Dodaj do ulubionych

Pirackie płyty na Manhattanie

17.06.02, 10:28
Poruszę problem - przynajmniej moim zdaniem jest to problem - sprzedawców
pirackich płyt na rynku przy ul. Bielskiej. Większość płocczan wie, że tam
zawsze stoją cudzoziemcy (zza wschodniej granicy/granic) sprzedający pirackie
płyty z muzyką i oprogramowaniem. Nie docierają do mnie głosy, że tanio, nie
każdego stać na oryginały itd. itp.

Dlaczego kupujący zgadza się na wspieranie mafii kontrolującej ten płytowy
rynek? Oglądałem kiedyś program gdzie Reni Jusis stwierdziła: jak cię nie stać
na oryginalną płytę to sobie ją przegraj i nie kupuj pirata. Proste rozwiązanie.

Pytam się przy okazji co robi płocka policja? Stoiska z pirackimi płytami są
praktycznie już stałymi. Wiem, że z chwilą wejścia policji na rynek sprzedawcy
szybko znikają. Ale przecież policja ma swoje narzędzia i metody operacyjne
pozwalające na ich ściganie. Boję się lecz zapytam: może nie chce?
Obserwuj wątek
    • pinch Re: Pirackie płyty na Manhattanie 17.06.02, 10:43
      plockier napisał(a):

      > Poruszę problem - przynajmniej moim zdaniem jest to problem - sprzedawców
      > pirackich płyt na rynku przy ul. Bielskiej. Większość płocczan wie, że tam
      > zawsze stoją cudzoziemcy (zza wschodniej granicy/granic) sprzedający pirackie
      > płyty z muzyką i oprogramowaniem. Nie docierają do mnie głosy, że tanio, nie
      > każdego stać na oryginały itd. itp.

      Ja nie kupuje u zadnych tego typu "obcokrajowcow".
      I jeszcze jeden temat "obcokrajowcow" ktory mnie drazni - dlaczego trase Plock-
      Gostynin musze miec popsuta widokiem jakichs zapyzialych, machajacych "lolitek".
      Fuj... to chyba nawet nie 2gi gatunek ...
      • |konrad| Re: Pirackie płyty na Manhattanie 17.06.02, 21:35
        na trasie Płock-Wawa przed Zakroczymiem sa one stałym elementem krajobrazu ...
        przez pewien czas przy drodze stała nawet kanapa na której przesiadywały hehehe
        • |konrad| Re: Pirackie płyty na Manhattanie 17.06.02, 21:36
          to oczywiscie odnośnie tych "lolitek" :)
    • dagobah Re: Pirackie płyty na Manhattanie 17.06.02, 11:56
      plockier napisał(a):

      > Poruszę problem - przynajmniej moim zdaniem jest to problem - sprzedawców
      > pirackich płyt na rynku przy ul. Bielskiej. Większość płocczan wie, że tam
      > zawsze stoją cudzoziemcy (zza wschodniej granicy/granic) sprzedający pirackie
      > płyty z muzyką i oprogramowaniem. Nie docierają do mnie głosy, że tanio, nie
      > każdego stać na oryginały itd. itp.
      >
      > Dlaczego kupujący zgadza się na wspieranie mafii kontrolującej ten płytowy
      > rynek? Oglądałem kiedyś program gdzie Reni Jusis stwierdziła: jak cię nie stać
      > na oryginalną płytę to sobie ją przegraj i nie kupuj pirata. Proste rozwiązanie
      > .
      >
      > Pytam się przy okazji co robi płocka policja? Stoiska z pirackimi płytami są
      > praktycznie już stałymi. Wiem, że z chwilą wejścia policji na rynek sprzedawcy
      > szybko znikają. Ale przecież policja ma swoje narzędzia i metody operacyjne
      > pozwalające na ich ściganie. Boję się lecz zapytam: może nie chce?

      Przykro to stwierdzić, ale pytanie jak najbardziej na miejscu. Mój brat
      stwierdził swego czasu, że teraz niczemu się nie dziwi skoro jego sąsiad -
      policjant, zaopatruje się w płyty właśnie na wspomnianych stoiskach na Bielskiej.
      Sam widział jak Policjant, oczywiście po "cywilnemu" robił tam zakupy.

      Nie wiem jak forumowicze, ale uważam, że jest to niedopuszczalne. Mnie też nie
      stać na to, aby mieć same oryginały, ale trudno wszystkiego mieć nie można.

      Pozdro
      "Antypirat" Dagobah

      • Gość: GrassMan Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 12:14
        > Przykro to stwierdzić, ale pytanie jak najbardziej na miejscu. Mój brat
        > stwierdził swego czasu, że teraz niczemu się nie dziwi skoro jego sąsiad -
        > policjant, zaopatruje się w płyty właśnie na wspomnianych stoiskach na Bielskie
        > j.
        > Sam widział jak Policjant, oczywiście po "cywilnemu" robił tam zakupy.
        >
        > Nie wiem jak forumowicze, ale uważam, że jest to niedopuszczalne. Mnie też nie
        > stać na to, aby mieć same oryginały, ale trudno wszystkiego mieć nie można.
        >
        > Pozdro
        > "Antypirat" Dagobah
        >

        Heh ja powiem ciekawostke z dzialu motoryzacja apropo przestrzegania prawa przez
        policjantow. Powszechnie wiadomo ze nie wolno miec przednich bocznych szyb
        przyciemnionych, a po Plocku jezdzi taka ladna Felicja czarna z wszystkimi (procz
        przedniej) szybami a'la karawan (tak ze w dzien ledwo goscia przez przdnia widac)
        i jej wlasciecielem jest pan pracujacy w drogowce o bardzo powszechnie znanej
        sylwetce i ogolonej glowce. Dowodu rej. przeciez nie straci bo samochod stoi na
        Maja a on Passatem jezdzi, a jak jezdzi Felkom to juz jest w cywilu a wtedy nie
        moze nic sobie zrobic:-)
    • Gość: Nari Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: 80.48.107.* 17.06.02, 12:23
      Nigdy nie kupowalam plyt u piratow. Teraz korzystam z programow do sciagania
      mp3 (Kazaa, DC). Jesli chce kupic plyte to kupuje oryginal, chyba ze ktos ze
      znajomych juz ja ma. Wtedy przegrywam :) Najtanszy i najprostszy sposob ;)
      Pozdrawiam
      Nariellka
      • Gość: JaQb Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 12:44
        Ja mam taki system. Mam w tej chwilo około 1200 albumów w domu. Część (całkiem
        spora) na orginalnych płytkach i kasetkach , częśc w mp3 i część w piratach. Są
        jednak takie zespoły i iartyści , których płytki zawsze kupuję orginalne (nie
        mam serca okradać na przykład takiego Toola :)). A piratów w domu jest sporo
        ale to bardziej za sprawą mojego taty , który zaopatruje się u piratów
        namiętnie :) Ooooo i bardzo dużo muzyki mam też w mp3.....
        • Gość: Chętkoś Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 12:21
          Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie kupują tzw. pirackie płyty. Ale ja już
          jestem stary i niewiele rozumiem z tego świata pozbywającego się wartości.
          • Gość: ciekawy Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 12:57
            a czym sie rozni kupywanie plyt pirackich od nielegalnego ich kopiowania?? i to
            i to to piractwo. okradacie kogos z jego wlasnosci intelektualnej i jeszcze
            wmawiacie sobie ze to uczciwe. podwojna moralnosc czy co?? kradziez to kradziez
            obojetnie czy kupujesz u pirata czy kopiujesz w domu. a problem tkwi w tym ze
            PLYTY SA CHOLERNIE DROGIE i ludzi nie stac na ich kupno. proste i logiczne. bo
            czasami nie rozumiem jak artysta ktory ma tyle kasy ze wiekszosc z nas nigdy w
            zyciu jej nie zarobi moze tak zdzierac ze swoich fannow i jeszcze czesto spiewa
            jak to na swiecie jest zle i ludzie sa podli.
            • pinch Re: Pirackie płyty na Manhattanie 18.06.02, 13:09
              Gość portalu: ciekawy napisał(a):

