ploom
07.10.02, 11:36
... nie raz ani nie dwa słyszeliście pewnie jakąś śmieszną mutację obco
brzmiącej nazwy hipermarketu / supermarketu lub też innego sklepu, firmy
czy baru ;-) w Płocku. Śmiech to podobno najlepszy lekarz i zdaje się że
poprawia samopoczucie, podzielcie się zatem zasłyszanymi lub może
osobiście ;-) stosowanymi „nowymi” nazwami płockich instytucji ;-) wszelkiej
maści. Ot tak dla relaksu ;-))))
Mnie najbardziej rozśmieszyły i zaintrygowały poniższe (ujęcie
fonetyczne ;-))):
Auchan – Oszołom – najbardziej udane wg mnie
Auchan – Ruchan – do dziś nie wiem dla czego ;-))) (zasłyszane w autobusie)
Jysk – dżojstik ;-))
Jysk – Józek ;-))