kwisniewski
04.03.07, 21:51
A. MIchnik:
Powtarzam: "jednocząc ich w związek wspólny Polaków" - Zygmunta Padlewskiego,
bohaterskiego przywódcę powstania przeciw Rosji, i Aleksandra Wielopolskiego,
śmiertelnego wroga konspiracji, który ogłosił brankę do wojska, by powstanie
uniemożliwić.
Polskie rozrachunki z historią pozostaną jeszcze na długo otwarte. Do dziś
spieramy się o sens powstań narodowych w XIX w., o ocenę zamachu majowego,
procesu brzeskiego czy Powstania Warszawskiego. Będziemy też spierać się o
stan wojenny. Jednak czas najwyższy zakończyć porachunki kryminalne. Niech
prokuratorzy ścigają korupcję, złodziejstwo, mafie i napady bandyckie, a nie
przeciwników politycznych sprzed ćwierćwiecza. Niechaj znakiem rozpoznawczym
polskiej demokracji nie stanie się duch odwetu, lecz zmysł miłosierdzia
Myśl o pisaniu historii na użytek bieżących potrzeb politycznych czy
koteryjnych formułował Piłsudski również znacznie ostrzej. Porównując czas
powstania styczniowego z własną epoką, zauważał z goryczą: "Rok 1863 stał na
rubieży. Jeszcze wtedy polskie struny brzmiały jednem brzmieniem ze strunami
całego świata. Polska nie była zaściankiem rzuconym w kąt, szmatą, którą
poniewierano, o której starano się zapomnieć. Małość Polski późniejszego
pokolenia, jakżeż daleko odbiega od wielkości Polski w tamtej epoce!". "W
chwili, gdy w roku 1914 - objaśniał Piłsudski - godzina dziejowa początek
Polski wydzwaniała (...), wszyscy Polacy poszli na służbę do swoich zaborców".
----
Od kilku lat z różnym nasileniem promuje się religię eksperymentalną tj.
mieszankę Biblii, Koranu, Talmudu itd. Religia uniwersalna miałaby zastąpić
dzisiejsze zasady wiary.
Podobnie od kilku dni promuję się uniwersalną historie Europy - już
eksperymentalne książki historyczne są wydawane w Europie. Prawdziwa historia
jest jedna.
Dobro i zło; prawda i fałsz - kto nada temu prawdziwe treści a nie bedzie
manipulował słowami dla swoich potrzeb.
Czy znowu dojdzie że wszyscy Polacy poójdą na służbę do swoich zaborców".