Dodaj do ulubionych

"Czego się boją płoccy radni, czyli...

15.12.05, 17:16
...polityka w małym mieście"

Właśnie wróciłem z posiedzenia Komisji ds. Organizacji Pracy Rady Miasta,
gdzie rozpatrywane były złożone przeze mnie wnioski dotyczące zmian w
inicjatywie uchwałodawczej mieszkańców. Dla wszystkich, którym idea
społeczeństwa obywatelskiego jest bliska, mam złą wiadomość. Radni postanowili
utrzymać liczbę 3000 podpisów wymaganych do złożenia obywatelskiego projektu
uchwały. Tym samym zdecydowali się na utrzymanie stanu śmierci klinicznej, w
jaki wprowadzili ten pomysł natychmiast po jego zrodzeniu. Pojawia się
pytanie, w imię czego? Wydaje mi się, ze jedynie w imię splendoru władzy i
irracjonalnego strachu przed utratą specjalnego statusu, jaki nadaje im fakt
sprawowania mandatu Radnego Rady Miasta Płocka.
Kiedy siedziałem na posiedzeniu Komisji i słuchałem argumentów radnych przeciw
obniżeniu liczby wymaganych podpisów, cisnęło mi się na usta pytanie: CZEGO
SIĘ TAK NAPRAWDĘ BOICIE, PAŃSTWO RADNI???? Nie musiałem go jednak nawet
zadawać, bo oto w przypływie szczerości nieoceniony pan radny Nowak w niemal
rozpaczliwym pytaniu oddał sedno problemu (nie piszę dosłownie, bo nie
pamiętam dokładnie jak zabrzmiało pytanie): Jeśli wystarczy 500 podpisów do
zgłoszenia projektu uchwały DO CZEGO BĘDZIEMY POTRZEBNI MY, RADNI???
Podpowiem panu, panie radny i innym radnym, którzy tego rozpaczliwego pytania
nie zadali wprost. Państwo radni mają mandat do stanowienia aktów prawa
miejscowego i nie ma żadnej możliwości, żeby Państwu ten wielki przywilej w
jakikolwiek sposób odebrać. Ale to widać Państwu to za mało. Państwu radnym
potrzebny jest prawdopodobnie splendor władzy. Jeśli mamy pomysł na uchwałę,
to musimy pójść w łaskę do Jaśnie Wielmożnego Pana Radnego albo Jaśnie
Wielmożnej Pani Radnej. A jak nie, to zbierz pan 3000 podpisów. Jeśli
zbierzesz tylko 500, to znaczy, że Twoja uchwała to chłam, a chłamem się
Jaśnie Wielmożni Państwo Radni zajmować nie będą. Państwo Radni mogą się
zajmować tylko uchwałami od 3000 podpisów poparcia wzwyż, bo wtedy uchwała ma
"rangę" i panowie radni z panem Wiceprzewodniczącym na czele mogą swój cenny
czas poświęcić na rozważanie, co też tam to społeczeństwo wysmażyło.
Państwo radni za to oferowali mi bardzo chętnie swoje pośrednictwo w
zgłaszaniu uchwał. Najbardziej chętny był pan radny Nowak. On też najbardziej
gardłował przeciwko zmianom. Widać w gronie obecnych on najbardziej zasmakował
w tym splendorze władzy. Podoba mu się widać, ten specjalny status, jaki
zyskał dzięki mandatowi. Mandat jest widać dla niego niczym akt uszlachcenia.
I pewnie dlatego nie popuści.
Co ciekawe, bardzo mocno oponował przeciwko zmianom radca prawny pan Roman
Wróblewski. Mnie się wydawało zawsze, że rola radcy prawnego jest na takich
posiedzeniach stricte pomocnicza, a tu wyglądało, jakby pan mecenas prowadził
swoją politykę. Ale czy aby swoją? Biorąc pod uwagę, na czyim jest garnuszku,
można podejrzewać, czyje stanowisko reprezentował. Był zmianom przeciwny nawet
bardziej niż radni. Prawdziwy jak advocatus diaboli. Być może dostał takie
polecenie do samego pana prezydenta? Nie zdziwiłbym się, gdyby tak było.
Obserwuj wątek
    • roman_j Kto jak głosował na posiedzeniu Komisji 15.12.05, 17:17
      Myślę, że forumowiczom należy się informacja, kto jak glosował na komisji:

      "przeciw" głosowali:

      JAŚNIE OŚWIECONY PAN WICEPRZEWODNICZĄCY RADY MIASTA PŁOCKA TOMASZ KORGA
      JAŚNIE WIELMOŻNY PAN RADNY MIASTA PŁOCKA ZBIGNIEW NOWAK
      JAŚNIE WIELMOŻNA PAN RADNA MIASTA PŁOCKA VIOLETTA KULPA
      JASNIE WIELMOŻNA PANI RADNA MIASTA PŁOCKA BARBARA DWOJGA NAZWISK SMARDZEWSKA-CZMIEL

      "za" glosowali:

      pani radna Małgorzata Rybicka
      pani radna Grażyna Opatrzyk

      wstrzymał się od głosu:

      pan radny Andrzej Nowakowski

      Proponuję, żeby JWP Radnym wymienionym wyżej składać przy każdej możliwej okazji
      wyrazy szacunku, zgłaszać tylko do nich wszelkie pomysły, kłaniać się w pas,
      całować w rękę, buchać w mankiet, nawet klękać jeśli zdrowie pozwala.
      Najwyraźniej radni ci czują się niepotrzebni wyborcom, niedocenieni przez nich,
      niekochani i panicznie boją się zmian, które sprawiłyby, że te odczucia mogłyby
      się pogłębić. ;-))
      • Gość: gosc Re: Kto jak głosował na posiedzeniu Komisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 18:25
        a moze tak wprowadzic cos takiego. radnym zostaje osoba, na ktora zaglosowalo
        co najmniej 3000 osob?
        dla przypomnienia wyniki wyborow z 2002 roku
        tadeusz Korga - dostal sie do rady, gdyz zaglosowalo na niego 610 osob
        Zbigniew Nowak -dostal sie do rady, gdyz zaglosowalo na niego 235 osob
        Violetta Kupla -dostala sie do rady, gdyz zaglosowalo na nia 395 osob
        Barbara Smardzewska Czmiel - dostala sie do rady, gdyz zaglosowalo na nia 319
        osob
    • Gość: student PW [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 17:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: KOT j.w. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 15:31
        Radni wiedzą co robią, nie będzie im ktoś obcy bruździł w papierach.
        • roman_j Re: j.w. 18.12.05, 23:09
          Gość portalu: KOT napisał(a):

          > Radni wiedzą co robią, nie będzie im ktoś obcy bruździł w papierach.

          Tak jest. Radni są samowystarczalni. Umysłowo, materialnie i na wszystkich
          innych płaszczyznach. Doskonale radzą sobie bez nas, mieszkańców, i tak naprawdę
          nie wiadomo, do czego my im jesteśmy potrzebni? Chodzą słuchy, że mają nas
          wszystkich gdzieś przesiedlić, bo przeszkadzamy im w wykonywaniu ich ciężkiej
          pracy. Bez nas będą sobie radzić znacznie lepiej. ;-)))))))

          Jerzy Urban powiedział kiedyś: "Rząd się wyżywi". Widzę, że sedno tej wypowiedzi
          nie straciło wiele na aktualności. Dziwi mnie tylko, że dziś tego typu
          stwierdzenia używa rządzony, a nie rządzący. To przykład dla mnie obrzydliwego
          serwilizmu wobec władz. Niestety, to zjawisko się nasila.
    • Gość: antygej [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 17:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: prorok do roman_j IP: *.class146.petrotel.pl 15.12.05, 18:33
        Nie pozwól pan się obrażać i skieruj sprawę gdzie trzeba. Jedna pokazowa sprawa
        gdy delikwent poniesie konsekwencje bedzie cenną nauczką dla wprowadzenia
        kultury na forum.
        • Gość: ww Re: do roman_j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 19:40
          Goscia popieram jak rowniez R.J. Zeby zostac radnym wystarczy okolo 200 glosow
          a zeby wprowawdzic inicjatywe ustawodawcza przez mieszkancow potrzeba 3000 to
          jest chore /przylaczam się do tego pana co chce zmniejszyc liczbe radnych z 25
          na 15
          • Gość: debil Re: do roman_j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 19:41
            liczbe radnych zmniejszyć
            wymagania zwiekszyć, popieram
            • Gość: xy Re: do roman_j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 19:44
              Gdzie kucharek szesc nie ma co jesc
              • Gość: bednarek nie liczba radnych lecz ich jakość sie liczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 19:49
                było 45
                jest 25
                jest poprawa ?
                • Gość: beczolka Re: nie liczba radnych lecz ich jakość sie liczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 19:52
                  Zgodnie z tym co wyzej napisano jak bedzie jeszcze mniej z pewnoscia bedzie
                  lepiej
                  • Gość: obrecz Re: nie liczba radnych lecz ich jakość sie liczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 20:04
                    Radni pokazali kto rzadzi w miescie przypomnieli stare przysłowie TAK CZY OWAK
                    RZADZI NOWAK ,a pedraki do drapaki
                    • Gość: ależ Re:nie liczba radnych lecz ich jakość sie liczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 20:15
                      czy przypadkiem to nie społeczenstwo ich wszystkich wybrało ?
    • Gość: lolomanolo Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 20:47
      Ja także postanowiłem dodać kilka słów komentarza. Po pierwsze dziwi mnie
      zachowanie Nowakowskiego. Wydaje mi się, że jako liberał powinien on bronic
      uchwały , która pozwala obywatelom mieć wpływ na samorząd. Po drugie
      nie dziwi mnie postawa pozostałych wymienionych wielmożów :). Pomimo
      silnego antykomunizmu ci ludzie to naprawdę osoby malostkowe, o horyzontach
      nie wykraczajacych poza nasze powiatowe miasto o totalitarnych osobowościach.
      Totalitarna osobowość to zaprzeczenie demokracji. To postawa w której rządzący
      chcą kontrolować jak najwięcej sfer zycia rządzonych i zawężać możliwości
      ichh wpływu na władzę. Nie ma wątpliwości ,że większośc płockich radnych to właśnie
      tacy ludzie.
      Teraz o małostkowości. coś mi się wydaje, że duży wpływ na opór przeciwko
      uchwale miała osoba pomysłodawcy. Niestety Roman nie pasuje JW państwu
      gsyz zadaje trudne pytania. Prawdopodobnie i tak uchwała by nie przeszła ale
      co sie pan prezio i radni pamiętaja twoje wszczesniejsze wyskoki Roman a
      i ten będa pamiętać
      P.S. Swoja drogą czas złozyc obywatelski projekt uchwały
      o obywatelskich projektach uchwał, w którym próg wniesienia
      pod obrady rady miasta będzie zmiejszony do 500.
      jeżeli zbierzemy te 3000 podpisów , to przy liczbie głosoów
      jakimi zostali wybrani nasi radni może to im dac wiele do myslenia.
      • roman_j Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 15.12.05, 22:10
        Gość portalu: lolomanolo napisał(a):

        > P.S. Swoja drogą czas złozyc obywatelski projekt uchwały o obywatelskich
        > projektach uchwał, w którym próg wniesienia pod obrady rady miasta będzie
        > zmiejszony do 500. jeżeli zbierzemy te 3000 podpisów , to przy liczbie
        > głosoów jakimi zostali wybrani nasi radni może to im dac wiele do myslenia.

        Też o tym myślałem. Dpdam tylko małe sprostowanie. Trzeba złożyć uchwałę
        wprowadzającą zmianę do statutu. Bardzo krótką. Paragraf zawierający treść
        merytoryczną uchwały sprowadzi się do takiego zapisu: "W par. 21 ust. 2 pkt 4
        Statutu Miasta Płocka zastępuje się liczbę 3000 liczbą 500". Do kompletu
        potrzebny jest jeden paragraf wcześniej, w którym wymieni się wszystkie podstawy
        prawne, tak żeby zadowolić pana mecenasa Wróblewskiego oraz standardowe
        paragrafy na końcu określające m.in. vacatio legis.
        Jeśli chodzi o zebranie 3.000 podpisów pod taką inicjatywą, to nie jestem tutaj
        optymistą. Ale jest wyjście, z którego prawdopodobnie skorzystam.
        Otóż Wielmożny Pan Radny Zbigniew Nowak podczas posiedzenia Komisji w obecności
        licznych świadków oświadczył, że jeśli przyjdę do Jego Wielmośności z projektem
        uchwały, to on go wprowadzi pod obrady Rady Miasta. Słowo się rzekło, kobyłka u
        płota, jak mówi powiedzenie. Postaram się przygotowac taki projekt uchwały i
        poproszę JWP Radnego, nota bene najwiekszego oponenta moich propozycji, żeby
        własnoręcznie wprowadził pod obrady projekt, który mu tak kością w gardle
        stanął. Zastanawiam się też, czy nie poprosić go przy tej okazji, żeby w ramach
        wypełniania swoich obowiązków radnego wygłosił płomienną mowę zachwalającą mój
        projekt na posiedzeniu Rady Miasta. Skoro pan radny, taki był chętny do pomocy,
        to zobaczymy, czy za słowami pójdą czyny. :-))
        Widze tylko dwa zagrożenia. Jedno jest takie, że taki projekt uchwały musi
        uzyskać opinię radcy prawnego pracującego dla Ratusza. Zakładam, że żaden nie
        będzie się palił, żeby taką opinię wydać. Ale będę próbował.
        Drugie zagrożenie jest takie, że radni mogą ten projekt zaopiniować negatywnie
        na komisji i będzie to podstawa do tego, żeby projektu nie wprowadzić pod obrady
        samej Rady Miasta. Ale jestem tu umiarkowanym optymistą dlatego, ze był
        precedens. Pamiętacie początek sprawy zabudowy Nowego Rynku multikinem? Wtedy na
        posiedzenie Rady Miasta wprowadzony został projekt uchwały NEGATYWNIE
        zaopiniowany przez radnych. Czyli jak się chce, to można. Mam nadzieję, że pan
        JOWRMP Tomasz Korga wyświadczy mi ewentualnie tę drobną uprzejmość skoro był
        jednym z oponentów mojego wniosku uważając, że możliwość zgłaszania uchwał przez
        radnych wystarcza. Pożyjemy, zobaczymy, ile jest warte słowo pana Korgi. I czy
        przypadkiem nie jest tak, że tylko inicjatywy, które są po myśli pana
        prezydenta, pan wiceprzewodniczący kieruje na posiedzenia Rady Miasta bez
        względu na opinię Komisji RM. Dla mnie to kwestia wiarygodności. :-))
        • intruder Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 16.12.05, 13:29
          Bardzo dobry pomysl na wyjscie z sytuacji. Tylko teraz radni bardziej beda
          uwazac na slowa jakie do Ciebie kieruja ;-) i moze sie juz nastepnym razem nie
          trafic okazja do wykorzystania ich slow/deklaracji na korzysc mieszkancow
          miasta.
    • Gość: Oserwator Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 21:24
      Powiem krotko PIS strzela sobie gola do własnej bramki (co nato władze PISu,co
      prezydent).Ps.tezę pózniej postaram się udowodnić.
    • Gość: rycho Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 22:14
      obser,to chyba dobrze ze strzela
      zeby tobie ktos nie strzelił
    • skrzydlak w ten oto sposób dusi się inicjatywy obywatelskie 15.12.05, 22:20
      Bo jak to by było, że przeszedł projekt mieszkańca... Honor by ucierpiał.
    • Gość: Menachem Levy Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 22:37
      Mi to się nawet nie chce czytać tych wypocin, bo widać po nich co oznaczają chore ambicje, trzeba umieć przyznać się do porażki.
      • Gość: Menachem Levy Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 22:40
        nawet jak jej nie ma
      • roman_j Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 16.12.05, 11:11
        Gość portalu: Menachem Levy napisał(a):

        > trzeba umieć przyznać się do porażki.

        No to się przyznaj, bo właśnie poniosłes porażkę. :-))Oczywiście zakładając, że
        jesteś zwolennikiem społeczeństwa obywatelskiego, w którym ludzie biorą czynny
        udział w życiu swojej małej ojczyzny, a nie ograniczają się do oddania głosu w
        wyborach raz na cztery lata i do narzekania, że jest źle. Zwycięstwo odniosły za
        to dwie grupy interesów: radni, bo jest to specyficzna grupa interesów oraz
        władze miasta. Obie te grupy chcą mieć możliwie największą kontrolę nad procesem
        stanowienia prawa w Płocku. Taki quasi monopol, jak każdy monopol, niesie ze
        sobą określone korzyści dla monopolistów, ale dla konsumentów polityki, czyli
        zwykłych mieszkańców, ten quasimonopol jest zdecydowanie niekorzystny. Niestety,
        radni obecnej kadencji (przynajmniej czworo z nich, bo tylu udało się
        zidentyfikować na razie) nie potrafią albo nie chcą tego zrozumieć. Może w
        kolejnej kadencji wybierzemy ludzi, którzy pozwolą swoim wyborcom w większym
        stopniu uczestniczyć w procesie stanowienia prawa i zrozumieją, że z tego powodu
        ich prestiż bynajmniej nie ucierpi. Ale do tego potrzebni są ludzie znający
        swoją wartośc, a nie tacy, którzy swe poczucie wartości wywodzą wyłącznie ze
        splendoru, prestiżu i uprawnień, jakie wiążą się ze sprawowanym przez nich
        mandatem radnego. :-))
        • swingers77 Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 18.12.05, 18:59
          Witam

          Romek, jesteś szalenie mądrym i inteligentnym facetem.
          Aż chciałoby sie rzec, że z "jajami" (w rozumieniu z biglem, inicjatywą itp.)
          Na pewno społeczeństwo chciałoby mieć szansę by na Ciebie zagłosować w
          następnych wyborach do Rady Miasta (a może na Prezydenta??).
          Dasz nam wyborcom taka szansę ??
      • roman_j Jeszcze kilka pytań poza głównym tematem :-)) 16.12.05, 11:36
        Gość portalu: Menachem Levy napisał(a):

        > Mi to się nawet nie chce czytać tych wypocin, bo widać po nich co oznaczają
        > chore ambicje,

        Rozumiem, że nie chce Ci się czytać moich wpisów, ale jak na Boga udało Ci się
        zidentyfikować na podstawie tekstu moje chore ambicje, skoro się z nim nie
        zapoznałeś? To moje pierwsze pytanie. A oto pozostałe. Jakie moje ambicje masz
        na myśli? I dlaczego uważasz te ambicje za "chore"? :-))
        Mam nadzieję, że znasz odpowiedzi na te pytania i zechcesz mi ich tutaj
        udzielić. Nie jest bowiem chyba tak, że użyłeś ich tylko jako słów-kluczy? Czyli
        jako takich określeń, które nie kryją w sobie żadnego znaczenia, ale za to jak
        dobrze brzmią, zwłaszcza w sytuacji, kiedy trzeba komuś dołozyć, a brak pod ręką
        lepszego narzędzia. ;-))
    • Gość: Grzeczny Nie atakuj mecenasa IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 16.12.05, 08:20
      rumunciu_j atakujesz mecenasa że odpierał ten twój urojony projekt. Robił to
      tylko dlatego byś ty i twoich 499 fanów z forum nie wprowadzało podobnych
      durnot pod obrady rady. Tym samym przysporzyli byście mu ogromu pracy do której
      zpewne by musiał zatrudnić sztab ludzi, o ile byście mu pozwolili.
      • roman_j Re: Nie atakuj mecenasa 16.12.05, 10:29
        Drogi Grzeczny. Rola mecenasa jest służebna i polega na udzielaniu radnym pomocy
        prawnej, a nie na prowadzeniu własnej (?) polityki. Dlaczego pan mecenas wyszedł
        ze swojej roli i zaatakował ten projekt, to i ja wiem, pan prezydent wie i pan
        mecenas także dobrze wie. Ty zaś nie wiesz, bo Cię na tym posiedzeniu Komisji
        nie było (a jeśli byłeś, to się przedstaw). Ja zaś byłem, więc nie ucz ojca
        dzieci robić i nie tłumacz mi, dlaczego mecenas mówił to, co mówił, a o czym Ty
        nie masz bladego pojęcia. :-))
        BTW: dzięki za komplement. Nie wierzę w te 499 fanów na forum, ale i tak miło
        się takie rzeczy czyta pisane ręką oponenta. ;-))
        • swingers77 499 fanów na forum 18.12.05, 19:10
          roman_j napisał:


          > BTW: dzięki za komplement.
          > Nie wierzę w te 499 fanów na forum, ale i tak miło
          > się takie rzeczy czyta pisane ręką oponenta. ;-))

          Czas na zmiany Romanie.
          Zacznij wierzyć!!!
    • Gość: Wlodek Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 11:13
      Jak to jest jezeli pismo z zapytaniem na ktorym jest kilkadziesiąt podpisow
      trafia na biurku radcy prawnego UM,w celu wyjasnienia danego artykułu na który
      to wczesniej powoływali się urzędnicy UM .Radca prawny UM nie wyjasnia a odsyła
      zainteresowanych do radcy prywatnego. Co sadzisz Romanie o tym czy tak powinno
      być????
      • roman_j Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 16.12.05, 11:46
        Myślę, że ratuszowi radcy prawni mają na to na pewno dobre uzasadnienie, którego
        nie znam i pewnie nie można im zarzucić, że robią coś nie tak z punktu widzenia
        prawa. :-))
        Ale uważam, że przyzwoitość nakazuje, żeby w takich przypadkach radcy prawni z
        urzędu dokonywali interpretacji przepisów. Sądzę, że prawo im tego nie zabrania.
        A jeśli to jest kwestia nadmiaru pracy lub braku pieniędzy, to uważam, że pan
        prezydent powinien wyznaczyć jednego prawnika, zajmowałby się takimi sprawami.
        To byłby bardzo przyjazny gest ze strony Ratusza i wart byłby więcej niż te
        wszystkie certyfikaty, którym pan prezydent tak się chwali przy każdej okazji.
        Można spróbować o to zawalczyć, ale to już temat na inny wątek. Na razie znam za
        mało szczegółów, nawet żeby ocenić, czy to ma jakieś szanse powodzenia. Jedno
        wiem na pewno. Obywatelskim projektem uchwały się tego nie da załatwić, bo może
        500 podpisów próbowałbym pod taka propozycją zebrać, ale na 3000 nie widzę
        żadnych szans. :-))
        • Gość: Wlodek Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 11:54
          Sprawa jest chyba prosta mieszkańcy otrzymali z urzędu odpowiedż w pewnej
          sprawie podparta odpowiednimi artykułami zwrócili się do prawników UM o
          interpretację i wyjasnienie co one oznaczają odpowiedż otrzymali jak wyżej.
          • roman_j Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 16.12.05, 12:15
            Sprawdzę, czy w Kodeksie postępowania administracyjnego, czy nie ma obowiązku
            udzielenia takich wyjaśnień. Odezwę się później w tej sprawie.
            Ale nawet jeśli nic nie znajdę, warto napisać w tej sprawie skargę do
            prezydenta. Najwyżej uzna ją za bezzasadną. Ale przynajmniej zostanie wskazany
            problem. Oczywiście mogę pomóc sformułować taką skargę. :-))
            • Gość: Włodek Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 12:29
              Na razie dzięki.Myślę że skarga nic tu nie pomoże zasadna czy nie .
              • roman_j Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 16.12.05, 13:17
                Gdybyś jednak zmienił zdanie, to przytoczę tutaj treść art. 9 Kodeksu
                postępowania administracyjnego, który jest jak Biblia regulującą funkcjonowanie
                administracji:

                "Art. 9. Organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i
                wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych,
                które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem
                postępowania administracyjnego. Organy czuwają nad tym, aby strony i inne osoby
                uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i
                w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek."

                Ja bym złożył skargę powołując się na ten przepis. Zwłaszcza na jego drugie
                zdanie. To jedna z fundamentalnych zasad Kpa. Moim zdaniem ten przepis został
                zlekceważony lub wręcz złamany w opisanej sprawie. I albo można to tak zostawić,
                albo walczyć o swoje prawa. Jeśli nie będziemy o nie walczyć, to tak, jakbyśmy
                ich nie mieli. :-))
                • Gość: Wlodek Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 16:11
                  << Jeśli nie będziemy o nie walczyć, to tak, jakbyśmy
                  ich nie mieli. :-))>

                  Wiemy już ,że nasza skarga napewno byłaby zasadna ale co to nam da
                  prawdopodobnie prezydent by skarcił radcę prawnego i na tym by się
                  skonczyło.Wiedziałyby o tym 3 osoby następnym razem jakbym się zwrócił do radcy
                  prawnego w podobnej sprawie na pewno tak prosto by nas się nie pozbył
                  zasłoniłby sie jakimis kluczkami prawnymi a my dalej nie wiedzielibyśmy o co
                  chodzi .Czy wyciągnałby radca z tego zdarzenia jakieś pozytywne wnioski na
                  przyszłość w stosunku do mnie i inych petentów (watpliwe) .Czy inni pracownicy
                  urzędu którzy równiez w ten sposób postępują wyciągneliby jakieś wnioski.No
                  chyba równiez nie bo nie otarli się o skargi wpływające do urzędu.Sądzę ,że
                  instytucja skargi wykonywana w ten sposób to przeżytek i nic nie wnosi nowego
                  wręcz zaostrza konflikt (urzędnicy przyjmują postawę okopującą ) i tak to trwa
                  bez końca czego ty myślę ze mogę tak powiedziec jesteś tego przykładem .Znam
                  takie przypadki że jak złożyłem skargę lub donos to urzędnicy najpierw do mnie
                  wysłali kontrolę .Myślę ze instytucja skarg powinna być diametralnie dziś -w
                  dzisiejszej rzeczywistości tak aby była skuteczna .Ps.temat przedstawiłem w tak
                  krótkiej formie można by go rozbudować co o tym sądzisz.Może by powołać
                  niezależną komisję w mieście do rozpatrywania skarg.
                  • roman_j Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 17.12.05, 11:01
                    Ja widzę to tak. Nie będzie skargi - nic się nie zmieni. Będzie skarga - jest
                    szansa, że się zmieni. Jeśli skarga nie przyniesie efektu, można sprawę próbować
                    nagłośnić przez prasę. A tego Ratusz naprawdę się boi. :-))
                    Ale oczywiście nie zamierzam nikogo zmuszać do walki o swoje prawa. Dlatego
                    kończę temat. :-))
    • Gość: Arkadiusz Iwaniak Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.class146.petrotel.pl 16.12.05, 13:56
      Panie ROmanie proszę o kontakt i sprawą ponownie się zajmniemy jako radni. Ma
      Pan rację sugerując swoje stanowisko. Mieszkańcy otrzymają dzięki Pana
      pomysłowi możliwość kreowania rzeczywiśtości wokół nich. Też jestem radnym i w
      propozycji Pana nie widzę zagrożenia a tylko same korzyści. A Pan Radny Nowak
      nie zauważył, iż to i tak my jako radni zdecydujemy czy pomysł obywatelski jest
      dobry czy też nie. Zbyszku odwagi. Za to nie stracisz rady nadzorczej w Łęczycy.
      603 857 754 Arkadiusz Iwaniak
      • roman_j Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 16.12.05, 14:19
        Miałem co prawda skorzystać z pośrednictwa pana radnego Nowaka, żeby poczuł się
        doceniony, ale bardziej zależy na sprawie niż na samopoczuciu pana randego, więc
        pozwolę sobie skontaktować się z panem po niedzieli.
        Po wczorajszej Komisji szansę na wprowadzenie proponowanej zmiany widzę
        niewielkie, bo podział podczas głosowania przbiegł niemal dokładnie po linii:
        koalicja rządząca - opozycja. Dlatego sukcesem będzie dla mnie już wprowadzenie
        tematu pod obrady na jakiejś sesji Rady Miasta. Poznałem dotąd opinie tylko 7
        radnych na ten temat. Być może pozostała 18-tka jest do tej propozycji
        nastawiona pozytywnie. Myślę, że warto to sprawdzić i przeprowadzić nad tym
        pomysłem publiczną debatę. Mieszkańcy mają do tego prawo.
        Przy okazji może wypowie się pan prezydent. Będzie miał znów okazję publicznie
        powiedzieć, co myśli o aktywnych ludziach z naszego miasta, którzy próbują w nim
        coś zmieniać, zamiast potulnie przyglądać się temu, co robią władze. :-))
        • Gość: Do A .I. Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 14:34
          Napisał pan < Mieszkańcy otrzymają dzięki Pana
          pomysłowi możliwość kreowania rzeczywiśtości wokół nich. Też jestem radnym i w
          propozycji Pana nie widzę zagrożenia a tylko same
          korzyści.>
          Ja bym dopisał jeszcze dostaną możliwość bezpośredniego wpływania na to
          co się dzieje w naszym mieście .
          • Gość: A.I. Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.class146.petrotel.pl 16.12.05, 14:39
            Oczywiście o to chodzi
            Pozdrawiam
            • Gość: radny Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 20:32
              Jeden mieszkaniec Płocka może napisać projekt uchwały. Za pośrednictwem radnego
              projekt uchwały przekazany jest do komisji Rady Miasta, po pozytywnym
              zaopiniowaniu przez komisje projekt uchwały trafi pod obrady Rady Miasta.
              Projekt opiniuje Radca Prawny (nie koniecznie z Urzędu Miasta). Jest to
              najszybszy sposób wprowadzenia uchwały na sesje Rady Miasta. Przez trzy lata IV
              kadencji był jeden taki projekt. Czy ten sposób wprowadzenia uchwały nie jest
              prosty?
              Zigniew Nowak
              • roman_j Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 17.12.05, 10:55
                Panie radny, niech pan raczej napisze dlaczego kością w gardle staje panu pomysł
                zmniejszenia liczby wymaganych podpisów pod obywatelskim projektem uchwały. Czy
                chodzi o to, że jeśli obywatele zaczną z tego prawa korzystać, to pan będzie się
                czuł niepotrzebny? Czy pańskie dobre samopoczucie i niektórych pana kolegów i
                koleżanek ma być przeszkodzą w ułatwieniu obywatelom wprowadzania własnych
                projektów uchwał bez pośrednictwa radnych?
                I jeszcze jedno pytanie. Czy podejmie się pan skutecznego wprowadzenia pod
                obrady Rady Miasta projektu uchwały o zmianie liczby podpisów pod projektem
                obywatelskim z 3000 do 500? Pisząc o "skutecznym wprowadzeniu" mam na myśli
                doprowadzenie do wprowadzenia tej uchwały do porządku obrad posiedzenia Rady
                Miasta. Jeśli tak, to niech się pan spodziewa, że przygotuję taką uchwałę i
                przekażę ją panu. A jeśli nie, to niech pan publicznie napisze, dlaczego? Może
                dlatego, że taka uchwała będzie panu nie w smak? Ewentualnie może moja osoba
                będzie przeszkodą? Albo instrukcje z pierwszego piętra płockiego Ratusza panu
                tego zabronią?
                I własnie po to, żeby nie chodzić do radnych po prośbie i nie szukać takiego,
                który się łaskawie zgodzi wprowadzić projekt pod obrady Rady Miasta, została
                wprowadzona inicjatywa uchwałodawcza mieszkańców. Szkoda tylko, ze radni od razu
                zabezpieczyli się przed nią wprowadzając kosmiczny wymóg 3000 podpisów. Czy to
                nie dziwne, że już jedna osoba może zgłosić swój projekt do radnego, a jesli
                chcemy pominąć pośrednictwo radnych, musimy uzyskać 3000 razy większe poparcie.
                Nie wydaje się panu, że to wyraźna wskazówka "albo przyjdziesz z tym do radnego,
                albo goń się, obywatelu"? A może radny powie, że coś za coś? Oczywiście to
                bardzo czarny scenariusz, który może nigdy nie będzie miał miejsca, ale należy
                rozważyć wszystkie możliwe skrajne sytuacje, bo państwo radni na posiedzeniu
                Komisji w sprawie Kodeksu Etyki z lubością takie skrajności przytaczaliście jako
                argumenty przeciw. :-))
                • Gość: radny Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 14:42
                  Szanowny Panie Romanie
                  Oczywiście, że się podejmę powiedziałem to na komisji.
                  Kontakt ze mną przez Biuro Obsługi Rady Miasta
                  Nie posiadam telefonu służbowego

                  Zbigniew Nowak
                  • roman_j Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 17.12.05, 16:11
                    Skoro podjął pan rękawicę, to wykorzystam pana obecność i mam jeszcze jedną
                    prośbę. Może pan tutaj publicznie wymienić argumenty, które panem kierowały,
                    kiedy podnosił pan rękę głosując przeciw propozycji zmniejszenia liczby podpisów
                    potrzebnych pod uchwałą zgłoszoną przez mieszkańców. Tylko proszę o argumenty,
                    które dowiodą, ze ta zmiana wyrządziłaby komuś jakąś szkodę, ewentualnie byłaby
                    sprzeczna z prawem, obyczajami, i z czym tam jeszcze pan sobie życzy. Potrafi
                    się pan mieszkańcom i wyborcom z tego wytłumaczyć?
                    Dlaczego pytam? Otóż przypominając sobie posiedzenie komisji nie potrafię
                    przywołać żadnych tego typu argumentów. Jedyne dwa argumenty, które pamiętam, to
                    ten, że uchwała musi mieć rangę, żeby Rada Miasta łaskawie się nią zajęła oraz
                    ten, że radni będą się czuć niepotrzebni, jeśli mieszkańcy zaczną zbyt chętnie
                    korzystać z inicjatywy uchwałodawczej. Z tymi argumentami już się rozprawiłem.
                    Czekam na kolejne, bo nie chciałbym, żeby wyszło na to, że radni podeszli do tej
                    incjatywy na zasadzie "nie, bo nie", albo kierując się przesłankami, do których
                    wstyd im się przyznać publicznie.
                    A może inni radni zabiorą głos? Może pan radny Korga, specjalista od "rangi" ma
                    w zanadrzu jakiś poważny argument? Moża pani radna Kulpa, która na ostatnie
                    posiedzenie komisji przyszłą tuz przed końcem, więc nawet nie wiem, czemu
                    głosowała przeciw? A może pani radna Smardzewska-Czmiel, która na pewno czyta
                    forum? Odwagi, państwo radni. Rzucajcie argumentami, nie chowajcie głów w
                    piasek. Macie szansę udowodnić swoje racje. A może uważacie, że nie musicie, bo
                    władza złożona w wasze ręcę jest wystarczającym kontrargumentem? Faktycznie,
                    takie postawienie sprawy ucina wszelkie dyskusje. Z takim stanowiskiem
                    dyskutować się nie da. Można jedynie mądrzej wybrać w kolejnych wyborach. Czego
                    sobie i państwu oraz mieszkańcom Płocka szczerze życzę. :-))
                    • moherowestringi Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... 17.12.05, 16:33
                      romek nie mecz ich:))))
                      przeciez oni nie maja zadnych argumentow merytorycznych!!! posiadaja daleko
                      zaawansowana nienawisc do ciebie i wynikajace z tego zaslepienie.
                      atakujesz ojcow miasta z pis, a oni jeszcze 5 lat rzadow maja przed soba.
                      ty masz wiele fajnych pomyslow dla Plocka, a przez to ich nie zrealizujesz i ja
                      na tym strace:))))
                      pozdrawiam
                      • Gość: radny Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 17:32
                        Szanowny Panie Romanie

                        Na wspomnianej komisji zadałem pytanie: Czy mieszkańcy Płocka w IV kadencji RM
                        zwrócili się do radnych o wprowadzenie Uchwały Obywatelskiej pod obrady Rady
                        Miasta?
                        Padła odpowiedź: NIE
                        Gdyby zaistniał przypadek odmówienia wprowadzenia Uchwały Obywatelskiej przez
                        radnego zagłosowałbym za pańskim wnioskiem.
                        Drugi argument: w Iławie do wprowadzenia Uchwały Obywatelskiej potrzebnych jest
                        pięćdziesiąt podpisów, w sąsiednim Gostyninie pięćset. Jakiego klucza użył Pan
                        do wyliczenia ilości podpisów w Płocku?
                        Propozycja, którą przedstawiłem Panu w poprzednim wpisie, jest aktualna.
                        Pozdrawiam obecnych na forum i dziękuje za cenne uwagi.

                        Zbigniew Nowak
                • Gość: Edek Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 19:12
                  P.Romanie gratuluję postawy tak trzymać bo oni myślą ze posiedli monopol na
                  władze a inni to już się nie liczą...
                  • Gość: Włodek Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 20:45
                    Do p. radnego Z. Nowaka przyznał się Pan do błędu czego panscy kol. z komisji
                    nie chcą zrobić (będą z Pana jeszcze ludzie, co o pozostałych tego nie można
                    powiedzieć)P.s.Władza i to ta na wszystkich szczeblach bardzo rzadko
                    przyznaje,się do błędów a tym bardziej tak oczywistych. Pańska postawa jest
                    godna naśladowania.Myślę że pozostali zrobią to samo,napewno przeglądają to
                    forum.
    • Gość: karol Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.wirba.net / 213.172.172.* 18.12.05, 11:17
      do romana. Ile zarabia radny zakładam że jest UCZCIWY bo jeżli nie to tą sumę
      należy pomnorzyć ale niewjem przez ile.
      • Gość: były radny Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 12:06
        jeżeli jest uczciwy zarabia tylko dietę - około 1000 złotych. Jeżeli jest
        trochę nieuczciwy dodatkowo za sprzedajnośc dostaje po cichu gdzieś w Polsce
        (nasi w Łęczycy) radę nadzorczą - około 1900 złotych. Jeżeli jest całkowicie
        nieuczciwy to może np. za załatwienie mieszkania komunalnego skasować 20
        tysięcy zlotych jak to zrobił jeden z radnych poprzedniej kadencji.
        • Gość: gosc Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 13:38
          I co Kwasniewski go ułaskawił??
          • Gość: ! Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 13:42
            nie został posłem !
            • Gość: W Re: "Czego się boją płoccy radni, czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 14:58
              A może odezwałby się p.Korga przecież czyta to forum
              • Gość: Czytelnik Re: Projekty uchwał tworzą urzędnicy , nie radni . IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.05, 01:07
                Czy widzieliście projekty uchwał ? Żadna z nich nie jest przygotowana przez
                radnych . Piszą je pracownicy Urzędu Miasta ,podpisują dyrektorzy wydziałów
                i odpowiedni wiceprezydenci lub samo (u)bóstwo na urzędzie prezydent Milewski.
                Radni łaskawie czytają te projekty (lub nie czytają) i w ciągu godzinnych obrad
                komisji "opiniują" te teksty , a potem już bez problemów głosują nad nimi na
                sesjach .No chyba ,że temat jest nośny i można wykazać się troską o płocki
                plebs, wtedy trwa zażarta dyskusja o bzdety . Wspomnieć należy o zapraszaniu
                niektórych radnych przez wodza na urzędzie, na dywanik przed sesją i
                poinstruowaniu , jak mają zagłosować. To są ci "niezależni" zatrudnieni w
                spółkach gminnych, którzy dla własnych korzyści są marionetkami w rękach
                prezydenta i hańbią ideę radnego. Komu służą ? Sobie i własnej kieszeni!!!
                Nie ma co wspominać o rządzącej grupie radnych PiS,do nich obecnie Płock należy.
                Czy znają pojęcie etyki radnego , pracy dla swoich wyborców i obowiązku
                wywiązania się z obietnic wyborczych ? Sądząc po zachowaniu takie bzdury ich
                nie interesują . Wrócą do swoich frazesów, gdy nadejdzie czas kolejnych wyborów.
                Czy takiej Polski chcieliśmy? Panie Romanie J. cieszę się ,że jest w tym
                zacofanym mieście ktoś , kto ma szersze horyzonty i widzi miasto i jego
                mieszkańców , a nie czubek własnego nosa. Pozdrawiam .

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka