowej kontroli funkcjonowania Płockiej
        Orkiestry Symfonicznej. Dokonał jej Oddział Kontroli Urzędu Miasta Płock.
        Wyniki są negatywne.
        Przykładem, powiedzmy że niefrasobliwości, jest umowa zawarta z Teatrem
        Muzycznym na wspólną produkcję sztuki Petera Shaeffera pt. „Amadeusz’’ .
        Premiera odbyła się w Lublinie, a Płocka Orkiestra Symfoniczna nie brała w niej
        udziału. „W związku z czym mało zasadne wydaje się ponoszenie wydatków w kwocie
        35 000 zł, tj. 50% kosztów związanych z produkcją „Amadeusza’’ – czytamy w
        protokole pokontrolnym. Kontrolujący stwierdzili, że koszty zatrudnienia
        dyrygenta w kwocie 3 tys. zł poniosła również POS.
        – Domyślano się, że w orkiestrze panuje chaos, ale że aż taki, nikt nie
        przypuszczał – komentuje wyniki kontroli rzecznik płockiego prezydenta,
        Magdalena Grodecka.
        Dyrektor Jacek Boniecki oraz Anna Rękas, rzecznik prasowy Teatru Muzycznego w
        Lublinie, nie chcieli komentować płockich wydarzeń. Byli nieuchwytni przez dwa
        tygodnie. Trudno.

        (..)
        Czy 100 tys. zł to dużo czy mało dla placówki kultury? 130 tys. zł kosztowała
        scenografia do lubelskiej „Carmen’’ , przedstawienia zrobionego z dużym
        rozmachem.
        Na stronie internetowej Teatru Muzycznego można przeczytać, że do najbardziej
        udanych przedstawień (zdaniem dyrekcji?) należy inscenizacja „Barona
        cygańskiego’’. Z tej operetki Johanna Straussa pochodzi słynna aria „Wielka
        sława to żart, książę błazna jest wart’’. Czyż nie jest błazenadą, że w
        czasach, kiedy w całym kraju budżety instytucji kultury są więcej niż skromne,
        dyrektor Boniecki, niczym operetkowy książę utracjusz, lekką ręką wydaje
        wielkie pieniądze na hotele?
        Płocka komisja zwraca uwagę, że jednej i tej samej nocy ci sami muzycy nocowali
        w hotelu w Płocku i w Krynicy Górskiej. Jak to możliwe, zastanawiano się, że 46
        osób zostało zakwaterowanych w jednoosobowych pokojach w płockim hotelu, który
        ma tylko 16 jedynek?

        Teresa Dras


        KOSZTY ORKIESTRY

        Zagadki niemuzyczne


        Dlaczego płoccy muzycy nocują w płockich hotelach?

        Kontrolujący obliczyli, iż POS w ciągu całego ubiegłego roku mogła zaoszczędzić
        na kosztach zakwaterowania ok. 88 000 zł. Kwotę ok. 42 000 zł stanowią koszty
        związane z zakwaterowaniem podczas prób i koncertów pracowników etatowych
        orkiestry. Zdaniem kontrolujących nieuzasadnione wydaje się ponoszenie wydatków
        na kwaterunek pracowników, którzy w umowie o pracę mają wpisane jako miejsce
        pracy – Płock.

        Ile osób mieszkało w hotelu?

        Faktura dotyczy spektaklu muzycznego ,,Amadeusz’’. Brak daty zakwaterowania,
        liczby i rodzju pokoi, za usługę zapłacono 7900 zł brutto – zakwaterowano 56
        osób na 2 doby.
        Wziąwszy pod uwagę, iż wszystkie osoby zostały zakwaterowane w pokojach 1-
        osobowych po 70 zł za dobę, za usługę należało zapłacić 7840 zł.
        Wziąwszy pod uwagę, iż wszystkie osoby zostały zakwaterowane w pokojach 2-
        osobowych po 90 zł za dobę, za usługę należało zapłacić 5040 zł.
        Prawdopodobnie zostały zakwaterowane 54 osoby, z którymi nie zawarto umów na
        świadczenie usług na rzecz POS. Żadna z tych osób nie została uwzględniona w
        wykazie wykonawców biorących udział w koncercie.

        Ile jest 1-osobowych pokoi w hotelu?

        Faktura 10 680 zł – dotyczy sceny muzycznej ,,Baron cygański’’, w specyfikacji
        do faktury brak wyszczególnienia, w jakich terminach zakwaterowane były osoby,
        natomiast została zawarta informacja, iż 46 osób zakwaterowanych zostało w
        pokojach 1-osobowych.
        Mało prawdopodobne wydaje się kontrolującym, by w hotelu, który liczy łącznie
        100 miejsc noclegowych (dane ze strony internetowej: www.hplock.plocman.pl)
        znajdowały się 46 pokoje jednoosobowe.

        Ile można było zaoszczędzić?

        Wydatki ponoszone przez POS nie zawsze dokonywane były w sposób oszczędny.
        Występująca w tym względzie niefrasobliwość i niegospodarność naraziły
        orkiestrę na straty materialne. Według kontrolujących POS w 2003 r. mogła
        zaoszczędzić co najmniej 92 750 zł (88 000 zł – nieuzasadnione koszty
        zakwaterowania, 1750 zł – nadpłata za umowy o dzieło za dyrygowanie, 3000 zł –
        wypłata za dyrygowanie w koncercie ,,Amadeusz’’).


        właścicielem HOTELU PŁOCK jest - CZESŁAW JACENTY KRAKOWSKI.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka