Dodaj do ulubionych

Na pytania naszego nauczycielskiego kwestionari...

IP: 80.51.246.* 13.10.05, 21:10
Yeeeaaaaaaaahhhhhhhh Małach wymiata!!!!!!!!!!!!;d;d
Obserwuj wątek
    • Gość: uczen Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 21:17
      chyba Aneta Dłutek.
      matko jaka plama... czy wy nie wiecie o kim piszecie?
      • Gość: E Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: *.range86-132.btcentralplus.com 13.10.05, 21:49
        Pamietam ta nauczycielke.
        Nigdy nie ruszala sie zza biurka, pasywna, siedziala z nosem w ksiazce i
        doksztalacala sie zaocznie w Toruniu. MAgistra tam robila, a uczyla juz w
        Malachowiance. Czasami zastanawiam sie czy nie bylo w tym czasie w Plocku osob
        z lepszym wyksztaceniem?
        Pozniej dowiedzialam sie ze uczy tez w Kolegium w Plocku, i to bardzo trudnego
        przedmiotu, ktory na normalnych filologiach wykladaja ludzie z tytulami
        profesorow.
        A pozniej obraz dopelnil sie kiedy ktos uswiadomnil mnie, ze mama owej
        nauczycielki pracuje w kuratorium oswiaty.
        Smutne to wszystko.
        Sa lepsi angilsci w Malachowiance, ale oni zbyt duzo skromnosci w sobie maja
        aby wystepowac na lamach GW.
        • Gość: splank Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 22:42
          no bardzo ciekawe historie opowiadasz, same bzdety
          • Gość: coma_r Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 22:49
            Gość portalu: splank napisał(a):

            > no bardzo ciekawe historie opowiadasz, same bzdety

            niestety nie są to bzdety, a szczera prawda.

            miałam to nieszczęście, że p.dłutek uczyła mnie przez rok w małachowiance, a
            potem przez rok w pwsz;

            -jestem pewna, że plecy mamy szeroko jej pomagają
            -jest nudna no i jej zajęcia tez są nudne
            -żywiołowość, emocjonalność ZERO
            -ciągłe dyktowanie z notesika
            -NUDYYYYYYYYYYY

            na szczęście po roku uciekłam z płocka, i nie musiałam już oglądać tej wiecznie
            nadąsanej pochmurnej starej panny chodzącej cały rok w jednym niebieskim wdzianku.
            • Gość: splank Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 22:58
              ja jakos 4 lata w Malachowiance z Nia przezylem i nie narzekalem az tak bardzo...
            • Gość: taki jeden Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: 213.199.251.* 14.10.05, 09:52
              A ja znam tą która pisze te bzdety - niedoceniana pensjonarka z przerostem
              ambicji i deficytem potencjału intelektualnego. Że też zawsze znajdzie sie kotś
              komu cudze sukcesy ciążą na ego ;)
            • Gość: :) Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.05, 11:07
              > -jest nudna no i jej zajęcia tez są nudne
              dla nudnej klasy każde zajęcia będą nudne:P

              > -żywiołowość, emocjonalność ZERO
              heheh (wszystko zależy od sytuacji)

              > na szczęście po roku uciekłam z płocka...
              i bardzo dobrze, zaniżałaś poziom głupawki

              "A najbardziej denerwuje mnie...
              - ...no... generalnie nic. Trudne pytanie, naprawdę. W sumie muszę
              odpowiedzieć: nie wiem."

              Qrcze chyba się nie staraliśmy;)


              pozdrówka dla pani procesor od ekipy gnojków przebrzydłych:)

          • Gość: wow Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: *.c154.petrotel.pl 16.10.05, 15:44
            gucio prawda... mnie tez ona uczyla. nie lubilem jej. predzej mi kaktus na reku
            wyrosnie, niz ona pochwale od ucznia dostanie....... lol.
    • Gość: Michał Natkowski Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 09:18
      Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Nauczyciela Pani Profesor! :-)
    • Gość: Coco Jumbo Anglistka .... taaaaa IP: 193.59.95.* 14.10.05, 09:57
      Jak widzimy taki pozimo wykształcenia, jacy belfrowie. Jak się ma plecy, to SIE
      jest nawet 'profesorką' w PWSZ. Żenada. Nawet Gazeta Wybiórcza wybrała osobę
      przypadkiem.... taaaa
      Zastanawiam się, czy 9 lat temu nie było w Płocku chętnych absolwentów
      FILOLOGII ANGLIELSKIEJ po UW, UŁ, UMK, UG czy innych, ale trzeba bylo zatrudnić
      samouka po licencjacie. Panie Zombirt, naprawdę nie było prawdziwych
      Anglistów? Coś nie chce mi się wierzyć.
      A obecnie w Małachowiance dyr. jest P. Renata Kutył(ł)-Utzig i wzięła sobie za
      zastępcę młodego Germanistę - przydupasa tow. Zającowej, która mogłaby straszyć
      w filmach, a nie pracować nadal w Małachowiance. A p. Renata jest przedłużonym
      ramieniem tow. Zającowej, która pracę doktorką za komuny napisała o postawach
      religijnych nauczycieli (super materiał dla ówczesnej SB-ecji).
      No i nikt nie może ruszyć tow. Zającowej na zasłużoną emeryturę... może Ty
      Renatko wreszcie to uczynisz, wbrew sobie i układom?
      Pozdro dla wszystkich Małachowiaków !!!
      • Gość: taki jeden Re: Anglistka .... taaaaa IP: 213.199.251.* 14.10.05, 10:58
        Jacy wy wszyscy jesteście sfrustrowani :) Impotencja intelektualna zawsze
        objawia się u takich jak wy agresją i malkontenctwem. Nieduacznicy zawsze za
        cel swoich ataków obierają tych, którzy coś pożytecznego robią. Widać w
        Małachowiance jest jeszcze sporo zakompleksionych indywiduów, które dniami i
        nocami knują kolejne intrygi i świństewka - a może by tak się dokształcać? ;)

        Przez swoją zaściankową postawę możecie wyrządzić komuś przykrość,
        bezinteresownie bo i tak nic z tego nie macie poza chorą satysfakcją.
        Życzę wam drodzy paszkwilanci większej satysfakcji z życia i pracy, a także
        większej wiary w siebie, tak byście nie musieli zadręczać sie cudzym
        powodzeniem :)
      • Gość: już-nie-anglista Re: Anglistka .... taaaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 13:27
        Zastanawiam się, czy 9 lat temu nie było w Płocku chętnych absolwentów
        > FILOLOGII ANGLIELSKIEJ po UW, UŁ, UMK, UG czy innych, ale trzeba bylo
        zatrudnić
        >
        > samouka po licencjacie. Panie Zombirt, naprawdę nie było prawdziwych
        > Anglistów? Coś nie chce mi się wierzyć.

        12 lat temu podjąłem pracę w Małachowiance i proszę mi uwierzyć, że naprawdę
        nie było anglistów chętnych do pracy w szkole. Na początku lat 90-tych był
        prawdziwy boom na anglistów, po upadku komuny i swobodniejszym poruszaniu się
        po świecie w całym kraju wzrosło zapotrzebowanie na naukę tego języka.
        Powstawały szkoły językowe a większość firm z otwartymi ramionami przyjmowała
        ludzi z biegłym angielskim do pracy w swoich biurach. Wtedy też absolwenci
        liceów, którzy nie dostali się na studia, stawali sobie sobie w UP po
        kuroniówkę (niezależnie od sytuacji finansowej rodziny), która wtedy wynosiła
        ok. 400 złotych netto. Pensja w prestiżowej szkole Małachowiance za goły etat
        wynosiła ok. 450 złotych netto (w małej prywatnej płockiej firmie - 1200 - 1800
        złotych). Pani Dłutek nie może być aż tak naiwną osobą, która uruchamiałaby
        wszystkie znajomości aby dostać "tak lekką i dobrze płatną pracę".
        Dyrektorowie Zombirt, Ferens i Owczuk poszukiwali anglistów do swoich szkół po
        całym województwie. Rotacja w tych szkołach była tak ogromna, że niektórzy
        absolwenci liceów pamiętają ok. 8-14 anglistów uczących ich klasę przez okres
        tylko 4 lat. Klasy były trzydziestokilkoosobowe, nie zawsze podziały na grupy,
        podręczniki strasznie drogie a ksero od wielkiego święta. Średnia wieku kolegów
        i koleżanek z pokoju nauczycielskiego (niezbyt przyjaźnie nastawionych) ok. 40
        lat.
        Dopiero od kilku lat zatrudnienie w szkole można załatwić po znajomości (ok.90%
        przypadków) - ale bądźmy szczerzy - czy tylko w szkole???? WSZĘDZIE -
        szczególnie w Płockowie, gdzie wszyscy wszystkich znają widać to jak na gołej
        dłoni. Nie mowiąc już o posadach z tzw.klucza partyjnego ;-)

        Myślę, że nauczycielom języków obcych, którzy jako młodzi
        dwudziestoparolatkowie podejmowali 9-12 lat temu pracę w tym trudnym i często
        niewdzięcznym zawodzie należą się dziś podziękowania, że zostali i nie opuścili
        swoich wspaniałych uczniów, narażając ich na stresy związane ze zmianą
        nauczyciela (który często nawet nie miał wykształcenia wyższego zawodowego).
        Oni też przeżywali swoje stresy i frustracje, ale to właśnie ta wspaniała
        młodzież zatrzymywała ich w tej pracy. Ja nie byłem tak wytrwały, a poza tym
        będąc mężem i ojcem musiałem w końcu zacząć zarabiać na utrzymanie rodziny.
        Przy okazji chciałem pozdrowić moje wspaniałe koleżanki Panie Annę Skowrońską i
        Dorotę Radaszkiewicz i życzyć im dużo uśmiechu i sukcesów w pracy w Dniu
        Nauczyciela.
    • Gość: wychowanek :) Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 15:15
      ...nio to gratuluje pani profesor....
    • Gość: annbo5 Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 17:40
      no niezle,
      ta pani uczyla mnie w PWSZ historii jezyka - najbardziej nielubianego i dosc
      trudnego przedmiotu. Nie poradzila sobie z tym zupelnie. Nie potrafila
      zainteresowac, ani przekazac wiedzy. Z ksiazki to kazdy moze sobie przeczytac,
      a tu przeciez chyba nie o to chodzi... Kontakt ze studentami mierny, nie chce
      powiedziec ze wiedza tez, bo moze sie myle. Nic nie mozna bylo z jej zajec
      wyniesc, czekalo sie tylko z niecierpliwoscia do konca. Troche wiecej
      inicjatywy!!!
      • Gość: taki jeden Re: Na pytania naszego nauczycielskiego kwestiona IP: 213.199.251.* 14.10.05, 18:18
        Ciekawe jakim Ty byłeś studentem ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka