Gość: zd
IP: *.plock.mm.pl
06.08.06, 12:44
Przytaczam zacny artykuł miłośnika, fana Z.Padlewskiego.Zaszkodził ten fan
duzo w moim zyciu. Co sie z nim dzieje teraz. Czy jest pozyteczny, dobry?
Straciłem z oczu tego człowieka.
Liter nie poprawiam. Jak pisałem, zaszkodził wiele mojemu istnieniu i nie
zasługuje, żebym jeszcze slęczał i poprawiał skan.
Dla profesjonalisty 1; prosze sobie poprawic.
Dla tego co poniżał robotnika; jezeli zyje niech wydrukuje swój artykuł
jeszcze raz .
Dla obywateli, niech sobie znajda w Ksiąznicy orginal tego chwalebnego tekstu
i czytaja, czytaja.
Artykuł Andrzeja Magnuskiego, redaktora Petro - Echo.
redaktorze, inteligencie i robotniku
Ludmił mają r6ino hobby, Jedni xbi<^ ra^ xnacxkl, iani ftodują kanarka a Je-
czcza intti orgftoizu^ kampanie* Ostatnio Ukii ka»pa&l.t xotgattUowal
redaktor AAdmj Stmak x ^Pn»glądii Tygodniowych Za^at «i* temateał bardzo w&?.-
»ym dla n«««*j bi»twU narodowej, rrm-nowela poatacU generała Zygwunt* P«d-
lew^kieio, Pra?y okazji. )«doak rozpoc^t nagonka na pewnych lud^i w Placku,
kt4»r»y jakoby poao<«^ wi&e «a «ton ^ renu, na którym «toi obelisk upami<:t-
nia^ący imioró P<Kit^w«kiego» Jak i «a-mego obelisku.
Nie wątpia i» A. Swkowi znana :.est postać Zygmunta PudUwkiogo, mito-xma«t
mann prawo wąiple< <»y wiedzie) on o ijitatenitt obeltuku w Płocku. ^ ic&m-
parni tocioaej na )«m«cb JPrx«gl^<łu Ty* godniowego" wynika j««&o«, ie motown
W J^t pracownik MZR1P -^ Zenon Dy-IftWtki (podlewał; Jego naxwl«ko w pc^ nym
ter«m!ftn{u wytypuje ^e^al w każdym wnwrf ^Pneglądu Tygodniówko^ po^t^wny od
U, «in uw&iani «« koni^ czn* ukrywać go pod lalo}«Ukt»i}*
ChwAU obu pAnom x* podi«ei« l<wa-tu, J94n«tk ix2«g moio ctiovi«ka irollć,
kl«dy e«yia ^eporUf A. 8jim«k& x Plocloi i inAJdujo i«m rx«c&y po pie.r-wtsu>
ni<pytiw<lxiw», « po drugie obraża-jąć* )xłdxL Bo jck iaitml okroili lator*
TO»CJ<» io v Płocku ni« m« ulicy ^'ad< l«wki«go» « byU, t^y o«k«rt«oie dyr«k^
twa Sikory PodłtiiwOwj ttr 10 Q to ie cho^ ini^igont, ale opiekuj «^
młe^ «cem »tnic«n!* gm«r«lft — patrouA lejx< izkoty.
Z „r^porUiu" wyoik*, io •ulor był w Placku, chodxit uUc^ Pudl^witkłego (ja^
kim cudem, prKciet )«j ai« ma) ) oo-\vied2^ «ią, t* robotnik — Dy^^ld )•<<
l«p«xym patriotą od int»U<ent& — pnewskle^o. Na dodftfk alto Kftda Pfr-
d6gogiczn« „dxi<ni^ikr joii, do b&m. bo oit uciy nUodiUcty patriotyzmu odpusx-
cisi^t »obi<f l»l«r^ jakiegoś t»w Padlew-ckiego*
J^<11 ywtAktor A. Sxm»k byt ne^^y-wiście w Ptockti, to dUcfgo oto bof^
tygowat lie OKObiicI^ do dyrektoria Ka-«UniTX4i Nltv»kiogot Mi*)by okazję u-
<lytt«ć1 i tobacty^. co robi ^ w tej «xkol«« <U?y włoski p(«Mł4.
hiatori^ «w«go p*tr<mA. l^ogiby tiutatelw S2?m^k obtj^x«( kronika <a1c<?ly<
iew^uftce (DI-pręż l wi<<te innych rwciy iwladc^cych o tym,'^ Inteltgont
Pllw^tl wie, kto to byt Ptdlewłki, DowMtWby «^ takie o rolpoo^tyeh pó^tor*
roku tomu staraniach o wykoaaoio odlftwtt popiersia gsnemla i tablicy
pamiątkowa która mają ;uż w szkol* wyznacton^ mi«j!>ce. M6glby M xapoxna^
ci^ ? Utnał&mi lekcji wycbow&wctych, n« któryś mówi srQ o Pad1ew«kim l
pow«taJiiu« któremu przc» wodzil-
Wszystko to nróglby> gdyby chcial. A chę(?i Ktarciylo A. SzntakowI tylko PA
tyl*« aby »Adrwoni6 do inioltgent* — n^ patrioty Pil^wftkiego i rozmawiać x
nim trzy miauiy» Potem na podat&wio tych> t«^talai«i po d2iftnnik«rsku
zabranych in^ formacji dowalić lnu tak» i«by «i^ tuo móei podni«lć<
„neporia^ » 14 numeru przeglądu Tygodniowego^ upowodowal lawiną listew do
redakcja któłrych cx^ić wydru-» kowano.' W««yj»tki^ to li^ty ^ w^pania* Jl«
i «iU8«a«« Mam wi«lki fte»c^n«k <Ua, ich autorów^ »2C3Kególtn« tych» którzy
<!«-korują »wa pomoc i nie b^d«| «2cz^d^ić sit i irodków* Tylko w»xy$cy ci
iudtio nie znają prawdy^ bo to co popetnU redaktor A^ Simak, tej prawdy ni<
xawi<-ra. Skąd j«dnak ma j ą wl<d<<t<s o tym rnieałkający witi* kilometrów od
Pioc^ ka? ZAloiyll rzetelność informacji o in« t^Ugenci^ PUwkim i naJgowych t
mof liwyt?h nauczycidacto <zkoly nr 10 i, bi}ą w nich jak w b^ben..
A mo^ pan redaktor A, Suttak w ogó-1« ni« byt w Płocku, tylko odwiodiU go
rob&tttik-hlatoryk^mato? Dylwki? Robotnik Dylewki ir«Iit do ^Prx«glądu Ty-
godhiowg^, a nią mori trafie do lo-kulneJ praay? Móg^ tylko miał iwiado^
xnoic, io priwi lokalna ni« da (i^ wfi^ cić- wmaliny*
Maon prx«d nobą kop^ Ilaiu Bady Pfr-dagogiC2A«J Sokoły Pod«t«wow«j nr 19 IITL
generaia Zygmunta Padewskiego w Płocku, wytła&^tó do ^rwgtadtt Tygodniowego".
Klo cytuje i niego ani jad-» nego xdania> gdyi licz^ t« r«daXcJa „Prtt-glqdu
Tygodniowego" opublikuje go ^ całości
Mam jedaak też prwi nobą kolojo* dzieło redaktora A. Sumaka na ie» —m t^nmt.
2ftmie«zcxone w ^1 num«rx» »iPrM« gUdu Tygodniowego",
Oto kolejny przykład rwtóttoid d«len-nikarskrój autora; „Propozycja ^kifhuma*
c j i nie wzbudzila w^teego xainter«o» wania komttotu ({chodzi o M!el»kl Oby-
^ wut(*Uk( K<?fn{t<t Ochrwy Pomników Wa^f ( M«C2ef»»tw» — A. M<). Jego prw-
wodnicxąca EUbIftta Subotowicz oświadczyła wproat (cytuje doslowni^t «(Chyba
&robilibyimy t deble gtupicb» gdyby tatki cyrk <rf*taw(ć^.
Zgadzam (ię, te. cyrk powinien być w cyrku^ a nie W*„ »*PrtegUd^e Tygodnie*
wyo^ A< S^tnak nie byl na posiedzeniu Komitetu, a lodynie drwonił do Plocka
(lubi tcl&foay). Skąd wi^c ten cytat o cyrku? Na po»(edxerutf komitetu o
żadnym cyrku mowy nie było. W iym świetle jtró tylko drobna n^ry-
etelno^dĄ ,t«st (ftkt, że pant ttliblet^ ^iib^nwic^ nie j<»t pr^RWodttiMttCA
MOKOPWiM.
^ tego d«1«ł« %arytule jesicie tyiul:
„Tylko kurz \ zsuW^ Tylko kurz l igidk spowodowała k&mpa^a rwooct^ta pr»BX
(s^^^-^ "lotnik *- Dyl<ws?kl i redaktor — 5xwró<
ANDRZEJ MAGNUSKI
ARCH. KSIĄŻNICA PŁOCKA.
26