              > a czym sie rozni kupywanie plyt pirackich od nielegalnego ich kopiowania?? i to
              > i to to piractwo.

              A czy piractwem jest takze zrobienie kopii plyty w celu aby oryginal byl w domu
              a kopia w samochodzie?
              • Gość: ●Werdan● Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.tpnet.pl / *.petrotel.com.pl 18.06.02, 13:22
                > A czy piractwem jest takze zrobienie kopii plyty w celu aby oryginal byl w
                domu
                > a kopia w samochodzie?

                Nie jest to piractwem. Jezeli plyte nabyles legalnie mozesz sobie zrobic kopie
                tej plyty, na wypadek zniszczenie oryginalu.
                • Gość: prezes Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 22:14
                  a jak chce sobie zrobic kopie filmu dvd w formacie divx?
                  • Gość: bienki Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 12:07
                    Gość portalu: prezes napisał(a):

                    > a jak chce sobie zrobic kopie filmu dvd w formacie divx?

                    Rob smialo! Ja ci pozwalam! I udostepnij koledze!!
                • Gość: ciekawy Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 16:46
                  Gość portalu: ●Werdan● napisał(a):

                  > > A czy piractwem jest takze zrobienie kopii plyty w celu aby oryginal byl
                  > w
                  > domu
                  > > a kopia w samochodzie?
                  >
                  > Nie jest to piractwem. Jezeli plyte nabyles legalnie mozesz sobie zrobic kopie
                  > tej plyty, na wypadek zniszczenie oryginalu.


                  to czemu na kazdej plycie pisze ze kopiowanie jest nielegalne. kopiowanie to
                  kopiowanie i smiesza mnie takie wymowki ze np. robisz to dla celow wlasnych. to
                  tak samo jak ukrasc cos w sklepie i powiedziec ze to tylko jedna rzeczi dla celow
                  wlasnych. kradziez to kradziez i nie ma wymowek na cos takiego. zaczyna sie od
                  aprobowania samego kopiwoania a pozniej wszyscy aprobuja kupywanie piratow i tak
                  dalej.
                  ps.czemu rzecznik policji sie nie wypowie w tym temacie, przeciez czyta forum.
                  ciekawi jak wytlumaczy to ze w Płocku mozna bezkarnie handlowac piratami i
                  policja ktora jest zobowiazana do przeciwdzialania temu nic nie robi. czasami
                  przez targowisko na rembielisnkiego nie mozna przejsc bo co chwila ktos pyta czy
                  chce kupic papierosy albo wodke. a gdzie jest policja ja sie pytam i czemu tych
                  panow nie lapie. aha pewnie paluje niepelnosprawnych na stadionie:)
                  • Gość: rzecznik Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 17:23
                    > ps.czemu rzecznik policji sie nie wypowie w tym temacie, przeciez czyta forum.

                    wlasnie odpowiadam. kolejna prosba jednak do forumowiczow, by sprawy dotyczace
                    bezpieczenstwa, policji umieszczac w watku "bezpieczenstwo". Rowniez po raz
                    kolejny prosze o to gazete, by jesli watek zostanie umieszcony w innym podforum,
                    przenosic go do wlasciwego. Motywy mojej prosby wielokrotnie juz podawalem, nie
                    chcialbym ich ponownie powtarzac.

                    >a gdzie jest policja ja sie pytam i czemu tych
                    > panow nie lapie. aha pewnie paluje niepelnosprawnych na stadionie:)

                    kiedys bylo takie fajne powiedzenie. sam sobie zadaje pytanie i sam na nie
                    odpowiadam. widze, ze zastosowal je Pan w pelni. nie wiem wiec po co jet Panu
                    potrzebna odpowiedz rzecznika, skoro Pan wie, co policja robi?

                    a tak gwoli informacji:
                    W 2000 roku policjanci KMP w Płocku wszczli 37 postępowań przygotowawczych w
                    sprawach piractwa intelektualnego. W sprawach tych ujawniono i zabezpieczono
                    płyty kompaktowe CD i DD-ROM, programy oraz gry komputerowe oraz towary z
                    zastrzeżonymi znakami znanych firm, –łącznej wartości 201.300 złotych.

                    W 2001 wszczętych zostalo 42 postępowania przygotowawcze przeciwko 45
                    podejrzanym, zabezpieczono sprzęt RTV, komputerowy, płyty CD, towary z
                    podrobionymi znakami firmowymi łącznej wartości około 600.000 zł.

                    jednoczesnie odsylam do aktu normatywnego: USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r.
                    o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. Nr 80 z 2000 r., poz. 904,
                    przepisow karnych okreslonych w art 116-119 oraz w szczegolnosci art 122 tejze
                    ustawy. By nie dawac wskazowek "piratom" nie bede dokladnie wyjasnial zawilosci
                    prawnych, ktore tam wystepuja, mimo jednak pewnych utrudnien prawnych dajemy
                    sobie rade, czego dowodem sa zabezpieczone plyty, kasety itp.

                    podinsp. mgr inz. Jaroslaw Brach
                    rzecznik Komendanta Miejskiego Policji w Plocku
                    e-mail: rzecznik_kmp@plocman.pl
                    www.crime-stoppers.plocman.pl
                    tel. 2661292,2629853,0-605 691 944,fax.2661403
                    tel. STOP PRZESTEPCZOSCI CRIME STOPPERS 2624222


                    • Gość: WK Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.pw.plock.pl 20.06.02, 09:58
                      Gość portalu: rzecznik napisał(a):

                      [...]

                      > a tak gwoli informacji:
                      > W 2000 roku policjanci KMP w Płocku wszczli 37 postępowań przygotowawczych w
                      > sprawach piractwa intelektualnego. W sprawach tych ujawniono i zabezpieczono
                      > płyty kompaktowe CD i DD-ROM, programy oraz gry komputerowe oraz towary z
                      > zastrzeżonymi znakami znanych firm, –łącznej wartości 201.300 złotych.
                      >
                      > W 2001 wszczętych zostalo 42 postępowania przygotowawcze przeciwko 45
                      > podejrzanym, zabezpieczono sprzęt RTV, komputerowy, płyty CD, towary z
                      > podrobionymi znakami firmowymi łącznej wartości około 600.000 zł.

