Dodaj do ulubionych

Dożywocie w piwnicznych magazynach?

16.04.07, 20:19
Dziękuje Panu Chlewińskiemu za ten artykuł, w zwięzły sposób pokazał jaką
wartość ma sztuka "naiwna" w Polsce...Myślę,że czas najwyższy pokazać jaką
wartość ma ta sztuka w Płocku, trzeba zapewnić jej należyte miejsce w
krajobrazie kulturalnym naszego miasta. I to nie tylko dlatego, że jest
tworzona w "płockim zagłębiu" i trzeba się nią "chwalić", ale również
dlatego, że jest to prawdziwa twórczość. Twórczość ludzi, którzy być może
poprzez swoje niedostatki/niepełnosprawność/ potrafią poprzez swoje dzieła
prowadzić dialog z rzeczywistością, naturalny, nie skażony sztampowością i
kłamstwem. A o prawdę w dzisiejszym świecie tak trudno, konformizm i
konsumpcjonizm wyznacza nam działania. Inaczej jest w przypadku ludzi, którzy
sztukę naiwną tworzą.Trzymam kciuki za stowarzyszenie "Oto ja".
Obserwuj wątek
    • tzelnick_roosso Specialite de la maison 16.04.07, 21:02

      ”Warto wstąpić na Śląsk, gdzie się dużo dzieje” pisze p. Chlewiński. Ja bym
      dodał warto brać przykład ze Śląska, który dba o swoje dziedzictwo kulturowe,
      które je dostrzega, czuje gdzie bije jego serce. Serce, którego często brak
      decydentom, kiedy stają wobec rzeczy, których nie tyle nie rozumieją, co
      zrozumieć nie chcą, nie starają się. Albo inaczej... bo przecież nie o rozum tu
      chodzi, tylko o czucie o pewien poziom wrażliwości i otwarcia na rzeczy piękne
      i czyste. Liczy się też umiejętność patrzenia ponad horyzont, umiejętność
      wizualizowania przyszłości przez pryzmat tego co mamy. Nie da się kupić marzeń,
      stworzyć klimatu z półproduktów aportowanych przez zewnętrzne agencje. Jeśli
      ktoś stawia na „weekendowość”, na rzeczy krótkotrwałe, na imprezy jednodniowe,
      które kosztują tyle co utrzymanie placówki takiej jak, np. płocka galeria, a
      ich wartość artystyczna jest co najmniej wątpliwa, błądzi. Bo trwałych wartości
      trzeba szukać w środku, w ludziach tu żyjących w miejscach, a potem pomyśleć
      jak to umiejętnie sprzedać. Jak zrobić z tego specialite de la maison.
      Wystarczy wspomnieć sytuację z themersonowską kolekcją (wątek podkreślany
      wielokrotnie przez GW, również w ramach „Przystanku Płock”) bezpowrotnie
      zaprzepaszczoną na rzecz wspomnianego Śląska...
    • Gość: fan Re: Dożywocie w piwnicznych magazynach? IP: *.c247.petrotel.pl 17.04.07, 09:29
      Zgadzam się z obydwoma wpisami. Obserwuję losy prac z Oto Ja i działalność
      Stowarzyszenia. Od dawna nic mnie tak nie "wzięło" w malarstwie akademickim czy
      profesjonalnym czy jak je tam zwać jak właśnie ploccy outsiderzy ze swoją
      wrażliwością, szczerością i autentyzmem no i talentem. To w tym mieście coś
      rzeczywiście wyjątkowego i wartego wsparcia. Trzymam kciuki za stowarzyszenie
      • Gość: kolo Re: Dożywocie w piwnicznych magazynach? IP: *.eranet.pl 18.04.07, 09:53
        Ja tez trzymam kciuki musi sie to udać, trudno znaleźć w Płocku coś, na co
        można postawić i wiadomo, że to przyniesie korzyść temu miastu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka