jan_trzeci
25.10.06, 23:10
Ci, którzy sądzili, że płockie SLD się odmieniło z chwilą przejęcia władzy
przez młodych srodze się zawiedli. Niezrozumiała niechęć do wystawienia
wspólnego kandydata na prezydenta z innymi partiami i stowarzyszeniami, co
zapobiegłoby drugiej kadencji obecnego nieudacznika z PiS-u, zaczyna być
zrozumiała, kiedy spojrzeć na samorządowe listy tej partii. Brat dużego
Wojtka na prezydenta. Szef partii na radnego, jego teść takoż, a żona na
radną wojewódzką. Zawsze jest szansa, że ktoś z rodziny się załapie. A może
wszyscy, jak dobrze pójdzie. Nic to, że kandydat na prezydenta nie ma nic
wspólnego z lewicą. Ma za to bliską sobie osobę ulokowaną w biurze poselskim
pani J. Szymanek-Deresz, a to ona teraz rozdaje kart. Szkoda tylko, że nie ma
żadnego rozeznania o panujących w Płocku układach i świadomie czy nie, ale je
firmuje. Wciąga jeszcze w to sympatycznego posła Kalisza, który rekomeduje
Piotra N. na prezydenta wychwalając go pod niebiosa, widząc go pierwszy raz w
życiu. To pani poseł będzie odpowiedzialna nie tylko za klęskę lewicy w
wyborach samorządowych, ale za drugą kadencję M.Milewskiego. Bo tak to
wszystko się skończy. Szkoda Płocka. Bo jak pisze na swoich bilbordach ciągle
jeszcze marszałek województwa "Płock zasługuje na więcej [niż] Adam Struzik".
Panie Iwaniak. Jeszcze czas na opamiętanie. To, co pan robi to nie tylko
nepotyzm. To głupota i ślepota polityczna.