Dodaj do ulubionych

Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SLD ...

IP: 62.233.200.* 28.02.03, 21:45
wiecie co sie śpiewa na sędziego na meczach ile ci dali qtasie
ile ci dali
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 08:38
      to wina samego SLD, bo do SLD zlazło sie
      stado "bydła",sprzedajnych cwaniakow, dla ktorych lewica czy
      prawica to nie kwestia swiatopogladu tylko interesu.

      Ku..... nawet do PZPR-u nie mozna było przyjść z ulicy.


      • Gość: Bogdan Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: *.pt-2.petrotel.pl 01.03.03, 10:49
        Prawdopodobnie SLD przegra następne wybory
        parlamentarne, a może i prezydenckie.
        Nic dziwnego, że szczury uciekają z tonącego
        okrętu. Tylko co panu N obiecał pan M. Tu leży
        sedno sprawy żadna ze stron nie jest uczciwa.
        No ale takie jest polskie pojmowanie demokracji.
        Prawo i Sprawiedliwość wita zdrajcę w swoich szeregach.
        Dla mnie zdrajca, niezależnie od tego z której
        strony przechodzi na która, będzie zdrajcą.
        • Gość: wesoły Romek Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: 209.234.166.* 01.03.03, 11:31
          Bogdan przeczytaj uważnie tekst...czy tam jest napisane
          że pan Nawrcoki wstąpił do PiS-u ? Nie więc w jakie
          szeregi wstąpił ? wystąpił z SLD bo chce głosować wg
          własnego sumienia a nie wg partyjnego i chwała mu za to
          • Gość: Bogdan Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: 195.38.31.* 03.03.03, 07:49
            Oglądam na Tele-Topie transmisje z
            obrad Rady. Jakoś nie zauważyłem, by
            pan radny Nawrocki wystąpił z inicjatywą
            uchwałodawczą. Raczej zaliczyłbym go do
            grona tych leniów, którzy kombinują jakby
            ugrać coś dla siebie.
            Dla mnie sprawa jest jasna SLD nie ma wpływu
            na posady i zlecenia płynące z Urzędu, więc
            trzeba poszukać nowego źródła.
            Tylko po co te frazesy, że on to robi dla dobra publicznego.
            Z tym PiS'em to oczywiście nieprawda, ale na łamach
            Gazety pani Kulpa (przewodnicząca klubu PiS) wita "nawróconego".
        • hkreuz Kto da więcej. 01.03.03, 11:57
          Zwrócę uwagę na jeszcze jeden aspekt, a mianowicie P. Milewski staje się
          zakładnikiem układów i jest, nie wiem dlaczego, z tego zadowolony.
          Łatwo można wyobrazić sobie sytuację, że jeżeli będzie chciał podjąć
          jakąkolwiek decyzję wbrew interesowi "układów" to natychmiast okaże się, że nie
          ma większości w radzie, ponieważ "układ" podkupi któregoś z radnych. W
          sytuacji, jaka zaistniała jest jeszcze inaczej. P. Nawrocki został niejako
          oddelegowany przez swój klub do wykonania określonego zadania, ale jeżeli
          przyjdą jakiekolwiek decyzje, które naruszałyby ich interesy, bardzo szybko
          uaktywni się po właściwej stronie.
          Obecnie SLD tylko dało P. Milewskiemu poczucie sprawowania władzy.
          Z tego nie powinien się cieszyć, ponieważ to jeszcze nie jej rzeczywiste
          sprawowanie.

          Mógłby uchwycić rzeczywista władzę, gdyby poczuł wiatr historii, a mianowicie,
          że Prezydent Miasta, z uwagi na bezpośredni wybór, ma po raz pierwszy możliwość
          rozbicia partyjnych chorych "układów" i interesów, na co ma nie tylko społeczne
          przyzwolenie, ale uzyskałby niespotykane dotychczas poparcie wyborców i ich
          szacunek.

