Gość: córka
IP: 193.59.95.*
20.02.06, 08:01
Spoglądam dzisiaj na aktualności i już wyrzuciło artykuł o "tragediach na
pasach". Wobec tego tutaj piszę.
W dniu 28 grudnia 2005r o 5.30 moja mama został potrącona przez autobus PKS.
Przez 11 dni walczyła o życie i przegrała.....
Dlaczego tak się stało. Czemu kierowca nie hamował!!!!!!!
Czemu wszyscy uciekli i nikt nie chce zeznawać. Jak ktoś mógł bez sumienia
okraść mamę, gdy leżała potrącona.