Gość: komuch
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.09.05, 22:13
Blogi Forum Poczta Randki + Ogłoszenia Aaaby.pl Gazeta
Wyborcza
Gazeta.pl > Warszawa > Aktualności Poniedziałek, 19 września 2005
Kampania wyborcza w podstawówce
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Daria Dziewięcka 16-09-2005 , ostatnia aktualizacja 16-09-2005 22:53
Wojciech Starzyński, kandydat do Sejmu z listy PiS, swoje plakaty powiesił w
podstawówce Społecznego Towarzystwa Oświatowego, którego jest prezesem. - To
nieprzyzwoite i wbrew prawu - komentują prawnicy
czytaj dalej »
r e k l a m a
Plakat zachęcający do głosowania na Starzyńskiego wisi na drzwiach pokoju
nauczycielskiego Społecznej Szkoły Podstawowej nr 1 STO na Natolinie obok
planu lekcji. Rodzice uczniów są zbulwersowani. - To niedopuszczalne -
denerwuje się matka pierwszoklasisty. - Przecież kampanii nie można prowadzić
w szkołach.
Nauczyciele niechętnie komentują sprawę. Jeden z nich, zastrzegający sobie
anonimowość, powiedział tylko: - Nie chcemy nikogo namawiać do głosowania na
PiS, tylko pokazać, że pan Starzyński to osoba związana z naszą szkołą.
Zygmunt Puchalski, dyrektor podstawówki: - To przecież tylko plakat. Prezes
prosił, żeby go powiesić.
Uważa, że to bardziej plakat STO niż PiS. Taki sam wisi na korytarzu w drugim
budynku szkoły przy ul. Braci Wagów, obok listu od Wojciecha Starzyńskiego.
Prosi w nim nauczycieli i rodziców o poparcie. Podaje adres swojego biura,
strony internetowej i numer telefonu komórkowego.
Miłosz Wilkanowicz, prawnik z Państwowej Komisji Wyborczej, podkreśla, że
kampania w szkole jest niezgodna z prawem. - Wszelka agitacja w szkołach
podstawowych i gimnazjach wobec nieposiadających prawa wybierania jest
ustawowo zabroniona - przypomina. - To wykroczenie, za które grozi grzywna do
5 tys. zł.
Wojciech Starzyński uważa, że nie robi nic złego. Przypomina, że w ustawie o
systemie oświaty zapisano, że szkół publicznych nie dotyczy zakaz prowadzenia
w nich kampanii wyborczych. - Nie po to walczyliśmy o suwerenność szkół
niepublicznych, by kuratorium lub ministerstwo narzucało nam teraz swoją
wolę - podkreśla Starzyński.
Innego zdania jest prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista. - Kampania to
sytuacja szczególna, a szczególne zapisy uchylają ogólne - mówi. - Szkoła
powinna być apolityczna. A przy czytaniu prawa górę powinna brać logika,
zdrowy rozsądek i przyzwoitość.
Po interwencji rodziców plakaty mają zniknąć. Sztab wyborczy PiS nie chce
komentować sprawy. Starzyński jest prezesem STO od 1989 r. Towarzystwo
prowadzi w Warszawie ponad 30 szkół, kolejne kilkadziesiąt w Polsce. Za cel
stawia sobie m.in. uspołecznienie polskiego systemu oświaty.