          Inaczej będzie tylko zakładnikiem ustaleń i handlu, kto kogo i za ile sprzeda,
          tak jak wielu jego poprzedników. A jak dotychczas taka forma sprawowania
          rzeczywistej władzy w Mieście przez "układy" nic dobrego nie przyniosła, bo nie
          mogła przynieść.
          • Gość: k.z. Re: hkreuz IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 17:33
            Chyba sam nie wierzysz w to co tu piszesz. A jesli tak sie dzieje, to tym
            gorzej dla Ciebie. Kto w jest w stanie sprawowac wladze bez normalnego zaplecza
            politycznego ? Co moze zrobic ? zwrócic sie do ,,wyborcow "? a kto siedzi w
            radzie i decyduje o dzialaniach - wyborcy ???? tam siedza ludzie ktorzy weszli
            do rady w okreslonego klucza politycznego i jest normalne, ze realizuja
            okeslone zadania stawiane im przez swoje partie . To ze prezydent jest z wyboru
            to tylko daje daje mu prawo bycia nim w sposob niepodwarzalny. natomiast nie
            daje mu szansy realizacji swoich zamierzen. To jest polityka . mala , wielka
            ale polityka . zobacz co sie dzieje w sejmie, jaki rzad jest w stanie sprawowac
            swoj urzad bez wiekszosci parlamentarnej. oczywiscie mozna - tylko jak dlugo i
            jakim kosztem ? skoro nie mozna sie dogadac - to ktos musi ustapc. trudno zeby
            zrobil to prezydent wybrany w wyborach powszechnych. A moze powinien realizowac
            program sld - przeciez to niedorzeznosc - w tym co tu piszesz od dluzszego
            czasu widac tylko nawiedzenie i wolanie o co ? o wizje zwrocenia sie do
            wyborców ? Władza to nie zabawa - liczy sie skutecznosc i umiejetnosc
            realizacji swoich zamierzen i obietnic. Bo z tego za kilka lat ci co ja
            sprawuja beda rozliczani. Wtedy faktycznie mamy prawo decydowac wszyscy.
            • hkreuz Re: hkreuz 01.03.03, 18:46
              Gość portalu: k.z. napisał(a):

              > Chyba sam nie wierzysz w to co tu piszesz. A jesli tak sie dzieje, to tym
              > gorzej dla Ciebie. Kto w jest w stanie sprawowac wladze bez normalnego
              zaplecza politycznego.

              W wyborach bezpośrednich zapleczem są tylko i wyłącznie wyborcy.


              > ? Co moze zrobic ? zwrócic sie do ,,wyborcow "? a kto siedzi w
              > radzie i decyduje o dzialaniach - wyborcy ???? tam siedza ludzie ktorzy
              weszli
              > do rady w okreslonego klucza politycznego i jest normalne, ze realizuja
              > okeslone zadania stawiane im przez swoje partie .


              Powinien tak sprawować swoją funkcję, aby zyskiwać poparcie wyborców, aby
              wyborcy czuli, że to jest ich władza – to co w Polsce w ogóle nie jest znane.
              Taka szansa istnieje dlatego, że partie dawno przestały reprezentować wyborców
              i takie jest społeczne przekonanie. Taka jest rzeczywistość, a nie mój wymysł.


              > To ze prezydent jest z wyboru to tylko daje daje mu prawo bycia nim w sposob
              niepodwarzalny. natomiast nie daje mu szansy realizacji swoich zamierzen. To
              jest polityka . mala , wielka ale polityka . zobacz co sie dzieje w sejmie,
              jaki rzad jest w stanie sprawowac
              > swoj urzad bez wiekszosci parlamentarnej.

              Sytuacja w ogóle jest nieporównywalna. Premier i Rząd (władza wykonawcza) nie
              jest wyłoniony w wyborach bezpośrednich.

              > oczywiscie mozna - tylko jak dlugo i jakim kosztem ? skoro nie mozna sie
              dogadac - to ktos musi ustapc. trudno zeby zrobil to prezydent wybrany w
              wyborach powszechnych.

              Sprawowanie władzy nie polega na dogadywaniu się. Polega na przygotowywaniu
              konkretnych rozwiązań i wykonywaniu ich, a tych których wykonanie wymaga
              podjęcia uchwał Rady przedłożenia jej do podjęcia, bez żadnego dogadywania się,
              a tylko na podstawie przedstawienia przygotowanego planu działania i
              przedstawienia zasadności tego działania i to publicznie.
              Proszę nie traktować wyborców jak durni, którzy nie potrafią ocenić radnych i
              całej Rady, gdy ta np. będzie działać na szkodę miasta i wbrew woli Prezydenta.

              > A moze powinien realizowac program sld - przeciez to niedorzeznosc –

              To Twój wymysł, nie mój. A poza tym, wyborcy nie widzieli na oczy żadnych
              programów, programu SLD również. Do tej pory nikt nie przedstawił nawet
              cząstkowego programu rozwoju miasta, oprócz spisu życzeń oczywiście.

              > w tym co tu piszesz od dłuższego czasu widac tylko nawiedzenie i wolanie o
              co ?

              Ja o nic nie nawołuję. Ja przedstawiam swój punkt widzenia, natomiast zdaje
              sobie sprawę z tego, że jest on odmienny od dotychczasowych przyzwyczajeń i
              metod postępowania, a których ludzie (z jednej jak i z drugiej strony) mają
              dość. Szukam wyjścia z tej ponurej sytuacji, że dla ludzi władza nawet w Płocku
              to tylko ONI: ci złodzieje, walczący tylko o stołki i co załatwić sobie.

              > o wizje zwrocenia sie do wyborców ?

              Zwrócenie się do wyborców, nie oznacza nawoływanie, ludzie pomóżcie, pomóżcie,
              chcę zrobić tylko mi inni przeszkadzają.
              Zwrócenie się w stronę wyborców polega na całkowicie czym innym, a mianowicie
              na podejmowaniu konkretnych czynów na rzecz wyborców, aby poczuli, że ten
              Prezydent to ich Prezydent, działający w ich interesie. A jak to się robi?
              Prezydent powinien wiedzieć. Jeżeli nie wie, to powinien szybko się dowiedzieć.


              >Władza to nie zabawa - liczy sie skutecznosc i umiejetnosc realizacji swoich
              >zamierzen i obietnic. Bo z tego za kilka lat ci co ja sprawuja beda
              >rozliczani. Wtedy faktycznie mamy prawo decydowac wszyscy.

              Dlatego właśnie powinien dzisiaj podejmować działania, aby ludzie poczuli, że
              jest ich Prezydentem, a nie układów, takich czy innych. A jak narazie to paroma
              sprawami oburzeni (nie chce powtarzać, nie wiem czy to prawda), co mnie bardzo
              smuci.
              Ale na konkretne działanie, oprócz podwyżek, czas jeszcze jest, chociaż
              najlepszy okres na działanie został już zaprzepaszczony
              • Gość: piotr Re: hkreuz IP: 148.81.8.* 02.03.03, 09:52
                pytanie do Pna Henryka Kreuza

                Panie Heryku, czy obecnie mieszka Pan w Płocku i jest Pan aktywnym
                uczestnikiem naszego życia likalnego czy też o ile mnie pamięć nie myli mieszka
                Pan gdzieś z dala od naszego miasta?

                jeśli Pan nie mieszka obecnie w Płocku, co więcej od jakiegoś dłuższego czasu
                tu nie zamieszkuje to jakim prawem Pan tak dokładnie krytykuje to co u nas się
                dzieje

                o co mi chodzi a więc do czego zmierzam
                otóż na przykłądzie podam, mam brata, który od 1995 roku mieszka w Chicago i
                zawsze jak raz na 3 lata przyjedzie to mnie poucza co my /mieszkający w
                ojczyźnie jego/ spier..liliśmy o co on wie o tym jak tu jest aprawdę bo jeśli
                jego wiedza pochodzi tylko z gazet i tv satelitarnej to ja przepraszam i mam w
                d..pie taką wiedzę. Jak on ma prawo pouczać nas o tym co mamy robić, skoro nie
                ma go tu i tak naprawdę ma mgliste pojęcie o tym co tu naprawdę się dzieje,
                dobrze że chociaż jeszcze ma polski akcent, bo inaczej to bym go z rodziny
                dawno już wypisał.

                Panie Henryku mam nadzieję że dość jasno się wyraziłem, jeśli nie do mogę
                pokonwersować dalej.

                Pozdrawiam

                Piotr
                • hkreuz Gdzie rozdają prawo do wypowiadania się o Płocku 02.03.03, 17:29
                  Panie Piotrze, gdzie rozdają to prawo? W siedzibie której partii?


                  Gość portalu: piotr napisał(a):

                  > pytanie do Pna Henryka Kreuza
                  >
                  > Panie Heryku, czy obecnie mieszka Pan w Płocku i jest Pan aktywnym
                  > uczestnikiem naszego życia likalnego czy też o ile mnie pamięć nie myli
                  mieszka
                  >
                  > Pan gdzieś z dala od naszego miasta?

                  Prawdę powiedziawszy mieszkam i tu i tam.

                  > jeśli Pan nie mieszka obecnie w Płocku, co więcej od jakiegoś dłuższego czasu
                  > tu nie zamieszkuje to jakim prawem Pan tak dokładnie krytykuje to co u nas
                  się dzieje
                  >

                  Prawo do wyrażania własnej opinii posiadam takie samo jak Pan, a Pan takie samo
                  jak ja. Powiem więcej, każdy ma to prawo, nie tylko Pan i ja. I nikogo o zgodę
                  nie zamierzam pytać.


                  > o co mi chodzi a więc do czego zmierzam
                  > otóż na przykłądzie podam, mam brata, który od 1995 roku mieszka w Chicago i
                  > zawsze jak raz na 3 lata przyjedzie to mnie poucza co my /mieszkający w
                  > ojczyźnie jego/ spier..liliśmy o co on wie o tym jak tu jest aprawdę bo jeśli
                  > jego wiedza pochodzi tylko z gazet i tv satelitarnej to ja przepraszam i mam
                  w
                  > d..pie taką wiedzę. Jak on ma prawo pouczać nas o tym co mamy robić, skoro
                  nie
                  > ma go tu i tak naprawdę ma mgliste pojęcie o tym co tu naprawdę się dzieje,
                  > dobrze że chociaż jeszcze ma polski akcent, bo inaczej to bym go z rodziny
                  > dawno już wypisał.


                  Ja podam Panu inny przykład.
                  Gdzieś około roku 1990 w Płocku wynająłem firmę, która miała wstawić okna i
                  drzwi. Przyjechałem i patrzę oczom nie wierząc. Okna poprzestawiane miejscami,
                  a futryny drzwi wstawione tak, że 2 cm od pionu. Mówię pracownikom, co oni
                  odwalają z tymi futrynami, czyżby poziomnicy nie mieli? Oni na to: a po co nam
                  poziomica, my wstawili prawie wszystkie drzwi na tym osiedlu, było dobrze i
                  nikt nie narzekał. Powiem nawet, że byli bardzo poruszeni moją „bezczelnością”.
                  Wygoniłem to dziadostwo, firma musiała wstawiać jeszcze raz, a ja miałem na
                  osiedlu jako jedyny futryny wstawione prosto.


                  Co do istoty, to powiem tak: nikogo nie pouczam, wyrażam swoja opinię, a na
                  problemy najlepiej spojrzeć z dystansu, wcześniej poznając wszystko z bliska. I
                  tak jest w moim przypadku.

                  Wbrew pozorom, wiem sporo na ten temat, a w dniach 15-16 marca (a ostatnio w
                  listopadzie 2002) będę brał udział – jako zaproszony gość – w konferencji
                  samorządowej, m.in. razem z burmistrzami i Prezydentami Miast, a dotyczącej
                  m.in. tego problemu. Konferencja ma w rzeczywistości przybliżyć tym ostatnim
                  istotę bezpośrednich wyborów i zależności politycznej od wyborców, a nie
                  lokalnych partyjnych układów, przybliżając tego istotę i rozwiązania z innych
                  krajów, m.in. Austrii, Szwajcarii, Anglii.

                  > Panie Henryku mam nadzieję że dość jasno się wyraziłem, jeśli nie do mogę
                  > pokonwersować dalej.
                  >

                  Panie Piotrze, mam nadzieję, że ja wyraziłem się również jasno.
                  Jeżeli Pan chce pokonwersować, to proszę tylko na temat. Natomiast nie będę
                  Panu wyjaśniał, skąd każdy obywatel czerpie prawo do wypowiedzi.
                  • Gość: piotr Re: Gdzie rozdają prawo do wypowiadania się o Pło IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 17:06
                    nie przekonał mnie Pan,

                    pozdrawiam
                    Piotr
              • Gość: krzys Re: hkreuz IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 10:05



                Z całym szacunkiem - dalej twierdze ze to co piszesz , to mrzonki. Oczekiwalem
                odpowiedzi na moj post.Po dotychczasowych Twoich wpisach liczylem na ciekawa
                dyskusje - ale sie zawiodlem. Mylisz podstawowe pojecia i sam sobi przeczysz.
                Szkoda.
                • hkreuz Re: hkreuz 02.03.03, 13:07
                  Gość portalu: krzys napisał(a):
                  >
                  > Z całym szacunkiem - dalej twierdze ze to co piszesz , to mrzonki.
                  Oczekiwalem
                  > odpowiedzi na moj post.Po dotychczasowych Twoich wpisach liczylem na ciekawa
                  > dyskusje - ale sie zawiodlem.

                  Gdzie jest twoje stanowisko. Jak można dyskutować z kimś, kto nie przedstawia
                  swego stanowiska?


                  >Mylisz podstawowe pojecia i sam sobi przeczysz.
                  > Szkoda.

                  Gdzie? W którym miejscu?
                  Czy dajesz swojemu rozmówcy możliwość wyjaśnienia, zajęcia stanowiska?
                  Czy Twoja wypowiedź ma jakąkolwiek merytoryczną treść?

                  Rozmowa jest możliwa tylko wówczas, jeżeli wypowiedź jest merytoryczna
                  sformułowana w formie twierdzenia lub pytania. Myślę, że przyznasz mi rację, że
                  inaczej nie ma rozmowy, i niemożliwa jest wymiana dalszych myśli.
                • hkreuz Re: hkreuz 04.03.03, 20:00
                  Gość portalu: krzys napisał(a):

                  >
                  >
                  >
                  > Z całym szacunkiem - dalej twierdze ze to co piszesz , to mrzonki.
                  Oczekiwalem
                  > odpowiedzi na moj post.Po dotychczasowych Twoich wpisach liczylem na ciekawa
                  > dyskusje - ale sie zawiodlem. Mylisz podstawowe pojecia i sam sobi przeczysz.
                  > Szkoda.


                  Ale dlaczego nie przedstawiasz swoich racji?
                  Jak można bez tego prowadzić dyskusję?
          • Gość: matkoboska Re: Kto da więcej. IP: *.tel147.petrotel.pl 16.03.03, 22:32
            panie henryku, pan jest jak wątek z filmu "dyskrety urok burzuazji" nigdy nie
            wiadowmo o co panu chodzi, a w glowie same spiski, jakieś odlegle wspomnienia -
            urojenia,
            licze ze bedzie pan odwiedzal forum jak najczesciej a gdyby potrzebowal pan
            pomocy, niech sie pan nie wacha forumowicze pomoga.
      • Gość: Cycek Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: *.petrotel.com.pl 03.03.03, 07:32
        Bo to pijak i wierszokleta, bo kazdy wierszokleta to pijak... A
        z niego taki polityk jaki i wierszoleta...
        • Gość: kepek Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: *.miks.uj.edu.pl 03.03.03, 08:23
          Jezeli tylki p. Nawrocki bedzie robil, to co mowi to niech mu
          Pan Bog wynagrodzi. Co do losów klubu SLD-to im szybciej się
          ropzadnie to plemie zmijowe, tym lepiej.
    • Gość: Blady Konrad Wallenrod ??? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 10:07
      Tylko kto Litwa a kto Krzyzacy ??? ;)
    • Gość: Ewald Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: *.ruch.com.pl 06.03.03, 12:49
      Już dawno mówiłem, że należy eliminować z SLD ludzi klasowo i ideowo obcych. My
      nigdy tego towarzyszowi Nawrockiemu nie zapomnimy !
      • Gość: m Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: *.pt-2.petrotel.pl 24.04.03, 23:06
        Gość portalu: Ewald napisał(a):

        > Już dawno mówiłem, że należy eliminować z SLD ludzi klasowo i ideowo obcych.
        My
        >
        > nigdy tego towarzyszowi Nawrockiemu nie zapomnimy !

        drogi ewaldzie dlaczego uwazasz ze stach klasowo i ideowo jest obcy sld -
        przeciez ma pochodzenie chlopskie i kariere polityczna zaczynal w twoim
        ukochanym ZMS sadzisz ze sld to jakas socjaldemokracja?
        do jakiej klasy zaliczasz stacha ????
    • Gość: KOMUCH Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 08:15
      NIC NIE POWIEM BO DOBRZE ZROBIŁ A RESZTA SIE BOI ZE IM SIE NIE
      UDAŁO WIECEJ STOŁKÓW ZŁAPAC
    • Gość: Wielbiciel Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: *.petrotel.com.pl 13.03.03, 07:02
      Znam tego grafomana, z żoną mu się nie udało, dzieci nic nie warte, nieletnia
      kochanka musiała sie wyskrobać, próbuje polityki - ale też gowno z tego
      będzie...
      • Gość: wielbiciel prawdzi Re: Po wystąpieniu radnego Nawrockiego z klubu SL IP: *.pt-2.petrotel.pl 24.04.03, 22:53
        Gość portalu: Wielbiciel napisał(a):

        > Znam tego grafomana, z żoną mu się nie udało, dzieci nic nie warte, nieletnia
        > kochanka musiała sie wyskrobać, próbuje polityki - ale też gowno z tego
        > będzie...


        znam stacha z lat kiedy pracowal w chemiku zawsze to byl prawym towarzyszem i
        to co piszesz to same kłamstwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka