roman_j
18.06.02, 09:40
Wczoraj telewizja, a dzisiaj prasa podała, że od 1 lipca zapłacimy więcej na
prąd. Podobno średnia podwyżka ma wynieść 5,7 %, ale niektórzy zapłacą nawet
ponad 8 % więcej. W tej całej niezbyt pocieszającej sprawie rozbawiła mnie
jedna rzecz, mianowicie telewizja zachęciła do telefonicznego kontaktowania się
z lokalnym dystrybutorem energii w celu ustalenia skali podwyżki. Zastanawiam
czy TP S.A. "odpali" telewizji publicznej jakiś procent od rozmów, do których
przeprowadzenia zachęcają nas telewizyjni prezenterzy. Rozumiem, że telewizja
nie może się rozdrabniać i informować szczegółowo o skali podwyżek w każdej
miejscowości, ale proszę mnie tak natrętnie nie zachęcać do sięgania po
telefon, bo i tak płacę wysokie rachunki. Poza tym obawiam się, że po tej
telewizyjnej zachęcie linie telefoniczne będą permanentnie zajęte. Dlatego mam
nadzieję, że ze swej misji wywiąże się nasza lokalna prasa (liczę szczególnie
na Gazetę) i zamiast drukować rozkłady jazdy autobusów kompetentnie i
szczegółowo przedstawi nam nowe stawki opłat za energię elektryczną, jakie od 1
lipca wprowadzi ZE Płock. Z góry dziękuję.