henrykkreuz
26.03.03, 16:07
Pan Jan Nowak Jeziorański (w Rzeczypospolitej 25.03.03, "Jak przezwyciężyć
słabość") twierdzi, że "Jedynym przekonującym argumentem przeciwko
wprowadzeniu jednomandatowych okręgów wyborczych jest obawa, że poza
parlamentem mogą znaleźć się wybitni przywódcy, politycy, którzy nie są
znani, albo nie mają własnego, lokalnego zaplecza. Może zaradzić temu
mieszany system wyborczy. Na przykład 2/3 posłów byłoby wybieranych w
okręgach jednomandatowych, a 1/3 z listy ogólnokrajowej."
Zadaniem Pana Jeziorańskiego wybory JOW są najlepsze i tylko one mogą
naprawić Państwo i zgoda, ale jego zdaniem super też są "wybitni przywódcy",
którym powinno być zapewnione wejście do sejmu poza super ordynacją wyborczą
tj. tylnymi drzwiami.
Panu Jeziorańskiemu odpowiadam tak.
Szanowny Panie Jeziorański, Pan doskonale wie, że:
- prawdziwy przywódca wchodzi do sejmu głównym wejściem siłą poparcia
wyborców.
- prawdziwy przywódca nigdy nie chciałby wejść do sejmu tylnymi drzwiami,
ponieważ ze wstydu by się spalił.
- dla wybitnego przywódcy nigdy nie ma problemu z uzyskaniem poparcia
wyborców, bo On już je ma lub wie, że będzie je miał i kiedy.
- człowiek bez poparcia wyborców, to w ogóle żaden przywódca, to jak może być
wybitnym przywódcą.
Rozumiem Pana stanowisko tak, że dla utrzymania narodu w zależności i do jego
ubezwłasnowolnienia wystarczy zepsuć parlament w 1/3 części, ponieważ
podobnie jak jabłko zgniłe w 1/3 części zdrowym nigdy być nie może, ponieważ
jutro zgnilizna obejmie je całe.
Z poważaniem
Henryk Kreuz