                      [...]

                      Chcialbym spytac o to jak liczona jest wartosc zabezpieczonych plyt CD? Czy
                      200.000 PLN oznacza 200.000 płyt licząc koszt wytworzenia jednej plyty okolo 1,0
                      PLN? Czy na przyklad liczona jest wartosc programow ktore sa na plytach i 200.000
                      PLN oznacza kilka płyt z drogim programem?

                      Dziwi mnie to, ze nie mozna spowodowac, zeby pirackich plyt nie dalo sie w Plocku
                      kupic. W tej chwili z pewnoscia mozna, wiadomo, gdzie. Wiadomo, ze policja ma
                      wazniejsze sprawy ale czy w tej jest az tak bezsilna?

                      I pytanie do tych wszystkich ktorzy tak oburzaja sie piszac o pirackich plytach
                      ii programach: Czy na Waszych komputerach na prawde nie ma i nie bylo ani jednego
                      nielegalnego programu czy chosby kodeka divx ktory legalne chyba tez nie jest?

                      Wojtek
                      • pinch Re: Pirackie płyty na Manhattanie 20.06.02, 10:27
                        Gość portalu: WK napisał(a):

                        > I pytanie do tych wszystkich ktorzy tak oburzaja sie piszac o pirackich plytach
                        >
                        > ii programach: Czy na Waszych komputerach na prawde nie ma i nie bylo ani jedne
                        > go
                        > nielegalnego programu czy chosby kodeka divx ktory legalne chyba tez nie jest?


                        Pewna czesc osob korzystajaca z oprogramowania nie zdaje sobie sprawy, ze
                        istnieje cos takiego jak licencja. Bedac studentem, pamietam jak na praktyce
                        pewien dyrektor firmy w ktorej odbywalismy praktyke zapytal: "umiecie rysowac na
                        komputerze?" Pomijam forme pytania, czy chodzilo mu o rysunki na obudowie, czy
                        cos innego jeszcze... mial na mysli AutoCad'a. Na pytanie w jakim programie,
                        odpowiedzial bez mrugniecia: "no kradzionym".
                      • Gość: WK Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 11:00
                        "> szybko Pan odpowiada to dobrze:)

                        staram sie.:-))"

                        Ja cos znowu nie mam szczescia do Policji. Jak mi ukradli rower to policjant z
                        usmiechem powiedzial, ze beda podjete "odpowiedznie dzialania" a po kolejnym
                        pytaniu "a co my mozemy zrobic.." Kiedy chcialem zglosic kradziez lusterek z
                        samochodu to zostalem wysmiany i nie przyjeto zgloszenia...

                        I teraztez na inne pytania jest odpowiedz a na moje nie ma :-(

                        Nie chce tu powtarzac pytan ale sa troche wyzej w tym watku.

                        Wojtek
                        • Gość: rzecznik Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 14:34
                          > Ja cos znowu nie mam szczescia do Policji.

                          eeee tam....:-)))

                          >Jak mi ukradli rower to policjant z
                          > usmiechem powiedzial, ze beda podjete "odpowiedznie dzialania" a po kolejnym
                          > pytaniu "a co my mozemy zrobic.." Kiedy chcialem zglosic kradziez lusterek z
                          > samochodu to zostalem wysmiany i nie przyjeto zgloszenia...

                          moze mi pan to opisac na adres e-mail sluzbowy?

                          > I teraztez na inne pytania jest odpowiedz a na moje nie ma :-(
                          > Nie chce tu powtarzac pytan ale sa troche wyzej w tym watku.

                          przepraszam nie zauwazylem. z drugiej strony, to pisalem juz wiele razy, jesli
                          ktos chce, uzyskac moja odpowiedz, bardzo prosze o zamieszczanie watkow w
                          podforum dotyczacym bezpieczenstwa. oczywiscie, umieszcac watki kazdy moze gdzie
                          chce, nawet w watku glownym, ale wowczas nie zawsze uzyska moja odpowiedz. Jest
                          to podyktowane moja jazda na modemie, a chyba modemowcy wiedza ile czasu zajmuje
                          otwarcie wszystkich watkow na forum. A TPSA rowniez od policji sciaga takie same
                          pieniadze za polaczenia:-)))
                          odpowiadajac na Pana pytanie, wycena zajmuje sie z reguly biegly, ktore ocenia
                          wartosc zabezpieczonych towarow. napewno nie jest liczona wartosc "produkcji"

                          pozdrawiam
                          Jaroslaw Brach
                          • Gość: WK Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.pw.plock.pl 22.06.02, 12:26
                            Gość portalu: rzecznik napisał(a):

                            > > Ja cos znowu nie mam szczescia do Policji.
                            >
                            > eeee tam....:-)))

                            Dziekuje za odpowiedz :-)

                            > >Jak mi ukradli rower to policjant z
                            > > usmiechem powiedzial, ze beda podjete "odpowiedznie dzialania" a po kolejn
                            > ym
                            > > pytaniu "a co my mozemy zrobic.." Kiedy chcialem zglosic kradziez lusterek
                            > z
                            > > samochodu to zostalem wysmiany i nie przyjeto zgloszenia...
                            >
                            > moze mi pan to opisac na adres e-mail sluzbowy?

                            To bylo w 2000 roku wiec chyba nie ma sensu do tego wracac. Jesli spotka mnie cos
                            takiego to juz bede wiedzial gdzie sie zglosic.

                            Pozdrowienia

                            Wojtek
                    • Gość: ciekawy Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 13:56

                      > a tak gwoli informacji:
                      > W 2000 roku policjanci KMP w Płocku wszczli 37 postępowań przygotowawczych w
                      > sprawach piractwa intelektualnego. W sprawach tych ujawniono i zabezpieczono
                      > płyty kompaktowe CD i DD-ROM, programy oraz gry komputerowe oraz towary z
                      > zastrzeżonymi znakami znanych firm, –łącznej wartości 201.300 złotych.
                      >
                      > W 2001 wszczętych zostalo 42 postępowania przygotowawcze przeciwko 45
                      > podejrzanym, zabezpieczono sprzęt RTV, komputerowy, płyty CD, towary z
                      > podrobionymi znakami firmowymi łącznej wartości około 600.000 zł.
                      >
                      > ble ble ble panie rzeczniku. niech pan mi powie ile to jest 1% czy 2%
                      wszystkiego czym handluja na manhattanie.to dlaczego codziennie chodzac po
                      manhattanie widze te same osoby handlujace plytami a nie widze policji ktora
                      ustawowo jest zobowiwazana do scigania ich.zrobicie raz na rok wielka akcja a
                      pozniej sie szczycicie tym caly rom. moze to ladnie wyglada w statystykach ale
                      chyba nie o to chodzi. oni ciagle tam sa panie rzeczniku i handluja nielegalnym
                      oprogramowaniem lamiac polskie prawo ktorego wy macie strzec. ale jakos to wam
                      nie wychodzi.
                      a tak co od tych statystyk to powiem panu tak. kiedys ukradli u nas na osiedlu
                      facetowi radio w samochodzie i kiedy zadzwonil do dyzurnego zglosic ten fakt i
                      poprosil o przyjazd policji wcelu zabezpieczenia pojazdu ten stwierdzil ze
                      radiowozu nie bedzie wysylal bo sie nie oplaca bo i tak bedzie trudno zlapac
                      zlodzieja a tak w ogole to niech sobie sam przyjdzie na komende jak chce ale i
                      tak oni pewnie zlodzieja nie zlapia. facet w koncu sie wqrzyl i nie zglosil tego
                      i w statystykach tego nie ma i moze sie pan pochwalic nimi. slyszal pan o
                      komendantach posterunkow ktorzy nie przyjmuja zgloszen by nie psuc statystyki
                      wiec niech pan sie tak nimi nie podpiera bo fakty jakie sa kazdy widzi. piraci
                      robia co chca a policja. no wlasnie a gdzie jest policja??????????????????
                      • Gość: rzecznik Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 14:12
                        > > ble ble ble panie rzeczniku. niech pan mi powie ile to jest 1% czy 2%
                        > wszystkiego czym handluja na manhattanie.to dlaczego codziennie chodzac po
                        > manhattanie widze te same osoby handlujace plytami a nie widze policji ktora
                        > ustawowo jest zobowiwazana do scigania ich.zrobicie raz na rok wielka akcja a
                        > pozniej sie szczycicie tym caly rom. moze to ladnie wyglada w statystykach ale
                        > chyba nie o to chodzi. oni ciagle tam sa panie rzeczniku i handluja nielegalnym
                        > oprogramowaniem lamiac polskie prawo ktorego wy macie strzec. ale jakos to wam
                        > nie wychodzi.

                        Szanowny Panie. nigdy nie twierdzilem, ze lapiemy wszystkich "piratow". zachecam
                        pana do lektury cytowanej przeze mnie ustawy i wowczas moze Pan zobaczy, gdzie,
                        jak to sie potocznie mowi "lezy pies pogrzebany".

                        > a tak co od tych statystyk to powiem panu tak. kiedys ukradli u nas na osiedlu
                        > facetowi radio w samochodzie i kiedy zadzwonil do dyzurnego zglosic ten fakt i
                        > poprosil o przyjazd policji wcelu zabezpieczenia pojazdu ten stwierdzil ze
                        > radiowozu nie bedzie wysylal bo sie nie oplaca bo i tak bedzie trudno zlapac
                        > zlodzieja a tak w ogole to niech sobie sam przyjdzie na komende jak chce ale i
                        > tak oni pewnie zlodzieja nie zlapia. facet w koncu sie wqrzyl i nie zglosil teg
                        > o i w statystykach tego nie ma i moze sie pan pochwalic nimi. slyszal pan o
                        > komendantach posterunkow ktorzy nie przyjmuja zgloszen by nie psuc statystyki
                        > wiec niech pan sie tak nimi nie podpiera bo fakty jakie sa kazdy widzi. piraci
                        > robia co chca a policja. no wlasnie a gdzie jest policja??????????????????

                        kiedys, komus, gdzies... itp. Prosze Pana, to nie sa dla mnie argumenty. jesli
                        fakt taki mial miejsce, niech zglosi sie ten Pan do mnie - jesli on faktycznie
                        istnieje. wyjasnimy wowczas cala sytuacje i moze Pan byc pewny, ze jesli takie
                        zdarzenie mialo miejsce, ze ktos odmowil przyjecia zawiadomienia o przestepstwie,
                        policjant poniesie konsekwencje.

                        pozdrawiam
                        Jaroslaw Brach

                        • Gość: ciekawy Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 16:31
                          > kiedys, komus, gdzies... itp. Prosze Pana, to nie sa dla mnie argumenty. jesli
                          > fakt taki mial miejsce, niech zglosi sie ten Pan do mnie - jesli on faktycznie
                          >
                          > istnieje. wyjasnimy wowczas cala sytuacje i moze Pan byc pewny, ze jesli takie
                          > zdarzenie mialo miejsce, ze ktos odmowil przyjecia zawiadomienia o przestepstwi
                          > e,
                          > policjant poniesie konsekwencje.

                          szybko Pan odpowiada to dobrze:) mowi Pan ze to nie sa dla Pana argumenty ale
                          widzi Pan fakt mial miejsce a przypominajac to zdarzenie chcialem Panu wskazac
                          stosunek policjanta do sprawy zlamania prawa calkowicie olewajacy a taki chyba
                          nie powinien byc. i tak czesto policjanci reaguja w sprawach mniejszej wagi. w
                          koncu sprzedaz nielegalnie koipiowanych plyt to nie morderstwo i mozna powiedziec
                          ze jest w duzej czesci spoleczenstwa akceptowany ale to troche nie powinno byc
                          tak ze policja nie reaguje na takie drobne przestepstwa. sam mam w rodzinie kilku
                          policjantow i sami mowia jak to jest wqrwiajace jak czesto potrafia zlapac kogos
                          na goracym uczynku a on jest wypuszczany bo jest mala szkodliwosc spoleczna. ale
                          pomimo zycze wytrwalosci w lapaniu przestepcow i nieospuszczaniu. i prosba
                          czesciej pojawiajcie sie na targowiskach gdzie handluje sie alkoholem papierosami
                          i nielegalnymi plytami. bo na razie to chyba odpuszczacie sobie to a tak chyba
                          nie powinno byc.
                          powodzenia
                          >
                          >
                          • Gość: rzecznik Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 16:48
                            > szybko Pan odpowiada to dobrze:)

                            staram sie.:-))

                            > mowi Pan ze to nie sa dla Pana argumenty

                            bo nadal nie sa.nadal wiem, ze nic nie wiem.

                            > ale
                            > widzi Pan fakt mial miejsce

                            bardzo prosze o konkrety

                            >a przypominajac to zdarzenie chcialem Panu wskazac
                            > stosunek policjanta do sprawy zlamania prawa calkowicie olewajacy a taki chyba
                            > nie powinien byc.

                            tu sie z Panem zgadzam. nie tylko nie powinien byc, ale NIE MOZE byc.

                            >i tak czesto policjanci reaguja w sprawach mniejszej wagi.

                            prosze o konkrety.kiedy, gdzie, w jakich okolicznosciach itp. - a ja juz ustale
                            ktory policjant.
                            >w
                            > koncu sprzedaz nielegalnie koipiowanych plyt to nie morderstwo i mozna powiedzi
                            > ec
                            > ze jest w duzej czesci spoleczenstwa akceptowany ale to troche nie powinno byc
                            > tak ze policja nie reaguje na takie drobne przestepstwa.

                            zgadzam sie. przestepstwo jest przestepstwem. policjant nie moze robic łaski, ze
                            zareaguje na drobne przestepstwo. nie mniej jednak ponownie poprosze pana o
                            przestudiowanie ustawy. wowczas moze wiecej podyskutujemy

                            >sam mam w rodzinie kil
                            > ku
                            > policjantow i sami mowia jak to jest wqrwiajace jak czesto potrafia zlapac kogo
                            > s na goracym uczynku a on jest wypuszczany bo jest mala szkodliwosc spoleczna.

                            czasem jest to faktycznie deprymujace. ale osoba, ktora chce pracowac jako
                            policjant musi zdawac sprawe, ze jej obowiazkiem jest wykrycie sprawcy,
                            przedstawienie zarzutow, doprowadzenie do prokuratora i dalej sadu. jesli sad
                            uzna, ze wystarczajaca bedzie np. kara grzywny, a przestepca wyjdzie na wolnosc i
                            bedzie dokonywal kolejnych przestepstw, to obowiazkiem policjanta jest ponownie
                            go doprowadzic do sadu. i tyle. musze powiedziec, ze sa "rodzynki", ktorzy sa
                            naszymi "bardzo dobrymi znajomymi", wielokrotnie zatrzymywani za podobne
                            przestepstwa. ale my policjanci robmy to co do nas nalezy, wykrywajmy sprawy, a
                            orzekaniem o winie i karze niech sie zajmie sad.

                            >ale pomimo zycze wytrwalosci w lapaniu przestepcow i nieospuszczaniu. i prosba
                            > czesciej pojawiajcie sie na targowiskach gdzie handluje sie alkoholem papierosa
                            > mi i nielegalnymi plytami. bo na razie to chyba odpuszczacie sobie to a tak
                            chyba nie powinno byc. powodzenia

                            moge Panu zagwarantowac, ze tematu nie odpuszczamy. lektura ustawy wiele Panu
                            wyjasni.

                            pozdrawiam
                            jaroslaw Brach
                    • plockier odpowiedź dla rzecznika policji 24.06.02, 08:07
                      Gość portalu: rzecznik napisał(a):

                      > wlasnie odpowiadam. kolejna prosba jednak do forumowiczow, by sprawy dotyczace
                      > bezpieczenstwa, policji umieszczac w watku "bezpieczenstwo". Rowniez po raz
                      > kolejny prosze o to gazete, by jesli watek zostanie umieszcony w innym podforum
                      > kiedys bylo takie fajne powiedzenie. sam sobie zadaje pytanie i sam na nie
                      > odpowiadam. widze, ze zastosowal je Pan w pelni. nie wiem wiec po co jet Panu
                      > potrzebna odpowiedz rzecznika, skoro Pan wie, co policja robi?
                      > a tak gwoli informacji:
                      > W 2000 roku policjanci KMP w Płocku wszczli 37 postępowań przygotowawczych w
                      > sprawach piractwa intelektualnego. W sprawach tych ujawniono i zabezpieczono
                      > płyty kompaktowe CD i DD-ROM, programy oraz gry komputerowe oraz towary z
                      > zastrzeżonymi znakami znanych firm, –łącznej wartości 201.300 złotych.
                      > W 2001 wszczętych zostalo 42 postępowania przygotowawcze przeciwko 45
                      > podejrzanym, zabezpieczono sprzęt RTV, komputerowy, płyty CD, towary z
                      > podrobionymi znakami firmowymi łącznej wartości około 600.000 zł.

                      Bardzo dziękuję za wypowiedź rzecznika płockiej policji. Niemniej muszę
                      stwierdzić; co z wszczynanych postępowań, zakładania spraw i innych takich ble
                      ble ble. Kogo to obchodzi. Mnie interesuje skutek: nie powinno być na legalnym
                      rynku praktycznie legalnych stoisk z lewym towarem - nie tylko z płytami.
                      Przynajmniej część społeczeństwa bardzo chciałaby wprowadzenia modelu
                      nowojorskiego "zero tolerancji". Ścigać jak wściekłych psów aż padną.
                      Natomiast co miejsca zamieszczenia - ok, tylko jak ostatnio tam zajrzałem to
                      ostatni wpis był sprzed kilku miesięcy, czyli rzadko ktoś tak zagląda.
                      • Gość: rzecznik Re: odpowiedź dla rzecznika policji IP: *.plocman.pl 24.06.02, 10:24
                        > Bardzo dziękuję za wypowiedź rzecznika płockiej policji. Niemniej muszę
                        > stwierdzić; co z wszczynanych postępowań, zakładania spraw i innych takich ble
                        > ble ble. Kogo to obchodzi.
                        >Mnie interesuje skutek: nie powinno być na legalnym
                        > rynku praktycznie legalnych stoisk z lewym towarem - nie tylko z płytami.

                        ma Pan calkowicie racje. Pana nie powinno to obchodzic, dla Pana wazny powinien
                        byc skutek, nie mniej jednak pytanie w pewien sposob dotyczylo ilosci, stad moje
                        ich przytoczenie.Pan powinien rozliczac policje z efektow, takich dzialan, ktore
                        zapewnia Panu bezpieczenstwo. o to porsze, wiecej, nawet tego zadam.

                        > Przynajmniej część społeczeństwa bardzo chciałaby wprowadzenia modelu
                        > nowojorskiego "zero tolerancji". Ścigać jak wściekłych psów aż padną.

                        chetnie podyskutowalbym z Panem na ten temat. ciesze sie, ze posiada pan takie
                        poglady, moze zostanie Pan parlamerzysta i spowoduje wprowadzenie pewnych zmian w
                        procedurach?

                        > Natomiast co miejsca zamieszczenia - ok, tylko jak ostatnio tam zajrzałem to
                        > ostatni wpis był sprzed kilku miesięcy, czyli rzadko ktoś tak zagląda.

                        nie, chyba Pan zartuje. prosze zajrzec na podforum dot. bezpieczenstwa. przeciez
                        tam sa wpisy prawie codziennie....

                        pozdrawiam
                        Jaroslaw Brach
    • Gość: Negoz Re: Pirackie płyty...BZDURA IP: 212.31.242.* 19.06.02, 18:31
      Bez obrazy, przegladam tę dyskusje i mam wrażenie że zebrali sie sami bogacze,
      artysci i dewoci... LUDZIE ! Kto z Was kupi sobie za cała dniówke oryginalną
      płytę ? Piractwo istnieje, ale nie dlatego że ludzie sa nieuczciwi, a dlatego
      że sie ich do tego swiadomie popycha. Ostatnio ICH TROJE wydało nowy album 2
      płytowy za 25zł - dodatkowo znalazły sie tam teledyski do odtworzenia na cd-rom
      etc... POTRAFILI ? Potrafili...
      Po drugie. Wielu tytułów NIE MOŻNA w Polsce kupić - (strzele - dyskografia
      Death Angel czy Flotsam And Jestsam) - a jeśli się już znajdzie jakąś płytę
      w "sklepie" sprowadzającym "na lewo" bez podatku i cła taka płyte na zachodzie -
      kosztuje i 90 zł... Komu ? KOMU ONI CHCĄ TO WCISNĄĆ ?
      A teraz zadam otwarte pytanie: Czy jeśli masz możliwość walczyć ze
      skandalicznymi cenami "wydafców" nie zrobisz tego ?
      Czy jeśli płyta by kosztowała 10 zł (bez problemu moze tyle kosztować) było by
      o czym dyskutować ? Pomijam kwestie tego że 10 zł dla nas, to znacznie większy
      wydatek, niż 30 zł dla np. Amerykanina...
      Możecie powiedzić że sie tego zrobic nie da... A jednak sie da. Większość
      wydawców gier i programów komputerowych po obniżeniu ceny o 50% na nowości i
      75% na starsze tytuły z piractwem mają coraz mniej wspólnego. Po prostu klient
      dostaje dobry produkt za uczciwą cene ...
      PRZEMYŚLCIE TO, bo wypowiedzi które zaczęłem czytać... rozsmieszyły mnie...
      Pozdrawiam
      • hiubi Re: Pirackie płyty...BZDURA 19.06.02, 20:30
        > Bez obrazy, przegladam tę dyskusje i mam wrażenie że zebrali sie sami bogacze,
        > artysci i dewoci... LUDZIE ! Kto z Was kupi sobie za cała dniówke oryginalną
        > płytę ?

        Ja. Ale tylko dlatego, że bardzo mało płyt kupuję ;-(
        A programów pirackich... no cóż tak do końca uczciwy nie jestem, ale staram się
        jak mogę. Np Windows trial śmiagał mi b. ładnie.

        > Piractwo istnieje, ale nie dlatego że ludzie sa nieuczciwi, a dlatego
        > że sie ich do tego swiadomie popycha.

        Ech nie do końca... nie stac Cię to trudno. Ja bym chciał mieć Audi A4. Nie stać
        mnie. Kupić mam od złodzieja za 1/2 ceny?

        > Ostatnio ICH TROJE wydało nowy album 2
        > płytowy za 25zł - dodatkowo znalazły sie tam teledyski do odtworzenia na cd-rom
        > etc... POTRAFILI ? Potrafili...

        Oni płyty kierują do innego odbiorcy... niezarabiającego. Dla panienek to
        kupujących 25 zł to więcej niż dla Ciebie 50 zł. Wiem mam niestety taką sąsiadkę
        w Łodzi...

        > Po drugie.
        [...]
        Tu się nie wypowiem-nie wiem.

        > A teraz zadam otwarte pytanie: Czy jeśli masz możliwość walczyć ze
        > skandalicznymi cenami "wydafców" nie zrobisz tego ?

        No wiesz zawsze możesz założyć swoje wydawnictwo... a serio to chyba imjest tak
        dobrze. Piraty są ale i oryginały idą. Ale pytanie dlaczego policja toleruje ich
        sprzedaż. Wszyscy wiedzą, że tam to jest i nic...

        > Czy jeśli płyta by kosztowała 10 zł (bez problemu moze tyle kosztować) było by
        > o czym dyskutować ?

        No nie przesadzaj 10 zł, to nierealne. Trochę ludzi musi na tym zarobić. Sam
        sklep pewnie ma marżę z 10-20%

        > Możecie powiedzić że sie tego zrobic nie da... A jednak sie da. Większość
        > wydawców gier i programów komputerowych po obniżeniu ceny o 50% na nowości i
        > 75% na starsze tytuły z piractwem mają coraz mniej wspólnego. Po prostu klient
        > dostaje dobry produkt za uczciwą cene ...
        Tu jeszcze np dochodzi fakt, że teraz gry są na kilku płytach więc jak masz
        kupić na giełdzie 4*20zł to kupisz już za 90 zł oryginał.

        > PRZEMYŚLCIE TO, bo wypowiedzi które zaczęłem czytać... rozsmieszyły mnie...
        > Pozdrawiam

        Dalej się śmiejesz? Chyba do końca nie masz racji, choć trochę jej masz.
        Hiubi
      • Gość: ●Werdan● Jestem PIRATEM ... i bede nim nadal !!! IP: *.icm.edu.pl / *.petrotel.com.pl 23.06.02, 14:34
        Juz nie kupuje plyt na Manhatanie, a jedynie wypalam sobie pozycje sciagniete z
        Internetu. Wiem, ze robie zle, okradam muzykow, etc. Nie stac mnie na zakup kilku
        oryginalnych plyt w sklepie. Kupujac plyty nie poznalbym wielu wykonawcow,
        ktorych poznalem dzieki sciaganiu muzyki z Internetu. W sumie nie jest to dosc
        spore okradanie artystow. Artysci najwieksza kase zbijaja na robieniu koncertow,
        a nie na sprzedawaniu plyt. Srednio z jedej sprzedanej plyty zespol/artysta ma 6
        PLN. Jezeli sprzeda 100 tys. egzemplarzy plyt zarabia 'na czysto' 600 tys. PLN.
        Zas ceny koncertow czolowych gwiazd polskiej muzyki wygladaja nastepujaco: Ich
        Troje (300 tys. :) ), Budka Suflera (150 tys.), Kult (24 tys.). Robiac jeszcze
        trase promujaca nowa plyte zespol taki robi naprawde duza kase, gdzie kasa ze
        sprzedazy plyt jest jedynie malym procentem calosci :)
        • Gość: rzecznik Re: Jestem PIRATEM ... i bede nim nadal !!! IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 15:20
          >Nie stac mnie na zakup kilku oryginalnych plyt w sklepie. Kupujac plyty nie
          >poznalbym wielu wykonawcow, ktorych poznalem dzieki sciaganiu muzyki z

          nie bede wdawal sie w argumentacje dotyczace ceny oryginalnych plyt. rowniez
          uwaza, ze sa one za wysokie, ale to moje prywatne zdanie. dziwei sie jednak
          Twojej argumentacji Werdanie. rozumujac tymi kryteriami, ktore Pan przedstawil,
          to jesli mnie nie stac na na zakup dobrego auta, to rownie dobrze moge za pol
          ceny kupic kradzione? lub tez samemu moge takie auto skrasc komus.?


          > Zas ceny koncertow czolowych gwiazd polskiej muzyki wygladaja nastepujaco: Ich
          > Troje (300 tys. :) ), Budka Suflera (150 tys.), Kult (24 tys.). Robiac jeszcze
          > trase promujaca nowa plyte zespol taki robi naprawde duza kase, gdzie kasa ze
          > sprzedazy plyt jest jedynie malym procentem calosci :)

          rzeczywistosc mamy bardzo komercyjna. mozna zgadzac sie z Pana argumentacja, czy
          300 tysiecy za koncert to duzo czy malo. czy milion dolarow za pilkarza to duzo
          czy malo, czy pensja miesieczna 100 tysiecy zlotych miesiecznie dla wybitnego
          pracownika to duzo czy malo itd.kolejne pytanie - bawi sie Pan troche gielda? tam
          rowniez akcje rosna nawet kilkaset procent /rzadko/ badz spadaja. Byc moze nie
          pamieta Pan tych czasow, kiedy kupowalo sie poczciwego Fiata 125p w fabryce,
          wyjezdzalo i nagle przedstawial on wartosc 3-4 razy wieksza. To rynek decydowal o
          wartosci. tak samo jest i w przypadku zespolow. jedne koncertuja za 300 tysiecy,
          inne za 100 tysiecy, a w Plocku mozna znalezc rownie bardzo dobre zespoly, ktore
          koncertuja za 4 tysiace zlotych. gdybym ja mial wybierac wybralbym plockie...

          pozdrawiam
          Jaroslaw Brach
          • Gość: ●Werdan● Re: Jestem PIRATEM ... i bede nim nadal !!! IP: *.icm.edu.pl / *.petrotel.com.pl 23.06.02, 19:10
            > dziwei sie jednak Twojej argumentacji Werdanie. rozumujac tymi kryteriami,
            > ktore Pan przedstawil, to jesli mnie nie stac na na zakup dobrego auta, to
            > rownie dobrze moge za pol ceny kupic kradzione? lub tez samemu moge takie auto
            > skrasc komus.?

            W swietle prawa ma Pan racje, jest to przestepstwo i co gorsza nazwane jest
            kradzieza. Jezeli bym kradl muzyke, to powinienem kogos pozbawic plyty, etc. Ja
            robie kopie, duplikuje plyte bez zysku dla autora muzyki. Kradne pieniadze,
            ktorych i tak by nie zarobil, bo plyty bym nie kupil. Moim zdaniem bardziej
            pasuje tu taki przyklad wpuszczenia 'po znajomosci', bez biletu na jakis wystep.
            Mimo, ze reszta zaplacila i maja prawa obejrzec wystep, ja tez jestem wsrod nich,
            ale nie placac ani grosza. Nie okradam artysty, bo rownie dobrze mogloby mnie nie
            byc na tym koncercie i zarobek mialby taki sam, jedynie jedna osoba mniej by go
            zobaczyla. Wiem, ze co do piractwa jest to przypadek na duza wieksza skale. Ale
            moim zdaniem, niezbyt pasuje tu slowo KRADZIEZ.

            Jestem PIRATEM i nadal nim bede.
            • Gość: rzecznik Re: Jestem PIRATEM ... i bede nim nadal !!! IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 19:23
              > Ale moim zdaniem, niezbyt pasuje tu slowo KRADZIEZ.

              Panie mgr inzynierze. Tworzy Pan projekt np. domku dla Pana X, a ja od Pana x
              nielegalnie kopiuje. nie okradam Pana?

              > Jestem PIRATEM i nadal nim bede.

              zabronic Panu nie moge....kazdy jest swiadom tego co czyni, ale dodatkowo nie
              moge pojac argumentacji, dlaczego trzeba sie przy tym chwalic.
              pozdrawiam
              Jaroslaw Brach
              • Gość: ●Werdan● Re: Jestem PIRATEM ... i bede nim nadal !!! IP: *.icm.edu.pl / *.petrotel.com.pl 23.06.02, 19:39
                > Panie mgr inzynierze. Tworzy Pan projekt np. domku dla Pana X, a ja od Pana x
                > nielegalnie kopiuje. nie okradam Pana?

                Ma Pan racje. To jak najbardziej jest kradziez. Ale ja nie kradne muzykom ich
                muzyki, by wydac ja pod swoja nazwa. A jedynie kopiuje ja by sobie ja poznac. W
                sumie jest to podobne do kopiowania Polskich Norm. Kserowanie jest zakazane,
                jedynie mozna kupic sobie swoj wlasny egzemplarz, a i tak nawet na uczelniach
                kseruje sie PN.
                • Gość: rzecznik Re: Jestem PIRATEM ... i bede nim nadal !!! IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 19:56
                  > Ma Pan racje. To jak najbardziej jest kradziez. Ale ja nie kradne muzykom ich
                  > muzyki, by wydac ja pod swoja nazwa. A jedynie kopiuje ja by sobie ja poznac.

                  ja tez nie skopiowalbym Pana projektu, by go wydac pod swoim nazwiskiem. Ja tylko
                  skopiowalbym go, by zbudowac dom /przy zalozeniu, ze mielibysmy do czynienia z
                  projektem budowlanym/

                  >
                  > w sumie jest to podobne do kopiowania Polskich Norm. Kserowanie jest zakazane,
                  > jedynie mozna kupic sobie swoj wlasny egzemplarz, a i tak nawet na uczelniach
                  > kseruje sie PN.

                  nie do konca. wszystko zalezy od wydawcy. jesli ktos wyraznie zezwoli na
                  kopiowanie - nie ma problemu. Najdobitniejszym przykladem jes np. system
                  operacyjny Linux. moze go pan kopiowac do woli.... w duze mierze Pan ma jednak
                  racje. dopoki istnieje ogolne "przyzwolenie" na nielegalne kopiowanie,
                  wykorzystywanie cudzych prac, tak dlugo ten proceder bedzie trwal. jak juz
                  wczesniej wspomnialem, jest to powod do pochwalenia sie. jesli kolega powie
                  koledze: sluchaj "zdobylem" nowy album zespolu xyz, to kolega nie powie - stary,
                  cos Ty?, tylko powie - daj skopiowac.... natomiast nie sadze, zeby ten sam kolega
                  pochwalil sie przed drugim: sluchaj, dzis okradlem dwa polonezy i mam dwa
                  radioodtwarzacze. to chyba nie bylby powod do dumy...
                  pozdrawiam

                  Jaroslaw Brach
                  • Gość: ●Werdan● Narazie jeszcze jestem PIRATEM, ale .... :)) IP: *.icm.edu.pl / *.petrotel.com.pl 23.06.02, 21:17
                    > .... w duze mierze Pan ma jednak racje.

                    Panie Rzeczniku, uwazam, ze Pan tez ma sporo racji. Dziekuje bardzo za szybka
                    reakcje oraz ciekawe wyjasnienia. Pozdrawiam.
                    • Gość: rzecznik Re: Narazie jeszcze jestem PIRATEM, ale .... :)) IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 21:34
                      > > .... w duze mierze Pan ma jednak racje.
                      >
                      > Panie Rzeczniku, uwazam, ze Pan tez ma sporo racji. Dziekuje bardzo za szybka
                      > reakcje oraz ciekawe wyjasnienia. Pozdrawiam.

                      ciesze sie z dwoch powodow; po pierwsze ze przyznaje mi Pan choc odrobine racji,
                      a po drugie i chyba wazniejsze od pierwszego jest to, ze... zasialem w Panu choc
                      odrobine watpliwosci... i teraz Panski temat brzmi:... na razie jestem jeszcze
                      piratem, ale....

                      pozdrawiam
                      Jaroslaw Brach
                      • naka Re: Werdan + Rzecznik 24.06.02, 12:09
                        Wspaniale !!!!! Jestescie kapitalni , a wasze dyskusje czyta sie jednym
                        tchem :))
                        Koniecznie musze was poznać, badzcie na spotkaniu :)) !!!
                        Naka.
                        • Gość: rzecznik Re: NAKA IP: *.plocman.pl 24.06.02, 12:15
                          > Wspaniale !!!!! Jestescie kapitalni , a wasze dyskusje czyta sie jednym
                          > tchem :))
                          > Koniecznie musze was poznać, badzcie na spotkaniu :)) !!!

                          oj Naka Naka:-)))).pozdrawiam i zycze milego dnia

                          Jaroslaw Brach
                        • Gość: Strucho Re: Werdan + Rzecznik IP: 80.48.107.* 24.06.02, 13:13
                          Zgadzam się, dyskusja była rzeczywiście bardzo pasjonująca. Poglądy Werdana w
                          tej kwestii pokrywają się w dużym stopniu z moimi. Dam przykład: popieram
                          takie działania jakie przedstawił Werdan i gdyby ktoś chciał sobie zbudować
                          taki sam dom jak mój, lub zrobić stronę internetową o tym co ja, to nie
                          miałbym nic przeciwko. Co innego gdyby ktoś przepisywał sobie newsy z takiej
                          strony i uznawał za napisane przez siebie.
                          Przykład o koncertach skwitowałbym porównaniem "artysta sam nie zje, a
                          drugiemu nie da". Przecież taki śpiewak za widza bez biletu z portfela nikomu
                          nie wykłada.
                          W każdym bądź razie daleki jestem od biuroktratyzowania naszego życia i
                          traktowania spraw w kategoriach czarne-białe...
                          • Gość: rzecznik Re: Werdan + Rzecznik IP: *.plocman.pl 24.06.02, 13:42
                            > Zgadzam się, dyskusja była rzeczywiście bardzo pasjonująca. Poglądy Werdana w
                            > tej kwestii pokrywają się w dużym stopniu z moimi. Dam przykład: popieram
                            > takie działania jakie przedstawił Werdan i gdyby ktoś chciał sobie zbudować
                            > taki sam dom jak mój, lub zrobić stronę internetową o tym co ja, to nie
                            > miałbym nic przeciwko.

                            ja takze nie mialbym nic przeciwko, ale mylisz chyba pojecia.Kopiujac nielegalnie
                            plyte, kopiujac nielegalnie projekt nie tworzy go Pan sam, od podstaw.

                            >Co innego gdyby ktoś przepisywał sobie newsy z takiej
                            > strony i uznawał za napisane przez siebie.

                            he he dziwna argumentacja. To jest wlasnie to o czym mowie. Stworzyl Pan strone w
                            internecie, a ja kopije Pana pomysl, kopije Pana teksty na stronie i wykorzystuje
                            na wlasnej - nawet nie zarobkowo. W porzadku jest?

                            > Przykład o koncertach skwitowałbym porównaniem "artysta sam nie zje, a
                            > drugiemu nie da". Przecież taki śpiewak za widza bez biletu z portfela nikomu
                            > nie wykłada.

                            znowu dziwna argumentacja.Jak pan nazwal "spiewak" tez zarabia, a zarabia na
                            sowjej tworczosci. Ktos woli "ich Troje za 300 tysiecy, a ja wybralbym plocki
                            Harlem za zdecydownaie mniejsza kwote. Ale to, ze lubie ta kapele nie oznacza, ze
                            mam krasc ich utwory. Ciekawe, czy do kina tez Pan chcialby wejsc za darmo, bo
                            np. graja jakis film, seans sie zaczal i jest wolnych okolo 20 procent miejsc?
                            tez moglby przeciez Pan uzyc argumentu, ze i tak te miejsca sa wolne, wiec nikt
                            nie straci wpuszczajac Pana za darmo. Reasumujac, dla mnie kopiowanie plyt,
                            kopiowanie czyjejs tworczosci jest kradzieza. Rozumiem argumenty tych, ktorzy to
                            robia /drogie plyty, drogie programy itp, itd/. Rozumiec nie oznacza jednak
                            podzielac i pochwalac. Wiem, ze wiele osob bedzie mialo zdanie odmienne od
                            mojego. Mam jednak nadzieje, ze bedziemy wszyscy szli w kierunku normalnosci, a
                            wiec szanowania praw autorskich naszych ulubionych wykonawcow i inncyh osob,
                            ktorym te prawa przysluguja.

                            pozdrawiam
                            jaroslaw Brach

                            > W każdym bądź razie daleki jestem od biuroktratyzowania naszego życia i
                            > traktowania spraw w kategoriach czarne-białe...

                            ja tez jestem daleki od biurokratyzowania. Zycie jak Pan zauwazyl nie jest
                            czarno -biale, jest mnostwo odcieni szarosci
                            • naka Re: do Rzecznika 25.06.02, 07:24
                              Dziękuje i do miłego :))
                              Naka.
                            • Gość: Strucho Re: Werdan + Rzecznik IP: 80.48.107.* 25.06.02, 08:43
                              Z prawnego punktu widzenia jest to bez wątpienia prawda, czego nie neguję.
                              Chodzi mi tylko o punkt widzenia pojedynczej jednostki, z którego
                              takie "podglądanie na waleta" na koncertach itp. ma z kradzieżą niewiele
                              wspólnego. Taka jest niestety natural ludzka, że lubi wykorzystywać
                              nadarzające się okazje i tego ani Pan, ani nikt z naszego kręgu zmienić nie
                              zdoła.
                              Pozdrawiam i dziękuję za pouczającą i ciekawą dyskusję.
                        • Gość: ●Werdan● Re: Werdan + Rzecznik IP: *.icm.edu.pl / *.petrotel.com.pl 25.06.02, 18:58
                          > Koniecznie musze was poznać, badzcie na spotkaniu :)) !!!

                          OBOWIAZKOWO BEDE !! :)
                          Mi takze podobala sie dyskusja z Panem Rzecznikiem.

    • Gość: Ala S Re: Pirackie płyty na Manhattanie IP: 193.59.95.* 20.06.02, 14:28
      hiubi daj sobie spokój z komentarzami,bo jesteś okropnie nudny!!!!!
      • Gość: Kolator oj Alu Alu IP: *.petrotel.bptnet.pl 20.06.02, 20:53
        Gość portalu: Ala S napisał(a):

        > hiubi daj sobie spokój z komentarzami,bo jesteś okropnie nudny!!!!!

        A ty Alu S jestes glupia (i pewnie masz ubytki w uzebieniu)!!!!!

        • hiubi Re: oj Alu Alu 20.06.02, 22:47
          każdy ma prawo do własnego zdania.
          Ale jak ją nudzę, to po ci mi odpowiada?
          Jak dla mnie EOT.
          Hiubi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka