Nafciarze - farciarze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 23:08
No nie powiem - nie tyle dobry, co trafny artykuł. NIGDY nie mieliśmy dobrej
prasy, bo zbyt często przeszkadzaliśmy lepszym i większym.

Jutro WSZYSCY na mecz !!
    • Gość: Piotrek Panie Bandych Brawo !!! Bardzo dobry artykuł !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 07:47
      nawet nie trzeba uściślać dlaczego, bo prawdę widać od razu
    • Gość: wojtek Re: Nafciarze - farciarze IP: 212.160.172.* 17.04.07, 08:30
      jedna uwaga. wystarczy być dobrym solidnym zespołem a wszystko uległoby
      zmianie. Jak nas mają oceniać. awans, spadek, awans, spadek. Puchar, 4 miejsce
      i puchary, i teraz dno tabeli. A odra ? No cóż. Środek tabeli i nieoczekiwane
      zwycięstwa: w Krakowem w Pucharze Ekstraklasy, z BOTem w lidze. A my co ? nic.
      Może dzisiaj. Chociaż nie sądzę.
      • Gość: lex Re: Nafciarze - farciarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 08:43
        Zasłużyliśmy sobie grą , postawą na boisku , zaciagiem obcych graczy co wplywa
        na wizerunek klubu, no i cenami paliw...
    • Gość: DARK TRUE TRUE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 09:31
      Największy przykład że wszyscy a zwłaszcza telewizja opanowana przez legię nas
      nienawidzą jest taki, że według nich to, że przypadkiem korzystamy na spadku
      klubów uczestniczących w korupcji jest większym grzechem niż korupcja tych klubów!
      Szacunek możemy zyskać dobrą grą, ale to trudne gdy sponsor strategiczny wbija
      noże w plecy.
      • Gość: fan Re: TRUE TRUE IP: *.c153.petrotel.pl 17.04.07, 09:40
        nie bluzgaj na sponsora bo bez Orlenu nic byś tu nie miał
        • Gość: DARK Re: TRUE TRUE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 10:29
          Ten klub może i powstał dzięki "Płockiej Petrochemii" a wkrótce przestanie
          istnieć dzięki "warszawskiemu orlenowi"
          A nazywanie tego co robi w Płocku Orlen sponsoringiem obraża inne firmy które na
          poważnie podchodzą do sponsoringu różnych dyscyplin sportowych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja