Dodaj do ulubionych

WSZYSCY POPIERAMY TUSKA !!!

25.08.05, 19:19
www.tusk.pl/poprzyj.php
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: WSZYSCY POPIERAMY TUSKA !!! 26.08.05, 15:52
      Wszyscy popieracie Tuska? Fajnie. A ilu Was jest? ;-)))
      • Gość: julcia Re: WSZYSCY POPIERAMY TUSKA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 16:33
        zobaczysz po
        wyborach
        komuchu
        • roman_j Re: WSZYSCY POPIERAMY TUSKA !!! 26.08.05, 18:57
          Taki ze mnie komuch, jak z Ciebie wieloryb. ;-)))
          • Gość: j. Re: WSZYSCY NIE POPIERAMY TUSKA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 19:39
            haha, to duży
            • po_lityk89 Re: WSZYSCY NIE POPIERAMY TUSKA !!! 31.08.05, 01:19
              Imponujące, już ponad 4000 wpisów!!!
              • Gość: Tuskoszukuje, mami Re: WSZYSCY NIE POPIERAMY TUSKA !!! IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.05, 13:31
                Dostałem pocztą list wyborczy od Tuska,w którym kłamie iż pracował na
                wysokościach ( wydało się-pracował kolega) i zapowiada 15 % podatek
                liniowy ,który przysłuży się 5 % najbogatszych,a obniży dochody 95 %
                podatników,którzy z ulgami płacą około 13,6% podatków PIT.Ja rozliczam się z
                żoną i odrzucam list TUSKA.
                • Gość: roccobarocco tylko linearny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 13:42
                  Jeżeli nie masz elementarnej wiedzy ekonomicznej to nie zabieraj głosu w
                  sprawie podatków. I nie daj się mamić pseudoekonomicznej propagandzie
                  przeciwników podatku liniowego.
                  a propos propozycji fiskalnej pis-u, jest ona śmiesznie niedorzeczna i stanowi
                  alians ideologi prawicowej z rozwiązaniami socjalistycznego.
                  Przykład intensywnie rozwijającej się Słowacji powinien zamknąć usta wszystkim,
                  którzy nie wierzą w sensowność wprowadzenia systemu podatkowego o charakterze
                  linearnym.

                  pozdrawiam
                  • po_lityk89 masz plusa roccobarocco 31.08.05, 13:55
                    Nikt nie twierdzi, że podatek liniowy jest idealny (żaden podatek nie jest),
                    ale właśnie takiego podatku potrzebuje aktualnie Polska.
                    • Gość: jan bez litości cos bredzisz roccobarocco i to mocno,wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 14:07
                      nie wszyscy popierają tuska na prezia
                      ja popieram kaczke, tusk posłem
                      • Gość: Grzegorz Re: cos bredzisz roccobarocco i to mocno,wstyd IP: *.c152.petrotel.pl 01.09.05, 08:03
                        nie popieram żadnego
                        • Gość: Ewa. Re: cos bredzisz roccobarocco i to mocno,wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 09:18
                          Ja też nie popieram żadnego.
                      • Gość: roccobarocco Re: cos bredzisz roccobarocco i to mocno,wstyd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 14:07
                        być może bredze, w co wątpie ;) W wyborach prezydenckich jest jeden wybór
                        Kaczyniak/Tusk albo postkomunista i dalsze trwanie pałacowego układu. Bliższy
                        mi jest Tusk, więc to jemu powierze mój głos.


                        Pozdrawiam
                        • Gość: jajo Re: cos bredzisz roccobarocco i to mocno,wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 14:24
                          Sylwek Wiśnia na prezydenta
        • Gość: Liczacy koszty Re: WSZYSCY POPIERAMY TUSKA !!! IP: *.inteko.com.pl 10.09.05, 13:29

          01 września 2005
          M. Szenborn, K. Kwiatek: Tuskomania
          Boimy się otworzyć lodówkę, ba!, nawet konserwę, bo może z niej wyskoczyć
          Donald Tusk. „Człowiek z zasadami” patrzy na nas z tysięcy billboardów w całej
          Polsce. Sprawdziliśmy, kto płaci za tę gigantyczną kampanię reklamową.

          Finansowanie kampanii wyborczych wygląda modelowo tak: partia polityczna
          otrzymuje dotację z budżetu państwa. Jest to kwota zależna od kilku elementów.
          Trzeba zaznaczyć, że są de facto dwie kampanie: parlamentarna i prezydencka. Ta
          pierwsza, zgodnie z prawem, ma być finansowana głównie (teoretycznie) ze
          składek członków i dotacji budżetowej. Owa dotacja zależy od wyników wyborów.
          Innymi słowy, jeśli do sejmu weszła Liga Polskich Rodzin, to musisz sobie zdać
          z tego sprawę, Czytelniku, że w jakiejś części sfinansowałeś luksusowy obiad
          Romana Giertycha, nie mówiąc o jego wyjazdach, wiecach oraz plakatach i
          ulotkach LPR-u itp. Oprócz dotacji z budżetu, czyli z naszych kieszeni, każdy
          sympatyk danej partii może przekazywać jednorazowo i anonimowo darowiznę do
          kwoty 840 złotych. Jak chce dać więcej, to już nie może być anonimowy i
          powinien przelewu na konto partii dokonać oficjalnie ze swojego konta.
          Maksymalna wpłata to 10 tys. złotych. Po co ten limit? A po to, żeby
          (teoretycznie) rozmaici biznesmeni nie kupowali sobie przychylności przyszłych
          polityków. Oczywiście jest to prawo martwe, bowiem biznesmen Malinowski może
          wpłacić na konto kandydata Kowalskiego dowolną kwotę, rozpisując ją na
          poszczególnych członków swojej rodziny, znajomych, pracowników itd.

          Prawo zabrania przekazywania jakichkolwiek funduszy na kampanię wyborczą przez
          firmy – czyli podmioty gospodarcze. Śmieszny to przepis, bowiem jeśli nasz
          biznesmen Malinowski chce wspomóc kandydata Kowalskiego kwotą znaczniejszą, to
          robi tak: wypłaca swoim pracownikom ekstrapremię, a oni muszą tę premię zanieść
          do banku i wpłacić na konto kampanii wyborczej. Proste, prawda? Jeśli nie do
          końca proste, to dodajmy, że jest jeszcze jeden sposób dotowania wyborów
          (praktykowany zwłaszcza przez prawicę, i to często). Otóż np. za druk ulotek,
          folderów czy innych wyborczych gadżetów firma X naszego Malinowskiego powinna
          wystawić fakturę na, powiedzmy, 100 tys. zł. Ale wystawia na 20 tysięcy. Owa
          różnica 80 tysięcy stanowi właśnie darowiznę.
          I to jest taka legalna nielegalność. Nielegalność w świetle prawa!

          To tak w skrócie w kwestii wyborów do parlamentu. Istnieją przecież jeszcze
          wybory prezydenckie. Kto i z jakiej kieszeni je finansuje?

          Skąd Donald Tusk – szef partii, która w telewizji chwali się, że nie bierze z
          budżetu państwa ani grosza – ma miliony złotych na tysiące billboardów i setki
          telewizyjnych spotów reklamowych? Zaraz to wyjaśnimy.

          Na razie sprawdźmy, o jaką kasę w czasie całych wyborów chodzi. Popatrzmy na
          przykładzie Platformy Obywatelskiej i policzmy, ile kampania Tuska może
          kosztować. Otóż samo miejsce na byle jakim billboardzie warte jest minimum 600
          zł miesięcznie. Droższe – podświetlone i w stolicy – mogą kosztować ponad 3
          tys. zł na miesiąc. I tyle kosztują. Według naszych operacyjnych danych, owych
          luksusowych billboardów ma Tusk w całym kraju około 2,5 tys. To daje kwotę 7,5
          mln zł miesięcznie (wariant bardzo ostrożny i zminimalizowany). Jak wiadomo –
          kampania prezydencka trwa dwa i pół miesiąca, tak więc wychodzi nam ponad 18
          milionów złotych. Ale są przecież billboardy zwykłe. Na nich wisi około 10 tys.
          Tusków (znów wariant zaniżony). Za wieszanie siebie na tych płaszczyznach Tusk
          musi zapłacić dalsze 6 milionów złotych razy dwa i pół miesiąca, co daje 15 mln
          zł. To razem i szacunkowo (możliwość rabatów) daje ok. 30 mln zł.

          12 mln zł to jest kwota graniczna, jaką według Państwowej Komisji Wyborczej
          jeden kandydat może wydać na całą swoją promocję. Ale przecież Donald Tusk
          reklamuje się także w telewizji. Przyjmijmy najtańszą cenę spotu w TV, w czasie
          niskiej oglądalności. Wynosi ona 800 zł za reklamę (30 sekund). Oczywiście jest
          to bzdet, bo w najlepszym czasie antenowym (np. przed Wiadomościami TVP 1) za
          30 sekund zapłacić należy nawet 70 tys. zł. Ale niech tam... Nie bądźmy
          drobiazgowi. Z bardzo oszczędnych wyliczeń wynika, że Tusk za kampanię w
          telewizji (nie licząc radia) zapłacił co najmniej milion. Kwotę tę proponujemy
          pomnożyć co najmniej razy trzy, bowiem jeszcze raz mówimy, że przyjęliśmy
          wariant taki, jak gdyby Tusk reklamował się wyłącznie w nocy w... np. TV 4.
          Dodajmy do tych paru milionów koszty wieców wyborczych, spotów radiowych, druku
          ulotek itp., itd.). Jak by nie liczyć, wychodzi co najmniej 35 milionów
          złotych.

          Ogłaszamy zatem wszem wobec, że pan Donald Tusk łamie prawo, przekraczając – i
          to znacznie, bo około trzech razy! - limit przyznany przez PKW na kampanię
          wyborczą. Czy w PKW jest jakiś jeden jedyny marny kalkulator?!

          Wiemy, jakie macie pytanie: skąd Tusk i jego totumfaccy mają takie pieniądze?

          Już odpowiadamy. Po pierwsze Komitet Wyborczy Tuska wziął 6 milionów kredytu
          bankowego, który to kredyt poręczyła Platforma Obywatelska. Kto mu dał taką
          gigantyczna gotówkę? Tego nie da się ustalić w żaden sposób (tajemnica
          bankowa), ale według naszych ustaleń chodzi o PEKAO. Bank może mieć w tym
          wielki interes. Zależy mu bardzo, aby przyszły rząd nie zablokował fuzji banków
          PEKAO i BPH – fuzji zapowiadanej co najmniej od maja.

          Ale to jest wszystko betka. Dowcip polega bowiem na tym, że nawet jeśli Tusk
          zostanie prezydentem, to zwrotu za kampanię – zgodnie z prawem – nie dostanie.
          Dostanie zaś... jego Platforma za kampanię parlamentarną; dostanie z budżetu,
          czyli z naszych pieniędzy. Kto zatem finansuje kampanię Donalda Tuska? My,
          Kochani, my wszyscy!
          Nasz tajny informator z kręgu PO twierdzi, że umowa jest dokładnie taka: kasa z
          budżetu – po wejściu Platformy – zostanie przekazana na długi Tuska. Tylko że
          będzie to kolejny przekręt, bowiem zgodnie z prawem nie wolno finansować
          prezydenckich wyborów z funduszy przekazywanych przez budżet za partyjną
          kampanię wyborczą!
          Ale to nie cała kasa imć Tuska. Te superlatywy, które słyszymy w radiu i TV
          o „człowieku z zasadami”, też są pokrywane z tak zwanych cegiełek. To -
          powiedzmy - wolne datki od obywateli. Owe cegiełki są najlepszą formą
          korumpowania polityków, ponieważ nie podlegają żadnej ewidencji. Państwowa
          Komisja Wyborcza nie może (nie ma nawet prawa) zapytać, kto dał kasę i ile jej
          dał. Tak więc niewykluczony jest taki scenariusz: przychodzi ktoś z Wołomina –
          jakiś „Masa” czy „Kiełbasa” – i mówi: - Donald, masz to dużą bańkę w gotówce,
          ale kiedyś poproszę o przysługę...
          - Nie ma sprawy – odpowiada Tusk.
          Ciekawe tylko, o jaką przysługę będzie szło... Oczywiście tak może być z każdym
          z kandydatów, ale zasada jest zawsze taka, że ten, który przewodzi stawce,
          ściąga niemal wszystkich sponsorów. Podstawa to kupa szmalu na starcie, później
          spirala sama się nakręca i kandydat wygrywa. Tusk zainwestował najwięcej i w
          chwili obecnej zdobył już taką przewagę, że – jak mawiają polscy dziennikarze –
          „tylko cud” może mu przeszkodzić w zwycięstwie. Wiedział, co robił, kiedy
          podpisał się na billboardach per „prezydent”...
          Podsumowując „człowieka z zasadami”, powiedzmy tak: według najostrożniejszych
          wyliczeń pan Donald Tusk wyda na swoją kampanię prezydencką 35 mln zł.
          Przekracza to dopuszczalny limit, określony przez PKW o 23 miliony.

          Co tak naprawdę oznacza owe 35 milionów wydanych na to, byśmy uznali, że Donald
          Tusk jest prezydentem wszystkich Polaków. Tylko tyle, iż za taką kwotę 950
          tysięcy najbiedniejszych dzieci w Polsce dostałyby darmowe wyprawki szkolne.

          Marek SZENBORN, Karol KWIATEK
          Tygodnik "Fakty i Mity"


          « wstecz dalej »
    • Gość: Skrzydlak nie wszyscy, bo ja nie N/T IP: *.class144.petrotel.pl 01.09.05, 15:55
    • Gość: Donald Re: WSZYSCY POPIERAMY TUSKA !!! IP: *.c152.petrotel.pl 02.09.05, 07:34
      Ja nie popieram Moim idolem jest Kaczyński
      • Gość: hehe Re: WSZYSCY POPIERAMY TUSKA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 09:39
        ... to fajnych masz idoli :-)))))
        • Gość: wyborca Re: WSZYSCY biznesmeni POPIERAJĄ TUSKA !!! IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.05, 12:30
          Popiera TUSKA jego biznesowy wianuszek z wielką kasą na kampanię (Przeglądnr36).
          • po_lityk89 Re: WSZYSCY biznesmeni POPIERAJĄ TUSKA !!! 08.09.05, 15:50
            na www.tusk.pl liczba internautów popierających Donalda przekroczyła 10.000
            wpisów!!!
            Oby tak dalej...
            • monika-i Re: WSZYSCY biznesmeni POPIERAJĄ TUSKA !!! 10.09.05, 19:14
              pamietam jak musialam glosowac na Walese przeciwko Tyminskiemu .Ten ostani w
              sadazach sie nie liczyl za to przeszedl do drugiej tury.
              • po_lityk89 Re: WSZYSCY biznesmeni POPIERAJĄ TUSKA !!! 10.09.05, 23:30
                i niech to będzie dla Ciebie nadzieją, droga Moniczko
                • monika-i Re: WSZYSCY biznesmeni POPIERAJĄ TUSKA !!! 11.09.05, 01:27
                  nadzieja na co????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka